15.12.04, 11:45
My przywiązujemy żyłką do karnisza.
Jeśli chcemy, żeby stała.
Bo jakbyśmy chcieli, żeby leżała, to nie trzeba przywiązywać.
Z Trójcy tylko Tutek, wie co to choinka, tak się złożyło.
Dziewczęta nie są jeszcze poinformowane, że takie cudo istnieje.
Plus oczywiście stojak z pojemnikiem na wodę - najlepszy wodopój na świecie!
Obserwuj wątek
    • pierozek_monika Re: Choinka 15.12.04, 13:58
      smile))) to jeszcze się musisz zatroszczyć o bąbki, bo tak fajnie się po choince
      wspina......
      • corrina_f1 Re: Choinka 15.12.04, 14:04
        Ja z przerażeniem myślę, co się stanie z choinką w tym roku... Śp Fifuek miał
        choinkę w tzw powazaniu, po 14 latach mu delikatnie mówiąc wisiała, natomiast
        półroczna Figa i Tiger, urwisy jakich mało, które na oczy drzewa nie widziały,
        rozniosą choineczkę z całą pewnością na strzępy !!
        BOJĘ SIĘ !!!

        Kasia
        • pierans Re: Choinka 15.12.04, 14:32
          Sznurek i do karnisza, zaprawdę powiadam wam!
          Jeszcze dodatkowo w stojak kamienie polne - dla przeciwwagi.
          My zrezygnowaliśmy z lamety - zjadają, bestie, i robią srebrne kupki. No i była
          ona WSZĘDZIE.
          • yanga Re: Choinka 15.12.04, 14:38
            A co z lampkami? W zeszłym roku, kiedy MacDaemony były malutkie, baliśmy się
            założyć lampki. W tym roku jeszcze się zastanawiam, w zasadzie trochę się
            uspokoiły, ale jednak...
    • ptasia Re: Choinka 15.12.04, 18:21
      a co ma zrobić ktoś, kto nie ma karnisza??
      Ptasia z Bicademonem, który codzienne rano od 2 dni taranuje drzwi sypialni
      (ŁUP! ŁUP!)
      • anetta Re: Choinka 15.12.04, 19:15
        kot Kacper w młodości wspinał się na drzewko, ale z wiekiem rezygnuje z tej
        przyjemności. Natomiast bardzo aktywnie używa "pieńka" choinki jako drapaczki,
        a tekturowa, rozkładana szopka służy mu za bardzo wygodne legowisko.
        Oczywiście, kiedy w niej "uwali" swoje ponad 6-kilowe cielsko, szopka zamienia
        się w płaską tekturkęsad Regularnie, co roku tracimy też kilka bombek dziwnym
        trafem potrąconych w szalonym biegu........Jak dobrze być właścicielem kota,
        one tak ubarwiają naszą szarą egzystencję!
        • kasia721 Re: Choinka 15.12.04, 21:53
          Kot Zośka w tamtym roku próbował ściągnąć łańcuchy i wdrapywać się po niej ale
          ogólnie mówiąc choinka przetrwała w stanie dobrym. Zobaczymy w tym roku smile))
      • wave32 Do Pierans i Ptasi. 15.12.04, 19:19
        Witajcie.
        Bardzo Was proszę - wklejcie linki do zdjęć Waszych futrzaków w wątku
        Koty-Foty.
        Macie super zwierzęta. Muszą się znależć w naszej galerii.
        Pzdr.
    • umfana Re: Choinka 15.12.04, 22:14
      Nadchodzi ciężki okres!
      Choinka zwonu będzie fruwała po pokoju.Jest sztuczna i ma bąbki też nie
      tłukące, więc...W ostateczności Kociepanny dostaną szlaban na duży pokój.Pozdr!
    • weekenda Re: Choinka 16.12.04, 10:56
      Ja to nawet boje się mysleć co zrobi Agacik... Kicia lekceważy drzewko, Rudi
      juz wie, że igiełki kłują a bombki tylko chwilke sie turlają a potem jest tylko
      dużo biegania, sprzątania i krzyków typu "Rudeczku zostań - szkłoooo !!!" ale
      Agacik-Gagacik ???? Wszędzie go pełno i wszystko jest taaaakie ciekawe....
      pozyjemy, zobaczymy wink))
    • basia553 Re: Choinka 16.12.04, 20:12
      Z niejakim wstydem przyznaje, ze ze wzgledöw egoistycznych rezygnuje juz drugi
      rok z choinki. Bo nie chce mi sie co chwila zrywac z przerazeniem celem
      ratowania kotköw i choinki. A niech tam! One - 1,5 i 2,5 roku, choinki nie
      znaja, wiec nie bedzie im chyba przykro. A ja to przezyje. Bede miala troche
      spokojniejsze Swieta. Ale troche mi wstyd, ze odbieram im taka radoche....
    • skibi.i Re: Choinka 16.12.04, 21:27
      Mój kocurek przez pierwsze lata życia przeżywał choinkę - a propos podaję
      sposób na bombki: nisko wieszać te brzydkie,które lepiej żeby się wreszcie
      stłukły.Bo wiadomo - bombki służą do bimbania.Najmilej (mimo wszystko)wspominam
      rok, w którym namiętnie szatkował choinkowe łańcuchy - człowiek wstawał rano i
      znajdował rozwłóczone po chacie 10-centymetrowe fragmenty ex-łańcucha.Do końca
      sezonu nie uchował się ani jeden łańcuch.Teraz według tabeli u weta kocio ma
      ponad 60 lat więc choinka nie jest czymś dla czego warto otworzyć oko i zejsć z
      fotela.
      2,5-letnia dziewczynka ma na koncie kilka bombek, ale jej prawdziwą
      namiętnością jest dobieranie się do czekoladowych bombek (miałam takie sprzed 5-
      lat a koci i tak smakowały).Staje toto pod choinką i weszy gdzie jest
      czekoladka,a potem wyczeka gdy nikogo nie ma i częstuje się -przezabawne.
      • oxygen100 Re: Choinka 17.12.04, 11:03
        Moja Bipi juz zna choinke, ale obawiam sie ze moze jej nie pamietac. Miala
        wtedy 2 miesiace. Ale zabawe mielismy w domu przednia. Jak tylko ubralismy
        choinke koteczka baardzo dokladnie ja obejrzala. Wyszlismy z domu na 2 godziny
        a jak przyszlismy to na podlodze byly tylko pieczatki z jej lapek, bo przeciez
        ziemia w doniczce byla taka fajnie mokra i trzeba sie bylo nia troche pobawic.
        Na podlodze lezala jeszcze potluczona bombka, a w kocim domku wywleczony
        lancuch, ktory wedrowal tam zawsze ilekroc panstwa nie bylo w domu. Ciekawe co
        bedzie w tym roku, bo kota jest duzo bardziej pomyslowa no i wieksza, wiec
        wyzej siegnie, hehe.
    • karorka Re: Choinka 17.12.04, 21:40
      u mnie na szczęście spokój. Koty dorosłe i (czasem) poważne więc do poziomu
      (pionu - he he) choinki się nie zniżają. Jednak pewna znajoma była szczęśliwą
      panią pewnego kocura, który do choinki pałał niezdrową wręcz namiętnością.
      Ponieważ bał się przy tym odkurzacza, i to w każdym jego przejawie i części,
      Państwo wpadli na genialny pomysł położenia pod choinką rury od odkurzacza i
      problem namiętności się rozwiązał.
      Ot, taka niekonwencjonalna dekoracja świąteczna...
    • josei Re: Choinka 19.12.04, 21:19
      och kochani jak ja wam dziekuje za dobre rady.W zeszłym roku jak przygarnęłam
      kotke ze śmietnika to zrezygnowałam z choinki bo maluch był i nadal jest
      totalnym łobuzem i wszystko co sie udało w nowymmieszkaniu zniszczyć to jego
      dzieło. Wiec mysle że moje obawy były słuszne. Od sierpnia mam druga kotke
      która mi podrzucili i ona jest takim małum grzeczniutkim ciapusiemsmile Ponieważ
      Brawunia jest starsza o rok to uznałam ze w tym roku zaryzykuje z choinka może
      ja oszczedzi bo jej ataki niszczycielskie sie uspokoiły. I co? Kupiłam sobie
      choinke dzis, postawiłam w przedpokoju żeby sobie obejrzały. No i ku mojemu
      wielkiemu zdziwieniu Brawunia olała drzewko obwąchawszy nowy nabytek ale mała
      kicia jakby diabeł w nia wstąpił.Włazi mi na drzewko obgryza i nie przeszkadza
      jej kłująca gałażkasmile I przywiąże drzewko do karnisza bomaluch ma tendencje do
      tycia i robi się ciężkismile
    • aankaa Re: Choinka 19.12.04, 22:31
      póki kicia była mała choinka ... wisiała na haku na suficie smile
      przy okazji odpadł problem gdzie zmieścić szeroką choinkę w niedużym pokoju
    • lol21ndm Re: Choinka 20.12.04, 09:43
      Nie mam pojecia co bedzie, bo choc kocie ma 6 lat, to lubic bardzo sie bawi.
      Pojecia nie mam, bo Shadow jest z nami dopiero od miesiaca. Najbardziej boje
      sie nocy wigilijnej; chce zostawic noca prezenty dla mojego malego dziecka (4
      lata) i boje sie, ze kocur je przez noc rozpakuje... Chyba zaryzykuje i
      zostawie je dopiero rano z nadzieja, ze dziecko mi sie wczesniej nie obudzi...
      Druga sprawa to to, ze Shadow spi przez caly dzien, a noca rozrabia, przy czym
      nie ma wstepu do sypialni (potrafi sie czasem dobijac drapiac lapami w dywan
      pod drzwiami). Teraz pewnie nie bedzie drapal, bo bedzie mial nowa zabawke... uncertain
    • kasikk Re: Choinka 20.12.04, 10:36
      Tutas zna choinkę i bombki - bestia, ściąga je tak zgrabnie, że żadna się nie
      stłukła, a na choince zistaje wieszaczek
      następnie po świętach pani wyciąga hurtowe ilości bombek zza szafy wink)
      Manieczka będzie widzieć choinkę po raz pierwszy i... trochę się obawiam,
      ale ona ma prawie dwa lata, więc może nie bedzie kataklizmu... ??
    • ptasia Re: Choinka 22.12.04, 21:57
      taaa. nie wiem, czy nasza dotrzyma do 3 Króli. może dobrze, że po drodze kot +
      my wyjedziemy... zresztą vide zdjęcia:
      Bica
      te zaczynające się od "Choinka"
    • polomel Re: Choinka 23.12.04, 11:56
      No i się zaczeło. Do tej pory mijał choinkę bokiem ewentualnie pod nią spał ale
      w tym roku przeszedł sam siebie. Wspina sie po niej i układa sie na gałązkach
      do snu robi przy tym tyle ambarasu ( bo wszystko spada) jak go zdejmuje (a nie
      jest to łatwe) to mnie jeszcze gryzie. W nocy zamykam drzwi do pokoju i
      zastawiam bo sam sobie otwiera ta tak okropnie miałczy jakby Go ktoś obdzierał
      ze skóry. Nie pomaga nawet spryskiwacz. Jak mam go zrazic do choinki?? Pomocy.
      • pierans Re: Choinka 23.12.04, 12:34
        > układa sie na gałązkach do snu
        Hyhyhy. Zdjęcie poproszę!
        • naka Re: Choinka 23.12.04, 15:43
          Ja juz wielokrotnie pisalam o igraszkach choinkowych mojej Kici !!!! Ale co roku jest choinka i co roku jest krzywa - moze Kicia taka lubi??? Pod choinka sa rozne swiateczne akcesoria i Kicia bardzo lubi poruszac sie pomiedzy nimi !!!Wyciagac sie wzdluz pnia choinki, poruszac babeczke, zrzucic Mikolaja a ze srebrnego lancucha robi sobi sylwestrowy stroj !!! Wuglada wtedy przeuroczo !!!
          W koncu tylko raz w roku jest taka atrakcja !!!
    • abranova Mój kot dziś przeszedł sam siebie 23.12.04, 20:52
      Mój kocurek w zeszłym roku jako 4 miesięczny młodzik przeżył pierwsze Święta i
      było w sumie nieźle: tylko ze 2 zbite bombki, troszke gryzł gałęzie sztucznej
      choinki, ze srebrnych łańcuchów z rezygnowałam. I drzewko przetrwało, zreszta
      jest malutkie.

      Dziś ubierałam choinkę i też było w miarę spokojnie. Powąchał, potaczał troche
      ozdoby, pogryzł łańcuszek z korali, coś mi się tam kręcił na dywanie, ale
      specjalnie nie przeszkadzał. Ale kiedy ustawiłam choineczkę i chciałam zapalić
      lampki okazało się, że nie mam czego wsadzić do kontaktu. TEN DIABEŁ ODGRYZŁ
      WTYCZKĘ DO LAMPEK!!! Ręce mi opadły po prostu smile))) Już mi się nie hcciało
      rozbierać choinki, bo światełka oczywiście na samym spodzie. Trudno, choinka
      bedzie stała ciemna...
      • pierans Re: Mój kot dziś przeszedł sam siebie 24.12.04, 12:12
        No no, półdiable weneckie
    • yanga Re: Choinka 26.12.04, 12:30
      Jest II dzień Świąt, a Mufek dotąd ściągnął tylko papierowego jeża i jedną
      bombkę, która zresztą się nie stłukła. Po przewieszeniu wyżej - w zasadzie
      panuje spokój. Od czasu do czasu podchodzą ostrożnie i obwąchują, albo
      przeciskają się między choinką a ścianą, trącają łapką pawie oczko (bo wisi na
      dłuższej nitce i tak fajnie się bimba), ale żadnych zniszczeń. Anielskich
      włosów w ogóle nie wieszaliśmy (wszystko ma swoje granice)i zdecydowaliśmy nie
      zamykać na noc drzwi, żeby nie myślały, że to jakaś prowokacja.
    • utrapieniec Re: Choinka 28.12.04, 23:36
      Już po świętach, a choinka jak stała tak stoi. To już drugie Święta Nikiego z
      choinką. Właściwie żadnych zniszczeń. Na dole muszą jednak wisieć dzwoneczki. W
      ciągu dnia służą do bimbania, a w nocy do biegów. Dzwoneczek należy zdjąć
      delikatnie, a następnie biegać ile sił po mieszkaniu. Po nocy odłożyć zabawkę
      pod choinką i domagać się rano ponownego powieszenia. Próbowałam powiesić
      dzwonki wyżej, ale była awantura - wrzask taki, że drugi raz nie próbowałam. I
      tak już 5 dni. Oprócz tego obgryzamy gałązki w ramach poprawy trawienia.
      • kocianna Re: Choinka 31.12.04, 23:21
        Bombki atłasowe, nie szklane, gwiazda ze słomek, reszta to pierniczki - i -
        UWAGA - świetnie podziałało - plasterki cytrusów. Nie podoba im się specjalnie
        ten zapach, więc się nie wdrapują. W tym roku choinka jest wyjątkowo gęsta i
        puszysta, szczególnie na dole, i świetnie można się tam bawić w chowanego i
        ganianego. Efekt - trzeba było jednak przywiązać...
        Generalnie Leoś wie, co to choinka, no i w słusznym wieku ok. 6 lat nie chce mu
        się nią zajmować... a Figiel robi to, co robi Leoś.
        Zobaczymy za rok, będziemy mieli 11-miesięczne dziecko i nową koteczkę, o ile
        urodzi nam się chłopak, bo nie dam sobie rady sama z 4 facetami... a koteczka
        będzie dla mnie na Gwiazdkę.
        Ciekawe, czy choinka to przeżyje?
    • lady68 Re: juz nie mam choinki 03.01.05, 12:19
      zbiła pare bombek, zjadała lampeczki i dwa sznury przestały świecić. Myślałam
      że ją prąd kopni,e ale gdzie tam... strzelały w ząbkach nawet coś tam iskrzyło
      ale i tak to nic nie dało.
      Jak zaczęła wchodzic na drzewko, nie wytrzymałam i zaczełam ja ściągać, broniła
      sie jak lwica. Widocznie uważała że to jej drzewko. Po paru dniach choinka
      wyglądała okropnie więc ją rozebrałam. Mam nowe lampki powieszone na balkonie i
      łańcuch na kinkiecie z bombkami. Zawsze to jakas namiastka choinki smile
    • yanga Re: Oświadczenie MacDaemonów 08.01.05, 17:45
      Niniejszym oświadczamy, że babcia sama wyniosła wczoraj to drzewo, które dwa
      tygodnie temu przywlokła do domu. Nic nie rozumiemy, o co ten krzyk na forum:
      MY byliśmy grzeczni!!! Niczego nie stłukliśmy, lampki do końca się świeciły, a
      w ogóle są w domu ciekawsze rzeczy - na przykład puste pudła. Drzewa to my mamy
      w ogródku, tam są sroki i sikorki, można się na nie czaić, a takie, co stoi na
      bufecie, to my mamy w nosie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka