umfana
24.10.05, 21:03
19 10 br pojechalismy na cmentarz do Pultuska. Powital nas tam chudziutki
wilczkopodobny piesek.
Wital tak kazdego, bo tydzien wczesniej ktos go tam wyrzucil z samochodu.
Mieszkal na cmentarzu
przez tydzien. Glodowal. Nie moglismy go tak zostawic choc wiedzielismy ze
robimy rzecz
straszna...mamy dosc niemilego wzgledem pieskow Goldena. Ale
musielismy!Okazalo sie po przyjezdzie
do Warszawy, ze znajdus ma ok. 10 miesiecy, jest chyba zdrowy choc byl bity bo
pupa boli. Nie znal
pojecia schody, lustro i TV. Teraz juz zna. Jest inteligentny, karny i
sliczny! Ma chorobe
sieroca....lekko nerwowy. Ale na pewno sie nauczy byc samemu w domku. Na
pewno! Nie brudzi w domu,
chodzi dosc ladnie na smyczce, noca spi - nie histeryzuje. Ale kiedy wychodzi
do pracy jego chwilowy
pan, moj maz, wariuje kilka dobrych chwil! Cierpi. Boi sie ze ktos go znow
zostawi. Duzo spi, jest
spokojny ale umie sie bawic...ciagnie za rekaw..lekko podgryza dlon, jak to
szczeniak! Miewa napady
melancholii - ukochaj mnie natychmiast Lekarz twierdzi ze bedzie doskonalym
psiuniem (po lekkim
podtuczeniu). na razie jest chudzinka odrobaczona i bez kleszczy juz
chyba...osobiscie wykrecalam!
Nie bedzie duzy. Ma drobne lapy. Ale na pewno przodek byl pieknym
wilczurkiem.Mordka jest piekna a
oczka jak bursztyny, madre i dobre jak twierdza ludzie. Nie oddamy go do
schroniska, mowy nie ma. I
choc nas wlasny piesio mieszkal do dzis u sasiadki a znajdus u nas,
przeczekamy jeszcze razem...moze
pomoc nadejdzie.
Blagam....pomozcie....On nie moze isc do schroniska. Nie umie sie odgryzac. My
poczekamy jeszcze w
4-ke u nas w domu. Jesli ktos jest spoza Warszawy - zapewniamy nocleg z
wyzywieniem, nawet 2
noclegi, byleby ktos go zabral i dal mu domek Mam tez zloty
pierscionek...sprzedam i doloze sie do
biletu! Tylko mu pomozmy !
kom. 0507 701 908, 0 502 280 165 GG 9114570 castellamarese@wp.pl