zwierze_futerkowe 12.03.08, 22:16 ...czyli, jak napisał wydawca, książka "o znaczącej roli kota w życiu człowieka". Znacie to? Ja dopiero wczoraj nabyłam; na razie tylko przekartkowałam i kurde trafiam na same smutne momenty. Może jak zacznę czytać "po bożemu", to będzie lepiej. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kena1 Re: Doris Lessing, "O kotach" 13.03.08, 09:33 Dawno temu był tutaj wątek o tej książce, wkleiłam kawałek recenzji na jej temat: podobno pełno opisów kociej śmierci i nieszczęścia i to podobno dosyć beznamiętnych. Dlatego nie zamierzam jej czytać. Odpowiedz Link
biljana Re: Doris Lessing, "O kotach" 13.03.08, 10:33 ja tez kupilam, coby sie odprezyc w ramach mojej pzedegzaminacyjnej paranoi, ale skoro to takie dolujace, to moze sie wstrzymam. poza tym ksiazke tlumaczyla yanga z naszego forum Odpowiedz Link
yanga Re: Doris Lessing, "O kotach" 13.03.08, 11:39 Bardzo Was proszę dajcie tej książce szansę! Tylko początek jest dołujący. To, co się wydarzyło w Afryce, musiało zostać opisane, ponieważ wpłynęło na stosunek Doris L. do kotów na całe życie. Jeśli podobnie jak recenzentka z Merlina, odłożycie książkę po kilkudziesięciu stronach, nie zapoznacie się nigdy z takimi kocimi osobowościami, jak Szara, Czarna, Rufus Twardziel no i nade wszystko El Magnifico, który tak mi przypomina naszego Jeremiego... A poza tym uważam, że nad dobrą prozą można sobie nawet popłakać. Odpowiedz Link
yanga Re: Doris Lessing, "O kotach" 13.03.08, 11:49 I może przeczytajcie recenzję z "Polityki": www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead30&news_cat_id=955&news_id=247285&layout=18&forum_id=14074& fpage=Threads&page=text Odpowiedz Link
abranova Re: Doris Lessing, "O kotach" 27.06.08, 13:23 Nie poleciałam po tę książkę do księgarni, kiedy została wydana, ponieważ byłam lekko uprzedzona do autorki. Dawno temu czytałam jedną powieść D. Lessing i była dla mnie trochę przerażająca i pokręcona. Potem jeszcze Wasze opinie na forum wzmogły mój dystans do tej pozycji. Ale wczoraj znalazłam "O kotach" a antykwariacie, tańszą o 5 zł niż w księgarni, więc pomyślałam, że to musi być znak od losu, więc ją kupiłam . Nie zamierzałam jej od razu przeczytać, ale najpierw zajrzałam do niej na przystanku czekając na autobus, czytałam dalej w autobusie, później w wolnych chwilach w domu i nagle się okazało, że połowa już przeczytana! Faktycznie początki trochę trudne, ale zostałam ostrzeżona, więc starałam się za bardzo nie angażować emocjonalnie Autorka nie owija w bawełnę, nie oszczędza nam trudnych prawd, ale tego też sie spodziewałam. Może nie zgadzam się do końca z pewnymi postawami i zachowaniami autorki, ale tłumaczę sobie, że to były inne czasy, inne miejsca. Natomiast nie umniejsza to wartości niezwykłych opisów kocich osobowości. Nie doszłam jeszcze do tego najważniejszego kota, ale już mnie urzekły opowieści o kocicach i ich adoratorach. Spostrzeżenia autorki są spostrzeżeniami prawdziwej kociary, która potrafi wejrzeć głębiej w motywy kociego zachowania. Być może osoby, które nie znają dobrze kotów uznałyby, że narratorka przypisuje kotom zbyt ludzkie cechy, ale my tutaj wiemy swoje )) Dzięki tej książce dowiedziałam się, że nie tylko mój kot ma spojrzenie "powiedz, jaki jestem piękny" i przybiera pozy "a teraz mnie podziwiajcie". Trudno czyta się o chorobach i śmierci zwierząt ale to też jest element życia wielbiciela kotów...Być może wiele osobom Lessing pomoże przejść przez te trudne chwile... W każdym razie na ten moment (86 strona) polecam tę pozycję Odpowiedz Link
biljana Re: Doris Lessing, "O kotach" 27.06.08, 14:20 na mojej szafce nocnej wciąż leży... po przeczytaniu trzydziestu kilku stron jakoś odwaga mnie opuściła... Odpowiedz Link
aurelia76 Re: Doris Lessing, "O kotach" 27.06.08, 14:47 A ja mam, przeczytałam i polecam. Cóż z tego, że książka nie jest słodka i śliczna? Opisuje jakąś prawdę, prawdę danych czasów, miejsc oraz poglądów, z którymi przecież nie trzeba się zgadzać. A autorka naprawdę l u b i koty. -- Najlepsi z 1976 Kocięmoje Odpowiedz Link
magdaksp Re: Doris Lessing, "O kotach" 29.06.08, 23:08 dostalam ja w prezencie od męża .wiec napewno przeczytam Odpowiedz Link