Dodaj do ulubionych

Drapiący uparciuch

03.12.07, 20:27
Mam 8 miesięcznego, wykastrowanego kotka. Nie ma z nim żadnych
problemów z
wyjątkiem dwóch.
- zawzięcie grzyzie wszystkich domowników (nie bardzo boleśnie, ale
wyglądam
jakby mnie dzikie stado pokąsało)
- namiętnie drapie kanapę (a ma DWA drapaki, z których korzysta)
Obserwuj wątek
    • mist3 Re: Drapiący uparciuch 03.12.07, 20:54
      to, że 8-miesięczny kot gryzie domowników, to że drapie kanapy czy fotele, to że
      budzi was o 4-5 w nocy - to (jak już sama sobie odpowiedziałaś) skutek tego, że
      go do tego przyzwyczailiście. Czy daliście kotu odczuć, że te zachowania wam się
      nie podobają i nie są akceptowane?
      Rada - trzeba odzwyczaić.
      1. Od gryzienia.
      Trzeba kotu dać odczuć, że was to boli i że się wam nie podoba.
      Ból sygnalizujemy piskiem, mówieniem głośno NIE WOLNO. Nie używaj przy tym
      imienia kota, tylko krótkiego zawołania, np. EJ!
      Jak to nie daje rezultatu - odwrócić jego uwagę (przydają się piłeczki i kulki z
      papieru w kieszeni), odejść od kota, zignorować go.
      W ostateczności - uderzamy kota (lekko!) palcem u nasady nosa - tak jakby
      zrobiła to kocia mama i odchodzimy.
      2. Drapanie kanapy - też mówimy nie wolno, bierzemy kota w ręce i prowadzimy do
      drapaka. Można też za KAŻDE użycie drapaka kota nagradzać (tzw. wzmacnianie
      pozytywne - kot wie, że warto to robić, a drapanie kanapy się nie opłaca). Można
      w ramach profilaktyki na pewien czas zasłonić kanapę folią, wysypać skórkę z
      cytryny czy też goździki (koty ich nie lubią).
      3. Wstawanie w nocy, żeby nakarmić kota - absolutnie tego nie robić. Dać mu
      ostatni mokry posiłek przed samym pójściem spać, zostawić suchą karmę i wodę i
      nie reagować na jego zaczepki. Ewentualnie rzucić myszką (pod poduszką mam zapas
      na takie okazje i robię to w półsnie - z tym, że moja kotka budziła mnie po to,
      by się z nią pobawić). Jeśli to nie da rezultatu - wstajemy, bierzemy kota na
      ręce i wynosimy do drugiego pokoju. Pewnie zaraz wróci, ale po paru dniach
      powinien załapać o co chodzi.

      Ważne - konsekwencja całej rodziny, przyjęcie do wiadomości, że kot to nie
      człowiek, więc nie robi tego na złość. Cierpliwość i konsekwencja to klucz do
      sukcesu.
      Poczytaj sobie jakieś książki p. Sumińskiej i wstąp na to forum:
      forum.miau.pl/viewtopic.php?t=27018
      Kocie ABC może cię zainspirować, a na pewno zawiera wiele pożytecznych rad.
      • lisia312 Re: Drapiący uparciuch 03.12.07, 21:11
        w sklepach zoo można kupić aerosol odstraszający- ma zapach cytrusowy, mandarynki.
        Co do budzenia, to nasza kota sypia w łazience i wypuszczana jest przez
        pierwszego wstającego. Śpi na półce nad lustrem, sama już wieczorem chodzi, więc
        się przyzwyczaiła.
      • eudajmonia Re: Drapiący uparciuch 04.12.07, 08:10
        Bardzo, bardzo dziękuję. Prawdę mówiąc nie wiedziałam, że inne koty
        się tak nie zachowują, a nawet jeśli, to że w zasadzie nie powinny.
        Myślałam też, że nasz jest jeszcze mały.
        I za to uwielbiam forum - sprawdzone metody i możliwość dowiedzenie
        się "jak to jest u innych".
        Pozdrawiam!  
        • annb Re: Drapiący uparciuch 04.12.07, 09:47
          ja tak mialam z gaba
          wzielam malą
          i sie skonczylo
          • kena1 Re: Drapiący uparciuch 04.12.07, 18:25
            smile ja tak miałam z rudym
            smile wzięłam małą
            smile i się skończyło
            tongue_out
            • biljana Re: Drapiący uparciuch 04.12.07, 18:37
              kena1 napisała:

              > smile ja tak miałam z rudym
              > smile wzięłam małą
              > smile i się skończyło
              > tongue_out

              hehe podpisuje sie pod KAŻDYM słowemsmile
              co do jotysmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka