Dodaj do ulubionych

ludzie sie dziela,na

17.08.07, 04:56

Takich co kochaja zwierzeta, i takich co nie.
Nie wiem jak wy, ale ja z ta druga grupa nie chce nigdy
miec do czynienia. Po prostu taka osoba nie kwalifikuje
sie do znajomosci ze mna.Oczywiscie sa osoby , ktore z roznych
wzgledow zwierzat nie maja, i to oczywiscie jest ok, ale ja
mowie glownie o typach, ktore potrafia zwierzatko skrzywdzic, jak
jedna baba na innym forum, ktora bezczelnie i chyba zlosliwie
probowala przekonac reszte o koniecznosci usuwania pazurow
kotom. Po kilku jej wypowiedziach, zdecydowalam sie wiecej nie
odzywac, szkoda mojego czasu, ale jak pomysle o tiger cat,
ktorego ta osoba ma zamiar kupic i od razu usunac pazurki ,
to slowo daje, ze moglabym jej kudly wyrwac bez narkozy.
Ale jestem zla.

pozdr


pozdr
Obserwuj wątek
    • salimis Re: ludzie sie dziela,na 17.08.07, 08:38
      No cóż,głupich nie sieją sami się rodzą i nic na to nie poradzisz. Ja zawsze mam
      nadzieję że kiedyś życie się na nich zemści,a wtedy jestem w stanie nie podać
      ręki tylko jeszcze "kopnąć"
    • ewa_anna2 Foxie, 17.08.07, 09:52
      Czasem wydaje mi się, że ta druga grupa ma się zupełnie lepiej.
      Wstaje, idzie do sklepu/pracy i nie zwraca na nic uwagi. Ma
      pieniądze - nie wydaje jej na bzdury typu 1-2 kg nerwk dziennie dla
      bezdomnych bied.
      A dlaczego tylko kociolubni/psiolubni znajdują różne zwierzaki
      pokrzywdzone przez los??
      Na moim osiedlu znaleźliśmy 2 koty z uszkodzonymi oczami. Pierwszy -
      Biszkopcik miewa się całkiem dobrze. Mam nadzieję. że jeszcze jest
      u swojej opiekunki. Natomiast Pirat (u nas jest chwilowo) - cosik
      oczko zaczyna mu mętnieć sad
      Koty bezdomne - które sterylizowaliśmy lub pomagaliśmy im mają
      powybijane niektóre zęby. A wet stwierdził, że z pewnością jest to
      uraz mechaniczny, ktoś musiał kotka kopnąć.
      Ech, czasem lepiej byłoby zamknąć oczy i tego nie widzieć. A ile
      kasy zaoszczędziłoby się?? Możnaby sobie odwalić mieszkanie, itp.
    • annb Re: ludzie sie dziela,na 17.08.07, 10:10
      nie wymagam aby ludzie kochali zwierzeta

      ale zyczylabym sobie aby przyjeli do wiadomosci ze zwierzeta sa,
      zyja i mają do tego zycia prawo

      niestety zbyt malo sie mowi o poszanowaniu praw zwierzat
      i jeszcze -jest cos takiego jak ksiega rodzaju z cytatem

      A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego
      Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad
      bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po
      ziemi!»

      i jelopy sobie panuja sad w sensie doslownym
    • swinka-morska Re: ludzie sie dziela,na 17.08.07, 10:18
      Jeśli ktoś nie lubi zwierząt to dla mnie sygnał ostrzegawczy, że coś
      jest mocno nie tak z tym człowiekiem - z reguły później się to
      potwierdza.

      BTW - znam babkę, która wychowała się na wsi, więc musiała mieć
      kontakt ze zwierzętami. W tej chwili zabrania reszcie swojej rodziny
      posiadania psa czy jakiegokolwiek zwierzęcia, a na widok moich
      świnek morskich otrząsała się z obrzydzeniem. Dla mnie: dziwna i
      upośledzona baba.
      • marta.kunc Re: ludzie sie dziela,na 17.08.07, 10:24
        nie wymagam by inni kochali zwierzeta(chociaz jestem podejrzliwa
        wobec tych ktorzy nie lubia).

        ale na milosc boska
        zwierzetom nalezy sie SZACUNEK.
        bo zyja, czuja.
        i jesli je skaleczysz , krwawia tak jak my.

        daleka droga by skretyniale kambury zrozumialy, ze zwierze nie jest
        rzecza.
        • moyra_p Re: Marto....nic dodać nic ująć! 17.08.07, 12:01
          właśnie! zwierzęta czują! dokładnie tak samo jak my,
          przeżywają dokładnie tak samo jak my strach, radość, smutek,
          zawstydzenie, rozbawienie....ból, głód, zimno i miłość!
          Także nie wymagam by inni pragnęli mieć wokół siebie zwierzę, by je
          kochali ale bezwzględnie wymagam by żywili do nich uczucie
          poszanowania i prawo do godnego życia.
          Nie muszą dokarmiać jeśli nie chcą ( zrobimy to my...ci inni,
          zapaleni, widzący więcej i czujący inaczej) ale na miłość
          boską ...niech nie głodzą i nie znęcają się nad tymi wrażliwymi
          istotami.

          • mist3 Re: Marto....nic dodać nic ująć! 17.08.07, 12:16
            a ja dodałabym jeszcze kategorię pośrednią - ludzie, którzy twierdzą, że lubią
            zwierzęta, ale tak naprawdę lubią ewentualnie tylko swojego pupilka (ale i to
            niekoniecznie).
            Kilka przykładów znajomych:
            1. mają pieska dość popularnej rasy (pies oczywiście bez rodowodu, kupiony u
            pseudohodowcy, z problemami) - wydali i wydają nadal na niego kupę kasy
            (najpierw leczenie, potem pielęgnacja), naprawdę o niego dbają. No ale piesek
            musi się 'zwrócić', więc planują go rozmnożyć, mimo że ciąża może być dla niego
            zagrożeniem, no i mimo tego że psów bezdomnych jest mnóstwo. Jak twierdzą -
            bezdomnymi oni się nie zajmą bo niewiadomo co z nich wyrośnie, a przecież
            rozmnażając sunię nikomu krzywdy nie robią...
            2. Inni znajomi mają kotkę, wychodzącą, niesterylizowaną. Proponowałam, że sama
            zasponsoruję zabieg, choć sytuację finansową mają lepszą ode mnie. Kotka ma
            jedzonka do bólu, pyszności, czyste futerko. Co z tego - ciągle zachodzi w
            ciążę. Kilka razy mioty jej zginęły nieszczęśliwie (nie będę opisywać jak),
            kilka miotów zanieśli do weta i uśpili (choć tyle, że nie utopili). No i co? No
            i nic - kotka jak rodziła, tak rodzi. A oni tłumaczą się, że kotkę kochają i...
            nie chcą jej robić krzywdy.
            • misia007 Re: Marto....nic dodać nic ująć! 17.08.07, 13:27
              A ja wspolczuje wszystkim tym ktorzy zwierzakow nie mają.Pewnie maja wiecej
              czasu, pieniedzy ale jestem pewną,ze ich zycie jest uboższe, niepelne,
              nudniejsze.Uczucie, kiedy wlasny, często wychowany od malego kot z całym
              zaufaniem, wlazi nam na kolana patrzac w oczy z takim oddaniem, milościa,
              przywiazaniem, no powiedzcie co moze z tym konkurować.
              • nioma Re: Marto....nic dodać nic ująć! 17.08.07, 13:41
                sa tez tacy ktorych nie nauczono
                moj osobisty chłop jest idealnym tego przykladem
                nie wyobrazal sobie jak mozna miec zwierze w domu - bo sie meczy, bo
                to i tamto - bzdury takie straszne.
                lubil zwierzeta, zawsze mi pomagal w akcjach zbierania rzeczy dla
                schroniska, zawiezienia bezdomnego psa do wta itd ale bronil sie
                rakami i nogami przed tym zebysmy mieli jakiegos zwierzaczka w domu.
                okazalo sie, ze on nigdy przenigdy nie mial zadnego zwierzaka bo
                mama nie pozwalala
                jak zakomunikowalam ze bedziemy mieli kota to sie obrazil
                ale pierwszego dnia pobyty kota w domu zakochal sie i jest panciem
                koteczki wpatrzonym w nia jak w obrazek.
                • foxie777 Re: Marto....nic dodać nic ująć! 17.08.07, 15:35

                  Jak to dobrze ze sa tacy ludzie jak MY.
                  Od razu humor mi sie poprawil, po prostu bzdetow wiecej czytac nie
                  bede.

                  pozdr
            • minerwamcg Re: Marto....nic dodać nic ująć! 17.08.07, 15:39
              > A oni tłumaczą się, że kotkę kochają i...
              > nie chcą jej robić krzywdy.

              Agrrrh! Ludzki kretynizm doprowadza mnie do rozpaczy. Do szału
              wcześniej, więc jest ryzyko, że coś kiedyś takiemu "przyjacielowi
              zwierząt" zrobię.
              • foxie777 Re: Marto....nic dodać nic ująć! 18.08.07, 06:28

                Ja tez musze przyznac, ze nic nie wyzwala ze mnie agresji
                takiej jaka mam w stosunku do ludzi glupich i przy tym
                okrutnych.Kiedys, jako nastolatka wkopalam smarkaczowi, ktory
                bil psa. Moze to wynika z faktu,ze kocham zwierzeta i nie
                znosze jak im sie dzieje krzywda.

                pozdr
    • a.polonia Re: ludzie sie dziela,na 18.08.07, 10:47
      Dla mnie ludzie nie musza od razu kochac zwierzat, wystarczy, ze je
      szanuja. Bez przesady, troche tolerancji, ja jeszcze kilka lat temu
      nie lubilam kotow (w tej chwili juz nawet nie pamietam dlaczego,
      pewnie przez mity typu: koty sa falszywe), a teraz koty kocham i
      sama mam dwa. A jestem tym samym czlowiekiem.

      Zastanawia mnie natomiast 'fenomen' polski. Skad sie bierze w kraju
      nad Wisla to okrucienstwo w stostunku do zwierzat, znecanie sie, psy
      na lancuchach przez cale zycie, kocieta topione czy zakopywane
      zywcem, zwierzeta wywozone do lasu i przywiazywane do drzew,
      wywozone do innego miasta i porzucane na ulicy (bo sie znudzily
      wlascicielowi), itd. Skad sie biora te potwory traktujace w ten
      sposob zwierzeta?
      • annb to chyba stąd 18.08.07, 19:36
        zaczerpnelam pewien cytat
        ostatnio ktos mi powiedzial=wiesz, ale koty sa falszywe
        wiec odpowiedzialam
        tak, masz racje, dlatego nigdy sie ich nie pytam czy ladnie wygladam
        w tym czy tamtym bo wiadomo...są fałszywe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka