Dodaj do ulubionych

Kocie akrobacje

17.06.08, 20:42
Że koty zdolne bestie są i wyjątkowo uzdolnione ruchowo - wszyscy
wiemy.
Ale zadziwił mnie ostatnio Kajtek - kot moich rodziców. Otóż
wpakował się na wąziutki parapet, na którym zalegał przez jakiś
czas. Potem postanowił się odwócić w drugą stronę i jakoś tak ciasno
mu było. Więc wymyślił... stanął na ....przednich łapkach i uniósł
tylne do góry !!!, po czym przerzucił je na drugą stronę i już był
odwrócony smile))
Mój opis jest trochę nieudolny i żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia,
ale nie zdążyłam. Ale przyznam, że nigdy czegoś takiego w wykonaniu
kota nie widziałam.
A jakie Wy zaobserwowaliście akrobacje w wykonaniu kotów?
Obserwuj wątek
    • salimis Re: Kocie akrobacje 17.06.08, 22:27
      Jedna z moich kotek była wyjątkowo zdolna akrobatycznie.Gdy po sterylce
      wybudziła się z narkozy a jeszcze nie doszła do siebie wykonała podobny
      numer.Otóż zeskakując z fotela przednie łapki wyladowały tam gdzie powinny czyli
      na podłodze natomiast tylne zostały w górze.Przedreptała tak trzy kroki i
      zrobiła fikołka przez plecki.Ja mało się nie posikałam ze śmiechu tak to
      komicznie wyglądało,a ona biedaczka nie wiedziała co sie z nią dzieje.Jeśli
      chodzi o parapety to w pokoju mam bardzo wąziutki zaś okno szerokie.Nie było
      sposobu aby kiciucha normalnie sie odwróciła na nim i poszła tam skąd
      przyszła.Zaobserwowałam że koteczka znalazła i na to sposób.Stawała w połowie
      drogi na dwóch łapkach tylnymi przedreptując w odpowiednim kierunku tak że
      przednie mogła w końcu postawić tam gdzie przed chwila miała tylne.Była z niej
      straszna spryciula. : )
      • maruda2 Re: Kocie akrobacje 18.06.08, 10:05
        A propos fikołków - przypomniałam sobie jeszcze, że kolejny kotek
        moich rodziców - Wojtek - potrafi robić fikołki. Gdy jest
        zadowolony, albo chce się poprzymilać, opiera się o nogi ludzia i
        robi pełnego klasycznego fikołka smile Tzn. nie do końca klasycznego,
        bo fika "na główkę" ,ale jakoś jemu to nie przeszkadza smile
        Natomiast moja Dorcia nie jest chyba uzdolniona akrobatycznie wink
      • kena1 Re: Kocie akrobacje 18.06.08, 13:48
        Salimis mogłabyś dokładniej opisać ten manewr na parapecie? Bo nie
        mogę sobie tego w ogóle wyobrazić wink
        • lubie.garfielda Re: Kocie akrobacje 18.06.08, 14:01
          Pomyślałam dokładnie to samo.

          Moim skromnym zdaniem fakt, że tak banalny manewr (w kocim pojęciu)
          jest praktycznie nie do opisania w ułomnym ludzkim języku jest
          kolejnym dowodem na nieziemskie (tzn. wyższe) pochodzenie tych
          niezwykłych, tajemniczych istot.
        • salimis Re: Kocie akrobacje 18.06.08, 22:14
          kena1 napisała:

          > Salimis mogłabyś dokładniej opisać ten manewr na parapecie? Bo nie
          > mogę sobie tego w ogóle wyobrazić wink

          No więc tak,wyobraż sobie kota kroczącego po bardzo wąskim parapecie.W pewnym
          momencie kotka staje,opiera się przednimi łapkami o ramę okna (tzn.wbija
          pazurki dla pewności )zaś tylnymi łapkami przebiera kilka kroczków do przodu
          zmieniajac jednocześnie pozycję ciała z bocznej na vis a vis okna.Gdy tylną
          część ciała już przemieści jej przednie łapki lądują w miejscu gdzie przed
          chwila były tylne.Obrót zrobiony kotka może wracać.No bo po co ma zeskakiwać z
          parapetu i po chwili znowu wskakiwać.Tak jest prosciej ; P
          Mam nadzieje że tym razem bardziej obrazowo to opisałam. : )
          • salimis Re: Kocie akrobacje 18.06.08, 22:52
            Znalazłam jedno zdjęcie z przed prawie osmiu lat które było robione podczas
            remontu mieszkania.Może chociaż w połowie przybliży opisaną przeze mnie sytuację
            : )
            • salimis Re: Kocie akrobacje 18.06.08, 22:53
              ups za bardzo si pośpieszyłam,oto zdjęcie
              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d44e07a791ab7f8a.html
          • kena1 Re: Kocie akrobacje 19.06.08, 11:37
            No teeeraz zrozumiałam smile) Pomogło dopowiedzenie o opieraniu się o
            okno. Faktycznie niesamowita spryciula. Ja bym na to nie wpadła!! Co
            zresztą nie najlepiej świadczy mojej inteligencji uncertain
    • coronella Re: Kocie akrobacje 19.06.08, 09:44
      mój Franek nauczył sie otwierać drzwi od łazienki- skacze do klamki, jak juz doskoczy, łapie ją przednimi łapkami i się na niej wiesza. Wtedy drzwi zaczynają sie ruszać, na tyle, że robi się szparka między nimi a futryną. Samo skoczenie i nacisnięcie klami nic nie dawało, bo drzwi i tak sie nie otwierały.
      Wogóle mój kot mnie zadziwia. Uwielbia spacerowac po blatach, półkach, szafkach, na których stoi mnóstwo drobiazgów. Nigdy, niczego nie zrzucił. W przeciwieństwie do całej reszty. Nigdy ni miałam tak zwinnego kota, jak mój rezydent- Franek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka