Dodaj do ulubionych

Fuńciak mi sie rozchorowal :(

05.02.08, 08:04
biegunka i wymioty od wczoraj, jade z nia dzisiaj do weta, boje sie o gowniaka
małego, bo jeszcze nie jest szczepiona sad
nawet gotowanego kurczaka wyrzygala
na szczescie pije
nie jest osowiala bawi sie goni jak szatan, mam nadzieje ze to tylko zatrucie
Obserwuj wątek
    • annb Re: Fuńciak mi sie rozchorowal :( 05.02.08, 08:42
      albo jakis wirus
      gaba przerabiala to w kociejstwie
      dostawala antybiotyk
      przeszlo
      • br0mba Re: Fuńciak mi sie rozchorowal :( 05.02.08, 10:42
        mam nadzieje ze to nic powaznego sad
        ona juz raz miala biegunke zaraz jak do nas trafila, dostawala zastryzki potem
        bylo bez prblemow a teraz znow, nie zmienialysmy jej jedzenia, kwiatkow tez nie
        podgryza odrobaczona jest
        wczoraj probowalam jej wcisnac troche nifuroksazydu ale niewiele mi sie udalo
        (noc byla spokojna, ale tez miala pusty brzuch wiec moze dlatego)
        ile sie jeszcze musi nacierpiec to biedne male chude ciałko sad(
        dzieci i zwierzeta nie powinny chorowac sad
        • mist3 Re: Fuńciak mi sie rozchorowal :( 05.02.08, 13:57
          moja Kicia też tak ma - w sumie od maluszka (a teraz ma 3 lata) wiadomo było że
          ma słaby żołądek. Jak do mnie trafiła (sama skóra i kosteczki) to była od razu
          przez miesiąc na diecie. Potem 8-miesięczna walka z robakami. I teraz w sumie
          jak jest okres przejściowy to zawsze jakiegoś wirusa złapie, choć nie wychodzi -
          tylko my jej przynosimy do domu sad Taka jej uroda, niestety. Antybiotyk przy
          wirusie nie pomaga, ale warto dać kroplówkę (jak jest odwodniona) i jakieś leki
          wzmacniające. Zresztą lekarz będzie wiedział najlepiej, co i jak.
    • nessie-jp Re: Fuńciak mi sie rozchorowal :( 05.02.08, 14:58
      Biedactwo... Wirtualne głaski dla kota!
    • madziulec Re: Fuńciak mi sie rozchorowal :( 05.02.08, 15:49
      Niech wraca do zdrowia i nie zamartwia swojej Panci.

      Pisz co sie dzieje
      • br0mba Re: Fuńciak mi sie rozchorowal :( 05.02.08, 16:40
        przyszlam do domu z pracy przejrzalam mieszkanie kuwety nic ani kupy ani wymiotow
        ale tylko weszlam od razu poleciala do kuwety i znow sama woda
        nic nie jadla
        i wymiotowalo ja woda sad
        pije cale szczescie i nie jest osowiala tylko sie bawi
        jedzie z nia zaraz moja siostra czekamy na transport
        napisze pozniej co i jak
        • minerwamcg Re: Fuńciak mi sie rozchorowal :( 05.02.08, 18:44
          Napisz koniecznie. Ajajaj, ile z tymi kociakami kłopotu...
          • br0mba Re: Fuńciak mi sie rozchorowal :( 05.02.08, 19:44
            z kociakami klopotu, to nie wyobrazam sobie jak sie czlowiek czuje jak mu dzieci
            choruja, bo jak moja siostra z nia pojechala to sobie nie umialam miejsca
            znalezc i mysllam o najgorszym
            na szczescie pani doktor stwierdzila ze to zadna grozna choroba tylko
            przypuszczalnie maly odkurzacz cos zezarl
            Mała dostala dwa zastrzyki majace zatrzymac biegunke, zbadala jej brzuch oczka i
            stwierdzila ze powinno d jutra minąc ale mamy sie pokazac na kolejny zastrzyk
            no i przy okazji zdiagnozowala swierzb uszny
            cholera
            sa tam dwie lekarki, poprzednim razem bylysmy u etej innej dzisiaj jej nie bylo
            i trafilysmy do tej i dobrze
            zawazylysmu z sioatra ze fuńciak trzepie glowa i sie drapie po uchu, jak vetka
            zajrzala........ (ja tez zagladalam, ale nie wiedzialam ze to swierzb, myslalam
            ze ma brudne najzwyklej w swiecie, poza tym tamta poprzednia powiedziala ze ma
            czyste uszka
            wyczyscila jej te uszy, jutro kolejne czyszczenie potem juz same, dostalysmy
            plyn mam nadzieje ze minie (naczytalam sie ze trudno swierzb wyleczyc)
            Grubemu czyszcze uszy co jakis czas, teraz profilaktycznie wyczyscilam mu tym
            plynem (powiedziala ze bez obaw bo ucho kota zagina sie pod katem 90 stopni i
            nie ma tam za bardzo co uszkodzic zwyklym patyczkiem, wiec nie ma strachu) i nie
            mial ciemnobrozowych tylko zwykly miodek smile
            ale profilaktyka nie zaszkodzi smile
            uff
            kamien z serca
            ugotowalam tez gowniakowi kurczaka z marchewka i dalam rozdrobnione, na razie
            zostalo w srodku, ani jedna ani druga strona nie wylecialo wiec chyba bedzie
            dobrze mam nadzieje smile
            dzieki dziewczyny smile
            • elas13 Re: Fuńciak mi sie rozchorowal :( 05.02.08, 20:53
              Całuski dla kociejstwa a dlia ciebie pozdrowienia
            • madziulec Re: Fuńciak mi sie rozchorowal :( 05.02.08, 22:07
              Uff ...


              Wiesz.. Bo tak sie martwilam, bo .. no patrze czasem na te Twoje stworki z
              wloczki i Ci dopinguje na innym forum i teraz o tym Funciaku przeczytalam i tez
              go sobie wyobrazilam jako takiego super cos przytulasnego, zreszta jak ma taka
              pania...


              No musi byc dobrze wink
              OI dobrze, ze uszy ma czyste, to teraz poslucha, ze ma nic zlego nei jesc wink
              • br0mba Re: Fuńciak mi sie rozchorowal :( 06.02.08, 22:46
                Dzieki Madziulec smile)
                uszy jeszcze nie calkiem czyste ale pewnie niedlugo beda, w jednym sie jej
                strasznie zrobilo swierzbowato dzisiaj byla na czyszczeniu i na zastrzyku za
                tydzien do kontroli
                ale juz troche dzisiaj podjadla i jest duzo duzo lepsza i brzuszek jej sie
                zaokraglil (bo bidokowi az sie boki zapadly)
                idzie ku dobremu smile
                • biljana Re: Fuńciak mi sie rozchorowal :( 07.02.08, 20:41
                  Br0mbo, jak tam Funia się miewa?
                  • br0mba Re: Fuńciak mi sie rozchorowal :( 07.02.08, 20:55
                    juz chyba dobrze, chociaz sama nie wiem rano zrobila normalna kupe ale po
                    poludniu znow za przeproszeniem sraczka, chociaz je juz normalnie i suche
                    (Royaja kitten34) i mookre (takie w bialych saszetkach nie pamietam nazwy) przed
                    chwila wyczyscilysmy jej uszęta
                    mam nadzieje ze juz bedzie dobrze
                    za tydzien do kontroli
                    • minerwamcg Re: Fuńciak mi sie rozchorowal :( 08.02.08, 00:04
                      Jak je i pije, to już dobrze. A że sraczka... może po prostu rozregulowany
                      żołądek nie wraca do normy od razu po zaczęciu leczenia.
                      • marta.kunc bromba 08.02.08, 09:08
                        w razie czego pytaj wetke o karme intestinal.
                        bedzie dobrzesmile
                        chyle czola - cudzym kotom to tak, ale swoim uszy wyczyscic?
                        chyba w kombinezonie hutniczym.
                        • annb Re: bromba 08.02.08, 09:17
                          marta, ilość czyni cuda smile
                          dawniej sie trzesłam przy zastrzykach
                          w niedzielę robiłam gabie
                          do ziemi, kolanem
                          zastrzyk, poszło
                          uszy tez czyszcze
                          sama
                          tabletki rozpuszczam i wstrzykuję strzykawką
                          kota miedzy nogami i o moj brzuch
                          a moj tylko odbiera relacje telefonicznie
                          • marta.kunc Re: bromba 08.02.08, 09:21
                            to to ja wiem(powiedziala marta - mistrzyni bezstresowego podawania
                            kotom tabletek).
                            ale o ile cofikowatej uszy jeszcze wyczyszcze tak tigerowi nie daje
                            rady. widzisz, on nagle jest wielkosci i wagi tygrysa szablozebego a
                            zamiast zwyklych pazurow ma cos na ksztalt zestawu kos smile
                            wymiekamsmile
                            a jeszcze nie tak dawno czyscilam uszy i mastiffom i innym
                            kruszynkomsmile
                            • annb Re: bromba 08.02.08, 09:25
                              kot wielowymiarowy
                              • marta.kunc Re: bromba 08.02.08, 09:29
                                ktory pojawia sie na raz na wielu plaszczyznachsmile
    • katikot Re: Fuńciak mi sie rozchorowal :( 08.02.08, 10:07
      Co słychać u Fuńki? Mam nadzieję, że już wszystko w porządku. Głaski dla niej i
      Grucha!
      • br0mba Re: Fuńciak mi sie rozchorowal :( 08.02.08, 10:34
        cholera nadal sraczka, chociaz teraz to cokolwiek zje
        poradzono mi korzen kobylaka zeby zaparzyc i podawac kilka razy dziennie
        pewnie dzis znow do weta, ale najpierw do niej zadzwonimy bo ma dyzur od 15
        masuje jej brzuch chyba jej to ulge przynosi bo lezy bardzo spokojna
        co do zabiegow higienicznych smile to ja z kolei bez problemu obcinak kotom pazury
        smile bez kombinezonu hutniczego smile uszy tez bez takiego
        obcinam swoim i jeszcze chodze do sasiadki do kota ktory nikomu obcemu nie da
        sie wziac na rece smile)
        • kena1 Re: Fuńciak mi sie rozchorowal :( 08.02.08, 14:27
          "uszy tez bez takiego obcinam swoim"

          Br0mba, powiedz, że źle zrozumiałam wink
          • annb dobre ;) 08.02.08, 14:31

            • br0mba Re: dobre ;) 08.02.08, 16:41
              siedze i sie smieje smile)))
              oczywiscie ze uszu im nie obcinam tylko czyszcze smile)))))))
              bo uszy to chyba nie odrastaja smile)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka