babcia47 22.09.21, 09:13 Odszedĺ nad ranem. W ciągu 12 godzin dosłownie zniknął w oczach, rano mieliśmy być u weta. Nic nie wskazywało, ze sytuacja będzie miała tak tragiczny finał . Jeszcze do mnie to nie dociera. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
barba50 Re: Pusiol za TM 22.09.21, 12:07 Bardzo mi przykro. Nie wiem czy to lepiej dla Pusiola, że odszedł tak znienacka. Dla Ciebie na pewno ból i strata. Jego już nic nie boli. Przytulam. U mnie koty też chorują. I nie idzie ku dobremu Odpowiedz Link
babcia47 Re: Pusiol za TM 22.09.21, 13:29 Na razie przeszedł mi, chyba, szok i jestem na etapie " ale jak to? " . Przypomniał mi się wiersz Szymborskiej Kot w pustym domu, który zaczyna się " umrzeć- tego nie robi się kotu" .. A ludziowi można? Odpowiedz Link
babcia47 Re: Pusiol za TM 22.09.21, 13:56 Najgorsze są drobiazgi i nagła pystka. Poszłam do toalety i nikt mi nie towarzyszył, usiadłam na kanapie i nikt nie przeszedł zrobić mi baranka. Mała kota, ulubienica Pusiola zaszyła się na piętrze i nawet nie schodzi od rana. Stara zawsze suę go bała i często się bili ale widać, ze też jest w żałobie Odpowiedz Link
babcia47 Re: Pusiol za TM 22.09.21, 14:14 Spał ze mną w nocy i zastygł w takiej pozycji, ze momentami idę sprawdzić czy oddycha choć to bez sensu. Mam ograniczone możliwości fizyczne, więc czekam na syna by mi pomógł wykopać grób, ko mimo chęci nie daję rady. Wygląda jakby spał. Miałam napisać co ja zrobię bez niego... będę żyć ale to życie będzie dużo gorsze. Sorki, ze się wywnętrzam ale to mój sposób na odreagowanie bólu, jest mi bardzo źle Odpowiedz Link