Do świąt jeszcze ponad miesiąc,w sklepach mnóstwo ozdób choinkowych
się pojawiło.Aż chce się kupować

No i właśnie.
W tamtym roku była tylko Missunia i co prawda choinka ją
interesowała (zwłaszcza bombki) ale bez szkód się obyło.Ale potem
urodziła się Numsiakówna i czuje,że będą kłopoty.
Przedwczoraj znalazłam gałązkę świerku,przyniosłam do domu,położyłam
na stole,ślicznie pachniało świętami
i ... Numse zrobiła sobie z tego legowisko.Widok świetny,tylko
bombek na uszach brakowało

Gałązkę usunęłam a ona teraz pachnie choinką
No i mam dylemat-ubierać w tym roku choinkę czy nie? Przywiązać do
sufitu? Ozdoby nietłukące się?
Obawiam się,że na stroik też wlizie.Uwielbia wszelkie
pudełka,koszyczki itp.
Jak u Was?