gripweed
07.01.09, 14:37
Witam, dawno nie pisałem bo wszystko ok, ale coś mi teraz mój 18 miesięczny
wykastrowany kocur smutno wygląda. Normalnie zawsze był szalonym zwierzakiem i
śmiechu było dużo przy jego zabawach a i często noce miałem z głowy przez
niego. Teraz od kilku tygodni siedzi sobie gdzieś w ciemnym miejscu,
podrzemuje większość dnia i noce przesypia. Jak się mu rzuci woreczek to
zaglądnie gdzie upadł, ale nie pogoni za nim. Je normalnie i nie skarży się,
że go coś boli. Może za mało mu daję, bo ograniczyłem suche (3x RC ale nie za
dużo) gdyż tyłek mu urósł, i kot oszczędza energię? Na święta miałem okazję go
poobserwować i stąd takie wnioski. Może to ta zima, że mu się nic nie chce, a
może na przegląd iść z nim do veta? - nie wiem, poradźcie.