kot a monitor komputera

09.06.06, 11:56
Witam
Moja kicia Misia bardzo lubi wskakiwać na monitor. Jest to stary zasłużony
monitor, który zajmuje dużo miejsca wszerz, a nie jakiś nowoczesniak płaski
jak lustrosmile Misia sobie tam wskakuje, leży, śpi, czasem przodem do mnie
czasem tyłem, czasem zwiesza ogon na pół ekranu, czasem łapie łapkami
wskażnik.
W czym problem?
Zaczęłam się niepokoić, czy ten kot nie zaszkodzi monitorowismile)))), bo u góry
on się nagrzewa, tam są różne dziurki, które kocia zakrywa swoim czarnym
futerkiem.
Dobrze,że Misiek nie wskakuje na monitor [raz próbował, ale jakoś mu nie
wyszło i dał spokój], bo cięźki jest jak słoń i monitor miałabym płaski
gratisowo [w poziomiesmile))))]
Poradzcie, dopóki kot i monitor działasmile))
Pozdrawiam
Joanna z Misiami

    • wiesia.and.company Re: kot a monitor komputera 09.06.06, 12:06
      Monitor ciepły, koty to zwierzęta ciepłolubne, więc sobie wybierają
      taki "zapiecek". Możesz oddać Misi swoje kolana, ale te są mniej stabilne niż
      monitor. Krzywdy monitorowi to szczególnej nie zrobi, aż takiej wentylacji
      monitor nie potrzebuje, trochę włosów kocich wyciągniesz odkurzaczem. Co tam,
      niech ma, póki nie wymienisz kiedyś monitora na LCD - wtedy nici z kociego
      ciepłego legowiska.
      Pozdrawiam. Wiesia + 6
      • barba50 Re: kot a monitor komputera 09.06.06, 12:27
        Etam - póki nie podleje monitora to nic złego mu nie zrobi. My często mamy
        zajęte wszystkie /trzy!/ i to jest powód dla którego stado składa się z trzech
        osobnikówsmile))
        A pamiętacie oba pooperacyjne koty bure na monitorach w dwie godziny po
        powrocie od weta???
    • kejt35 Re: kot a monitor komputera 09.06.06, 18:55
      Mój Miniu uwielbiał leżeć na monitorze, a najbardziej na skanerze w trakcie
      pracy, co było trochę uciążliwesmileTeraz monitor został wymieniony na nowy-
      płaski, ale pozostał jeszcze tradycyjny telewizor,więc kot nie jest
      poszkodowany.A swoja drogą to te płaskie monitory i telewizory wymyślił chyba
      ktoś, kto nie bardzo lubi kotysmile
      • joanna.c Re: kot a monitor komputera 09.06.06, 21:27
        Dzięki za uspokojenie. Przeżywałam od momentu napisania listu-jak ja Misi
        zabronię wchodzić na monitor, ona taka spokojniutka koteczka, dobrze wychowana.
        dzięki za radę z odkurzaczem. Co do zalania-raczej nie wchodzi w grę
        [odpukać!!!], jak tylko nastała w domu, to lubiła siusiać do mojego łóżka, ale
        teraz grzecznie wszytko do kuwetki.
        Za to z Miśkiem mam kłopot pt. PAZURY. Ta małpa w paski uwielbia skakać na
        plecy-moje lub kogoś innego. Już po oczach poznaję - kiedy
        zamierza "uwskutecznić" skakanie i uciekam w kątsmile)))) Ale dziś źle obliczył
        odległość i po skoku [nie przewidziałamsad] ześlizgnął się po moich pleckach
        zwiększając tarcie pazurkami.A że ciepło i w lekkiej bluzce byłam....Jak ja
        jutro się pokażę na basenie, to nie wiem....Korzystając z Waszych rad zaraz
        złapałam łobuza, zakręciłam w ręcznik , przygniotłam i już miałam pazurek jeden
        obciąć-to łobuz się wyrwał i uciekł.Skąd on ma tyle siły-nie mam pojęcia, a
        roku chyba jeszcze nie ma diabeł wcielony kochany tygryseksmile
        Pozdrawiam i jeszce raz dziękujęsmile
        Joanna z Misiami
Pełna wersja