pavia
05.04.09, 14:59
Moja sąsiadka ma kilkumiesieczną koteczkę, która wychodzi na niezabezpieczony
balkon. Kotka wyczuwa pewnie mojego ancymonka, bo przychodzi też do nas. Nie
mamy zabezpieczonego balkonu-kot wychodzi tylko w szelkach i na długiej
smyczy- albo jestem z nim na balkonie, albo kontroluję sytuację co jakiś czas.
Problemem stają się wizyty małej sąsiadki- mój kot dostaje małpiego
rozumu-syczy, miota się jak oszalały. Kotka wtedy ucieka do siebie. Gorzej, że
ona przychodzi do nas, kiedy kot siedzi sam w domu-ona siada na parapecie,
albo przy drzwiach balkonowych- a nasze zwierzę szleje wewnątrz.
Jest jakiś sposób, żeby oduczyć panienkę niekontrolowanych wizyt?