Dodaj do ulubionych

Ostatnio ciagle zyje w kocim stresie

16.11.06, 19:16
W kocim w sensie, ze powodem mego stresu i zmartwien sa koty.
Na wstepie przypomnienie: mam dwa koty, w ostatnia niedziele na wieczor
przybyla mu znajda, mala kotka wzieta z ulicy. I stalo sie to czego sie
balam, kotka chyba cos przyniosla, jakies chorobsko, a ja teraz zupelnie nie
moge sobie pozwolic na weta. Moja oba koty sa szczepione i sa juz zaliczane
do kategorii raczej doroslych: jeden 2 lata drugi ok 6-7 miesiecy.
Kotke obejrzalam, uszy miala czyste, oczy tez, brak objawow kociego kataru,
futro ladne, brak ran czy widocznych zakazen.
Kotka na drugi dzien po przybyciu miala lekka biegunke, pomyslalam, ze to
moze nowa karma, kto wie co ona wczesniej jadla, w kazdym razie bylo widac,
ze zna tylko sucha karme, nic innego nie uwazala za jedzenie, zadne puszki,
miesko itp.
Poza biegunka nie zauwazylam innych objawow, kotka chce sie bawic i ma apetyt.
Po dwoch dniach od jej przybycia biegunke dostal Kicio, a po 3 dniach Smoli.
Przy czym Kicio i Smoli takze wymiotowali, po jedzeniu, a potem jeszcze juz
samym plynem, zabarwionym lekko zolto.
Do glowy przyszla mi Panleukopenia i robaki.
Moje koty jedz to samo co zawsze, wiec raczej nie moze byc zatrucie pokarmem,
czy alergia.
Przeczytalam wszystkie informacje o Panleukopenii na forum miau, niektore
objawy pasuja: przy czym pojawily sie one bardzo szybko po przyjsciu nowej
kotki, zaczelo sie od biegunki, potem wymioty, biegunka ma wlasnie taki
smrodliwy, slodkawy zapach.
Moje oba koty byly szczepione na panlekopenie, ale to ucina mojego strachu o
nie.
Na poczatku, gdy Kicio dostal biegunki myslalam, ze to moze od suchego, bo
wyjadl malej i w tym czasie Smoli mial sie dobrze, wiec myslalam, ze skoro
tylko Kicio i mala kotka jedli to samo i maja sie zle to moze to jedzenie.
Podawalam im Smecte strzykawka po trochu.
Jednak, gdy dolaczyl Smoli tej nocy to juz spac nie moglam.
Zadzwonilam do weta czy moglabym chociaz przyniesc probke stolca do badania
na pasozyty i wspomnialam o tescie na parwowirusy o czym byla mowa na forum
miau, ale zostalam wysmiana i ogolnie powiedziano mi, ze albo przychodze z
kotami na pelna wizyte i place calosc, albo nic z tego, samej probki mi
zbadac nie chca.Sama przejrzalam te ich probki stolca, nie znalazlam zadnych
glist, ani jajek, w wymiotach tez nie bylo glist.
Obserwuje je caly czas. Dobrym objawem jest, ze chca jesc, karmie je czasem z
reki, daje juz co chca byle jadly, widac, ze jedza mniej, ale jedza, daje im
glownie mokre, zeby przy okazji mialy wode w pokarmie, bo one do picia nigdy
bardzo nie byly chetne. Poza tym nie sa osowiale, ale bawia sie i biegaja,
zauwazylam tez, ze kolejnosc powrotu lepszego samopoczucia jest taka jak
pojawianie sie objawow. Smoli byl ostatni i on jeszcze dzis rano byl taki
nieco smutny, ale po czasie sam sie upomnial o cos do jedzenia i zaczal
biegac i reagowac na moje zabawy. Narazie jakby czestosc biegunki ustala,
dzis po zjedzeniu zaden kot nie wymiotowal, ale jestem w stanie gotowosci,
biegam za kazdym razem jak slysze szuranie piasku, by zobaczyc, ktory to i
jakie efekt. Strasznie sie martwie, bo wyjzedzam niedlugo i juz biletow
zmienic sie nie da. Nie powinnam byla brac tej kotki, moze Ci ludzie co ja
przyniesli poczuliby sie do odpowiedzialnosci i tez by cos szukali, a teraz
oni sobie spia spokojnie, a ja chodze jak na szpilkach i nie moge sie na
niczym skupic. Moze przychodza Wam na mysl jakies uwagi co do tych objawow?
Obserwuj wątek
    • smolimo Panleukopenia?.. 16.11.06, 22:40
      Tak mysle, ze gdyby to byla panleukopenia to dziwne, ze ta mloda kotka jeszcze
      sie tak dobrze czuje, w koncu male szanse by byla szczepiona.
      Kotom podaje kolostrum na wzmocnienie, one to bardzo lubia. Narazie jedza mniej
      niz zwykle, ale cos jedza. Wymiotow brak, Smoli ma jeszcze resztki biegunki.
      • nessie-jp Re: Panleukopenia?.. 16.11.06, 23:03
        Gdyby nie to, że nie wiem, czy koty są podatne na infekcje norowirusami, to bym
        powiedziała, że mają klasyczną "grypę żołądkową" smile Mam nadzieję, że to nic
        poważniejszego poza drobną infekcją.

        A małą i tak pewnie będziesz musiała odrobaczać, jak jej biegunka przejdzie.
        • smolimo Re: Panleukopenia?.. 16.11.06, 23:13
          Dziekuje Nessie za odpowiedz. Tez mi to sie tak kojarzy, bo sama kiedys mialam
          podobne objawy i tez podobnie mijaly po ok 2-3 dniach.
          Mala miala byc odrobaczana zaraz po przyjsciu, ale sie wstrzymalam. Znalazlam
          tez ogloszenie o akcji tanszych szczepien, ktora ma sie odbyc w te sobote, ale
          obawiam sie, ze szczepienie jej, gdy jeszcze nie jest w pelni zdrowa nie byloby
          korzystne. W tej akcji nie podoba mi sie, ze szczepia tylko szczepionkami 4 w
          1, nie ma niestety wyboru, a tam gdzie wybor jest to znowu cena 10 razy
          drozsza. Zaszczepiona kotka bedzie miec wieksze szanse na adopcje, jak sie
          dowiedzialam.
    • jul-kot Re: Ostatnio ciagle zyje w kocim stresie 16.11.06, 23:21
      Witaj,
      To nie musi być panleukopenia. Kotka ma pewnie swoje bakterie w przewodzie
      pokarmowym, na które jest względnie odporna. Twoje koty mają swoje. Teraz to
      się wymieszało. Daj kotom dwa razy dziennie przez kilka dni taninę, małej
      ćwierć tabletki, tamtym zależy od wielkości, powiedzmy po pół, przynajmniej na
      początku. I jakiś preparat na odtworzenie prawidłowej flory bakteryjnej, lakcid
      lub trilac, albo jakieś inne szczepy bakterii kwasu mlekowego.
      Co do robaków, nie przypuszczam, żeby się tak szybko rozmnożyły. W kupce możesz
      ewentualnie zobaczyć tylko glisty, jaja pasożytów są za małe, żeby je można
      było tak sobie oglądać.
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • jul-kot p.s. 16.11.06, 23:26
        Nie szczep teraz, bo odporność będzie prawie żadna. Kot musi być zdrowy i
        odrobaczony. Lepiej szczepić szczepionką potrójną (dwa wirusy kociego kataru i
        panleukopenia). To czwarte to na chlamydia, daje odporność co najwyżej na kilka
        miesięcy, a może powodować wstrząs po podaniu.
        Pozdrawiam.
        • smolimo Re: p.s. 16.11.06, 23:44
          Dziekuje za odpowiedz. Tanine juz podalam, dzieki Twoim wczesniejszym radom na
          forum. Musze sie jeszcze zaopatrzyc w kapsulki z probiotykiem, bo narazie mam
          tylko tabletki, a wolalabym proszek.
          Co do szczepionek to sie zgadzam jak najbardziej, swoje koty szczepilam u
          weterynarza i moglam tam poprosic o cos konkretnego, teraz chcialam to zrobic
          taniej, ale niestety oni oferuja tylko zestawu 4 w 1 razem z chlamydioza, widac
          kupili hurtowo takie szczepionki i innych nie oferuja.
          Mam nadzieje, ze jest tak jak piszecie. Dziekuje raz jeszcze.
          • wiesia.and.company Re: Tak też myślę, jak Juliusz. Koty miewają 17.11.06, 09:40
            zaburzenia jelitowe nawet w przypadku stresu, a tu miało to miejsce - nowy
            domownik. Jeśli szczepione na panleukopenię, to mogą lekko przechorować jakąś
            inną odmianę wirusową. Przejdzie im po unormowaniu flory bakteryjnej.
            Ale się sprawdzasz w roli troskliwej opiekunki, to bardzo ważne - obserwacja.
            Gratulacje!
            Wiesia + 8
            • smolimo Re: Niby lepiej, ale z kotka chyba nie do konca.. 17.11.06, 21:05
              Wiesiu dziekuje. Ja jestem bardzo przewrazliwiona opiekunka, moze az za bardzo,
              ale ja sie o nei martwie jak o dzieci, spie teraz jak mysz pod miotla, w nocy
              uslysze szuranie piasku to biegne zobaczyc, ktory to, jak Smoli mial atak
              wymiotow to jakos od razu mnei to przebudzilo i pedem do niego, podalam mu
              potem od razu jakis plyn i glaskalam po brzuszku nawet chcial.
              Dzis widze, ze moje dwa koty maja sie lepiej, ale mala kotka, ktora nazywam
              Zosia, nadal ma biegunke, ale poza tym je, bawi sie, nie wymiotuje. Probowalam
              im mierzyc temperature, ale nie mam wprawy i mi uciekly, tak, ze nie zdazylam
              odczytac wyniku. Kupilam dzis probiotyk w kapsulce i podalam Zosi wraz ze
              Smecta.
              • pepsi Re: Niby lepiej, ale z kotka chyba nie do konca.. 17.11.06, 21:26
                Smoli, trzymam kciuki za twoja trojke, bedzie dobrze smile
                PS> Zosia to sliczne imie smile))
                • smolimo Re: Niby lepiej, ale z kotka chyba nie do konca.. 17.11.06, 21:45
                  Pepsi, dziekuje, do Zosi doszlam etapamismile Opisalam to tutaj:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=52099223&a=52248447
                  Musze ja wyleczyc jakos bo takiej kotki z biegunka to nikt nie wezmie, ale
                  zaraz odda jak zobaczy, ze cos nie tak. Niestety tacy oddaci kociarze jak na
                  tym forum to mniejszosc, zadnego z nas by tam biegunka nie wystraszyla, nie
                  takie rzeczy sie leczylo, ale wiekszosc woli ladnego, zdrowego, czysciutkiego
                  kotka, ktory robi to co akurat ktos by chcialsad
                  • pepsi Re: Niby lepiej, ale z kotka chyba nie do konca.. 18.11.06, 18:30
                    czytalam, czytalam. trzymam kciuki za Zosie i dobry domek dla niej smile
                    • smolimo Jest lepiej 20.11.06, 18:16
                      Po sugestii Nessie przeszukalam rozne artykuly i wyszlo, ze zdaza sie u kotow
                      cos takiego jak grypa zoladka.
                      Najdluzej problem miala mala kotka, podawalam jej Smecte, bo jednak podawanie
                      plynu strzykawka bylo latwiejsze niz tabletki, poza tym uznalam, ze podajac
                      Smecte przy okazji ja nawadniam, dodalam tez kapsulke z probiotykiem i w koncu
                      wszystkie trzy maja sie dobrze i juz brak biegunki. Na koniec wzielo mnie,
                      mialam podobne objawy jak one, ale teraz wszyscy sie juz mamy dobrze. Tak mi
                      ulzylo choc troche, bo nadal martwie sie tym co bedzie z Zosia.
                      Poki co Zosia nadal nie akceptuje moich kotow i fuka. Niby zacheca do zabawy,
                      zaczyna biegac, wiec Smoli natychmiast odpowiada i ja goni, ale jak juz dogoni
                      to zostaje ofukany i wraca taki biedny, rozczarowany i przestraszony. Zal mi
                      go, bo on zawsze musi dostac po nosie od kazdego kota i jest moim najbardziej
                      zaleknionym kotem, ktory boi sie kazdego halasu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka