Wreszcie dołączyłam kilka najnowszych zdjęć moich urwisów :
Ostatnie 9 sztuk to zdjęcia sprzed miesiąca. Kocurki to Figa (kolorowa) i
Tygrys (szaraczek) mają obecnie około roku. Figa jako 10 tygodniowe kocię
podrzucone do kliniki naszego znajomego VETA znalazła się w naszym domu dzień
po jednym z najsmutniejszych dni mojego życia, kiedy po 14 latach musieliśmy
uśpić naszego chorego na mocznicę Fifuta..
Tygrys (w podobnym wtedy wieku) dołączył do Figi kilka tygodni później.
Przyjechał z Mazur, z lasu (mieszkał w ośrodku wczasowym w środku puszczy,
więc korzenie ma z pewnością trochę "leśno-dzikie", co zapewne widać).
Poszukiwania w internecie wskazują w wielu momentach na jego wielkie
podobienstwo do żbika lub koto-żbika (układ pasków, pędzelki na uszach,
umaszczenie szczególnie brzucha, no i waga ! Ma teraz rok i już waży 6 kg !!!)
Mogłabym długo pisać, ale na razie tylko sobie popatrzcie
Figa i Tygrys