Wiem, temat rzeka... I pewnie już było, aczkolwiek szukałam i nie znalazłam.
Chodzi mi o pewną konkretną czynność, którą warto zrobić przy podawaniu
tabletki kotu. Gdzieś czytałam, że pogłaskanie kota w pewnym miejscu powoduje
u niego odruch łykania. Próbowałam głaskania pod brodą, bo wydawało mi się, że
o to chodziło, ale nie działa.
Moja kotka jest młoda i spolegliwa, więc samo wsadzenie tabletki do paszczy
nie jest problemem, ale potrafi tabletkę schować gdzieś pod językiem (?) i
potem, niestety bardzo dyskretnie wypluć. Próbowałam natychmiast po wetknięciu
tabletki podać jej mleko, które uwielbia, ale zwątpiłam, gdy ostatnio
znalazłam prawie rozpuszczoną tabletkę na dnie miski.
sprawa jest o tyle ważna, że te tabletki to Provera, którą do czasu
sterylizacji ma brać raz w tygodniu. Jeśli choć raz mi wypluje - umarł w
butach, będzie miała znowu ruję i termin sterylizacji znowu nam się obsunie...
Czyli jeszcze raz - czy ktoś wie, gdzie mam tego kota posmyrać?