20.11.03, 21:53
Chyba teraz jestem ”niepełnoprawnym” członkiem tego forum. Mój kotek odszedł
po niemal 12 latach przebywania ze mną (nigdy tak długo nie miałem żadnego
zwierzęcia). Przynajmniej nie cierpiał bardzo przed śmiercią. Decyzji o
zaopiekowaniu się kolejnym kotem nie przewiduję podjąć w najbliższym
czasie sad.
P.S. Stało się to w nocy z poniedziałku na wtorek, jednak dopiero teraz
byłem w stanie o tym napisać.
Obserwuj wątek
    • gatta_gatta dla ugo 21.11.03, 00:38
      Rewanż

      A kiedy pada deszcz
      Bezdomne koty mokną -
      Co zrobić masz sam wiesz:
      W piwnicy otwórz okno
      A kiedy szron się szkli,
      Spod nóg i kół śnieg pryska -
      Zamknięte uchyl drzwi,
      Zmarznięte wpuść kociska.
      Bo może być i tak:
      W twych grzechach zaczną grzebać,
      A kot - da łapką znak,
      Uchyli furtę Nieba.

      Ryszard Marek Groński, Kłębuszek Snu 2000


      Czym jest kot

      A czym jest kot?
      Kłębuszkiem snu.
      Za oknem deszcze jesienny pluszcze
      I mruczy kot.
      Zaufaj mu -
      Zobaczysz przeszłość.
      Tak jak w lustrze:

      Serwety koronkowej brzeg
      I lampę, co nad stołem płonie,
      We włosach matki - czasu śnieg
      I jej ruchliwe małe dłonie.

      A na kolanach matki - kot
      Otwiera oczy zielonkawe
      Łapką, co skora jest do psot,
      Sen chwyta, odpychając jawę.

      Biegniesz po schodach lat - ku drzwiom,
      Szukając gorączkowo kluczy ...
      Mruczenie kota to jest dom,
      Bo zawsze kot o domu mruczy.

      Ryszard Marek Groński, Kłębuszek Snu 2000


      Kot proroka

      Wpatrzony w nocne niebo -
      Światła gwiazd, iskry komet
      Jak góra nieruchomy
      Siedział prorok Mahomet.

      Siedział tak wiele godzin,
      Zamiast spać w miękkim puchu.
      Spytany:
      - O co chodzi,
      Czemu siedział bez ruchu?
      Rzekł:
      - Pragnę, aby wszystkim
      Przyczyna była znana.
      Nie mogłem się poruszyć.
      Kot spał mi na kolanach.

      Jestem sławnym prorokiem,
      Osądzam grzechy cudze.
      A ten kot wierzył we mnie,
      Że ja go nie obudzę...

      Ryszard Marek Groński, Kłębuszek Snu 2000
    • gatta_gatta i jeszcze cos 21.11.03, 00:44
      wiesz co, ugo? wiem, ze jest ci smutno, bardzo smutno, ale ty rozumiesz co sie
      stalo. jak jeszcze mieszkalam tylko sama z moim kotem to myslalam sobie co
      bedzie jak mi cos sie stanie? przeciez kot nie zrozumialby co sie ze mna
      stalo. myslalby, ze juz go nie kocham, nie chce, i ze sobie poszlam alboco.
      zupelnie jak ten kotek z wiersza szymborskiej:

      " Kot w pustym mieszkaniu "
      Umrzeć - tego nie robi się kotu.
      Bo co ma począć kot
      w pustym mieszkaniu.
      Wdrapywać się na ściany.
      Ocierać między meblami.
      Nic niby tu nie zmienione,
      a jednak pozamieniane.
      Niby nie przesunięte,
      a jednak porozsuwane.
      I wieczorami lampa już nie świeci

      Słychać kroki na schodach,
      ale to nie te.
      Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
      także nie ta, co kładła.

      Coś się tu nie zaczyna
      w swojej zwykłej porze.
      Cos się tu nie odbywa
      jak powinno.
      Ktoś tutaj był i był,
      a potem nagle zniknął
      i uporczywie go niema.

      Do wszystkich szaf się zajrzało.
      Przez półki przebiegło.
      Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
      Nawet złamało zakaz
      i rozrzuciło papiery.
      Co więcej jest do zrobienia.
      Spać i czekać.

      Niech no on tylko wróci,
      Niech no się pokaże.
      Już on się dowie,
      że tak z kotem nie można.
      Będzie się szło w jego stronę
      jakby się wcale nie chciało, pomalutku,
      na bardzo obrażonych łapach.
      I żadnych skoków pisków na początek.
    • l2m Re: :-( 21.11.03, 16:46
      Współczuję...
    • madziasz Re: :-( 22.11.03, 17:30
      trzymaj się mocno i pamiętaj że czasem pustkę w sercu leczy kolejne serduszko
      do pokochania...
      • ugo Re: :-( 24.11.03, 18:17
        Dziękuję Wam.
        Tutaj umieściłem jego zdjęcia.
        Pozdrawiam Was serdecznie.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=9281041
        • gatta_gatta Re: :-( 24.11.03, 19:37
          och, jaki piekny. chyba NAWET piekniejszy od mojego burasa.
          pozdrowienia.
      • moooni Re: :-( 23.12.03, 23:03
        madziasz napisała:

        > [...] że czasem pustkę w sercu leczy kolejne serduszko
        > do pokochania...

        Czasem to jedyne wyjście. Bilba zamieszkała u mnie 4 tygodnie po odejściu
        Szakiry. A taka piękna była Szakirka:
        twojemiasto.gazeta.pl/plock/5,35699,1696026.html
        Nie potrafię żyć bez kota. Jeden odchodzi, drugi przychodzi...
        Przygarnij kotka smile


        --
        moooni
        www.harlem.pl/bilbo.jpg
        www.harlem.pl/bilba.jpg
        www.harlem.pl/krolewna.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka