Dodaj do ulubionych

Żyjemy :)

29.10.20, 20:38
Cześć Kochane, Kochani!

Nie wiem czy nas pamiętacie, ale żyjemy smile Bumbitek ma już 15 lat i jest takim starutkiem, ostatnio bardzo się pogorszył jego stan, choć stajemy na głowie, żeby mu pomóc. Mellow jak zawsze w formie, przytulas jakich mało. Pozdrawiamy cały zakątek ♥

Obserwuj wątek
      • anaiss Re: Żyjemy :) 30.10.20, 12:42
        Dziękujemy smile
        W naszej klinice otwierają oczy ze zdumienia, że on taki już wiekowy wink ale jest biduś, chodzi już w domu w pieluchach, bo ma spory problem z nietrzymaniem moczu. Najgorsze są jednak problemy z układem ruchu, a jakieś przypadkowe "drobiazgi" typu zapalenie pęcherza bardzo już go osłabiają....
        • basia_2804 Re: Żyjemy :) 30.10.20, 17:30
          pamiętam wątek Mellowa jak dziecięciem był i chyba było zdjęcie na tej samej półce jak mnie pamięć nie myli, taki długołapy był smile Piękny facet z niego smile Dużo zdrowia dla zwierzaków i dużo siły dla Bumbitka ...
          • anaiss Re: Żyjemy :) 02.11.20, 10:58
            Dziękujemy, Basiu ♥

            Mellow jak przyszedł do mnie to był taki sznurek ha ha. Na zdjęciach tego nie widać, ale futro miał wymarniałe i w ogóle trzeba było go doprowadzić do stanu bardziej kociego wink

            On jest kotem podbijającym wszystkie serca: odważny, łagodny, i 100% słodziak.
                • wiesia.and.company Re: Żyjemy :) 12.11.20, 20:46
                  Oj, jak miło Was widzieć! Cieszę się, że jesteście razem i w świetnej komitywie, w rodzinnym łożu smile Smutno, że powoli wycieka energia i zdrowie... Ale dla dużego psa taki wiek to powód do satysfakcji dla opiekuna. I dla noszącego godnie te lata wink Trzymajcie się jak najdłużej! smile
                  • anaiss Re: Żyjemy :) 18.11.20, 10:22
                    Wiesiu, dziękujemy ♥ Muszę Ci szczerze powiedzieć, że wspominam raz po raz Twoją pomoc przy adaptacji Mellowa i cenne rady dotyczące poskromienia jego zaborczości, które świetnie zadziałały. Co dziwne dla mnie w domu tymczasowym przebywał w stadzie i z tego, co wiem, był dobrze zsocjalizowany. U mnie natomiast domagał się stuprocentowej uwagi tylko dla siebie i zachowywał się bardzo nie w porządku w stosunku do Robina.
                    Ale musiałybyście go widzieć, gdy wdrożyłam te metody wychowawcze smile Jaka obraza, jaka frustracja! Na szczęście szybko się poprawił w zachowaniu smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka