ewa_anna2
16.09.07, 17:32
Pewien pan pracujący w mojej szkole ma kotkę. Wysterylizowaną.
Mieszka w domku, więc warunki dla kota super. I chciał się dokocić,
ale teściowa stanęła okoniem - nie zgodziłą sie na 2 kota. Sprawę
rozwiązała sama kotka. Przyprowadziła do domu kocie maleństwo
(trochę podrośnięte) i się nim zajmuje. Do kociaka nie pozwala się
nikomu zbliżać - fuczy od razu

.