21.12.05, 19:47
Witam,
Jak wasze kicie reagują na wybuchy w noc sylwestrową? Moje kociaki skończyły
dopiero rok i nie wiem jak reagowały w zeszłego sylwestra bo były za małe i
nie spędzały go ze mną. Ciekawa jestem waszych opini.

pozdrawiam
Magda
----
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=33654270
Obserwuj wątek
    • misia007 Re: sylwester 21.12.05, 20:10
      Z tego co pamietam, to troche sie boją ale mialam kotkę Misie,która stała
      murem w oknie zafascynowana fajerwerkami.W tym roku nowa koteczka Janina, więc
      duży znak zapytania jak to będzie.
    • umfana Re: sylwester 21.12.05, 21:30
      Z obserwacji wiem, ze mlody kot tak tragicznie tego nie przezywa... im starszy tym gorzej sad((
      • madzieks2 Re: sylwester 21.12.05, 21:39
        mam również psiaka, który musi jezdzić na zastrzyki przed sylwestrem bo inaczej
        jest z nim cięzko sad( boi się bardzo cały trzęsie i nie umie sobie z wybuchami
        poradzić, a dla kiciaków wet zapisał mi "chydrocortizon" ale czy to aby napewno
        bezpieczne??
        ----
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=33654270
    • milak13 Re: sylwester 21.12.05, 22:13
      Nasz "stary" kot nawet nie zauważa, że coś się w Sylwestra dzieje. Śpi
      kamiennym snem. Ale on jest wogóle twardziel. O naszą Tuśke, która jest nowym
      domownikiem (od 3 tygodni jest z nami) też się raczej nie boję, bo to ciekawska
      i energiczna istota. Owszem, reaguje na hałas, nowe dźwięki ale raczej się nimi
      interesuje, nie boi. Natomiast ze względu na naszą 12-letnią psicę zostajemy w
      domu w noc sylwestrową, bo jak tu zostawić samego przerażonego sznaucera
      olbrzyma, który cały dygocze i próbuje ukryć się w mysiej dziurze. Boimy się,
      że dostanie ataku serca, więc dla otuchy jesteśmy z nią.
    • groha Re: sylwester 21.12.05, 23:50
      Cały tydzień, między świątami, a Sylwestrem, kiedy to dzieciaki już trenują
      hucznie za oknami, moja Frotka spędza w szafie, albo w łazience, a w Sylwestra,
      w czasie kulminacji, nawet do kuwety sunie brzuszkiem po podłodze ze strachu.
      Natomiast Frycek, jeszcze w ubiegłym roku skakał po oknach i łapał błyski po
      fajerwerkach. Nie wiem, jak będzie w tym roku, bo zauważyłam, że w czasie
      burzy, zaczął naśladować Frotkę i już nie jest taki bohater. A w ogóle, to żal
      mi zwierzaków, bo te bardziej lękliwe, to naprawdę przeżywają męki. Już dawno
      postanowiłam, że w życiu nie kupię złamanego fajerwerku i słowa dotrzymuję. I
      zwykle robimy Sylwestra w domu, żeby dodawać otuchy naszym kocichom.
      • khaki3 Re: sylwester 22.12.05, 00:27
        Moja Pchlica to jest odwazna dziewczyna i zawsze w oknie siedzi,kontroluje
        sytuacje cos ie dzieje.Wszystko musi zobaczyc.I biega od onka do okna,zeby
        zobaczyc,zeby tylko chociaz jeden blysk.Poprzednia kicicia Kaya to zawsze spala
        twardo,miala wszystko gdziessmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka