Dodaj do ulubionych

Zaginęła

02.08.09, 12:28
Balkon zabezpieczony siatką, okna pozamykane, a od rana kota nie ma;-
( Na jedzenie nie wyszła, szafy przeszukane, wszelkie zakamrki
również. Nie mam takich miejsc w domu gdzie mogłaby się tak
zamelinować żeby jej nie wypatrzyć. Hmmm...nocowała dziś u mnie
koleżanka. Pierwszy raz...może coś się kotce nie spodobało? Druga
kotka rano była niespokojna. Chowała się pod łóżko i miała
przestraszone oczka. Koleżanka pojechała do domu, kotka się
wyciszyła i spokojnie spi. Przeszukałyśmy pół osiedla. Zaglądałyśmy
pod każdy krzaczek...bez rezultatu.
Jeśli jakimś cudem wypadła z balkonu, mimo osiatkowania, to trafi
pod blok? Zanaczam że kotki są niewychodzące i sterylizowane.
Bardzo się denerwuje co mogło się stać.
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: Zaginęła 02.08.09, 13:07
      tak na szybko-rozwieś na klatce ogłoszenie,może gdzieś myknęła między nogami...
      ale dla otuchy dodam,że mam nadzieją,że jednak to jakiś zakamarek w domu...
      dawaj znać
    • 0ffka Re: Zaginęła 02.08.09, 13:07
      A nie wyszła na klatkę schodową niezauważona? Może jest w piwnicy? Może u
      sąsiadów? sad((
    • ona-50 Re: Zaginęła 02.08.09, 13:18
      Przez drzwi nie wyszła, bo rano już jej nie mogłyśmy znaleźć, a nikt
      jeszcze z domu nie wychodził.
      Sąsiedzi powiadomieni, okoliczne ogródki przeszukane.
      Idziemy rozwieszać ogłosznia.
      Ja też mam nadzieję że wie o jakimś zakątku w domu, o którym nie wie
      nikt z domowników. Ale zachowanie dla niej nietypowe. Na dzwięk
      sypania jedzenia do miseczek zawsze była pierwsza.
      Bardzo się o nią martwie. Jest nieufna do obcych, na pewno nie
      wyjdzie wołana po imieniu.
      • mama.rozy Re: Zaginęła 02.08.09, 13:25
        moja najstarsza kotka też jest taka,a obcych w ogóle nie lubi.nie jest
        agresywna,po prostu ich ignoruje i może nie pokazywać się przez cały ich pobyt.a
        im bardziej się jej szuka,tym ciszej się zachowuje.kiedyś pojechaliśmy z nią do
        teściów,to była w takim szoku,że w panice utknęła miedzy szafa a ścianą,jakiś
        metr nad podłogą.wisiała tak cały dzień,bo nikt nie wpadł na pomysł żeby szukać
        w powietrzusmile
        na ogłoszeniach napisz że nie przychodzi na wołanie,żeby dzwonić wtedy do
        ciebie.powodzenia.
      • 0ffka Re: Zaginęła 02.08.09, 13:28
        Ona Twój kot jest na bank w mieszkaniu.
        Mnie i moim znajomym nie raz koty "rozpływały się" w domu a później wychodziły z
        ukrycia!
    • katikot Re: Zaginęła 02.08.09, 13:28
      A może wieczorem ktoś przychodził/wychodził i wtedy uciekła?
      • ona-50 Re: Zaginęła 02.08.09, 13:51
        Nie, wieczorem zanim położyliśmy się spać, obie kotki były w domu.
    • ona-50 Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie... 02.08.09, 13:46
      Oto fotka zaginionej kotki.
      Miejscowość Szczecin, osiedle Bukowe.

      www.fotosik.pl/uniAddFlashAfter.php?uploadCount=1&uploadedPhotoId=42bd916deb2f969d
      • ona-50 Re: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie... 02.08.09, 15:00
        https://fotoforum.gazeta.pl/5,2,ona-50.html
    • ona-50 Znalazła się! 02.08.09, 15:31
      Przyszedł sąsiad. Powiedział że wracają o 5 rano zobaczył że mam
      uchylone drzwi od mieszkania. Zajrzał do środka, zobaczył że spimy i
      nie chcąc nas straszyć, zamknął drzwi.
      Poprosiłam sąsiada że jakby widział czarną kotkę z czerwoną obróżką
      to niech da znać.
      Zszedł za pół minuty i pyta jakie znaleźne?wink
      Zaprowadził mnie dwa piętra wyżej, a tam siedziała wciśnięta w kącik
      kotawink Sztywna ze strachu.
      Durna baba ze mnie. Cale osiedle przeszukane, a kotka dwa piętra
      wyżej.
      Ufff...kamień z serca!
      Dzięki za wsparcie.
      • katikot Re: Znalazła się! 02.08.09, 15:51
        ufffsmile dobrze, że nie wyszła gdzieś na zewnątrz.
        • ona-50 Re: Znalazła się! 02.08.09, 16:09
          Ja czułam że ona nawet jeśli jakimś cudem wypadła z balkonu, to musi
          być blisko. Jest bardzo nieufna i boi się nieznanego środowiska. Jak
          przyniosłam je do domu rok temu to dwa tygodnie siedziały pod
          łózkiem i tylko do kuwetki i na jedzonko nocą wychodziły. Jej
          siostra Balbina jest bardziej komunikatywna. Przychodzi jak ją się
          woła, mizia się, spi z nami. Marcysia czasami zaszczyci nas otarciem
          się o nogi. Pogłaskać pozwoli się domownikom, ale tylko jak ona
          podejdzie, a tak żyje sobie obok nas. Taka już jest i taką ja
          kochamywink
          • scrivo Re: Znalazła się! 02.08.09, 16:40
            identyczną historię przezyłam z Norką która będąc 8miesięczną kicią przebiegła beztrosko między nogami wchodzącego do domu mego pana i zawieruszyła się, pchana przez swoją ciekawość, na nieoświetlonym korytarzu. nie zauważylismy tego, ciemno na zewnątrz, kot brazowo czarny, nieduży, dzień wczesnowiosenny ale póxnym popołudniem już ciemno.... oszalałam z rozpaczy, kartki w okolicy wieszałam już o 1 w nocy, telefony po okolicznych znajomych, płakałam przez całą noc, rano w pracy (tez blisko) narobiłam rabanu mobilizując wszytkich do poszukiwań, zaczepiałam przechodniow w okolicy... nawet wystawiłam jej ulubiony fotel z podusią na podwórku...koło południa zadzwonił mój syn z informacją że właśnie sąsziadka 2 piętra wyżej usłyszała ciche popiskiwanie spod starej szafy na stychu...kocia siedziała tam całą noc, nie mogąc wejść do domu. musielismy ją wytrzepaćwink)) i odkurzyć, najadła się i spała prawei 2 dni bez przerwy. tyle nerwów a to tylko nasza wina i nieuwaga. bo z małym kotem trzeba jak z dzieckiem. oczy dokoła głowy.
            Norka też jest takim typem kota: nieufna malo kontaktowa, płochliwa. taki kot nigdy nie odważy się uciec daleko od domu.
            mialas szczeście. założe się ze teraz juz będziesz pilnowała drzwi. ja przez rok oglądałam się wkóło zawsze gd ktokolwiek wchodził/wychodził.
            • ona-50 Re: Znalazła się! 02.08.09, 17:40
              Oj będę...i dla kotów dobra i dla naszegowink Nigdy nie mogli mnie
              nauczyć zamykania za sobą drzwi na klucz. Kota mnie nauczyła na
              pewnowink
              • mama.rozy Re: Znalazła się! 02.08.09, 20:46
                super!!!
                moja córka ma na imię Marcysiasmile
                • ona-50 Re: Znalazła się! 02.08.09, 22:20
                  Pozdrowienia dla Córciwink
                  Własnie potem zastanawiałyśmy się z koleżanką, co pomyśleli o nas
                  przechodnie. Dwie baby z rozwianym włosem, obłędem w oczach, ubrane
                  że tak powiem skąpo (bo przecież nie było czasu się stroić) - latają
                  po krzakach i wołają "Marcysia, Marcysia" Hehehe...wyglądałyśmy jak
                  poranne menele szukające niedopitego piwa w krzakach i trzeciej
                  koleżanki, którą zgubiłyśmy po nocnej libacjiwink
                  Niejeden musiał się dobrze ubawić patrzac na nas z politowaniemwink_
      • wylinka7 Re: Znalazła się! 03.08.09, 08:17
        Ona, miałam identyczną sytuację i właśnie miałam Ci to napisać! Jedna z moich
        kotek w nocy wylazła przez źle zamknięte drzwi. Pierwsza myśl była żeby jej
        szukać na klatce i bingo, siedziała wciśnięta w schody. Odwaga skończyła się dwa
        piętra wyżej... Teraz za każdym razem sprawdzamy po dwa razy czy drzwi są dobrze
        zamknięte.
        • ona-50 Re: Znalazła się! 03.08.09, 15:18
          Mam nauczke na całe życie. Tyle stresu co mnie to kosztowalo, to aż
          wspominać się nie chce.
          Ale po tej przygodzie obie koty zrobiły się bardzo przymilne.
          Marcysia nawet na naszym łóżku zaczęła sypiać. Ciekawe, czy to zbieg
          okoliczności, czy wystraszyła się że mogła już tu nie wrócić?
      • echtom Re: Znalazła się! 03.08.09, 19:09
        Parę lat temu zginęła nam kotka, kiedy ekipa robiła elewację budynku od podwórza. Przeszukałyśmy całe mieszkanie, klatkę schodową, po ciemku łaziłyśmy po rusztowaniach, bo myślałyśmy, że kotka tam wyszła smile W końcu po paru godzinach poszukiwań i nawoływań usłyszałyśmy miaukot z piwnicy - wymknęła się na schody, weszła tam i robotnicy niechcący ją zamknęli.
        • mama.rozy Re: Znalazła się! 03.08.09, 21:13
          kotka,która nam zginęła,ma na imię Teresa,mąż też fajnie wyglądał jak biegał
          wokół domu i ją wołałsmile
          tylko naszej nie było tydzień też uciekła( w Sylwestra),otwierając drzwi.tylko
          ze nie było jej tydzien,chyba ktoś ja gdzieś przetrzymywał i kopnął,bo nie mogła
          siedzieć i tak stwierdziła weterynarkasad
          fajni,że Marcyśka wróciła!pilnuj drzwi!
          • ona-50 Re: Znalazła się! 03.08.09, 22:05
            Normalnie kamień z sercawink Jasne że będę pilnować.
        • ona-50 Re: Znalazła się! 03.08.09, 22:04
          echtom, poradziłaś sobie ze swoją kotka? Pamiętam że miałaś problemy.
          • echtom Re: Znalazła się! 03.08.09, 23:06
            Ta, która zamknęła się w piwnicy, to druga kotka, Kamcia. Pufcia, odpukać, nie miała "wypadku" od 3 tygodni. Jeszcze jestem czujna, bo mało czasu upłynęło, ale powoli odzyskuje nadzieję, że będzie dobrze.
            • ona-50 Re: Znalazła się! 04.08.09, 11:49
              Musi być dobrze. Innej opcji w ogóle nie biorę pod uwagęwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka