Dodaj do ulubionych

jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie...

18.08.05, 17:11
"instrukcję" humorystyczną znam. Ale pytam serio uncertain Burkowi się nie da... jaki ten kot jest problemowy to przechodzi ludzkie pojęcie. Plus, gryzł, drapał, rzygał, a na koniec jeszcze się zlał (oczywiście na moje spodnie...). Potem wymyśliłam, że muszę rozpuścić tabletkę to strzykawką wleję mu w pyszczek. Gdzie tam.... wypluł, wyślinił, wyrzygał (za przeproszeniem...).
da się jakoś inaczej? wrr, następnym razem biorę od weta tylko zastrzyki, mój kot jest nietabletkowy, wrr
Aga
Obserwuj wątek
    • deadeasy Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 18.08.05, 17:15
      Ja go biore "od tylca". Ja siedze "na nogach", kot pomiedzy udami tylem do
      mnie (glowy mamy zworcone w te sama strone), sciskam go udami zeby sie nie
      wyrwal, nachylam tak, ze do gory wyskoczyc nie moze. Lapie za gorna szczeke
      odchylam szybko (tak zebym widziala jego gadlo) i wciskam tabletke na jezyk jak
      najglebiej (zeby nie wyplul).
      9 na 10 sie udaje
      smile
      • mama007 Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 18.08.05, 17:17
        dokładnie mój sposób, próbowałam uncertain no nic, będę próbować dalej. najgorsze jest to, że on potem normalnie dotąd się wścieka, aż nie zwymiotuje tej tabletki. jutro jak będę u wety to wezmę zastrzyki, dużo szybciej i mniej szkód...
        • kalwa1 Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 18.08.05, 17:38
          ja mogę dodać tylko że jak już tabletka jest w pyszczku to trzeba
          poruszać "grdyką" żeby została szybko połknięta (nie ma wtedy możliwości
          wyplucia), u mnie to zawsze skutkuje smile życzę powodzenia


          ----
          upload.miau.pl/1/22091.jpg
          • trishika Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 18.08.05, 17:42
            mam ten sam problem uncertain Dziś jedna tabletka została zmarnowana. Wytarzałam ją w
            maśle, w wedlinę włożyłam, w ser żółty i nic. Ćwiartkę udało mi się włożyc to
            dostał ślinotoku i mi zaślinił przedpokój i parapet sad
            Weterynarz poradził zrobić zwiesinę z tego i mu strzykawką wlać, ale jeśli u
            innych kotów nie skutkuje to aż się boje jutrzejszego poranka sad
    • abranova Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 18.08.05, 19:15
      Polecam watek
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=26788925
      Chyba najistotniejsze przy "naturalnym" aplikowaniu jest to przytrzymanie
      pyszczka kota zamkniętego przez chwile. Wcześniej tego nie robiłam a jak
      zrobiłam, to przełknął
    • babka71 Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 18.08.05, 19:20
      Mam jak już pisałam idealnego kota/kotkę....
      i nie rozumiem jak nie można podać tabletki????
      Normalnie rozwieram paszczę i wkładam głęboko, aż po samo gardło i siup..!!!
      Robiłam tak u znajdusia Mozarta i u mojej królewny no problemos!!!!(tabletka
      jak aspiryna tylko ciutkę mniejsza).
      Mniej nerwów więcej spokoju Koty to wyczuwają i nie róbcie z kotów idiotów...
      Ciach paszcza rozwarta i ciach tabletka, a nie rozczulanie i gadanie
      • mama007 Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 18.08.05, 19:51
        babka.... to przyjedz do mnie i zademonstruj, co Ty na to? bo Burek po 2 miesiacach aplikowania wszystkiego i jezdzenia po wetach nabawil sie jakiegos strachu do wszystkiego i wszystkich, zwlaszcza nowosci. jak sie broni to robi wszystko - gryzie, drapie, ucieka, pluje, jak nie zobaczysz to nie uwierzysz. kiedys taki nie byl, ale widocznie teraz wychodzi na wierzch to wszystko, co kiedys mu "dokopalo" w zyciu (a troche tego bylo...). kot jest przerazony i nie wie co robic to sie broni. nie rozczulam sie raczej nad nim i nie daje sobie "wejsc na glowe", ale dzisiaj po aplikacji tabletki wyszlam z domu zalana krwia (noga i reka), na reku mam jeszcze porzadna poprzendia blizne po "bojce" z nim, a kot w panice nie wiedzial gdzie uciekac.
        to nie zawsze jest takie proste... uncertain
        • aankaa Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 18.08.05, 22:29
          jeśli masz możliwość - poproś weta o zastrzyk (moja panna jest również
          nietabletkowa - potrafi wyrzygać po godzinie albo i dłużej). Szkoda Kota i
          Twoich nerwów smile
    • groha Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 18.08.05, 23:34
      Zgadzam się z Anką. Moje koty też są nietabletkowe i nie ma takiej siły, żeby
      im się jakaś utrzymała w żołądku. O samym aplikowaniu mogłabym napisać powieść
      grozy. Dlatego teraz, po kilku takich przeżyciach, od razu proszę o zastrzyki.
      Stresów to ja mam po same kokardy, więc po co mi dodatkowy.
    • basia553 nie dam instrukcji, 19.08.05, 10:10
      ale opowiem co mi sie przydarzylo: moja psipsiöla ktöra bierze czesto koty na
      przechowanie (urlopy itepe), miala kiedys dwa wlasne i trzy w przechowalni.
      Musiala na dwa dni nagle wyjechac i mialam jej te koty dokarmiac. No problem,
      ale jeden z nich jest chory na serce i musial dostawac tabletke. wiedzialam, ze
      lyka bezproblemowo, jesli sie zrobi kuleczke z pasztetöwki. Kot niestety
      schowal sie do szafy, zagrzebal w bielizne i tylko lebek mu wystawal.
      Zrobilam kuleczke, chce zaaplikowac, a kot zagrzebuje sie glebiej w bielizne.
      Ja na drabince, bo oczywiscie wybral nie najnizsza pölke.
      Po lekkich walkach wreszcie polknal. A ja sie obracam, a za mna
      siedzi...pacjentka: pomylilam koty, zmusilam zdrowego kota do tabletki!
      Bylam przerazona, ale wszystko sie dobrze skonczylo, kto wie czy nie bylo to
      placebo, ktöre mialo tylko uspokoic wlascicielke kotöwsmile)))
    • l2m Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 19.08.05, 11:19
      Mojej bardzo "nietabletkowej" kotce podawalam tabletki w nastepujacy sposob:
      1) kawaleczek ciemnego chleba rozgniesc i zrobic z tego cienki krazek o
      srednicy okolo 1 cm.
      2) Rozlamac tabletke; czesc, ktora powinna byc kotu zaaplikowana, bardzo
      ostroznie polozyc na srodku "placka" z chleba. Uwazaj, by okruchy tabletki nie
      obsypaly caly "placek".
      3) Umyc rece.
      4) Uczynic cos na ksztalt pieroga z nadzieniem z tabletki; uwazaj, by przy tym
      nie dotknac reka tabletki. Potem zrobic z tego "pieroga" kulke.
      5) Bardzo spokojnie wziac kota na rece, uspokoic, poglaskac, otworzyc mu
      pyszczek, delikatnie naciskajac na policzki, i szybko wrzucic "zakamuflowana"
      tabletke jaknajdalej. Poniewaz chleb jest neutralny w smaku, kot nie bedzie
      probowal wypluc kulki z nadzieniem, a po prostu ja przelknie.
      6) Poglaskac kota; pochwalic za to, ze jest bardzo grzeczny.
      • inka28 Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 19.08.05, 13:06
        Kiedyś miałam problem w drugą stronę. Kot miał jeść witaminy na wzmocnienie, ale wręcz przepadał za nimi! Musiałam je przed nim ukrywaćsmile Któregoś po powrocie do domu zobaczyłam otworzoną kuchenna szafkę, rozdrapane opakowanie z tabletkami i na ziemi rozsypane tabletki, które kot jadł dosłownie jak suchą karmęsmile)) Ćpunek taki chybasmile

        A dla takich tabletek, które nie są dobre stosowałam żelazną zasadę: piguła do gardła i trzymałam uniesiony i zamknięty pyszczek w górze dopóki kocię się nie oblizało po nosku. To nieomylny znak, że tabletka przełknięta.
        • maga785 Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 19.08.05, 14:12
          Mój kotek generalnie tabletek nie lubi.Nie lubi wszystkiego co jest twarde i
          trzeba gryzć.Kiedyś musiał dostac tabletke bo nie było innego wyjscia.Weterynarz
          przepisała nam ich wiecej,żeby kilka można było zmarnowac.Zjadł ją za piątym
          razem.Dopiero wtedy gdy mój mąż pokroił jego przysmak surową wołowine na ok 1 cm
          kwadraciki podzielił tabletke na 2 cześci i włożył do środka kawałka
          wołowiny.Potem włozył to do miseczki z innymi kawałkami.Maksio wchłonął całą
          miske nawet nie gryząc.Wcześniej najlepiej przegłodzic kota to lepiej mu
          pójdzie.Drugim sposobem w jakim podajemu mu tabletki to jest posmarowanie jej
          pasta do odkłaczania.Pozdrowienia i powodzenia.
    • deadeasy Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 19.08.05, 22:09
      Wiem, ze rozne tabletki sa na rozna dolegliwosci. Moj wet dal raz lekarstwo,
      ktore sie wysypywalo z kapsulki bo powiedzialam, ze Sage ma juz dosyc tabletek
      i zaczyna protestowac. No wiec nie wiem co to bylo (moge sie dowiedziec) i nie
      pamietam na co ale Sage wtrezolil calego tunczyka z puszki z tym proszkiem, za
      az mu sie uszy trzesly smile
      Wracajac do tabletek to jak wsadze mu na jezyk to musze jego pyszczek trzymac
      zamkniety zeby polknal bo cwaniak potrafi chodzic z ta tabletka i wypluc w
      jakims kacie wink
      • mama007 ide zaraz znowu sie z nim bic.. 19.08.05, 22:39
        mialam ciezki dzien, nie wyrobilam sie do weta z kotem wieczorem uncertain pojade jutro i cokolwiek mi przepisze, niech to nie beda tabletki!! jak mnie jeszcze dzisiaj lobuz podrapie to skonczy marnie...
        a ogolnie to od wczoraj jest "Wolny" - nie zamykam go w lazience, i sama nie wiem czy leje dalej, bo mi juz WSZYSTKO smierdzi... jak odzyskam normalny wech (o ile to keidys nastapi) to sprawdze czy sika dalej po pokojach
        pozdrawiam
        padnieta jak nigdy Aga

        ps
        MAM MELDUNEK!! zalatwilam zlobek!! od pon Asia do zlobka, a ja juz mam ochote ryczec sad(((((((
        • mama007 zeżarł!! z kiełbasą!! :))))))) 20.08.05, 01:29
          głupie zwierzę big_grin pluł, fukał, ale instynkt silniejszy smile zeżarł, a potem patrzył na mnie zdziwiony i z wyrzutem jak mogłam coś tak wstrętnego zapakować do takiej kiełbasy (a kiełbasa niebagatelna, bo pieczona i najdroższa, specjalnie dla Asi kupiona...).
          wygrałam big_grin przynajmniej dziś smile)
          Aga
    • tamara_t Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 21.08.05, 14:52
      Przypomniało mi się co kiedyś poradził mi wet, więc odświeżam. Tabletkę
      rozgnieść i wymieszać z jakąś ulubioną pastą kotka [mam na mysli pasztecik/
      pastę rybną/ cokolwiek o konsystencji pasty] i pacnąć kotu na łapkę - kot
      rozeźlony, że ma brudną łapkę - WYLIŻE. Oczyści łapkę zwyczajnie [umyć przecież
      nie może smile]. I po kłopocie smile
    • azazela Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 21.08.05, 22:11
      podaje kotu tabletki tym samym sposobem co deadeasy czyli "przysiasc" kota
      przytrzymac przedniem lapki a potem pomasowac gardlo
      jakos mi sie udaje, ale tylko mi, innym domownikom kot ucieka,

      chyba dlatego ze od zawsze to ja bylam ta "wredna" co mu podawala leki,masci
      itp i kiciak ten stan zaakceptowal, na szczesciesmile
      • mama007 Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 21.08.05, 22:36
        patent z zabrudzeniem lapy pasztetem swietny smile jesli jutro nie pozbede sie tych cholernych tabletek to na pewno bede testowac.
        a Burkowi nie da sie tak dac tabletki jak "normalnym" kotom, naprawde... najpeirw mnie zmasakruje, a potem (nawet jak niby polknie) bedzie sie slinil i plul dopoki jej nie zwymiotuje uncertain
        jutro dam znac co z kocurem, mamy odwiedzic weta...
        pozdrawiam
        Aga
        • joannapoznan Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 23.08.05, 15:24
          hej wszystkim kociarzomsmile
          ja przełamuję tabletkę na pół i wtykam ją w kociego kabanosa (do kupienia np. w
          tesco, niemieckie cuś o nazwie catstick) moje to uwielbiają i nie widzą
          większego problemu że kabanos ma wkładkę w postaci np. nifuroksazytusmile))
          powodzenia!
          • mama007 wczoraj byłam u weta, wzięłam zastrzyki... 23.08.05, 15:34
            babka z wyrozumiałym uśmiechem zapakowała mi dwa zastrzyki i stwierdziła, że niektóre koty tak mają... smile
            na odrobaczenie wzięłam tabletkę. na razie Kota, Burek dopiero po kuracji. zobaczymy jak mi pójdzie z drugą paskudą, tylko ona jest bardziej pazerna na jedzenie, więc myślę, że zapakowane w coś dobrego zeżre bez problemu smile
            pozdrawiam
            Aga
    • weekenda Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 23.08.05, 20:22
      Poważnie.

      Kupuję małą strzykawkę, ucinam ją od strony gdzie wtyka się igłę, rozgniatam
      tabletkę na łyżeczce, mieszam proszek z wodą lub mlekiem - pytam veta z czym
      mogę i wlewam miksturę do tej strzykawki. Biorę kociego, owijam grubym
      ręcznikiem unieruchamiając go w ten sposób, otwieram pyszczek naciskając z
      wyczuciem na "zawiasy" pomiędzy żuchwą a szczęką (vet mnie nauczył) wtykam
      strzykawkę delikatnie, nie za głęboko do gardła i w miarę szybko (UWAGA!!! aby
      się nie zaksztusił!!!) tłoczkiem wpuszczam lekarstwo do przełyku. I już. Kocie
      połyka i jest spokój.

      Pierwsze dwa razy nic mi z tego nie wyszło mimo najszczerszych chęci mojego
      cudownego veta ale w końcu się przełamałam i teraz już nie mam z tym żadnego
      problemu. Przy trzech kocich nie miałam innego wyjścia - musiałam się nauczyć.
      Ruchy mam szybkie i zdecydowane i kocie wiedzą, że nie wygrają ze mną.

      Po wszystkim kocie dostają nagrodę, są wychwalane pod niebiosa, wygłaskane i
      wycałowane po czółkach po chwili "odbrażają" się i jest zgoda. smile

      Powodzenia!

      -
      • chatka_ Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 29.08.05, 23:08
        Mojej kici tez nie dawalo sie oszukac, a musiala przyjmowac antybiotyk. Wtedy
        jedna pani wet przepisala jej lek w proszku! Mialam go zmieszac z maslem i
        wysmarowac futerko... Podzialalo, kicia zlizywala z siebie codzienna porcje
        przez 12 dni!
        • groha Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 30.08.05, 01:05
          Chatko, to faktycznie niezły sposób. Przypomniałaś mi, że przecież sama tak
          robiłam z pastą witaminową, której moja Frotka nie chciała wziąć do pyszczka.
          Muszę to sobie zapamiętać raz na zawszesmile
          • wiesia.and.company Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 30.08.05, 11:37
            Eee..u mnie pastowanie łap Uranka nie przejdzie. Czasem nałożona na łapkę
            porcja jest zbyt duża i wystarczy strzepnięcie łapą, a cały "nabój" rozbryzguje
            się po ścianach i po mnie. Jeśli tabletka jest bardzo gorzka (a na odrobaczenie
            są okrutnie gorzkie, wiem, bo próbuję zawsze) to szanse jeszcze mniejsze.
            Moje koty dzielnie przyjmują tabletki, ale kłopot jest z trójką. Nie daję rady
            Uranowi, nawet pomimo opanowanych chwytów: operacja na stole - lewa ręka
            zagięta, wsuwam w zagięcie kota, tak żeby zadek unieruchomić, ta sama lewa
            ręka - dłoń naciska na szczęki kota a prawa dłoń wsuwa tabletkę głęboko w
            gardło. Czasem się udaje, najczęściej delikwent tak szarpie i kręci głową, że
            nic z tego. Czasem pomaga usadzenie kota w śliskim zlewozmywaku, wtedy jego
            łapy walczą z pochyłością i utrzymaniem równowagi, a ja mam czas podać w
            pyszczek. Jeśli i to nie, to następna próba w ręcznikowym tobole, na stole.
            Wtedy jakoś tam wychodzi, ale ucieka już na widok ręcznika w garści.
            Oczywiście i tak tabletka rozpołowiona, nie proszek, włożona jest w ulubiony
            (nie każdy!) pasztet, żeby niechętny odrzut głowy delikwenta nie był zbyt
            zdecydowany. Ale on i tak swoje wie.. to przymus wmuszenia ukochanego papu.
            Potem nie chce i czystego pasztetu. Kiedyś chyba guga13 podała, że zanim się
            włoży w pasztet, to wcześniej należy tabletkę wepchnąć w kawałek twardszego
            sera topionego a potem owinąć ulubionym pasztetem lub czymś. Tak się chowa
            podejrzany zapach tabletki - krycie podwójne.
            To jest dobra metoda i tak będę robić, a kota łapać znienacka, bez ręcznika w
            dłoni, siad w zagięciu, chwyt za kark, rozwarcie szczęk lewą dłonią, prawą
            wjazd tabletki. Zobaczymy....bo na razie to ładnie brzmi.
            Pozdrowionka

          • mama007 Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 30.08.05, 15:50
            proszę jaki pouczający wątek... Burek jak nie chciał żreć tabletek, tak nie chce, skończyłam właśnie serię zastrzyków i mam jechać na kontrolę. jeśli się da, to tabletek nie biorę smile
            nawiasem mówiąc mam odrobaczyć Kotę, a Burasa też, ale dopiero po skończonym leczeniu, zobaczymyjak to PRZEŁKNĄ smile
            pozdrawiam
            Aga
            • wiesia.and.company Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 30.08.05, 15:58
              No właśnie, też jestem ciekawa, jak przełkną. Kiedy miałam tylko pięć kotów,
              to trzy przełknęły gładko - dawała w pysk sama pani weterynarz, którą dla
              takiej ilości pacjentów ściągnęłam do domu. Dwa miały okropne opory, jeden
              wypluł i zaślinił się taką sztywną pianą (daliśmy jednak drugi raz i jakoś
              poszło). A Misiunia zamknęła pysio z tabletką i nic nie powiedziała, ale widać
              było, że nie połknęła tylko przeczekuje. Więc obie z panią doktor (ja tyłem, bo
              miałam Misię na rękach, a ona trzymała zamknięty pyszczek pacjentki)
              przeszłyśmy z pokoju do kuchni szurając równo nogami, ona jedną ręką odkręciła
              kran i na czuja tylko sięgnęła ręką pod wodę, a potem skapnęła dwie krople na
              podniesiony pyszczek Misiuni - i dopiero wtedy Misia przełknęła...... I my też
              mogłyśmy wypuścić powietrze z płuc i się poruszyć. Ufff....
              Może u Ciebie przejdzie gładko? Czego Ci i Twoim kociankom życzę.
              Na razie! Wiesia
              • umfana Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 30.08.05, 17:49
                Moja Funia ma mnie już dosyć po tych ostatnich "leczeniach" ;o)
                Ostanio przy tabletkach pokąsała mnie... Szebusia nawet nie wiedziała co i jak
                wkładałam jej głeboko do pyszczka. Fuńcia mnie po prostu terroryzuje od wizyty u
                pewnego weta... jak nie dreszczami to gryzieniem ;o) A przed nami kolejne boje o
                oczko sad((
                • foxie777 Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 30.08.05, 18:31

                  Ja to mam szczescie, bo moje dwa koty sa zdrowe i tylko
                  raz musialam dac antybiotyk syjamskiemu. Moj maz trzymal w objeciach
                  a ja wladowalam rozpuszczone w wodzie strzykawka.
                  Moja rada do tego typu operacji jest prosta. Wszystko musi
                  byc przygotowane , delikwenta sie lapie i aplikuje z boku pyszczka
                  i potem mordke trzeba trzymac przez kilkanacie sekund.
                  Dowcip polega na szybkosci akcji.
                  Zapomnialam dodac, ze od malego moje koty sa przyzwyczajone
                  do tzw ogledzin uszu, zebow ,szczotkowania, takze nie maja paranoi.

                  zycze powodzenia
                  • mama007 foxie... 30.08.05, 19:26
                    tylko niektorzy z nas (sadze, ze wiekszosc) nie ma kotow "od malego", a czesto sa to koty po przejsciach, uwierz, ze z takimi kotami tak prosto nie jest sad jesli masz ochote zobaczyc albo zademonstrowac umiejetnosci to zapraszam do mnie smile)
                    pozdrawiam
                    Aga
                    • foxie777 Re: foxie... 30.08.05, 20:53

                      Bardzo jest przykro, ze masz takie problemy.I Bron Boze
                      nie sugeruje, ze robisz cos nie tak.
                      Po prostu ja nie mam z tym problemu, i nawet podcinam
                      pazurki kocicy mojej Tesciowej.
                      Po prostu trzeba zdecydowanie i szybko, ale na pewno to robisz.

                      zycze sukcesow
                      • foxie777 Re: foxie... 30.08.05, 20:55


                        No i zobaczylam zdjecia. One sa urocze
                  • chatka_ Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 31.08.05, 01:22
                    Pamietam, ze pani doktor doradzala, by po podaniu tabletki, jak sie
                    przytrzymuje kotku pyszczek by nie wyplul, podrapac go w gradlo, to wymusi
                    odruch polkniecia.
                    • wiesia.and.company Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 31.08.05, 10:15
                      Ach właśnie, ja na zakończenie, żeby kot przełknął, całuję go "z dubeltówki"
                      w nosek i pysio. Nie ma siły, po prostu z obrzydzenia i zaskoczenia kot zawsze
                      przełyka. Zawsze! A dla mnie to też przyjemność po okropnych przeżyciach. Dla
                      kota nie, ale to i tak zwieńczenie operacji i po takim cmoku już wie, że to
                      KONIEC męki.
                      Pozdrawiam.
    • karioka1985 Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 08.09.05, 16:07
      a ja się ostatnio bardzo zdziwiłam. bellunia miała zwichnieta łapke i musiałam
      jej przez 5 dni 2 razy dziennie dawać antybiotyk. i wiecie co...sama żarła. ja
      tylko podstawiałam otwarta dłoń z tabletką. no, ale fakt, do najobrzydliwszych
      to te tabletki nie nalezały.
      • barba50 Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 08.09.05, 16:24
        Stosuję metodę do-wgłębi-mordki i działa bezbłędnie. Jak narazie doświadczenie
        mam tylko z kocicą, bo małe jeszcze żadnych tabletek nie musiały brać /oprócz
        odrobaczenia, ale to załatwiał wet/.
        Słyszałam od kogoś, że po umieszczeniu tabletki w pyszczku wystarczy kotu
        DMUCHNĄĆ w nos. Podobno nie ma siły, musi przełknąćsmile
    • whizzo Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 08.09.05, 16:55
      witaj,
      hmm...nie pomoge ci za bardzo niemniej chcialbym opowiedziec jak my radzimy sobie z naszą ZDRAPKĄ...odkad pamietam kocio zawsze uwielbial roznego rodzaju witaminki itp...tak wiec czesto je kupowalismy....niedawno po wzmozonym wysilku (czyt. codziennym "matrixie" po wszystkich scianach w mieszkaniu) zaczelo jej cieknac z nosa...nie ropa...poprostu jakis glut (cos w tym rodzaju)...zadzwonilismy do weta...ten poradzil, by dac jej rutinoscorbin, czy tez cos w tym rodzaju...przed podaniem zastanawialem sie jakie beda szkody po....sprobowalismy po dobroci...czyli..."zdrapciu, no chodz do nas...dostaniesz witaminke"...zdrapka przyszla, polknela i po czeka na wiecejwink...i tak przez 10 dni (jak zalecil wet)...w kazdym razie kot nawet sie nie skrzywil po polkneciuwink...pozdrawiam wszystkich forumowiczowwink
      • wiesia.and.company Re: jak dać kotu tabletkę? pytam poważnie... 09.09.05, 12:47
        Whizzo, zazdroszczę!
        Ale można po akcji dmuchnąć w nos (to też pomaga, kiedy kot się krztusi nie
        wiadomo dlaczego) albo ucalować z dubeltówki.
        Hej!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka