Dodaj do ulubionych

Ciężarna kotka

23.02.07, 20:39
Znalazłam ciężarną kotkę z moich indywidualnych obserwacji wynika, że
rozwiązanie tuż, tuż stad moje pytanie - czym karmić kicię w trakcie ciąży i
karmienia? Jestem szczęsliwą właścicielką 2 kotek, ale obie sa po zabiegu i
nigdy nie rodziły. Z góry dziękuję za pomoc.
Obserwuj wątek
    • 1966f Re: Ciężarna kotka 23.02.07, 21:05
      Ciężarne kotki jedzą to samo co wszystkie koty.Suchą karme,z puszki,mięso
      gotowane i surowe.Piją wodę i tyle.Dla dzikiej kotki wszystko będzie rarytasem.
      • kadrel Re: Ciężarna kotka 23.02.07, 21:47
        1966f napisała:

        > Ciężarne kotki jedzą to samo co wszystkie koty.Suchą karme,z puszki,mięso
        > gotowane i surowe.Piją wodę i tyle.Dla dzikiej kotki wszystko będzie
        rarytasem.

        Tylko ilosciowo nieco więcj powinny dostawać...
        W końcu odkarmienie gromadki kociaków to nie lada wysiłek.
    • nessie-jp Re: Ciężarna kotka 23.02.07, 21:54
      Z tego co wiem, można dawać ciężarnym i karmiącym kotkom karmę dla kociąt - na
      torebkach RC Kitten czy Purriny Pro Plan Kitten są nawet tabelki z zaleceniami
      dla ciężarnych.
      • 1966f Re: Ciężarna kotka 23.02.07, 22:43
        Właśnie ,właśnie-zapomniałam że dużo więcej jedzą.Można im dawać też wymieszaną
        z karmą tabletkę rutinoskorbinu byle dobrze rozgnieść.
        • vanillaice Re: Ciężarna kotka 24.02.07, 12:02
          Bardzo wam dziękuję za odpowiedzi. Kotka nie jest dzika, bo nie boi się ludzi
          jest może trochę niespokojna, ale to raczej z powodu ciąży.
    • seniorita_24 Re: Ciężarna kotka 24.02.07, 21:20
      Spróbuj ją zabrać do weta, może jednak ciąża nie jest wysoka i dałoby sie ja
      jeszcze wysterylizować.
      forum.miau.pl/viewtopic.php?t=482 ciąża kotek
      • ewa_anna2 Re: Ciężarna kotka 25.02.07, 16:38
        A jaka jest różnica pomiędzy aborcją na początku ciąży, a aborcją w wysokiej
        ciąży?
        Sama musiałam wysterylizować kotkę w wysokiej ciąży, ale była to kotka dzika,
        którą ucapiliśmy tuż przed rozwiązaniem.
        Ale raczej jestem przeciwniczką takich rozwiązań, swoim kiciusiom nie
        zrobiłabym aborcji.
        • vanillaice Re: Ciężarna kotka 25.02.07, 19:55
          Już za późno smile. Poród odbył się dzisiaj i przebiegł bez komplikacji. Jest 6
          cudnych kociąt.
          • ewa_anna2 Re: Ciężarna kotka 25.02.07, 19:57
            Gratulacje!!!
          • ewa_anna2 Gratulacje!!!! 25.02.07, 19:58
            Niech zdrowo rosną i znajdą domki.
            • vanillaice Re: Gratulacje!!!! 25.02.07, 20:28
              Dzięki! Są słodkie.
              • aga-kocio Re: Gratulacje!!!! 25.02.07, 22:55
                kicia ma szczęście że ją znalazłaś. Nie wyobrażam sobie żeby się gdzies błąkała
                w taką pogodę (swoją drogą też sobie czas wybrała na kociaki!)
                Pytanie mam skąd jesteście?
                I jak wyglądaja kocie maluchy?
          • beali Re: Ciężarna kotka 26.02.07, 08:10
            Fajnie maszsmile Miałam jeden jedyby raz maluszki i była
            to prawdziwa frajda. Teraz u Ciebie jest sześć małpiątek
            z maleńkimi uszkami. Aaaa,zazdroszczęsmile
            Kota teraz będzie zapewne dobrą mamą,która wszystko co zje,
            odda dzieciom,czyli może chudnąć wraz z rozwojem małych.
            Dużo jedzenia-ja karmiałm naturalnym/bo tak w ogóle karmię/ i do woli.
            Mięcho,ser biały,jajko,jakieś warzywka,odrobina ryżu. Znikało wszystko.
            No i jeszcze dawałam dobrą puszkę o ile pamiętam.
            Możesz jej kupić witaminy dla karmiących kot,bo nie wiadomo,w jakich
            warunkach przyszło jej nosić ciążę,a karmienie szóstki odbije się
            na pewno na wadze,wyglądzie sierści i całym organizmie.
            Młodym też się przyda dowiataminizowanie z mlekiem mamy.
            Dobrze jest by miejsce,w którym mieszka rodzina było zaciemnione,
            ale nie ciemne,taki półmrok.
            Np.pudło nakryte z góry,bo oczka potem powoli przyzwyczajają się
            do światła,a poza tym jest intymnie i ciepło,a koty tak lubią.
            Przez miesiąc będą tam grzecznie siedzieć,a potem się zacznie
            zainteresownie światem...smile
            Niech zdrowo rosną!
    • katikot Re: Ciężarna kotka 25.02.07, 22:59
      Gratulacje!!A kiedy będą jakieś fotki?
      • ewa_anna2 Ja też czekam na fotki 26.02.07, 08:22
        i zazdroszczę ci maluszków.
        Moja Zosia:
        fotoforum.gazeta.pl/u/ewa_anna2.html
        • vanillaice Re: Ja też czekam na fotki 26.02.07, 13:46
          Wszystkim bardzo dziękuję. Kicie wyglądają na szarobure ( takie pręgowane )
          kotka jest tri-kolor (bardzo ładna). Cały czas tylko jedzą smile. Zdjęcia postaram
          się wkleić jak wróci mój chłopak, bo ja nie mam cyfrówki i niestety tego nie
          potrafię.
    • martyna1231 Re: Ciężarna kotka 26.02.07, 14:30
      No proszę,a myslałam że tylko ja mam szczęśicie do ciężaroweksmile
      Mnie podobna sytuacja przytrafiła się dwa lata temu.
      Na drodze stanęła kotka (oswojona)więc wzięlam ją do domu.W niedługim czasie na
      świat przyszło 6 maluszków.
      Dwie czarne dziewczynki i aż 4 facetów:rudy ,cały biały ,czarny i czarny w
      skarpetkach i pod krawatem .Doborowa szóstka .
      Ale to dopiero początek zacznie się jak maluchy zaczną chodzić ojjj to bedzie
      się działo .hi,hi,hi
      Wychowanie takiej szóstki to niezapomniane przezycie,a jak trudno później je
      wydać do nowych domów.
      Moje maluchy juz w nowych domkach są od dwóch lat,kotka została z nami.
      Twoje maluchy napewno znajdą domki ,a co z koteczką?Chyba nie trafi znowu na
      ulicę?
      • vanillaice Re: Ciężarna kotka 26.02.07, 15:36
        Sama jestem ciekawa jak to będzie. Już nie mogę się doczekać kiedy zaczną
        widzieć i rozlazą się po domu. Ostatnio takie maluchy widziałam u mojej babci
        jak miałam 8 lat.Interesuje mnie też jak moje dwie kotki zareagują na maluchy.
        Na razie kotka jest umieszczona w moim pokoju za zamkniętymi drzwiami. Okociła
        się na moim własnym łóżku, co uważam jako przejaw nawyższego szacunku z jej
        strony w stosunku do mnie. ;D
        • ewa_anna2 Re: Ciężarna kotka 26.02.07, 16:00
          Mojej babci kiedyś też się kotka okociła pod pierzyną. Dziwiła się, że coś jej
          mokrosmile
          Zazdroszczę ci kiciusiów. Moja Zosia, jak do nas trafiła też była taką
          kruszynką, ważyła zaledwie 12 deko. Była cała biała. A jak urosła okazało się,
          że jest miksem syjama.
          Moja Zosia:
          fotoforum.gazeta.pl/u/ewa_anna2.html
          • ewa_anna2 Re: Ciężarna kotka 26.02.07, 16:02
            Link jeszczr raz. Poprzedni źle wkleiłam.
            Moja Zosia:
            fotoforum.gazeta.pl/u/ewa_anna2.html
            • vanillaice Re: Ciężarna kotka 26.02.07, 16:46
              Śliczna jest i chyba jeszcze młodziutka, co?
              • ewa_anna2 Re: Ciężarna kotka 26.02.07, 17:26
                Urodziła się w maju 2004. Ok. 15 maja, więc jest Zosieńka. Można ją też
                obejrzeć na stronie:
                www.zosia11.pupile.com/
                • vanillaice Re: Ciężarna kotka 26.02.07, 17:47
                  Fajna jest, zwłaszcza na tej ostatniej fotce. Szkoda, że ja nie potrafię
                  wklejać linków, bez mojego chłopaka jestem w tej kwestii zupełnym laikiem.
                  • ewa_anna2 Re: Ciężarna kotka 26.02.07, 18:13
                    Nie martw się. Ja potrafię się posługiwać funkcją wytnij (kopiuj) - wklej. Ale
                    ogólnie, jeśli chodzi o technikę - to też jestem blondyna. O swoim komputerze
                    wiem, że jest srebrno-czarny i ewentualnie monitor opiszę. A jak mnie się
                    kolega spytał o kartę graficzną, to nic nie byłam mu w stanie powiedzieć. A ty
                    potrafisz post napisać, to już jest coś.
                    Niech ci kicie zdrowo rosną. Dobrze, że mają mamusię, która je ogrzeje i
                    wyliże. Nasza Zosia tego nie miała. My musieliśmy jej brzuszek masować. Jeszcze
                    się mama cieszyła, jak jej kupę do ręki zrobiła po kilku dniach nie-robienia.

                    Oto Zosia:
                    www.zosia11.pupile.com/
                    • vanillaice Re: Ciężarna kotka 26.02.07, 18:23
                      Srebrno-czarny? To tak jak mój big_grin. Mam nadzieję, że kicie śliczne i zdrowe
                      będą. Na noc będę musiała przenieść się na podłogę hihihihihi, bo moje łóżko
                      zajęte. wink
                      • ewa_anna2 Noc na podłodze 26.02.07, 20:16
                        warta jest tego widoku. To pewnie cudowne uczucie wziąc na ręce taką ok 12-
                        dekową kruszynkę. Albo widzieć, jak kocięta ssą kotkę.
                        A monitor mam płaski smile
                        • vanillaice Re: Noc na podłodze 26.02.07, 20:30
                          Kicia - Mama nie pozwala z bardzo brać małych na ręce. Po każdym wzięciu liże
                          je długo i dokładnie smile. ale patrzenie na to jak leżą i ssą mamusię, pomrukują
                          przy tym tak dziwnie jest niesamowite....chyba budzą się we mnie instynkty
                          macierzyńskie.
                          (Mój monitor też jest płaski.)
    • ewa_anna2 I jak minęła noc? 27.02.07, 11:43
      Na łóżku, czy podłodze?[ smile ] We mnie też budzą się instynkty macierzyńskie na
      widok takich maleństw. A kocia mama zdrowa? Jak sobie radzi z 6-cioma pijawkami?
      • vanillaice Re: I jak minęła noc? 27.02.07, 16:11
        Spałam z siostrą na jej kanapie. Kotka dała się przetransportować do dużego
        wilkinowego kosza na bieliznę i póki co tam leży z małymi. Miskę z jedzeniem
        wstawiłam jej do kosza, bo małe praktycznie się nie odrywają od cyca smile. Czy
        mogę dać jaj mleko? Nie zaszkodzi?
        • ewa_anna2 Re: I jak minęła noc? 27.02.07, 20:38
          Uważam, że dobre rady daje beali. Witaminki, urozmaicona dieta. Nie jestem
          ekspertem od żywienia kociąt, ale odrobina mleczka nie powinna zaszkodzić. Ja
          swoją Zosię karmiłam mlekiem dla kociąt, a później mlekiem dla niemowląt 2.
          Spytaj weta, on Ci lepiej doradzi, jak się opiekować ciężarną kotką.
          • vanillaice Re: I jak minęła noc? 27.02.07, 21:23
            Byłam u weta. Doradził mleko w proszku dla kociąt Kit I Mel, które kupiłam.
            Zalecił też podawanie kotce pokarmu dla kociąt, pewnie dlatego, że ma więcej
            białka. Kupiłam Whiskas Junior.Wet powiedział, że przy tym mleku dla kociąt
            witaminy dodatkowe nie są konieczne. Kicia mama wygląda bardzo dobrze, w prze (
            szybko odzyskała linię smile ).lTeraz kicie śpią w wiklinowym koszu i choć na
            chwilę przestały jeść. Pozdrawiam serdecznie.
            • ewa_anna2 Re: I jak minęła noc? 27.02.07, 22:06
              To kocia mama ma na chwilę spokój. Może się sobą zająć, skoczyć do kuwetki. 6
              pijawek dało jej na chwilę spokój smile
              Szkoda, że nie mogę wziąć 1, chwilowo mam 4. 2 własne, 2 kicie po sterylce.
            • seniorita_24 whiskas... 28.02.07, 11:51
              Whiskas ma tylko 4% mięsa i mnóstwo konserwantów. Nie przyzwyczajaj kotów to
              tego pokarmu bo łatwo uzależnia. Dla kotki możesz gotować kurczaka potem też dla
              maluchów, podawać im gerberka i mokre Animondy dla kociąt.
              • vanillaice Re: whiskas... 28.02.07, 20:03
                Ja myślałam raczej o jakiejś rybce, może panga czy coś takiego. Kurczaka ta
                kotka nie lubi, próbowałam jej dawać i nie chciała jeść . Pijawki znowu się
                przyssały...smile. Maluchy mają już 4 dni, tak sobie myślę, że za jakieś 10 dni
                otworzą już oczy.

                • ewung Cudnie masz :-) 28.02.07, 20:30
                  Śledzę Twój wątek od początku i bardzo Ci zazdroszczę. Mam trzy kicie, wszystkie
                  wysterylizowane. Małe kocie dzieci to takie moje marzenie które może się spełnić
                  tylko tak jak u Ciebie - na zasadzie ratowania jakiejś kici, lub kitków małych.
                  Ale jest coś takiego ze choć raz by się to chciało przeżyć. Dlatego czytam Twoją
                  historię maluszków i cieszę się nią bardzo.
                  Pozdrawiam Cię serdecznie i przesyłam głaski dla maleństw i ich mamusi.
                  PS i mam nadzieję ze uda się z fotkami i zobaczymy maluchy
                  • vanillaice Re: Cudnie masz :-) 28.02.07, 21:15
                    Wiesz, ja tak sobie myślę, że może to jakieś przeznaczenie...W sierpniu (
                    pisałam o tym na forum) znalazłam oseska kociego, którego , pomiomo starań
                    moich, weta, mojej siostry i mamy nie udało się uratować.
                    • ewa_anna2 Re: Cudnie masz :-) 28.02.07, 21:33
                      A ja mogę się pochwalić sukcesem. Udało nam się wychować 12dekowego oseska.
                      Rezultat jest widoczny na zdjęciach:
                      fotoforum.gazeta.pl/u/ewa_anna2.html
                      www.zosia11.pupile.com/
                      Mam jeszcze 3 kotki, w tym 2 wysterylizowane. Zastanawiam się, czy grzeszę,
                      marząc o kiciach Zosi.
                      I też z zainteresowaniem czytam twój wątek. Czekam, aż otworzą oczki smile
                      • vanillaice Re: Cudnie masz :-) 04.03.07, 17:56
                        Dzisiaj mija tydzień od przyjścia maluchów na świat. Rosną jak na drożdżach i
                        mają już taakie małe, maluśkie szparki chyba już niedługo otworzą oczy. Kotka
                        jest mamą troskliwą, ale surową, dzisiaj jeden maluch zaczął się wiercić
                        podczas toalety kocica pacnęła go łapą i myła dalej. 4 kotki są pasiaste z
                        białym, 2 pozostałe białe z pasiastym. Kotka mama jak już pisałam jest tri-
                        kolor, ojciec nieznany,
                        • ewa_anna2 Re: Cudnie masz :-) 04.03.07, 19:14
                          A u naszej Zosi nawet mamusia jest nieznana. Mamy niejasne podejrzenia, że była
                          syjamką.
                          fotoforum.gazeta.pl/u/ewa_anna2.html
                          A jakiej płci sa kociaczki? Nadal bierzesz je na ręce?
                          PS. kiedyś na necie czytałam taki kawał:
                          W czasie lekcji Jasio podnosi rękę i mówi:
                          - proszę pani, a wczoraj moja kotka urodziła 5 kociąt i wszystkie należą do PiS
                          Po tygodniu pani pyta Jasia:
                          - czy twoje kotki nadal należa do PiS?
                          - nie, bo otworzyły im się oczy.

                          Zazdroszczę ci kociaczków. Domków już szukasz?
                          • vanillaice Re: Cudnie masz :-) 04.03.07, 20:11
                            Nie wiem jakiej sa płci, zresztą u takich małych kotków tylko wet mógłby
                            określić płeć. Na ręce je biorę, nie mogę się powstrzymać. Kocia mama juz nawet
                            nie syczy na mnie i nie pluje. Raz mi przylała pazurami ślad mam do dzisiaj.
                            Mam nadzieję, że moje kicie nie będa należeć do PiS nawet z zamkniętymi
                            oczami smile. Zresztą w moim domu maja raczej dobry przykład. Dwie moje kicie
                            domowe też mają nieznanych rodziców. Trzy kotki już sa zamówione, moje
                            koleżanki z roku je wezmą. Kotka pewnie zostanie u nas, a dla pozostałych będę
                            musiała znaleźć dobre domy. Wolałabym żeby były to osoby, które znam, bo jednak
                            chciałabym wiedzieć co się z nimi dzieje i jak się chowają. Jestem
                            ich "chrzestną matką" w końcu, no nie? smile
                            • seniorita_24 Re: Cudnie masz :-) 05.03.07, 13:28
                              Podpisz z nowymi opiekunkami umowę adopcyjną - wzory sa na www.miau.pl i na
                              stronach kocich/psich fundacji. Opekun wg umowy nie może wyrzucic kota ani oddac
                              go innej osobie, zobowiązuje sie do kastracji i dbania o kota.
                        • ewa_anna2 Re: Cudnie masz :-) 04.03.07, 21:54
                          I jak to przeważnie u kotów. Ojciec nieznany. A więc ani alimentów, ani
                          becikowego smile
                          Szkoda, że zdjęć nie ma. Pewnie będzie szkoda oddawać kiciusie smile
                          • misia007 Re: Cudnie masz :-) 05.03.07, 11:20
                            A mnie sie trafilo, ze oboje rodzicow Czarka znam.Ojciec zwany Bazylem, postrach
                            podworka, ogromna , czarna bestia.Matka maleńka jasnoszara kotka.Jak zobaczylam
                            te pare razem, zdretwialam bo myslalam, że dojdzie do bojki ale bazyl tak sie
                            wdzięczyl, ze zalapałam o co chodzi.Niedługo potem Bazyl odszedł za TM a matka
                            zostala wysterylizowana ale jakis czas pózniej zaginęła bez wieści.Tak więc
                            pochodzenie znamy ale Czarek sierota.
                            • vanillaice Re: Cudnie masz :-) 05.03.07, 17:07
                              Taka umowa to faktycznie dobra rzecz. Z tymi dziewczynami co biorą kotki już
                              rozmawiałam i zaznaczyłam, że jak już je wezmą i cokolwiek będzie nie tak mają
                              je oddać mnie spowrotem.Gdybymk miała swój dom i mieszkałabym sama zostawiłabym
                              je sobie, ale moja mama nie zgodzi się na to. Już i tak ją ubłagałam żeby kocia
                              mama została u nas ( to już 3 kot ;D).
                              • ewa_anna2 Re: Cudnie masz :-) 05.03.07, 17:59
                                A jak inne koteczki zachowuja się wobec malutkich i kociej mamy? Swoją drogą,
                                fajnie byłoby kociej mamie zostawić jedno kociątko. A co do płci, to na
                                początku wydawało nam się, że Zosia jest chłopczykiem, miała nawet imię Frodo.
                                Fajnie, że choć kocia mama znajdzie domek. Czasem wydaje mi się, że koty
                                potrafią dobrych i życzliwych im ludzi wyczuć.
                                A kociaczki otworzyły oczka?
                                Pewnie mamusi po wykarmieniu zechcesz ciach zrobić...
                                • 1966f Re: Cudnie masz :-) 05.03.07, 18:27
                                  Przerabiałam to 7 lat temu/ale ten czas leci/2 maluchy zostały z mamą na zawsze
                                  u nas.Proponuje już teraz szukać im domu.Prosze też uważać jak zaczną biegać
                                  aby któregoś nie przydeptać bo wtedy nawet oswojone kotki potrafią być
                                  nieprzyjemne.Moja Kizia za coś takiego wbiła mężowi w pupe wszystkie
                                  pazury,podarła na nim piżamę i go z niej w szale rozebrała.
                                  • vanillaice Re: Cudnie masz :-) 05.03.07, 19:04
                                    Moje kotki jeszcze nie widziały małych tzn. są cały czas w moim pokoju. Nie
                                    sądzę, że zrobiłyby im jakąkolwiek krzywdę,. mimo, że obie są po sterylce i
                                    dzieci nigdy nie miały. Myślę jednak, że kocia mama migłaby się zdenerwować.
                                    Jak już zaczną chodzić to chyba będzie co innego będą musiały poruszać się po
                                    całym domu. Szparki są coraz większe i myślę, że to już kwestia 5-6 dni i
                                    zaczną widzieć. Od kotki ja też oberwałam ( chyba nawet pisałam o tym )
                                    zatopiła mi wszystkie 5 pazurów w ręce kiedy brałam do ręki małe. Teraz już
                                    pozwala dotykać ( ale tylko ja mogę ), ale za każdym razem po dotknięciu prycha
                                    i dokładnie liże małego. Przypuszczam, że nie podoba jej się zapach.
                                    • 1966f Re: Cudnie masz :-) 06.03.07, 09:57
                                      Byłam świadkiem jak jedna kotka drugiej kotkce zjadła jedno dziecko.A moja
                                      kizia przeganiała wszystkie inne zwierzęta nawet wilczura.
                                      • vanillaice Re: Cudnie masz :-) 06.03.07, 16:51
                                        Może zrobiła to z zazdrości ? Słyszałam też,że kocury potrafią zadusić młode.
                                        Ja na razie staram się nie dopuścić do konfrontacji, boję się, że będzie
                                        małe "zig-zig". Jak sobie przypomnę jak moje dwie się tłukły na początku zanim
                                        się nie przyzwyczaiły do siebie ( zaadoptowałam je ponad rok temu mniej więcej
                                        w tym samym czasie, ale z innych źródeł). Teraz już jest ok, choć czasem
                                        zdarzają się kłótnie.
                                        • ewa_anna2 Szkoda będzie się rozstawać :-) 07.03.07, 15:19
                                          A tak na marginesie pewnie fajnie jest obserwować te 6 pijawek.
                                          Moja Zosia nie ssała mamusi, anawet jeżeli - to bardzo krótko. Właścicielka
                                          kotki (Zosinej mamusi) pozbawiła ją tej możliwości. Dobrze, że choć włożyła
                                          Zosię do pudełka, a nie wytzuciła do kosza. Dobrze, że był maj i było ciepło. W
                                          zimie takie maleństwo szybko zamarzłoby.
                                          • 1966f Re: Szkoda będzie się rozstawać :-) 07.03.07, 17:27
                                            Właśnie dziś dałam tabletki antykoncepcyjne moim 2 dzikim kotkom z podwórka.W
                                            zeszłym roku udało mi sie upilnować te kotki a w tym zobaczymy.
                                            • seniorita_24 Re: Szkoda będzie się rozstawać :-) 08.03.07, 10:46
                                              24 marca w wielu lecznicach będzie można duzo taniej wykastrowac bezdomne koty.
                                              To bezpieczniejszy i bardziej pewny sposób na uniknięcie ciąży.
                                          • vanillaice Re: Szkoda będzie się rozstawać :-) 07.03.07, 17:35
                                            Moja kuzynka znalazła takie maleństwo w zimie. Było około -20, a kotek miał
                                            około 2 miesięcy. Płuca miał w każdym razie silne i zdrowe wink ( dzięki temu go
                                            znalazła ). Jest u niej do dzisiaj. Teraz to piękne, duże kocisko ( cały
                                            czarny ).Jeśli chodzi o moje "dzieci" to rosną niewiarygodnie szybko i
                                            faktycznie niewiarygodnie dużo jedzą. Oczka są już otwarte do połowy, a u
                                            jednego nawet trochę bardziej. Myślę, że teraz to już naprawdę kwestia kilku
                                            dni.
    • ewa_anna2 Czy już otworzyły oczka? 09.03.07, 22:31
      Rozłażą się po domu? Teraz pewnie masz w każdym kątku po zwierzątku smile
      • vanillaice Re: Czy już otworzyły oczka? 10.03.07, 20:10
        Jeszcze się nie rozłażą, ale dwa maluszki otworzyły już swoje ślepka. U
        czterech pozostałych stanie się to pewnie jutro i pojutrze.Te dwa jak
        przypuszczam to są kocurki, bo są wyraźnie większe od pozostałej czwórki. Już
        trochę pełzają po podłodze,bo wyciągałam je z koszyka . wink
        • katikot Re: Czy już otworzyły oczka? 10.03.07, 23:28
          Słodkie są takie maluchywinkA będą jakieś fotki?
          • ewa_anna2 Re: Czy już otworzyły oczka? 11.03.07, 16:13
            Też z przyjemnością obejrzałabym fotki smile
            A ząbki już rosną? Pamiętam, jak Zosia uczyła się chodzić, byliśmy pełni obaw,
            czy wogóle nauczy się chodzić. Trochę późno zaczęliśmy ją wypuszczać z pudełka.
            nie puszczaliśmy jej ze względu na psy. A teraz jest najbardziej skocznym i
            zwinnym kotkiem w naszym domu (a chwilowo mamy sztuk 4). Ale zwinność ma we
            krwi, w końcu płynie w niej krew syjamczyków.
            • 1966f Re: Czy już otworzyły oczka? 11.03.07, 18:53
              Też chciałabym obejrzeć fotki,ja miom kotom robię dziennie kilka że jeszcze nie
              oślepły od lampy błyskowej to cud.
              • vanillaice Re: Czy już otworzyły oczka? 11.03.07, 21:31
                Mój chłopak wraca z Irlandii za około 10 dni. Wtedy będą fotki maluchów. Ja
                niestety nie mam cyfrówki i nie potrafię wklejać linków...sad. Acha, dziś dwie
                kolejne kruszynki otworzyły ślepka. Trochę nmi żal kociej mamy, wygląda na
                zmęczoną, małe wciąż domagają się jedzenia i są już całkiem tłuściutkie smile.
                Mają już 2 tygodnie.
                • ewa_anna2 Re: Czy już otworzyły oczka? 12.03.07, 22:44
                  Klikaj zwykłym aparatem. Taka okazja nieprędko się powtórzy. Ja mam kilka zdjęć
                  Zosieńki, takiego białego szczurka. Tylko niestety, musiałabym je zeskanować -
                  by je umieścić, a nie mam skanera. Mam też zdjęcie, jak Zosia zaczęła otwierać
                  oczka, ma takie szpareczki. Jednak nie ma to jak kocia mama, Zosia została jej
                  pozbawiona.
                  I czekam na zdjęcia smile
                  • vanillaice Re: Czy już otworzyły oczka? 19.03.07, 20:52
                    Sorki za długie milczenie, miałam sporo nauki w ostatnim okresie. Kicie
                    wszystkie mają już ślepka otwarte i próbują stawiać pierwsze kroki. Czy ktoś z
                    wsa wie od kiedy można zacząć dokarmiać małe pokarmem innym niż mleko matki?
                    Żal mi kociej mamy, pijawki wysysają z niej wszystkie soki i potrafią
                    baaaardzo głośno domagać się jedzenia...smile
                    • ewa_anna2 Re: Czy już otworzyły oczka? 19.03.07, 22:27
                      A kiciusie mają ząbki? Ponoć od 3-4 tygodnia można je zacząc dokarmiać, papkami
                      dla niemowląt. Później można dodawać troszkę skrobanego mięska. Pewnie już
                      kiciusie są spore. Przypominam sobie moją Zosieńkę.
    • ewa_anna2 Re: Ciężarna kotka 22.03.07, 21:56
      To już miesiąc niedługo stuknie? Buu... Chyba nie doczekam się fotek. Rób
      zdjęcia, jeśli masz możliwość. Nawet zwykłym aparatem.
      Już można im coś innego, poza mleczkiem mamusi podawać.
      Pewnie już się rozłażą po domku smile Fajnie jest patrzeć na te nieporadne
      kluseczki.
      • vanillaice Re: Ciężarna kotka 26.03.07, 20:39
        Kluseczki mają już prawie miesiąc. Już całkiem dobrze poruszają się i zaczynają
        normalnie jeść ( np. gotowane, zmielone piersi kurczaka )tam gdzie przystaną na
        dłużej pojawia się kałuża wink ( wiadomo czego ). Kotka już niestety przestała po
        nich sprzątać ( dopóki żywiły się jej pokarmem robiła to ). Żal mi serce
        ściska, żę już za miesiąc będę musiała je oddać. Dla wszystkich znalazłam już
        domy. Cztery biorą moje koleżanki z roku, dwa pozostałe moja kuzynka. Zdjęcia
        mam zrobione, ale taką tzw. idiotenkamerą, która sama pstryknie, błyśnie i
        przewinie, nic innego nie mam, ale cieszę się, że będę je mogła czasem
        zobaczyć. Szkoda mi będzie je oddawać, jestem jakby ich chrzestną matką no
        nie? smile
        • kiciowata Re: Ciężarna kotka 26.03.07, 21:08
          zazdroszczę tych przeżyć i radości jaką sprawiają te maleństwa. Moja Zunia
          kociła się dwa lata temu. Musiałam być przy niej cały czas, bo inaczej
          wychodziła z legowiska. Nie mogła przegryźć pępowin, więc ja je przecinałam. A
          kiedy leżały takie śliczne, wylizane... ach! Filmowałam kamerą każdy dzień ich
          życia ponieważ też miały być wydane. Ja jednak nie znalazłam ludzi godnych
          zaufania. Miały trafić do gospodarstwa, gdzie żaden kot się nie uchowa bo psy
          je zagryzają. Jak to usłyszałam to po wielkiej histerii (bo miałam już 2 kotki)
          uprosiłam, żeby maluchy mogły zostać. Czasem jak mnie zezłoszczą to zaczynam
          żałować, ale krótko bo mam spokojne sumienie, że u mnie mają dobrze i nic im
          nie grozi- a pies je uwielbia. Trzymam kciuki za twoje kociaczki, by im się
          bardzo szczęściło!
          • vanillaice Re: Ciężarna kotka 26.03.07, 21:45
            Myślę, że moję kotki będą miały dobrze, choć będą musiały mieszkać w bloku. Też
            chciałabym zostawić sobie wszystkie, nawet nie wiesz jak bardzo, ale moja mama
            w życiu się nie zgodzi na 9 kotów w domu. Już i tak jestem szczęśliwa, żer
            kocia mam zostanie u nas jako 3-ci kot ( za 2 tygodnie ma zabieg ) zazdroszczę
            Ci kociąt, są takie fajne i jak fajnie obserwować kocią mamę jak uczy je
            wszystkiego, np. w kuchni staje przy misce i nadziera się żeby wiedziały gdzie
            mają przychodzić jeść, potrafi też zdzielić łapą jak mały za bardzo wyrywa się
            podczas mycia. Moja mała 2 letnia bratanica praktycznie nie odchodzi od kojca,
            dla tak małego dziecka to naprawdę przeżycie. Pozdrawiam smile
        • ewa_anna2 Re: Ciężarna kotka 26.03.07, 21:41
          No cóż...
          Szkoda oddać po dwumiesięcznym pobycie w domku. Ale mam nadzieję, że będą to
          dobre domki. I może będziesz mogła odwiedzać swoje wychowanki? Koleżanki
          widziały maluszki? Bo ja chyba nie mogłam się doczekać.
          A już całkowicie są odstawione od cyca, czy jeszcze trochę ssą?
          Radziłabym ci jakieś niskie, plastikowe pudełko postawić, aby przezwyczajać
          kotki do kuwety. Jak miałam ciężko chorą Franusię - to używałam spodu od
          lodówki starszego typu. Możesz je wkładać do kuwety, np. po jedzeniu.
          A jak tam, inni domownicy już mogą brać kotki? Kocica pozwala?
          Szkoda, że nie ma zdjęć sad

          --
          Oto Zosia:
          fotoforum.gazeta.pl/u/ewa_anna2.html
          • kiciowata Re: Ciężarna kotka 26.03.07, 22:24
            jak moje maluchy zaczęły wychodzić z wiklinowego kosza, postawiłam obok dość
            duży podstawek od doniczki z piaskiem. Szczególnie jeden zaraz się tym
            zainteresował, wąchał co to jest. No to ja brałam go za łapkę i grabiłam nią
            piasek. Na drugi dzień patrzę- ten sam kitek wchodzi do piasku siusia i...
            zagrabia! A po nim to już pozostałej dwójce poszło równie gładko.Wkrótce
            musiałam wstawić kuwetę, śmiesznie niezdarnie się do nie gramoliły. To ważne,
            żeby je nauczyć czystości, szczególnie jeśli będą żyły w bloku i nie
            wychodziły na dwór. Wycałuj je mocno, te duże główki z wielkimi ślepkami
            • ewa_anna2 Sterylka 26.03.07, 22:35
              Nie jestem ekspertem, ale czy można sterylizować karmiącą kotkę? Czy nie lepiej
              poczekać, aż odda się kocięta? Sądzę, że kiciusie jeszcze ssą. Kiciusie
              ugniatają brzuch, a jak będzie miała pozszywany - to za przyjemnie nie będzie.
              chyba, że będzie w kubraczku chodziła.
    • ewa_anna2 Jak tam maluszki?? 04.04.07, 15:01
      Jeszcze kocia rodzinka w komplecie na święta? A kiciowa mama już po sterylce,
      czy jeszcze po? Trzymam kciuki, aby wszystko dobrze poszło.

      --
      Oto Zosia:
      fotoforum.gazeta.pl/u/ewa_anna2.html
      • vanillaice Re: Jak tam maluszki?? 04.04.07, 20:42
        Kocia rodzina już nie w komplecie...2 kotki opuściły dziś mój dom - poszły do
        ludzi. Czy uwierzycie, że ryczę już od 16-stej? W sobotę koleżanki wezmą 2
        kolejne. Już same jedzą, chodzą i są prześliczne.
        • ewa_anna2 Może je będziesz odwiedzać?? 05.04.07, 22:17
          Ja chyba też płakałabym, ale cóż.. taka jest kolej rzeczy. Ważne, aby trafiły
          do kochających ludzi, żeby miały dobry domek. Dla kiciaków pierwsze dni pewnie
          tez są trudne - bez rodzeństwa, mamusi...
          Pamiętam, jak wzięłam miesięcznego psiaka od mamy (z budy). Tez całą pierwszą
          noc przepłakał.
          • vanillaice Re: Może je będziesz odwiedzać?? 08.04.07, 20:30
            Został już tylko jeden kiciuś, który najdalej w środę opuści mój dom. Jest mi
            tak swmutno, nie wiedziałamn, że tak ciężko będzie rozstać się z małymi. Kotka
            jest niespokojna, czy to możliwe żeby 1,5 miesiąca miała znowu ruję? Na
            sterylkę idziemy w przyszłym tygodniu,
            • ewa_anna2 Re: Może je będziesz odwiedzać?? 10.04.07, 20:11
              Kicia pewnie tęskni za małymi. Po oddaniu kociąt pewnie może dostać rui. Gdy
              moja Zosia miała roczek, to przygarnęliśmy na chwilę pod opiekę małą kotkę z
              ulicy. Znaleźliśmy jej domek. Po 2 tygodniach Zosia tak się przezwyczaiła do
              kici (młodszej od niej), że bardzo płakała po jej odejściu. A gdy wzięliśmy
              miesięczną kotkę z piwnicy (już na stałe) - to Zosia traktowała ją trochę jak
              mamusia - lizała itp. (bez ssania). Rui nie miała z pół roku.
              Po oddaniu ostatniego maluszka radzę szybko wysterylizować, ponieważ kicia może
              próbować ucieczki z domu i może wrócić z kolejnym przychówkiem.
              Trzymaj się, i miej nadzieję, że maluszkom będzie dobrze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka