Mili moi!
witam serdecznie i proszę o radę. Wiem że powinnam się zdecydować, ale chcę
się upewnić w swojej decyzji i mieć wewnętrzne przekonanie że nikogo nie
skrzywdzę. Mam 9-letniego kocuka niezwykle ze mną żżytego, co tu dużo mówić -
samiec alfa po prostu. Widuje się z innymi kotami sporadycznie i raczej nie
stroi fochów, spędził nawet jakiś czas z innym kotem. No dobrze,bez
rozpisywania się: czy dokocić się??? Jest kotka około 3-miesięczna do
pokochania, działkowa, bidulka. Czy mojemu kotu nie pęknie serce(jest władcą
absolutnym w tej chwili w moim sercu i mieszkaniu

), czy ona przyzwyczai
się do mieszkania w bloku, tylko z balkonem i ... czy nie będzie ofiar w
ludziach albo kotach zważywszy na całe 38 metrów kwadratowych powierzchni(bez
możliwości odizolowania towarzystwa od siebie, no chyba że w łazience, hmmm)
Być może kotka trafi w inne dobre ręce, ale ... ale muszę to wszystko
gruntownie przemyśleć. Zastanawiam się też czy to nie "odmłodziłoby" w pewnym
sensie mojego kocurka, taki koci maluch? Bo ruchu to nie ma w nadmiarze, o
nie. Poradźcie proszę, głaski dla wszystkich kudłatych

dziękuję, Ewa