Dodaj do ulubionych

I siedzi biedna KOCIA mamuśka w transporterku

22.11.05, 17:57
u mnie w domu za godzine bedzie sterylkowana!!! (czekam na podwózkę na
Powstańców Śląskich..ręcę mi się trzęsą niby dobrze robię ale jak się nie uda
i umrzę to sobie tego nie DARUJĘ DO KOŃCA ŻYCIA....
reką mi krwawi, (w trakcie łapania drapła mnie)..
jak cholera pocieszcie, ze ta bida wytrzyma i wróci cała i zdrowa do swoich 5
cioro jej dzieci czeka nadal na adopcję....,
a jak się nie uda i się ta moja "Noska" się nie wybudzi??
nazywam ją Noska ponieważ ma na nosku plamke...
MUSI SIĘ UDAĆ ZA 5 DNI WRÓCI DO SWOJEJ PIWNICY NA PRADZE!!!!
PRAWDA????
kurczę dlaczego ja płaczę, przecież sama tego chciałam...
Obserwuj wątek
    • snape82 Re: I siedzi biedna KOCIA mamuśka w transporterku 22.11.05, 18:01
      Będzie dobrze, zobaczysz!!! Głowa do góry!!!!! Nie zorientujesz się kiedy a juz
      będzie po zabiegu!!! Ja ci to mówię, a z reguły to co ja mówię okazuje się
      prawdą, sprawdzone w życiu codziennym smile)))

      Pozdrawiam cieplutko
    • babka71 przepraszam za błędy wybaczcie 22.11.05, 18:05
      wasze domowe koty wypieszczone i też macie stresa jak macie jechać do weta..
      a co mówić o kotcę , która nigdy nie była badana, a teraz musi jechać na
      operację!!!
      całe życie była w piwnicy, a teraz masz jakaś durna Pani ją zawozi do gabinetu
      do ludziów!!
    • babka71 znacie ją ze zdjęć barba50 dzięki 22.11.05, 18:21
      Wasze kotki mają dobrze..., a ta Noska ma przechlapane od urodzenia..., ale
      cóż każde kocie życie jest coś warte...czy to w stodole czy to w piwnicy, czy
      na pieleszach domowych.., ech takie kocie życie tak samo u Ludzi??
      jeszcze 15 minut i noska jedzie...
      Oby wróciła przynajmniej żywa..wiadomo jak to bywa w tych fundacjach za darmo???
      • barba50 Babka będzie dobrze! 22.11.05, 19:19
        Nie ona pierwsza przez to musi przejść. A musi przejść, bo inaczej jej życie
        będzie bardzo ciężkie i prawdopodobnie krótkie... Da radę, bo to dzielna
        mamuśka jestsmile
        Moje /oba-dwa/ to czeka w piąteksad
      • umfana Babko 22.11.05, 20:02
        Poproszę Cię o info o sterylce za darmo na Powst. Śląskich dla dziczków!
        Jak znajdziesz troszkę czasu napisz mi dokładnie co i jak na prva!
        Pozdro i trzymam kciuki za Kocią Mamusię!
    • wrexham Re: I siedzi biedna KOCIA mamuśka w transporterku 22.11.05, 22:44
      no i? co tam slychac? jak kicia sie czuje? bo juz po 10 to juz chyba wrocila?
      pozdrawiam i napisz cos jutro
      pa marta
      • angieblue26 Re: I siedzi biedna KOCIA mamuśka w transporterku 22.11.05, 23:23
        Trzymamy kciuki.
        Ta sterylka przedluzasz kotce zycie i zwiekszasz szanse na adopcje.
        Ola i Zurek
    • groha Re: I siedzi biedna KOCIA mamuśka w transporterku 23.11.05, 00:36
      Babko, jak poszło?? Mam nadzieję, że wszystko ok. Sterylizowałam w tym roku 3
      bezpańskie kocice i nie było żadnych problemów. Żadnych. One są chyba z natury
      silne, bo życie nigdy ich nie rozpieszczało. A Noska wygląda o wiele lepiej,
      niż ta ostatnia bida, którą woziłam do zabiegu. 6-letnia kocica, a ważyła...
      1,9 kg. Szkielecik. Mimo to, zniosła zabieg rewelacyjnie. Na szczęście, miała
      już zaklepany dom i rekonwalescencję przeszła w idealnych warunkach. A te
      piwniczne też mają się dobrze, co często sprawdzam osobiście, choć to nie moja
      piwnica. Za każdą kotkę czuję się jeszcze bardziej odpowiedzialna, niż przedtem.
      Będzie dobrze. W końcu robimy to wszystko wyłącznie z troski o ich los, nie z
      próżności. Tak sobie tłumaczę... Trzymaj się Babko! smile
      • babka71 A więc tak 23.11.05, 10:56
        Kotka Noska została w Lecznicy, zostanie sterylkowana prawdopodobnie dzisiaj..,
        musi czekać na swoją kolej, czekam na telefon jak już będzie po, potem tam
        zostanie około 8 dni, przy okazji stwierdzono zaćmę na oczku i to też będą
        leczyć.
        Oby kotki jej dzieci wytrzymały same przez ten czas..odpukać!!!puk puk
        Mam nadzieję, że zaden kocur lub pies nie zrobi im krzywdy...biedulki bez mamy
        tyle czasu..kurczę już tracę nadzieję, że je ktoś weźmie...!!!!!!!!!
        Nikt się nie odzywa, a naprawdę są cudowne..leżą razem wtulone i
        czekają..pewnie się dziwią: gdzie nasza mama zawsze przychodziła, a teraz jej
        nie ma???? Co tu robić
        • regata7 Re: A więc tak 23.11.05, 11:21
          babka71 napisała:

          > Kotka Noska została w Lecznicy, (...)> zostanie około 8 dni, przy okazji (...)
          > Oby kotki jej dzieci wytrzymały same przez ten czas..odpukać!!!puk puk
          > Mam nadzieję, że zaden kocur lub pies nie zrobi im krzywdy...biedulki bez
          mamy tyle czasu


          nie wiem, czy dobrze zrozumiałam? Kocięta zostały same?
          To nie są u Ciebie, tylko w miejscu, gdzie są narażone na atak psów?
          • babka71 Kotka i jej kocięta to piwniczne koty a nie domowe 23.11.05, 11:51
            dobrze zrozumiałaś kotki, są w piwnicy dokarmiane tak jak ich mama była do tej
            pory...
            Czekają na dobre serce i domek
    • babka71 zapomniałam dodać, że Noska znów jest w ciąży 23.11.05, 11:07
      także to był ostatni moment
      • babka71 Ostatnie wiadomości!!!! 23.11.05, 12:37
        Już jest po wszystkim UFFFFFFFFFFFFFFF (sterylka odbyła się o 9 rano).
        Udało się, oprócz zaćmy (za bardzo kosztowny zabieg nie ma już fudnuszy), ale
        da się z tym oczkiem żyć...
        Druga wiadomość: nie była w ciąży, to tylko problem z wypróżnianiem, do
        jedzenia podawać parafinę lub oliwę,( dlatego była taka gruba)...
        3. W piątek lub w sobotę jak wyjmą Nosce szwy można ją odebrać...
        UFFF !!BARDZO SIĘ CIESZĘ
        • barba50 Re: Ostatnie wiadomości!!!! 23.11.05, 12:49
          Bardzo się cieszę! I Ty i Noska dzielne jesteście!!!
    • groha Re: I siedzi biedna KOCIA mamuśka w transporterku 23.11.05, 14:49
      Dobrze, że już po zabiegu. Ale ja to się chyba dopiero wtedy naprawdę ucieszę,
      gdy te biedne maluchy znajdą domy. Gdyby tak jeszcze Noskę ktoś chciał, to już
      byłby szczyt szczęścia... A tu nic, żadnego odzewu, niech to szlag.
      • babka71 Ano widzisz groha 23.11.05, 15:52
        tak już jest jak pech to pech..
        robię co mogę napisała do mnie forumowiczka, której zaginął kotek
        odpowiedziałam, że sama osobiście przywiozę maluszka, (jednego z tej piątki)
        dzieci Noski i niestety...nikt się nie zgłasza
        a naprawę PRZYSIĘGAM, JAK MI BÓG MIŁY TE KOTKI SA ZDROWE I W ŻADNE NIE
        ODPOWIEDNIE RĘCE ICH NIE ODDAM,,,
        żeby nikt nie myślał ..jak by co to uśpię i tyle
        • wrexham Re: Ano widzisz groha 23.11.05, 20:23
          czy ja nie tobie proponowalam podwozke do konstancina do azylu smile) jakies pare
          tygodni temu? skojarzylo mi sie po tych grozbach z uspieniem sad jakby co to to
          jest aktualne;
          pozdrawiam marta
          • babka71 To nie groźby to po prostu brak słów na pewne 24.11.05, 12:57
            okoliczności...
            Jeśli pozwolisz to odezwę się do Ciebie jak Noska wróci..nadal mam skromniutką
            nadzieję, że znajdą domki...
            napisz czy tam w Konstancinie jest szansa na adopcję??, czy to tylko
            przechowalnia??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka