olamad
15.11.07, 20:14
Mam w domu dwa koty. 14-letniego kocura (kastrata) i około 5-
miesięczną kotkę, wziętą jakiś czas temu spod smietnika. Kociczke
wyleczyłam, wykąpałam odpchliłam i choc na mój gust trochę mało je,
ma się dobrze. Problem mam z kocurem.. Od wielu lat biedak ma
problem ze skórą - bywały okresy, ze miał całkowicie łysy brzuch,
potem sierść odrastała i za kilka tygodni znowu wypadała i tak przez
większosć jego życia. Byłam z nim u kilku weterynarzy, ale zaden
właściwie niczego nie zalecił. Twierdzili, ze to problemy
hormonalne, podobno normalne u kastratów. No cóż, przyzwyczaiłam
się. Kilka lat temu Kicuś stracił wąsy - też podobno taka jego uroda
zwiazana z wiekiem i brakiem hmmm męskich hormonów. Jednak to co
teraz dzieje się z jego sierścią, lekko mnie przeraża. Kot w
zastraszajacym tempie łysieje - po bokach i z tyłu na szyi i na
łebku. Jeszcze nie byłam z nim u weta, bo siedze sama z dzieciakami
w domu i nie mam transportu, ale moze ktoś wie, co to moze byc?
Moja siostra hodująca koty "od zawsze" twierdzi, ze to normalne u
kastratów w tym wieku. Ale czy tak jest naprawdę?
Poza tym kocur czuje się świetnie, w miarę swoich możliwości
fizycznych przeżywa drugą młodość (ma towarzystwo do zabawy), a tu
takie coś.. Je normalnie, kupa też

)