Dodaj do ulubionych

Uduszę cholery!!!!!

02.02.06, 09:11
No cholera jasna, zwariuję, zwariuję...
Mialo być tak pięknie. Koty miały się ze sobą bawić, owszem, ale nie od
piątej rano!!! Jestem wściekła, jestem kolejny dzień niewyspana i zła, bo
małpy bawią się od bladego światu! Żeby jeszcze świtu!! Nocy! WYrzucić z
pokoju nie można, bo Whiskey zaraz otworzy drzwi.
Zabiję. Normalnie zabiję.
Obserwuj wątek
    • dzingiel Re: Uduszę cholery!!!!! 02.02.06, 09:31
      musisz wyjaśnić im kto tu rządzi smile
      moje Gigono, po pewnym czasie stwierdziło ze nie lubi głaskania pod włos i
      takich tam fajerwerków smile
      ewentualnie stoppery do uszków i kimasz dalej :]
    • madzieks2 Re: Uduszę cholery!!!!! 02.02.06, 10:15
      to nic, mój kochany Gasparek (10kg)potrafi w nocy wskoczyć na nas z całym
      impetem sad mój mąż ostatnio w nocy mało zawału nie dostał sad ... takie 10 kg
      gdy sobie smacznie śpisz skacze ci na klatę... HORRROOR...
      a co do zabaw nocnych zaczynają je o 1:00 a kończą o 3:00 i żadne tłumaczenia i
      perswazje nie pomoagają
      czyli trzeba się przyzwyczaić

      ----
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=33654270
    • weekenda Re: Uduszę cholery!!!!! 02.02.06, 10:34
      Zuchy! dzielne Kocie! no bardzo pięknie wink)) cieszę się, że nie tylko ja mam
      takie zuchy.... od lat sobie powtarzam - siadając nagle na łóżku w środku nocy
      obudzona jakimś łomotem czy wrzaskiem - jak czegoś nie mogę zmienić, nie mam na
      to wpływu, to muszę to pokochać... No i kocham ;p te nocne i wczesno poranne
      wrzaski, wojny i gonitwy moich trzech sierściuchów wink))

      trzymam kciuki za wytrwałość!!!!
    • annb a to szkoda 02.02.06, 10:42
      bo pracuję nad moim mężem -aby się zgodził na drugiego smile
      argument-rano zajmą się same sobą
      bo o 5 mam pobudkę -drapanie po nogach
      a w nocy skoki "z wysokosci"-czyli kota podskakuje im wyzej tym lepiej -cel-my
      jest zabawnie, nie powiem smile
    • babka71 Re: Uduszę cholery!!!!! 02.02.06, 10:47
      Lepsze kocie zabawy niż pijackie burdy blokersów o 2-3 w nocy na klatce
      (mieszkam na parterze koszmar)i wzywanie policji, straży miejskiej itd..
      A na czym polega ta ich zabawa o 5-ej rano??, bo ciekawa jestem
      • ma.witkowska Re: Uduszę cholery!!!!! 02.02.06, 11:42
        Wiem z doswiadczenia, ze o 5 rano dwa male slodkie kotki biegajace rozkosznie
        po mieszkaniu z ogonkami na sztorc przeksztalcaja sie w potwornie glosno
        tupiace stado sloni, ktore harcuje tuz przy przy mojej zaspanej glowie...
        Ojej... Mam wtedy ochote mordowac, ale na szczescie nigdy rano nie mam na to
        sily! smile))
      • kawka74 Re: Uduszę cholery!!!!! 02.02.06, 12:25
        na czym polega? a proszę:
        zrzucanie wszystkiego, co da się zrzucić, najlepiej na głowę przeciwnikowi albo
        śpiącej pani czy też panu
        walka na śmierć i życie o niedopuszczenie przeciwnika do parapetu okiennego w
        sypialni państwa
        konkurs "kto da więcej" - chodzi o ilość decybeli w kocim wrzasku
        galop po korytarzu
        drapanie obicia drzwi - która wyżej drapnie
        zabawa "połóż radio" - pukanie radia kuchennego dotąd, dokąd nie zostanie
        przewrócone
        zabawa w chowanego - Bambucha preferuje włażenie między okno a żaluzje.
        Wyobraźcie sobie, ile hałasu może wyprodukować Gruba Ruda usiłując wcisnąć swoje
        futrzane dupsko pod żaluzje.
        kolejna zabawa - "a właśnie że nie będziecie spali!" - prowodyrem jest kot,
        który się aktualnie nudzi albo jest głodny albo coś tam mu wpadło do głupiego
        łba: budzi kota śpiącego i hulaj dusza piekła nie ma
        To tylko skromny wyimek z kociego repertuaru.
        Jestem niewyspana i wściekła jak diabli.
        W dodatku rano zadzwonił mój mąż i powiedział, że Bambucha zbiła mu kubek z
        kawą, i zalecił mi "zrobienie z tym czegoś". Mam zabić czy co?
        • annb cudne 02.02.06, 12:31
          no nic
          mam nadzieje ze moj nie znajdzie tego watku a ja nadal będę nad nim pracowac w
          celu dokocenia smile
          • kawka74 Re: cudne 02.02.06, 12:38
            pracuj pracuj, będziesz mogła jeszcze wiele pozycji dopisać do tej listy wink Koty
            zwykle wykazują się olśniewającą inwencją, a już najczęściej wtedy, kiedy
            państwo śpią. Bo coś to państwo nieruchawe jakieś, leży i nic, wstawać,
            wstawać!! Nic to, że to trzecia w nocy. W ciągu dnia kotki idą zgodnie luli pać,
            a Ty, moja droga, będziesz maszerować do roboty z oczami na zapałki i listą
            zarzutów od dokoconego męża wink Ja mam przynajmniej ten komfort, że to małżonek
            molestował mnie o przygarnięcie małego, biednego, częściowego bezzębnego kotka,
            który w tej chwili jest rudym monsterkiem i bardzo sprawnie gryzie. Mimo braków
            w uzębieniu. wink)
        • babka71 To macie duże mieszkanie he he 02.02.06, 12:34
          super, brak tylko dzieci wtedy będzie jeszcze wiekszy młyn...
          co robić?
          kupić nowy kubek do kawy, widocznie tamten nie był za ładny, Koty wiedzą co
          dobre
        • kasikk Re: Uduszę cholery!!!!! 02.02.06, 12:40
          proponuję gałkę w drzwiach sypialni
          a wycie pod drzwiami przeczekać, ewentualnie przywalić nieśmiertelną gazetą
          dadzą spokój - u nas zadziałało, a było podobnie smile)
          powodzenia
          • kawka74 Re: Uduszę cholery!!!!! 02.02.06, 14:33
            gałkę jednak będę musiała z powrotem wstawić. Moja pierwsza kocica, Mariolka,
            nie miała skłonności do włamywania się tam, gdzie jej nie chcą, i gałka została
            zlikwidowana, ale to, co wyrabia Whiskey, przechodzi ludzkie pojęcie. Bambucha
            drze ryjca pod drzwiami, Mała Czarna słucha i zwykle otwiera, bo tez nie
            wytrzymuje tego zawodzenia na tle "państwo to sadyści". I sialala zabawa trwa.
            Już mi się mózg lasuje od tych kocich spraw i sprawek.
        • weekenda Re: Uduszę cholery!!!!! 02.02.06, 13:42
          dobre !!!! smile))) mnie dzisiaj w ramach dodatku czy odmiany wywaliły doniczkę z
          kwiatkiem.... poza hukiem (usiadłam na łóżku, posłuchałam chwilę czy będzie
          jakiś dziwny ciąg dalszy i dalej poddałam się Morfeuszowi), mokra ziemia
          rozciapana na podłodze i kilka ciekawych śladów na świeżutkiej pościeli.....

          ale już nie mam od daaaaawna odruchów morderczych... przeszło wink))

          pozdrowienia dla futrzanych zuchów!!! i zdrowia życzę! ;DDD
          • kawka74 Re: Uduszę cholery!!!!! 02.02.06, 15:28
            U mnie w domu koty są nieprzerwanie od jakichś szesnastu lat, kurczę, ale
            pierwsza kota, Mariolka, była aniołem, no, raz zbiła wazon, ale zostało jej to
            wybaczone. A te dwie szatanice to ja nie wiem, skąd są, chyba ktoś postanowił
            mnie rzetelnie doświadczyć.
            Wiem jedno. Po Mariolce, moim kocim aniele, przyszła Whiskey, która dała mi w
            kość. Naiwnie pomyślałam, że gorzej już nie będzie, i wzięłam Bambuchę. Wniosek
            jest jeden - czwartego kota na pewno nie będzie. Koniec z eksperymentami na
            żywym organizmie właściciela.
            • dzingiel Re: Uduszę cholery!!!!! 02.02.06, 15:40
              mieeeeeeeeenczaaaaaaak mieeeeeeeeeeenczaaaaaaaaaaaaak!!!! smile)))
    • nessie3 Re: Uduszę cholery!!!!! 02.02.06, 14:18
      Ja mam wprawdzie tylko jedna kocia sztukę, ale za to 9 kilo, więc jak położy
      sie na mnie, to nie moge oddychać. Ale pamietam, że tez szalała do skończenia
      roku. Potem przystosowała sie do naszego rytmu. Może też tak zrobi stado kotów?
    • groha Re: Uduszę cholery!!!!! 02.02.06, 15:39
      No, jakbym słyszała mojego męża o godzinie 6.30 dnia każdego! A potem, gdy
      nierzadko stratowany i lekko draśnięty na ciele, raźno zerwie się z łóżeczka,
      pozbiera z drogi wszystkie skorupy, podarte gazety itp., udaje się natychmiast
      do kuchni i wtedy słyszę, jakże słodki głos: koteczki! śniadanko! smile)
      • aramisek mam recepte!:) 02.02.06, 23:26

        • aramisek Re: mam recepte!:) 02.02.06, 23:30
          za wczesnie mi sie enter wlaczylsmile

          otoz ta recepte przyniosl moj maz z pracy...kolega mu powiedzial, bo mieslismy
          przz pewien czas podobne klopoty, tylko ze z kociszka.
          jezeli masz juz dosc kota(ow) ZMOCZ MU OGON lub troche wiecej cialka a on
          zajmie sie wylizywaniem. u nas rewelacja!

          robisz sobie przysluge, a kotu zajecie

          pozrawiam.
          ania.
    • aankaa cierpliwością i pracą 03.02.06, 01:19
      ... ludzie się ... wysypiają smile)

      nasze kilka kg futra nauczyliśmy (fakt, trwało to kilka lat), że teraz to
      _my_budzimy_kota_na_śniadanie_
    • joanna.c Re: Uduszę cholery!!!!! 03.02.06, 06:43
      smile))))))))
      A dla mnie taki łomot łapek i fruwanie kotów rano jest najpiękniejszym
      dźwiękiem na świecie. Od razu wiem,że są zdrowe i wesołe. Jak się u mnie
      pojawiły były poważnie chore. I ta cisza w domu,jak leżały z temperaturą pod
      wełnianymi skarpetami góralskimi przy rozżarzonym kaloryferze wyciskała mi łzy
      z oczu.
      Teraz jak czuję bieganie po sobie niemal z prędkościa światła i słyszę tupot
      łapek i łomot sopadajacych przedmiotów "śpię" dalej spokojniesmile)))))))
      Pozdrawiam
      Misia, Misiek i Joanna
    • kawka74 Już mi przeszło 03.02.06, 10:50
      Chyba kocury wyczuły sytuację, bo dziś był spokój. Tzn. cos tam kocice
      mamrotały, coś potupało, ale byłam w stanie to znieść.
      Jedyne, co mnie zdenerwowało, to fakt, że schowały mi moją komórkę do
      reklamówki.
      • joanna.c Re: Już mi przeszło 04.02.06, 15:31
        Wczoraj mój siostrzeniec [13 lat] mówi: "Ciocia, koty bawią się twoją komórką
        na podłodze, aleee faaajnie!!!"

        Chwila zastanowienia [mojego]- "Jak to na podłodze??? Przecież komórka JEST W
        MOJEJ TOREBCE!!!"

        Te wesołki wywaliły moją torebkę z krzesła i powpychały swoje łapki tam, gdzie
        nie trzeba i znalazły nową zabawkę....
        Juz nie mówię, ile moich długopisów nagle się znalazło pod dywanem,
        zgniecionych moją nogą nieświadomie idącą...
        Pozdrawiam i życzę chwili spokojusmile))))))))
        Joanna z Miśkami
        • verdana Re: Już mi przeszło 04.02.06, 18:06
          Polecam równiez dopsienie.
          Bardzo, bardzo miło jest o piatej rano leżeć pod kołdrą, na której kot z psem w
          celach towarzyskich przegryzają sobie tetnice szyjne przy akompaniamencie
          warczenia (kot) i pisków (szczeniak). Berek "z łóżka do łózka" też jest fajny -
          kto obudzi więcej ludzi, ten wygrywa.
          Obudzeni powinni dac śniadanie psu i kotu. Dzięki nieuzgadnianiu jest szansa na
          zjedzenie pomiedzy 5 a 7.30 czterech śniadań.
          Niezłe też są bitwy o suszone ucho (pod kołdrą lub na kołdrze), przy czym
          jedyny pogryziony i podrapany jest przypadkowo właściciel.
          Mój poprzedni kot był w zmowie z moimi poprzednimi psami. Kot otwierał lodówke,
          wyżerał dzisiejsza szynke, a wczorajszą kiełbasę dawał psom.
          Na szczęście nowy kot i szczeniak są mniej przedsiębiorcze.
          • cleo_1 po prostu poryczalam sie ze smiechu 12.02.06, 00:43
            czytajac ten wateksmile))))))))))))
            PS Mojo motto jest nieaktualne musze je zmienic - pies zezarl psu szczoteczke
            do zebow (jestem pewna, ze to za namowa kota) i nie mam czym myc klow
            siersciuchowi.
    • misiunia.malutka Re: Uduszę cholery!!!!! 09.02.06, 15:21
      Bardzo chciałam, żeby Gerard spał z nami, ale po 2 nocach Mąż zdecydował, że
      sypialnię zamykamy i wywalamy z niej kotka... Chyba miał rację smile Śpimy
      spokojnie, pomijając momenty w których Gerard zrzuca w łazience kwiaty z półki
      do wanny smile Akcja zaczyna się rano, gdy nasz Pancernik usłyszy budzik smile
      Zaczyna miałczeć i walić głową w drzwi, bo drapanie nie daje takiego silnego
      efektu smile
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      Kocham moje życie.
      Moje życie ma na imię Bartuś smile
    • pluszowa Re: Uduszę cholery!!!!! 12.02.06, 10:36
      w moje dwa koty także wstąpil ostatnio jakiś diabeł. codzienie nad ranem
      zaczynają strasznie wariować. Nagle znajdują się wszystkie grzechoczące
      zabawki, których szukalam calymi dniami. koty biegają, skaczą, ganiają sie,
      etc, wiadomo, dwa małe kociaki. Ja jestem w miare cierpliwa, poza tym i tak
      jestem przyzwyczjona do wczesnego wstawania, bo chodzę na rano do pracy. gorzej
      z moim facetem. Jest coraz bardziej wkurzony na koty, bo chodzi od jakiegoś
      czasu totalnie niewyspany, zacząl mi juź grozic oddelegowaniem kotów sad
      sytuacja jest o tyle kiepska, ze na razie mieszkamy w kawalerce i nie mam
      mozliwości odizolowania nas od kotów, jedyne zamykane miejsce to malutka
      łazienka. Ale dziś koty przegięły pałe, byly tak niemożliwe, a do tego mój
      facet chory, że musiałam je tam zamknąc, w tej łazience. oczywiście plakały,
      rzucaly się na drzwi, a ja z wyrzutów sumienia nie zmrużyłam oka. przynajmniej
      mój facet spał uncertain czy ja jestem okrutna, że zamykam je w tej lazience? bo już
      sama nie wiem, jak poradzić sobie z tą sytuacją
      poraździe cos i powiedzcie prawde, czy koty z wiekiem robią sie spokojniejsze,
      czy już do końca zycia będą takie urwisy?
      • barba50 Re: Uduszę cholery!!!!! 12.02.06, 10:54
        Aaaa - nie wiem czy wszystkie, ale większość zdecydowanie wyrasta z porannych
        harców. Kocica /wtedy pojedyncza/ też była kociakiem, który pospać absolutnie
        nie dawał. Potrafiła albo sama bardzo głośno się bawić, albo atakować wszystko
        co wystawało spod kołder, była nieziemsko głodna itd. Znacie to, prawda?
        Ale wyrosła. Teraz potrafi spać długo /śpi w pokoju syna do tej pory, jeszcze
        nie zeszła na śniadaniesmile/, czasami zdarza się wręcz, ze wstaje się z łóżka, a
        ona śpi dalejsmile
        Dwa małe burasy nie mieszczą się w tej kategorii. Od samego początku nie ma z
        nimi żadnych porannych kłopotów. Zaczynają baraszkować, ew. dopominać się o
        pierwszy posiłek o zupełnie ludzkiej porze /7.30 - 8/.
        • barba50 Wstała o 11.26:))) nt. 12.02.06, 11:51
        • kasia721 Re: Uduszę cholery!!!!! 12.02.06, 13:10
          Basiu masz kota śpiocha smile)). Nasza Zosia też nie należy do skowronków. Jej
          najwcześniejsze wstawania odbywają sie koło 7.
    • milak13 Re: Uduszę cholery!!!!! 12.02.06, 15:31
      U nas do tej pory było cudnie: psisko wielkie uczłowieczone więc noc jest do
      spania i można ją zadeptać a się nie obudzi. A Hesiunio jest kuturalny kocio:
      zasypia na mojej poduszce, potem w śpiku delikatnie przymuszony wędruje w nogi
      i tak do rana. Psica co prawda o 6 rano chucha zapaszkiem niemytych zębów, ale
      to nic, można się odwrócić na drugą stronę i jeszcze dospać. Hesio wstaje po
      nas a potem dobudza się na siedząco jeszcze z 15 minut.
      Ale okazało się, że z Tuśką nie jest tak pięknie. O godzinie 1 w nocy Tuśka
      rozpoczyna imprezkę. W programie są skoki w dal, wzwyż, łapanie za nogi itd.
      Więc Tuśka ma swoją sypialnię, do której się ją podstępnie zaprasza, światełko
      gasi, zamyka drzwi i dobranoc. Pokój jest spory, może tam sobie poskakać, ale
      raczej idzie spać bo nie słychać, żeby coś spadało. Trudno, może wyrośnie z
      tych nocnych szleństw to izolacja się skończy.
    • kawka74 Re: Uduszę cholery!!!!! 12.02.06, 17:29
      Chyba jednak uduszę. Albo udekoruję medalami w kategorii "Najszybszy refleks".
      Bambucha ukradła motek z kordonkiem z reklamówki zabezpieczonej poprzez
      związanie uszu. Zanim się zorientowałam, Gruba Ruda kulała się po podłodze
      obśliniając i odplątując MÓJ kordonek. Zabrałam - urządziła mi taką pyskówkę,
      że przekupa z bazaru mogłaby się schować.
      Ale Whiskey pobiła rekord. Dzisiaj. Siedzę na kanapie, podnoszę tyłek nieco,
      żeby poprawić pozycję maszyny do szycia, poprawiam, siadam, wrzeszczę, zrywam
      się. W ciągu tego czasu (czyli jakichś 10 sek) Mała Czarna zdążyła się zlać w
      miejscu, które sobie obrałam za siedzisko, i dać nogę.
      Ja nie wytrzymam, nie wytrzymam, zabiję, uduszę i posiekam to moje babstwo.
      • biealka Re: Uduszę cholery!!!!! 13.02.06, 14:36
        Moje koty śpą słodko dopóki nie zgasimy świateł. Wtedy nagle zaczynają się biegania i harce. Włącznie z dopominaniem sie o jedzenie. No i cóż, i tak kocham te diably nad życie, chpociaż nie raz grożę że zapakuję i wyslę do mojego ojca na wieś.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka