tygrysgreen
11.12.11, 17:44
i zjedzone.
cudem udało mi się wydrapać, wydrzeć z paszcz jakąś smętna resztkę i do zamrażalnika pod klucz schować. na święta jak znalazł.
wynalazłam super metodę na robienie.
kupiłam paczkę cukierasów i na zmianę, pieróg i cukierek. na końcu nie wiedziałam czego było więcej, pierogów czy mnie.
o czym niniejszym w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku względem mafii świąt donoszę.