Dodaj do ulubionych

ups,wpadka :)))

29.06.06, 21:49
Taka dzisiejsza przygoda:postanowilam wyczyscic kuwetke.Oczywiscie moja Froukje towarzyszyla mi
w calej procedurze smile Stary zwirek juz w smieciach,kuweta wrzatkiem wymyta,wlasnie papierem ja
suszylam gdy zadzwonil telefon.I stoje nad ta sucha juz kuweta,i gadam,i bezmyslnie sie patrze jak
Froukje coraz szybciej biega pod scianami,az w koncu w miejscu gdzie zwyczajowo stoi
kuweta....wali wielka kupke !!!
A ja gapie sie i gadam.....i nagle smrodek mnie otrzezwil.
Ups,ale glupia mama,powtarzalam do siebie szorujac kafelki smile))

A swoja droga,nie mogla mi wczesniej zamruczec ze jej niedlugo sie do kibelka bedzie chcialo ?

Macie tez takie wpadki na koncie?
pozdr.
Obserwuj wątek
    • kejt35 Re: ups,wpadka :))) 29.06.06, 21:56
      Ale masz wymagania,dziewczynosmile))
      Może jeszcze miała dać znak, co będzie robiławink))
      Pozdrawiam!
    • patrysiass Re: ups,wpadka :))) 29.06.06, 22:02
      Mi się nie zdażyło.
      Za to zawsze jak sprzątam kuwetę koty chodzą za mną i coś kombinują.
      Zdążę nasypać czysty żwirek, postawie kuwetę na miejscu cieszę się że kotki
      mają czysto.
      I wtedy zdarza sie to...
      Koty pokoleji wpadają do kuwety, najpierw siusiu każda zrobi potem misterne
      grzebanie w żwirku. Za chwilę kupka - też podwójna. I podwójny smrodek!!!!!
      A potem to patrzenie na mnie z wyrzytem jak wybieram siusko-kupalki z kuwety.

      Moje koty bardzo cenią sobie czystość w kuwecie.

      Pozdrawiam

      Patrycja
      • kejt35 Re: ups,wpadka :))) 29.06.06, 22:13
        A wiesz, że u mnie jest to samo? Pół dnia drań chodzi i nie korzysta z kuwety.
        Jak tylko ją wymyję i nasypię świeżego żwirku, to przychodzi i nie dość że
        zrobi okrutnie śmierdzącego kupala, to jeszcze całą łazienkę zasypiesmile))
        • magdaksp Re: ups,wpadka :))) 29.06.06, 22:26
          ja ialam taka wpadke jak zjawila sie unas nowa kocinka.starsza zamnelam w
          pokoju zkuweta zeby miala chwilke spokoju a mala latala w kuchni i
          przedpokoju.i nagle poczulam smrodek...okazalo sie ze kocina zrobila kupke
          wkacie przy drzwiachsmilebo nie miala dostepu do kuwety.ale itak jaki porzadny
          kot,nie na srodku tylko cichaczem z bokusmile
          • napolnoc Re: ups,wpadka :))) 29.06.06, 22:37
            Ja sie najglupiej poczulam, ze z powodu mojej paplaniny przez tele, kicia musiala na kafelki rabac,bo
            jeszcze zwirku nie wsypalam,oj,glupia mama smile))))
            Hehe,mam za swoje.Nastepnym razem kuwetka bedzie wyszorowana w minute!
            pozdr.
            • bellisea napolnoc: przetlumacz sygnaturke n/t. 29.06.06, 23:13
              • napolnoc Re: napolnoc: przetlumacz sygnaturke n/t. 30.06.06, 00:14
                to po niderlandzku:
                Przyjemniej juz tego nie moge zrobic.
                Tylko latwiej.

                (to haslo reklamowe Urzedu Skarbowego,wiec dla zyjacych w NL ma podtekstsmile
              • napolnoc Re: napolnoc: przetlumacz sygnaturke n/t. 30.06.06, 00:14
                to po niderlandzku:
                Przyjemniej juz tego nie moge zrobic.
                Tylko latwiej.

                (to haslo reklamowe Urzedu Skarbowego,wiec dla zyjacych w NL ma podtekstsmile
      • nastja Re: ups,wpadka :))) 30.06.06, 19:16
        mam dokładnie to samo
    • anies81 Re: ups,wpadka :))) 29.06.06, 23:26
      moja wpadka byla chyba głupsza...12 w nocy, przypomniało mi się, że miałam
      kupić silikonowy zwirek i wyczyscić kuwete. hmm troche, późno,ale faktycznie,
      kociakom należy się czysta. wiec raz dwa wsiadam w auta i do tesco 24h, na
      ratunek. Oczywiscie stwierdzam, ze kupie ten najtańszy zwirek, bo jutro i tak
      go wyrzucę i wymienie na silikon. No i kupilam taki w bialym worku, z napisem
      tesco, ok 5zł za 4 kg.
      Z radością wracam, jest pierwsza w nocy wiec jedyne o czym marze to wyczyscić
      kuwete i spaaać. Wyrzuciłam stary zwir, wymyłam i osułszyłam kuwete. Otwieram
      torbe ze żwirkiem, a tam..... SUCHA KARMA DLA KOTÓW!! Dodam, ze kociaki cały
      czas czekały na czystą kuwetę, kręcąc się koło mnie...I patrzą na mnie jak na...
      Zaczęłam się śmiać jak szalona, okazało się że pewnie siegnęłam po zły worek, a
      ponieważ nie myślalam, że karma tesco tez jest w sprzedazy kupiłam to co
      kupiłam. Zastanawiam się jak tylko nie zauwazyłam dużego napisu : karma dla
      kotów.
      Karmę dałam Pani, która dokarmia kociaki podwórkowe.
      pewnie ze zmęczenia, ale wydaje mi się że moje koty wtedy na prawdę patrzyły na
      mnie jak na idiotke.

      smile pozdrawiamy
      Cóż...kocięta dostały kuwete wypełniona strzępkami papieru toalteowego, co
      nawet je bawiło, a ja z rana leciałam po żwir..
      • napolnoc Re: ups,wpadka :))) 30.06.06, 00:11
        hahahahahahasmile))))))))))))))
        ale sie ubawilam!!!!
        Wlasnie takie wpadki mialam na mysli,pysznebig_grin

        "oj,glupia pancia,glupia"
        hehe
        pozdr.
    • plume Re: ups,wpadka :))) 30.06.06, 07:26
      Ja mam zwyczaj, jak juz kuweta jest wyszorowana i wyparzona, stawiac ja na
      kibelku, zeby mi bylo wygodniej sypac zwirek nie schylajac sie zanadto. wink
      Oczywiscie Dzidzia asystuje mi przy tej czynnosci, siedzi na wannie i pilnuje
      czy na pewno dobrze szoruje, wskakuje do juz wyszorowanej, itp. Ostatnio
      pomieszkiwalysmy z Dzidzia u mamy, bo u nas byl remont a poniewaz tam lazienka
      jest oddzielnie od kibelka, wyczysciwszy kuwete postawilam ja sobie na dosc
      chybotliwym stoleczku zeby napelnic. No i miedzy jednym moim ruchem a drugim
      Dzidka postanowila do kuwety wskoczyc. Poniewaz stoleczek byl malo stabilny,
      kuweta zleciala, a zwirek ktory zdazylam juz wsypac, rozpi.......piiip sie po
      calej lazience w malowniczych fontanntach.
      big_grin
      • mama007 Re: ups,wpadka :))) 30.06.06, 08:28
        Nocka potrafi nalac do pustej kuwety (jak np sie odwroce po zwir, zeby wsypac).
        i boje sie zawsze jak postawie na podlodze gore od krytej kuwety, myje dol, a
        ona wchodzi do tej gory. bo skoro potrafi sikac do pustej kuwety, to moze i
        pomysli, ze to taka nowa kuweta bez dna smile
        i ostatnio wywalila mi torbe silikonu w salonie, wrrr, do tej pory go
        znajduje ....
        i propos kuwet - france ostanio wyrwaly drzwiczki z jednej krytej kuwety!! nie
        wiem jak, bo palcami sie nie posluguja przeciez, a z zalozeniem tych drzwiczek
        ja osobiscie mam prbolem, wiec nie wiem jak im sie udalo - w tym jedna z 3
        lapami....

        a opowiesc ze "zwirkiem" z tesco - genialna big_grin
        aga
      • kot00 Re: ups,wpadka :))) 30.06.06, 09:46
        A ja mam malo wymagajaca kotke. Zmienialam jej juz parokrotnie zwirek tzn.
        chodzi mi o rodzaj zwirka i kazdy jej pasuje. Nie asystuje mi w sprzataniu ani
        takie. Jedyne co mnie zachwyca to to, ze zawsze zrobi do kuwety (przynajmniej
        na razie a jest juz ze mna 3 lata) gdziekolwiek bym ja postawila. No i wlasnie
        przy sprzataniu lazienki przestawiam kuwete na kibelek aby podloge przetrzec a
        kota bez zadnego problemu wspina sie na umywalke, z umywali na wanne i z niej
        na kuwete, ktora stoi wlasnie na kibelku. Robi co potrzeba i wylazi. Zalatwia
        sie tez bez problemu w kuwetce jadacego samochodu. To tak moze nie a propos
        wpadek ale kocich potrzeb.
        • wiesia.and.company Re: ups,wpadka :))) 30.06.06, 13:30
          Hmmm, zastanawiałam się, czy podać przykład mojej głupoty, czy utajnić. No
          dobrze: kiedy przyniosłam dorosłą Lusię do domu z parkingu, na którym w
          listopadzie mieszkała na gołej ziemi, sytuacja zrobiła się troszkę napięta.
          Lusia się okropnie bała i histeryzowała. Zamieszkała na parapecie okna i tam
          też, pierdoła, postawiłam kuwetkę małą. Było OK do czasu, kiedy sprzątałam na
          oknie, przesunęłam kuwetę na drugi koniec parapetu, Lusia weszła do kuwety i
          wypięła pupsko na qupsko, Bartuś wsadził nos pod ogon delikwentki, no i wrzask
          Lusi, bo naruszono jest przestrzeń prywatną. Frunęła Lusia z kuwety, kuweta ze
          żwirkiem i świeżo zniesionym qupskiem frunęła do góry i w dół na moje łóżko,
          ścianę i parapet. No.... wykropkowane ślady urobku Lusi zbierałam przez
          godzinę, myłam, odsuwałam łóżko, zmieniałam pościel. A koty się od razu
          uspokoiły, bo znalazły dla mnie zajęcie....
          Po tym wypadku kuweta znalazła miejsce na podłodze i okazało się, że nikt nie
          histeryzuje, jest OK i tylko nie wiadomo dlaczego, ja się uparłam wcześniej na
          umieszczanie kuwety na parapecie, bo nikt tego nie potrzebował. Widać na własne
          życzenie chciałam mieć dodatkowe zajęcie.
          Hej! Wiesia + 7
          • napolnoc Re: ups,wpadka :))) 30.06.06, 14:35
            hihihihi
            Koty to tylko pretekst,my same sobie "dowcipy" robimy smile)))))))))
            pozdr.
            • mist3 Re: ups,wpadka :))) 30.06.06, 15:46
              Moja Kicia ma zwyczaj intensywnego biegania i drapania kuwety przed i po zrobieniu kupki. Kiedyś wróciłam z pracy i usłyszałam odgłosy inensywnego drapania, niewiele myśląc podeszłam do kuwetki (zanim kicia zdążyła do niej wejść), wzięłam ją (mimo że mała zaczęła protestować głośnym miauczeniem) i poszłam wyrzucić to co tam jest. Kiedy wygarniałam łopatką żwirek (przy akompaniamencie kota) dotarło do mnie, że jest tam tylko siusiu, mała miauczy jak opętana, więc w te pędy udałam się do pokoju. Niestety Kicia nie była już wtedy w stanie utrzymać kupki, którą zaczęła robić dyskretnie w kąciku cały czas miaucząc i (jak już przybyłam na miejsce akcji) patrząc na mnie z wyrzutem.

              Oczywiście moja kitka też ma 'syndrom czystej kuwety' - jak tylko kuwetka jest wymyta i nałożę nowy żwirek - musi zostać ochrzczona.
              • ma.witkowska Re: ups,wpadka :))) 30.06.06, 16:19
                Tia, skads to znam. Nawet nie zdaze dokonczyc sprzatania w kuwecie a juz w niej
                rezyduja 2 swieze kupasy!

                Raz sprzatajac w kuwecie troche sie grzebalam z nasypaniem nowego zwirku do
                kuwety. Kajtek, maly kocurek (za TM), wlazl na zawiazany worek na smieci ze
                zuzytym zwirkiem i zrobil tam siusiu. Nic sie nawet nie przelalo, kochany
                potwor. smile))

                Czasem tak mam, ze jak chce na sile uszczesliwic kota np. podac paste na
                odklaczanie (sposobem na lapke), to zdarza sie (choc bardzo rzadko), ze kocur
                strzachnie calosc na podloge/siebie/sciany. A pancia potem wszystko sprzata.
                Tia...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka