Dodaj do ulubionych

O kierowcach

05.11.11, 20:43
mozemy pomarudzic?
I nie bedzie to laurka... Dlaczego tak malo uprzejmosci na drodze, dlaczego droga przypomina dzungle? Rozumiem, ze po zdaniu prawka wiekszosc zapomniala, czego sie nauczyla, ale do diabla, czy dobre wychowanie juz nie obowiazuje?
Obserwuj wątek
    • old.bear Re: O kierowcach 05.11.11, 20:46
      Bo w Pomrocznej na kursach jazdy uczą parkowania i jazdy po placyku manewrowym. A dobre maniery? Z tym też do świata nam daleko sad
      • oblocznosc Re: O kierowcach 05.11.11, 21:04
        Dziwne, bo gdy tylko nasi kierowcy wyjezdzaja poza PL to potrafia przestrzegac wszystkich zasad, jezdza zgodnie ze znakami, czyli co znow nasza polska ulanska fantazja?
    • niezmiennick Re: O kierowcach 05.11.11, 20:47
      A co to jest dobre wychowanie?
      • oblocznosc Re: O kierowcach 05.11.11, 21:04
        No tak, coz to takiego?big_grin
        • niezmiennick Re: O kierowcach 05.11.11, 21:45
          Kreatywność, przebojowość, prawo do własnego zdania to wiem. Ale dobre wychowanie?
    • kaga9 Re: O kierowcach 05.11.11, 21:00
      O proszę, to ja też uleję trochę żółci. Do pracy chodzę piechotą. Druga połówka mojej trasy to dość wąska uliczka, w sam raz do crossu, jak się okazuje. Chyba nie muszę dodawać, jak wygląda mój marsz, gdy pada deszcz... A potem, na ostatniej prostej, mam przejście przez pasy przez szeroką, śródmiejską ulicę. W bezpośrednim sąsiedztwie dwie duże szkoły. Więc konsekwentnie, kierowniczaki gazuuuu111 Mój rekord to siedem (7) minut czekania na możliwość przejścia...Na szczęście czasem trafiają się babunie -kamikadze zmierzające na pobliski targ, one zatrzymują ruch, a ja mknę za nimi żwawo.
      • oblocznosc Re: O kierowcach 05.11.11, 21:26
        To takie oczywiste, po co ma przejsc, skoro moze poczekac, a juz tak pomyslec, ze pada, ze zimno, mokro, to juz nie. Kompletny brak empatii.
        Ze zwawymi staruszkami jest jeden problem, bywaja nieprzewidywalne, wiec 100% ostroznosc jest konieczna. Mnie sie juz nie raz zdarzylo, ze zatrzymalam sie przed taka, by spokojnie przeszla, ta macha, ze jednak nie idzie, ja ruszam,a on wprost pod kola, bo jednak zdecydowala sie przejscsmile
        • kaga9 Re: O kierowcach 05.11.11, 23:36
          Kiedy pada, szorują po kałużach, a ja nie wiem, czy się osłaniać parasolem od góry, czy z boku.
          • kapitan_marchewa Re: O kierowcach 06.11.11, 05:13
            Dwa parasole? wink
            • kaga9 Re: O kierowcach 06.11.11, 18:58
              I służący?wink
              • kapitan_marchewa Re: O kierowcach 02.12.11, 13:34
                forum.gazeta.pl/forum/w,510,130028617,,mialam_stluczke_.html?v=2
                Miałem dokładnie identyczną sytuację w środę. Z podporządkowanej wyjeżdżałem w prawo, facet jadący z lewej miał włączony prawy kierunkowskaz. Zacząłem wyjeżdżać powoli, ale mnie tknęło, że on patrzy tylko przed siebie. No to po hamulcach. Wystawiłem tylko niewiele dziób i mnie ominął. Obtrąbiłem pierdołę, ale od dalej jechał wesoło z włączonym prawym. Na najbliższym skrzyżowaniu pojechał prosto - ciągle z włączonym prawym migaczem...
                • tygrysgreen Re: O kierowcach 02.12.11, 18:26
                  dlatego nie do końca wierzę kierunkowskazom, patrze czy kierowca zwalnia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka