Dodaj do ulubionych

kocio mruczy i kąsa

27.07.09, 11:04
Edek jest u nas od maja. Wzięliśmy go z działek. Miał wówczas ok. 7
miesięcy. Kocio musiał zostać porzucony, ponieważ od początku u nas
korzystał z kuwety i wszystkich innych domowych "atrakcji". Na
działkach odkąd się pojawił (3 tyg przed przejęciem) też nie
zachowywał się jak dzikus, lecz był mruczącą przylepą. Przeszliśmy z
Edkiem różne przygody. Rozpaczliwą sterylkę (mieszkanko miało
kwarantannę na 2 tyg. Gości nie przyjmowaliśmy--> Smrodek obłędny).
SEDNO PROBLEMU. Kot mruczy, głaskany, no i nagle kąsa bardzo
boleśnie, mrucząc w najlepsze dalej. Cokolwiek jestem zdumiona.
Miewałam kiedyś dawno koty. Pamiętam namiętne ataki i zaczajanie się
na wyimaginowanego wroga. Sytuację rodzinną mamy taką, że kot widzi
swojego Pana i Władcę po g.16.00. Ja miewam dyżury 12 godzinne, ale
nie codziennie. Kochamy kociamberka. Tylko to kąsanie mnie
zastanawia...
Obserwuj wątek
    • mrumru81 Re: kocio mruczy i kąsa 27.07.09, 11:12
      Edek jest u Was bardzo krótko. Pewnie targają nim jeszcze jakieś
      "ambiwalencje". Sama napewno wymyślisz jakiś sposób dać mu do
      zrozumienia, że ma być delikatny. Mój Filo, pięciolatek jeszcze teraz
      miewa takie przypływy uczucia, że mnie morduje i kopie.
      Ale zaraz poliże i śmieje się.
      Cierpliwości i serdeczności
      • librero Re: kocio mruczy i kąsa 27.07.09, 11:34
        też myślę, że to ambiwalencje smile zresztą to dość częste zachowanie, zostało
        nawet opisane i omówione w którejś książce o kotach, niestety nie pamiętam,
        której sad

        Moja kota generalnie zachowuje się tak w stosunku do wszystkich oprócz mnie.
        Niby jest zadowolona, mruczy, przeciąga się
        • mrumru81 Re: kocio mruczy i kąsa 27.07.09, 12:35
          Edek jest czarujący i wygląda na bystrzaka. Napewno dogadacie się.
          Czasem kiedy jestem mordowana przez Fila, zaczynam głośno lamentować,
          i on się wtedy zatrzymuje i darowuje mi życie. Ale Filo to się śmieje,
          wiadomo, że to są wygłupy...
          Pamiętam, że kiedy Filo był w wieku Edka, to strasznie szalał, młodość
          go rozsadzała. Ciągle coś zwalał, rozwalał i wywałał.
          Podstawa, kot musi czuć się zameldowany
    • gacusia1 Re: kocio mruczy i kąsa 27.07.09, 16:48
      Moj Buddy robi tak-wyklada sie na plecach,rozciaga na calosc i gapi
      sie "no glaskaj,na co czekasz!!" no i ja glupia glaskam to
      wystawione brzucho,a on wtedy-chap!!! Na szczescie robi to raczej
      ostrzegawczo i nie zaciska zebow,ale i tak nie jest to mile.Kiedys
      pytalam vetki o to zachowanie i ona powiedziala,ze malo ktory kot
      lubi glaskanie po brzuchu tak na prawde,bo to jest jedyne
      nieosloniete miejsce ciala i latwo je uszkodzic przez wroga.Kot
      instynktownie broni sie.
      • mist3 Re: kocio mruczy i kąsa 27.07.09, 20:16
        jak kot zaczyna machać ogonem, kładzie uszy po sobie to choćby
        mruczał wniebogłosy należy przestać go głaskać... bo zaraz pokaże ci
        że już nie ma ochoty na głaski
        • circa.about Re: kocio mruczy i kąsa 27.07.09, 20:29
          No nie zawsze - mojej siostry Cornish Rexy (nie wiem czy dobrze zapamiętałam
          nazwę rasy - takie króciutkim futrem jak karakuły) machają ogonami jak są mega
          zadowolone smile.
          A o mruczeniu było dzisiaj w GW:
          wyborcza.pl/1,91002,6861730,Koty_potrafia_wymruczec_chorobe_.html
    • sygitka21 Re: kocio mruczy i kąsa 27.07.09, 22:13
      Edziu kąsa nagle, bez ostrzeżenia. Chyba nie ma dnia bez takowego
      incydentu. Pomijam, że głaskanie po brzuszku i przy ogonku wzmaga w
      nim taki odruch. Ja jednak mam na myśli sytację, kiedy miejsca są
      najzupełniej neutralne. Sytuacja zainspirowana przez kocia.
      Mruczańsko, nagle agresywne wbicie zębów w przedramię z
      ekstazycznym, niezakłóconym mruczeniem przez cały czas.
      Zaznaczam, jesteśmy zdziwieni. Tylko. Edzio jest wyjątkowo kochanym
      kotkiem.
      • wladziac Re: kocio mruczy i kąsa 27.07.09, 22:43
        chyba takie zachowanie zależy od " egzemplarza" ze tak powiem,mój
        jeden kocur też potrafi niespodziewanie i nagle ugryźć czy to w
        trakcie zabawy czy głaskania a koteczki wystawiają brzucholki i
        gardziołka do głaskania i czesania i nigdy mnie nie ugryzły,jak mają
        dość lub czegoś się wystraszą to zwiewają,od kiedy niby to w zabawie
        kocur ugryzł mnie w nos [chyba miał dość i dał mi znać swoim
        sposobem] przerywam kontakt w chwili kiedy czuję że może mnie
        zaatakować i nauczyłam się z nim żyć takim jaki jest czyli
        udomowiony drapieżnik,głaskanie po brzuchu i przy ogonku nie wchodzi
        w rachubę wogóle,taki już jest i kocham go tak samo jak te co nie
        gryzą,trzecia kotka która jest u mnie od niedawna też nie pozwoli
        się głaskać właściwie wcale jedynie po łebku i to niechętnie i
        chociaż mnie korci staram się tego nie robić
        • szajka83 Re: kocio mruczy i kąsa 28.07.09, 14:38
          ja narazie zwalam to na "kocięctwo" Lolka dziś kończy 10 tyg dopiero
          i jak tylko próbujemy ją pogłaskac (w różnorakie sposoby, w różnych sytuacjach)
          to odrazu odwraca łeb i gryzie, i drapie (nie jakos okropnie agresywnie, ale
          jest to bolesne)nie da sie poglaskac normalnie jak kot, nie pręży się pod ręką
          itp (jak to było z innymi kocurami ktore znalam). Przychodzi małpa na kolana i
          uklada sie do snu, i mruczec potrafi. ale jak probuje poglaskac to jeszcze
          ostatkami sil gryzie i drapie, aż jej sie bateryjki nie wyczerpią i usypia z
          rozdziawioną paszczą mrucząc. Potrafi też atakowac, jak tylko sie spojrzysz w
          jej oczy w miare z bliska odrazu startuje z łapami i takim jakby "kichnięciem"
          (to nie jest ani prychnięcie ani warczenie, tylko taki krótki dźwięk). Już pare
          razy obudzilam się rano i po otworzeniu oczu mialam pysk kota przed sobą i ATAK!
          na mój nos. Nie mam pojęcia kiedy to się skończy i czy wogóle się skończy
          • wiesia.and.company Re: kocio mruczy i kąsa 29.07.09, 22:01
            To może być kocie podniecenie, taka erupcja w najwyższej ekstazie.
            Kot musi rozładować to super przyjemne napięcie, to taki koci orgazm!
            Jeśli zobaczysz oznaki niesłychanego podniecenia, a kot przed czasem sygnalizuje
            albo ogonem, albo uszami, albo mruczeniem, układem ciała - to przestań głaskać i
            wstań. Albo po prostu rób przerwy w tym kocim salonie masażu, żeby nie dopuścić
            do takiego wybuchu podniecenia. Albo: jeśli Cię znienacka ugryzie - po prostu
            krzycz głośno i bardzo wysokim głosem. Koty nie lubią takiego głosu, mają bardzo
            wrażliwe uszy, po pewnym czasie Twój Edek skojarzy, jakie jego zachowanie
            wywołuje nieprzyjemny dla niego dźwięk. Poza tym on może nie wiedzieć nawet, że
            ugryzienie tak Cię boli. Trzeba mu to zasygnalizować. Minie, ale musisz po
            prostu dać tym bolesnym krzykiem znać, że przesadził z pieszczotą.
            • vauban Re: kocio mruczy i kąsa 29.07.09, 22:23
              Zyzio tak miał, przeszło mu po pół roku. Nauczył się chyba opanowania wink
    • sygitka21 Re: kocio mruczy i kąsa 31.07.09, 22:04
      Wypróbowaliśmy sposób z bolesnymi wrzaskami, gdy Edek przesadza. I
      przestaje kąsać i drapać (chowa pazury, choć łapa trzymana
      nieustępliwie na zaatakowanej ręce). Ale bywa, że mord w ślepkach ma
      dalej, więc go zostawiamy. Kocio szybko się wycisza. Czasami
      przemiałkujemy się na wzajem smile
      • wladziac Re: kocio mruczy i kąsa 01.08.09, 07:56
        wszystko się dotrze powoli i będziecie siebie rozumieć
        nawzajem,pozdrawiam i życzę powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka