Dodaj do ulubionych

transporterek a pogoda

17.03.05, 06:21
za pare dni jade po kota. ktos mi pisal, zebym uwazaa, by nie wyziebic
zwierzaka pdoczas pzewozenia go.. no wlasnie... co zrobic, by nie wyziebic?!
do transporterka wloze oczywiscie koc/ reczniki, no ale bedzie mu wialo i
tak...
i czy kupic szelki na podroz( zeby kot nie siedzial w transporterku, ale np.
u mnie na kolanach)? jeslitak,czy one sa jakies regulowane, czy np tylko dla
malych kotow?
help...smile
Obserwuj wątek
    • almale Re: transporterek a pogoda 17.03.05, 08:33
      ja tydzien temu przywiozlam Kicie w kartonie, nagle wypadlo i nie mialam nic
      innego.. ale w pociagu prawie 3h kicie trzymalam na rekach albo chodzilam za nia
      po przedziale, czasami sama wchodzila spowrotem do pudelka, ale caly czas bylo
      otwarte. Teraz przyzwyczajam ja do szelek - sa one regulowane, bardzo fajny
      pomysl, jak sie bawi to nawet ich nie zauwaza. Mysle ze jesli Kot nie jest
      przyzwyczajony do podrozy to lepiej miec z nim kontakt zeby nie czul sie
      osamotniony. Mozna tez zapytac u weterynarza o jakies tabletki (uspokajajace?)
      na podroz.
      zycze milej podrozy!
      • aureliana Re: transporterek a pogoda 17.03.05, 13:32
        no tak, ale bede musiala z tym kociakiem tez troche przejsc na swiezym
        powietrzu!
        aktualnie pogoda jest w maire ok, ale jak np. bedzie wialo, mroz etc?smile nie
        chce, zeby ocurek zostal przewiany.. za kurtka go trzymac?hmm...
        super z szelkami, tez kupie w takim razie..
        na pewno nie bede chciala, zeby siedzial cala droge w transporterku, chce by
        byl ze mnasmile
        a to bedzie troche kotek podroznik, jest mlody, wiec mam nadzieje, ze sie
        szybko w miare przyzwyczai...
        prosze jeszcze o jkeis sugestiesmile))
        ( btw, jutro kupuje wyprawkesmile))
    • joanny Re: transporterek a pogoda 17.03.05, 17:39
      Moja kotka ostation dużo podróżowała do weta i nawet po operacji wystarczył jej
      ciepły pledzik w transporterku. Możesz włożyć kota od góry na koc i potem
      przykryć pozostała częścią. Zresztą jak mu będzie zimno to sam się zakopie w
      koc. Kiedys używałam takiej poduszki podróżnej- w kształcie rogala. Kot
      wychodził jakby do środka i spokojnie odbywał podróż.
    • almale Re: transporterek a pogoda 19.03.05, 16:50
      a ja dzis kupilam Kici taka torbe transportowa, dlugosci 40cm, z siatka,
      zamykana od gory i z boku - tez niedlugo czeka nas podroz smile dzis ja w nim
      zamknelam tak na probe ale zaczela sie wiercic. mam nadzieje ze jak bedzie w
      obcym miejcu i cos bedzie sie dzialo to bedzie spokojniejsza. teraz juz bez
      problemu znosi szelki - wlasnie w nich spi na stolesmile sa fajne jak trzeba kota
      przytrzymac, wiem ze jej to nie uwiera i jest skuteczne! teraz mysle czy by do
      szelek nie dokupic smyczy zeby np. w pociagu sobie chodzila na niej, mam
      nadzieje ze w tydzien sie przyzwyczai smile

      napisz jak udala sie podroz smile
      • kamisiunia Re: transporterek a pogoda 19.03.05, 23:19
        Ja zanim Kiarze założę szelki, to... całe ręce mam pozdzierane (pazurki i ząbki
        idą w ruch). na szczęście jak już jej założę, to się nie szamota, jakby w ogóle
        ich nie czuła (do obroży jest przyzwyczajona). Smycz też polecam - w razie
        jakby kot nam się wyrwał, zawsze można mieć smycz przywiązaną lub obwiązaną
        wokół ręki, jest to tez pewna swoboda dla kota. Co do podróży - ja preferuję
        trzymanie kota na rękach (kolanach, etc.), transporterka nawet nie mam... A i z
        tą pogodą nie trzeba aż tak przesadzać. Koty mają futro, dobrze się czują na
        dworzu, więc chwila na świeżym powietrzu nie powinna im zaszkodzić.
        Pozdrawiam^^
    • basia553 Re: transporterek a pogoda 20.03.05, 09:20
      czesciej musialam moje kotki zima trasnportowac do weta, bo to i kastracja byla
      w styczniu i w grudniu szczepienie itd. Moze przesadzam, bo niby kotki sie
      zimna nie boja, ale JA sie boje wiatru i kociego przeziebienia. Wiec wkladam
      oczywiscie do "klateczki" kocyk, a takim kocykiem sredniej wielkosci zakrywam
      klatke i przez ten kocyk trzymam uchwyt. Kotek jest przez moment odciety od
      swiata, ale ja jestem spokojna, ze mu nie nawieje.
      • wiesia.and.company Re: transporterek a pogoda 22.03.05, 11:43
        Lepiej tak zrobić, jak radzi Basia. Już mam doświadczenie w transportowaniu i
        jednak wystarczy, że wiatr powieje (koty nie lubią przeciągów i uciekają z takiego
        wietrznego miejsca natychmiast, z transporterka się nie da) i zacznie kichać, bo
        się przeziębi. Lepiej do środka ciepły kocyk, w który można delikwenta wtulic i
        na zewnątrz transporterka ręcznik lub kocyk zasłaniający przed podmuchami
        wiatru. Trzymać rączkę przez kocyk. Szelki (naprawdę dobrze zapięte) i smyczka
        są niezłe, ale tylko chwilowo. Wystarczy, że ktoś przestraszy kotka, może hałas,
        i nie możesz
        przewidzieć reakcji. Znajomej uciekł z torby miękkiej, pikowanego transporterka
        na ramię, bo był niestarannie przypięty do karabińczyka wewnątrz torby. Uciekł
        na ruchliwą ulicę i schował się na szczęście pod samochodem. Ale co przeżyła, to
        jej (przez pewność siebie i niechlujność w przypięciu, no i zdawało się jej, że
        ma kota pod kontrolą, bo pod pachą przecież).
        No dobrze, nie chciałam moralizować.
        W transporterku będzie dobrze, a bardzo dobre są te torby brezentowe z
        siateczką, rozsuwane od góry i z przodu, z możliwością powieszenia przez ramię
        i trzymania uszu w ręce. Łatwiej taką torbę potem położyć sobie na kolana i mieć
        ukochane ciałko bliziutko i ogrzewać własnym ciepłem (też).
        Pozdrowienia oraz przyjemnej bezstresowej podróży i witamy!
        Wiesia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka