cassani
15.09.06, 10:57
W związku z sensacyjnymi odkryciami archeologów jestem zmuszony do złożenia
druzgoczącego oświadczenia:
Czy ja za młodu dotknąłem małego Dziada?
A co jeśli my regularnie piliśmy i nie było czasu porozmawiać? Ta myśl jest
nie do zniesienia. Nie sypiam, nie jem, ciągle o Nim myślę. A co jeśli to był
Ten jedyny, Ten, który który wziął normalnie i zniknął z mojego życia tak
gwałtownie jak pewnego dnia piekno z mej młodzieńczej twarzy? Co wtedy?
Dziadzie! - Czy byłeś potokiem mojego wąwozu?!?