histeryczka
27.02.07, 19:57
Zazwyczaj zaczyna się inwektywami ze strony Rudego - wiadomo - jest mniejszy,
starszy, ma mniej zębów i łap, to chociaż se pokrzyczy. Następnie którys
kładzie się i prowokacyjnie (to widac!) myje łapkę... Drugi nie spuszcza go z
oczu i wreszcie nie wytrzymuje i rzuca mu się do gardła. Następnie wirująca i
wrzeszcząca czarno-rudo-biała kula przetacza się przez łóżko i spada z
łoskotem na podłogę... Wtedy rozpoczyna sie pościg, również połączony z
inwektywami wysyłanymi pod adresem jak zawsze milczącego Gadżeta... Wreszcie
dopadają sie znowu i zazwyczaj na tym etapie Gadżet powoli dopada Rudego i
gryzie do w dupkę. Rudy nie pozostaje mu dłużny i wpija się w kark. Potem
jeszcze kilka razy zostaje spoliczkowany i można rozejść się każdy w swoja
stronę...
Tak to wygląda co rano. Wolę zakładać, że kotowie to lubią... A Wasi? też sie
leją?