ona-50
02.08.09, 12:28
Balkon zabezpieczony siatką, okna pozamykane, a od rana kota nie ma;-
( Na jedzenie nie wyszła, szafy przeszukane, wszelkie zakamrki
również. Nie mam takich miejsc w domu gdzie mogłaby się tak
zamelinować żeby jej nie wypatrzyć. Hmmm...nocowała dziś u mnie
koleżanka. Pierwszy raz...może coś się kotce nie spodobało? Druga
kotka rano była niespokojna. Chowała się pod łóżko i miała
przestraszone oczka. Koleżanka pojechała do domu, kotka się
wyciszyła i spokojnie spi. Przeszukałyśmy pół osiedla. Zaglądałyśmy
pod każdy krzaczek...bez rezultatu.
Jeśli jakimś cudem wypadła z balkonu, mimo osiatkowania, to trafi
pod blok? Zanaczam że kotki są niewychodzące i sterylizowane.
Bardzo się denerwuje co mogło się stać.