Dodaj do ulubionych

problem po szczepieniu

22.08.07, 16:44
Wrzuciłam pytanie na Weterynarię, ale może i Wy mi coś doradzicie:

- kotka wczoraj zaszczepiona; wczoraj po szczepieniui czuła się dobrze, a dziś
jest bardzo kiepsko. Płacze, nie chce jeść, nie pozwala się wziąć na ręce,
leży i przysypia, oddychając bardzo szybko. Porusza się z trudem, nie może
sobie znaleźć miejsca...

Nie mam samochodu, nie mam szans szybko i łatwo dowieźć jej do weta - to cała
wielka wyprawa. Czy takie objawy po szczepieniiu są 'normalne' w tym sensie,
że jest to poszczepienna gorączka i złe samopoczucie
Obserwuj wątek
    • marta.kunc Re: problem po szczepieniu 22.08.07, 16:49
      niestety ale musisz do weta.
      chociaz zadzwon i nie daj sie splawic.
      to moze byc wstrzas po szczepieniu. ja tigera ledwo odratowalam po
      czyms takim. leczenie trwalo 2 tygodnie.
      drugiego dnia po szczepieniu bylo dokladnie tak jak opisujesz a w
      nocy juz mi sie 'lal przez rece'.
      nie chce straszyc ale lepiej dmuchac na zimne.
      • nessie-jp Re: problem po szczepieniu 22.08.07, 17:05
        Na razie zadzwoniłam do 'mojego' osiedlowego weta (kota szczepiłam w wielkiej
        znanej klinice - mam nauczkę). Mówi, że nie należy panikować, że groźne są
        reakcje bezpośrednio po szczepieniu - tego samego dnia. Ze przez dwa-trzy dni ma
        prawo pochorować.

        Z drugiej strony, piszesz, że Twój kot też czuł się dobrze pierwszego dnia, a
        zachorował drugiego sad No i nie wiem, co robić... siedzę nad nią i się zamartwiam.

        Wet sugerował zmierzenie temperatury i w razie dużej gorączki ew. podanie
        sterydu, ale on w ogóle wszystko lubi leczyć sterydami (chirurgiem jest z
        powołania...) natomiast ja za bardzo do sterydów przekonana nie jestem.
        • marta.kunc Re: problem po szczepieniu 22.08.07, 17:19
          moj koto tez wtedy dostal sterydy a potem chyba antybiotyki.
          wiesz
          ja bym zadzwonila do tego weta osiedlowego i zapytala czy moglby ci
          dac na siebie namiar w razie gdyby bylo gorzej i z zapytaniem czy
          ew. przyjedzie na wizyte domowa.
          • mist3 Re: problem po szczepieniu 22.08.07, 17:31
            moja kotka też dopiero na drugi dzień reaguje na szczepienie, zaraz po nic jej
            nie dolega. na trzeci dzień też nie jest jeszcze w pełni sił, choć najgorszy
            jest drugi dzień. zapewnij jej ciche zaciemnione miejsce, postaw blisko wodę i
            jakieś ulubione jedzonko oraz kuwetę (choć może nie chcieć jeść i nie mieć siły
            iść siusiu do kuwety - moja kotka nawet w najcięższej chorobie nigdy nie
            załatwiła się poza kuwetą, ale różnie bywa), nie przenoś, nie głaskaj - ale
            obserwuj. jak jej się pogorszy albo na 3. dzień będzie tak samo, nie będzie pić,
            jeść i się załatwiać to idź do weta - choćby na kroplówkę bo się maleństwo odwodni.
          • nessie-jp Re: problem po szczepieniu 22.08.07, 17:32
            Chyba tak zrobię... mój wet jest do 20:00, więc jeszcze trochę czasu jest...

            Dodzwoniłam się do tej wielkiej i znanej kliniki i usłyszałam tylko, gniewnym
            tonem, że jak kot jest chory, to mam z nim przyjechać i do widzenia. sad Jednym
            słowem, porad za darmo przez telefon to oni nie udzielą, o nie... sad

            Ją ewidentnie bardzo boli ta nóżka, w którą dostała szczepionkę... Nie chcę jej
            teraz męczyć mierzeniem gorączki, bo skoro nawet dotyk ją boli, to jak mam ją
            przytrzymywać? Będę nad nią siedzieć i płakać, może poczuje się lepiej.
            • marta.kunc Re: problem po szczepieniu 22.08.07, 17:57
              wiesz co?
              idz z nia do swojego weta juz teraz. nawet jesli mialabys uslyszec
              ze wszystko ok.
              po co masz sie zadreczac i zalowac (odpukac) potem?
              jak ja noga dodatkowo tak bardzo boli(dlaczego ja szczepili w
              noge????) to ja bym poszla.
              powaznie.
              • misia007 Re: problem po szczepieniu 22.08.07, 18:09
                Marta ma racje, lec do weta, niech kicie obejrzy.
                • nessie-jp Re: problem po szczepieniu 22.08.07, 18:36
                  No więc zadzwoniłam jeszcze raz, wet jeszcze raz cierpliwie mi tłumaczył, że nie
                  ma na razie żadnych powodów do niepokoju, dał numer do siebie na komórkę...

                  Chyba będę musiała mu bombonierkę kupić, ten człowiek ma do mnie świętą cierpliwość.
              • nessie-jp Re: problem po szczepieniu 22.08.07, 18:12
                Problem w tym, że wyjście do weta to ogromna wyprawa i potworny stres dla
                kota... sad Najpierw niesienie na przystanek, potem jazda autobusem... sad Nie
                chciałabym jej męczyć niepotrzebnie tylko dla własnego spokoju.

                Zjadła mi z ręki kilka kulek suchej karmy. Wody nie chce.

                Próbowałam jej zmierzyć temperaturę, ale stchórzyłam i zmierzyłam tylko pod
                ogonem, nie - wewnętrznie. Pod ogonem ma 39,5*C. Jeśli zbiorę się na odwagę, to
                spróbuję ten termometr później wetknąć głębiej, jak należy...

                Aha - w nogę była szczepiona, tzn. na boku, na biodrze, w ten duży mięsień 'udowy'.
                • biljana nessie, odbierz poczte gazetowa n/txt 22.08.07, 19:00

                • marta.kunc COOOO????? 22.08.07, 20:37
                  dlaczego ja szczepili domiesniowo???????
                  przeciez standardem sa szczepienia podskorne.
                  musi ja bardzo, naprawde bardzo bolecsad
                  obserwuj ja uwaznie.
                  i postaraj sie dac jej troche wody.
                  co jakis czas sprawdzaj czy sie nie odwadnia. zlap ja za skore na
                  karku. jesli zacznie ci zostawac taka przyszczypana skora a nie
                  bedzie odrazu wracac do cialka plasko to juz pedem do weta na
                  kroplowke podskorna.

                  nie chce cie dolowac, ale normalna temp. dla kota to ok 38.5
                  stopnia, takze mala ma juz stan podgoraczkowy/goraczke.
                  w dupce temp bedzie wieksza.
                  • nessie-jp Re: COOOO????? 22.08.07, 21:07
                    marta.kunc napisała:

                    > dlaczego ja szczepili domiesniowo???????

                    Marta, ja to chyba źle opisałam... Szczepili w okolice tego mięśnia udowego, ale
                    jednak podskórnie - pod skórę nad tym mięśniem. Wiem, że bredzę, ale jestem
                    ogłupiała i w dodatku dostałam migreny z tego wszystkiego...

                    Saga zjadła jeszcze trochę kulek, wody na razie nie chce, ale już troszkę
                    łazi... Zlazła z mojego łóżka - bo jak jadła te swoje suche kuleczki, to druga
                    kotka leżała z nią nos w nos i łakomie obserwowała talerzyk - i poszła powolutku
                    obejść mieszkanie.

                    Dzwoniłam do weta (JESZCZE RAZ, biedny człowiek) i on mówi, żeby na razie nie
                    dawać sterydu, bo zniweluje się cały efekt szczepienia i kot się nacierpi na
                    darmo...

                    Boże, na co mi było te koty brać? Nie miałam żadnych zmartwień i żyłam sobie
                    bestresowo...
                    • marta.kunc nessie kochana:) 22.08.07, 21:19
                      faktycznie steryd czy antybiotyk zniweluja dzialanie szczepienia.
                      ale jak piszesz ze kota poszla na obchod wlosci to chyba nie jest
                      tragicznie. tiger byl coraz slabszy i slabszy, az musialam go
                      potrzasnac by dobudzic i tez molestowalam wetow ile wlezie a nad
                      ranem do lecznicy.
                      wiec (odpukac) to chyba nie tosmile
                      a koty po co bralas?
                      po to zeby wiedziec co to jest puchata milosc, ufnosc i ZYCIEsmile
                      ale przeciez sama to wieszsmile

                      nessie badz czujna ale nie panikoj. chyba raczej idzie ku lepszemusmile
                      • marta.kunc wstyd:/ panikuj oczywiscie 22.08.07, 21:20
                        sorry surprised
    • kena1 Re: problem po szczepieniu 23.08.07, 09:28
      Nessie, jak się czuje kicia?
      • barba50 Ano właśnie Nessie 23.08.07, 10:53
        jak się ma?
        Bo ja właśnie zaszczepiłam bure. Tym razem trójką czyli Fel-O-Vax. Nareszcie
        trafiłam na mądrego weta, który nie rąbie całym zestawem wszystkiego co się da,
        nie zaszczepił dzisiaj wścieklizny, co w poprzedniej lecznicy było normą. Po
        lekturze tego postu zastanawiam się jak się będą czuły. Poprzednio obywało się
        bez sensacji.
    • biljana Jak mała? 23.08.07, 13:28
      Noc mineła spokojnie? Wszystko u was w porzadku?
      • marta.kunc napiecie rosnie:/ 23.08.07, 13:31
        nessie odezwij sie.
      • biljana Re: Jak mała? 23.08.07, 16:24
        nessie, odezwij sie, bo sie wszyscy denerwujemy...
    • nessie-jp Re: problem po szczepieniu 23.08.07, 16:50
      Już odpowiadam, bo poległam złożona migreną i dopiero teraz włączyłam kompa.

      Saga czuje się dużo lepiej. Już wczoraj w nocy gorączka spadła i ok. 2 w nocy
      Sagunia zaczęła już miauczeć po swojemu, czyli 'Nic mi nie jest, daj mi spokój,
      przestań mnie macać"...

      Zjadła, wypiła, kazała się wsadzić na szafę... Poszła spać.

      Dzisiaj poprawa się utrzymuje, chociaż nadal widać, że nie jest w pełni sił.
      Dużo śpi, nie bawi się, ale też nadrabia zaległości w jedzeniu, łazi sobie po
      mieszkaniu czasami z ogonem w znak zapytania, i ogólnie
      • biljana Re: problem po szczepieniu 23.08.07, 16:58
        ufff to dobrze.. Mądra Saguniasmile juz zdrowieje, a biedna Pancia az na migrene
        zapadla z tego wszystkiegosmile
        Mysle ze facetowi nie daje sie bombonierek, bo wiekszosc z nich ze slodyczy
        najbardziej lubi sledzie wink
        Wiec ja bym ew. cos do tego sledzia radzila... smile Ale i tak pewnie nie bedzie
        chcial wziacsmile
        • marta.kunc Re: problem po szczepieniu 23.08.07, 17:15
          srutu tutu
          nie lubi slodyczy
          taaa


          kedys weci moi odratowali psa z babeszjozy. ja z tym piesem
          sziedzialam po kilka godzin i masowalam mu lape spuchnieta od
          kroplowek.
          no i za jakis czas ten pies wmaszerowal do lecznicy niosac w pysku 3
          torebki z bombonierkami w srodku.
          i wet mowi do mnie i do wetki: dziewczyny wezcie te bombonierke bo
          ja slodyczy nie jem.
          no to uznalysmy ze po prostu cuxy zostaja w lecznicy na chandre lub
          cisnienie na czekolade comiesiecznesmile
          po jakim czasie nam sie te czekoladki przypomnialy. idziemy do
          szafki a tam w pudelku jedna smetna czekoladka(z marcepanem bleee) a
          pan wet dziwnie pasowysmile))
          • marta.kunc nessie:) 23.08.07, 17:16
            ciesze sie ze z kiciucha oksmile)))
            poglaskaj ja ode mnie i powiedz zeby sie nie wyglupiala wiecej smile
      • kena1 Re: problem po szczepieniu 23.08.07, 20:15
        Bardzo się cieszę smile i współczuję migreny sad
        • barba50 Re: problem po szczepieniu 23.08.07, 21:11
          I już tak trzymaj Sagunia! Cieszę się.
          U mnie dopiero 12 h. po szczepieniach, ale jak na razie żadnych złych objawów
          /tfu,tfu,tfu!!!! odpukać/. Właśnie wróciły po całym dniu na dworze, pojadły i
          zaległy. Ale tak normalnie. Nooosmile
          • nessie-jp Re: problem po szczepieniu 23.08.07, 21:34
            Barba - trzymam kciuki za twoje... Może po trójce wszystko będzie w porządku.
            Saga po trójce nie miała tak fatalnej reakcji.
            • capuccino_days Re: problem po szczepieniu 23.08.07, 21:47
              wiesz, mi wetka wogóle felovaxa odradzała i poleciła tricata (?)
              powiedziała, że kot lepiej zniesie
              zapłaciła za to ranami drapanymi, ale źle nie byłosmile

              super, że Saga już lepiejsmile)
              • pixie65 W ramach podziękowania... 23.08.07, 21:59
                Wetowi, który próbował ratować Paska, a potem zrobił sekcję gratis i w ogóle
                zachował się jak człowiek zatargałam torbę...winogron. Zanim zobaczył "co to"
                zaparł się łapami, że "absolutnie..." Bo mi wyszło, że nie chodzi o to co daję,
                ale że DZIĘKUJĘ i doceniam...
                • nessie-jp Re: W ramach podziękowania... 24.08.07, 00:56
                  No, to jest myśl...

                  Podowiaduję się jeszcze, czy on nie prowadzi jakiejś fundacji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka