zettrzy
27.02.05, 18:06
miauu!
koty, czy wy cos robicie zeby zapewnic sobie dobre uklady z waszymi ludzmi?
staracie sie stworzyc z nimi wiez, wzbudzic w nich poczucie przynaleznosci do
naszej grupy domowej?
Ja wkladam duzo wysilku w budowe wspolnoty. Zawsze staram sie uczestniczyc we
wszystkich zajeciach ludzi. Jak ona bierze sie za sweter na drutach, to ja
zaraz przychodze i pomagam jej wyciagac wloczke z motka. Albo jak cos chce
uszyc, to sie klade na ten material, a potem juz na poszczegolne pociete
kawalki, zeby jej przekazac jakos ze to nasze wspolne zajecie. No, musze
powiedziec, ludzie jakos ciagle sa dzicy i bardzo trudno ich ucywilizowac - ja
moje proby nawiazania pelnego kontaktu po prostu irytuja. Do tego nie biega ze
mna po mieszkaniu, nie sciaga dywanikow i nie skacze po meblach, choc staram
sie ja do tego zachecic. Nie trace jednak nadziei i ciagle proboje od nowa.
W nocy udaje mi sie wylapac momenty kiedy ona lezy spokojnie, i wtedy
podkladam sie obok, i tak ja pac lapka po policzku, albo obmacuje jej nos...
albo, to lubie najbardziej, tre noskiem jej nosisko. Ona sie wtedy odwraca.
Wyraznie ma jakies problemy z dziecinstwa, bo przeciez inaczej przyjmowalaby
moje proby zblizenia z entuzjazmem.
koncze, bo poczytalem te watki o reklamach zarelka i poczulem ze musze cos
przegryzc.
Pozdr. - mrauu! dachowiec F.