My Koty

21.08.07, 16:01
Cześć,to ja Mirmił. Zmieniłem trochę wątek, bo mam teraz Dońkę. Jest śmieszna,
mała (ale dużo je i szybko rośnie), szara i czupurna. Trochę mi tylko głupio,
jak się tuli i zamiast mnie porządnie umyć, to mi brzuch cmokta. No takie
dziecko z niej jeszcze.

Fajnie jest we dwójkę, bo się tak czas nie dłuży do powrotu Świstka i Joviego.
No i jest z kim poboksować. Poza tym codziennie dostajemy teraz takie mokre
dobre żarcie. Podobno Dońka musi urosnąć. Mam tylko nadzieję, że jak już
urośnie, to nie przestaną dawać.

Dziś Dońska pływała w wannie. Głupia jakaś czy co? No ja rozumiem, posiedzieć
na brzegu, może nawet łapkę zamoczyć. Ale tak z własnej wli wskoczyć do wanny
pełnej wody? Brrr...
    • biljana Re: My Koty 21.08.07, 16:40
      Mirmił, ale zdjeciami Nowej Fajnej Koleżanki to sie z nami nie podzielisz??? smile
      Heh, wiem co przezywaszsmile U mnie w zeszlym roku przyniesli taka mała , szara
      wlochata kulke i ona, ta kulka znaczy, czyli Maja, juz z nami została. Tylko,
      ze juz nie jest mała. Jest wieksza ode mnie!!! Wobrazasz sobie, MirmiŁ? Jest
      wieksza od Najwazniejszego w Domu Pana Kota! Takze uwazaj Mirmil, co Donka je,
      bo tez cie przerosniesmile
      A potem wstyd mi jak wołam Pancie i krzycze: Ratunku, Kobieta mnie bije!!! smile)))
      Trzym sie
      Gucio
      • pinos Re: My Koty 21.08.07, 17:09
        Zdjęcia - niedużo - mamy w sygnaturce. A co do rozmiarów, to po pierwsze mówią
        że ma być taka jak ja - i to będzie porażka, a po drugie - to ja czasem już i
        teraz wołam, bo ona niewychowana i w zabawie pazurów czasem nie chowa... No i
        coś mi się tam wyrwie, jak w nos dostanę.

        Ale za to takich czystych uszu i karku, jak teraz, kiedy mnie myje, to jeszcze
        nie miałem.
    • minerwamcg Re: My Koty 22.08.07, 11:18
      Mirmił, trzymaj się.
      George podsłuchał, jak Nasza dzwoniła z Warszawy, że wraz z Naszym
      znaleźli jakieś miauleństwo, i że to kotka. Podobno siedziało w
      silniku. Głupota totalna, każdy kot wie, że w samochodzie dla kota
      najbardziej użyteczny jest dach, i to w słoneczny dzień - kto by
      właził do silnika? Idiotka jakaś. Gdybym mógł, zadzwoniłbym do Moich
      z ultimatum - albo to coś zniknie z domu przed naszym powrotem, albo
      nie wracamy. Już sobie to wyobrażam: plącze się takie pod nogami,
      skacze po tobie kiedy śpisz, a jak pacniesz łapą, ludzie podnoszą
      krzyk, że bijesz dziecko. Nienienie. Żadnych smarkaczy w domu. Mam
      nadzieję, że Nasi są dość rozsądni i sami się tego domyślą, bo Pani
      Felka mówiła, że może ona weźmie małą. Gratuluję Felkowi, hi,hi,hi...
      Trzymaj się, stary. Nie dać się zawojować babom, oto hasło na dziś.
      Z pozdrowieniami od siebie i George'a
      Fred
      • pinos Re: My Koty 23.08.07, 10:30
        Cześć Fred.
        No z tym skakaniem i waleniem łapą to jest dokładnie tak jak piszesz. A
        najgorsze, jak tak znienacka w ogon ugryzie. Brrr
        • senna_ropuszka Re: My Koty 23.08.07, 12:00
          Cześć, Koty.
          Widzę, że przysłowie "od przybytku głowa nie boli" po pierwsze jest
          z gruntu fałszywe, po drugie trzeba je rozszerzyć na : głowę, łapki,
          brzuszek, plecki i w ogóle całe ciało. Współczuję Wam, ale też i
          zazdroszczę...Jak wrócę po wakacjach do domu mojej Pani, znów będę
          się nudził sam i z braku laku polował na strzałkę z mojej
          komputerowej myszki...
          A propos myszek- Pani kupiła mi PRAWIE PRAWDZIWĄ. Z boku ma
          pokrętełko i jak się nim zabzyczy, myszka rzuca się do ucieczki!
          Super. Robię wtedy klasyczne Czajenie, Skok Pantery, albo nawet
          Przerażający Nagły Atak Zabójcy. A Pani śmieje się i robi mi zaraz
          słońce z małego, srebrnego pudełeczka. I każe mi sie na końcu
          uśmiechać. A co ja, z Krainy Czarów jestem?
          Moja Pani jeszcze nie wie, że po ostatnim polowaniu trochę mnie
          zemdliło i ulżyłem sobie na podłodze za fotelem. Ciekawe, czy jak
          Pani to zobaczy, też puści słońce z pudełeczka.
          Kocham moją Panią.
Pełna wersja