Dodaj do ulubionych

Przekonania nt kotow

12.02.07, 18:09
Moj maz ma dwa "święte" przekonania nt kotów: po pierwsze kotom nie obcina sie pazurkow, a po drugie kot jest miesożerny (tu jest tak radyklany, ze kazde podanie koci np twarozku uwaza za podtruwanie jej).
Czy w Waszych domach pokutuja takie madrosci?
Obserwuj wątek
    • misia007 Re: Przekonania nt kotow 12.02.07, 18:19
      No nie pazurki chłopakom obcinamy regularnie coby sobie w zabawach(męskich)
      krzywdy nie zrobili.Kiedys Czarek Wackowi pazurem w oko trafil i bez weta sie
      nie obylo.Ninie nie obcinamy bo ona sie nie bije.Z nabiału podaje jogurcik, bo
      zapach z pyszczka poprawia.Ciekawa jestem czym twój mąż uzasadnia swoje przekonania?
    • nessie-jp Re: Przekonania nt kotow 12.02.07, 18:39
      Wielu znanych mi kociarzy jest święcie przekonanych, że kotu się zębów nie
      myje... smile
      • histeryczka Re: Przekonania nt kotow 12.02.07, 18:46
        ja tam przekonań takich nie mam, w przeciwieństwie do mojego kota podstawowego -
        on również uważa, że kotu sie nie obcina pazurków ani nie manipuluje w paszczy...
        • iwu Re: Przekonania nt kotow 12.02.07, 19:23
          Panuje przekonanie, że koty są wredne i przywiązują się do miejsc, a nie ludzi.
          Oczywiście wszyscy obecni tu kociarze ze mną na czele zakrzykną - i słusznie -
          że to nieprawda.
          • kena1 Re: Przekonania nt kotow 13.02.07, 10:39
            A ja się postawię i powiem, że mój gad JEST wredny. Najbardziej kochana wredota
            pod słońcem wink
    • biljana Re: Przekonania nt kotow 12.02.07, 19:40
      mnie najbardziej smieszy szeroko rozpowszechnione przekonanie o tym, ze koty sa
      samotnikamismile)))))
      • beali Re: Przekonania nt kotow 12.02.07, 19:59
        U nas odkąd pojawiły się koty wszelkie stereotypy
        /o ile istniały,a pewno jakieś były/,zostawały stopniowo
        obalane przez same koty. Z nimi wiele można i są
        wyjątkowo elastycznymi istotami. Oo przypomniało
        mi się jedno-kota nie wolno wybudzać ze snu nagle,
        bo stanie się nerwowy,ble,ble-bzdura i świetnie,
        bo niby gdzie byśmy spali,jak one rozwalają jak długie.
        Ten samotniczy tryb życia tez niezływink
    • minerwamcg Re: Przekonania nt kotow 12.02.07, 20:58
      U nas w domu dopóki nie pojawił się Kot Psot, byliśmy przekonani, że koty
      chodzą i biegają cicho smile))))) Ale naiwni, nie?
      Tętent rozpędzonego w przedpokoju Psota słyszy sąsiadka piętro niżej. U nas się
      to nazywa "galopada kotów" smile
      • owieczka1 Re: Przekonania nt kotow 12.02.07, 21:25
        no to przekonanie że koty są ciche , obalone Kacper chodzi jak stado koni,
        Koty są zwinne, znowu obalone Kacper jak wchodzi po schodach zawsze się
        potknie smile
        • beali Re: Przekonania nt kotow 12.02.07, 22:02
          >Kacper jak wchodzi po schodach zawsze się
          potknie<
          że co proszę? big_grin
    • iris101 Re: Przekonania nt kotow 12.02.07, 21:41
      kotki, w przeciwieństwie do psów są mięsożerne, ale chyba twarożek im nie
      zaszkodzismile. a pazurki się obcina prawidłowo co tydzień, chyba,że to kicia
      wychodząca.więc szanowny małżonek ma 50% racjismile. głaski dla kić!

      ps. mój mąż głośno swoich pogladów nie wypowiada..smile))
    • a.polonia Re: Przekonania nt kotow 12.02.07, 22:42
      poza standardowymi przekonaniami
      Przekonanie mojej tesciowej, ze Tessy nie reaguje na swoje imie, oczywiscie, ze
      ZAWSZE reaguje, tylko na rozne sposoby, czasem przychodzac do czlowieka, a
      czasem poruszajac jednym uchem tongue_out
      • annb Re: Przekonania nt kotow 13.02.07, 11:06
        a.polonia - o to to
        gaba i mala zawsze reagują na swoje imiona
        jak chce wolac zbiorczo mowie-koty
        a jak pojedynczo to po imieniu
        dziala bez pudla
    • trzydziestoletnia Re: Przekonania nt kotow 13.02.07, 17:32
      Kurde no, tyle sie napisalam, a jedna wredota rozplaszczyla dupsko na myszce i zamknal mi sie caly program, uch..

      To w skrocie: swoje przekonania mąż oczywiscie uzasadnia "naturą" - kto obcina pazury kotom zyjacym w dworze i czy te koty jadaja twarozek lub jogurcik? wink
      Swoja droga wczoraj te miesozerne koty wyzarly pol talerza szpinaku obiadowego..

      Zacofana jestem, bo pierwsze slysze/czytam o myciu zebow?? Naprawde? Jak, czym, jak czesto?? I PO CO? (chce zebrac argumenty by odpowiedziec na nieuchronne meżowskie pytanie o mycie zebow w naturze).
      ps. jak przekanac meza do pomocy w obcinaniu pazurkow?
      • nessie-jp Re: Przekonania nt kotow 13.02.07, 18:02
        > To w skrocie: swoje przekonania mąż oczywiscie uzasadnia "naturą" - kto obcina
        > pazury kotom zyjacym w dworze

        A czy koty domowe biegają po betonie? AHA! Tu go mam smile

        > i czy te koty jadaja twarozek lub jogurcik? wink

        Jakby dopadły, toby zjadły, nie ma obaw smile


        > Zacofana jestem, bo pierwsze slysze/czytam o myciu zebow?? Naprawde? Jak, czym,
        > jak czesto?? I PO CO? (chce zebrac argumenty by odpowiedziec na nieuchronne me
        > żowskie pytanie o mycie zebow w naturze).

        W naturze koty z zapaleniem dziąseł umierają sad Nie mogą gryźć, wszystko je boli
        i umierają z głodu.

        Ja muszę moim kotom myć zęby, bo cierpią na plazmocytarno-limfocytowe zapalenie
        dziąseł. Polega to na silnej alergii na płytkę nazębną. Jeżeli się tego
        codziennie nie zmyje, to dziąsła robią się czerwone, opuchnięte i zaczynają
        krwawić.

        A przekonanie, że kotom się zębów nie myje, spowodowało, że moje koty były
        'leczone' na tę przypadłość a to antybiotykami, a to sterydami, a to
        sugerowano... wyrwanie zębów. Aż wreszcie wet rodzinny powiedział, "A może by
        pani spróbowała myć im zęby?" No i spróbowałam. I są zdrowe smile

        Oczywiście nie każdemu kotu trzeba myć zęby. Najczęściej wystarczy dawać mu
        jakiś smakołyk ścierający i czyszczący, np. karmę Hill's Dental albo Greenies
        dla kotów.
      • misia007 Re: Przekonania nt kotow 13.02.07, 18:10
        Z zebami sprawa jest prosta tzn. z powodem dlaczego nalezy tak czynic, bo z
        myciem to juz nie.MYc trzeba bo kotu sie kamień osadza, próchnica sie wdac może
        no i jadzie czasem nie do wytrzymania.W naturze koty sobie jakos radzic muszą
        ale raczej kiepsko to im wychodzi, bo podwórkowce nasze choc dobrze wyglądające
        , bezzebne raczej są.Kupujesz pastę w sklepie ZOO, nawet szczoteczki specjalne
        maja no i do dzieła.Oczywiście jak sie uda.Z mojej trójki jeden sobie pozwala, z
        pozostałymi ryzykować JUŻ nie będę.Dodam ,ze są specjalne karmy zęboczyszczące
        i koty JEDZA jakos.
        • trzydziestoletnia Re: Przekonania nt kotow 16.02.07, 12:20
          Dziekie za odpowiedzi i podpowiedzi co do przekonania meza smile

          nessie, ciesze sie, ze udało sie wpasc na tak nieinwazyjny (choc koty pewnie maja inne zdaniewink sposob poradzenia z problemem dziąsel!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka