Dodaj do ulubionych

Ach! Kiedyś to były czasy!

10.11.06, 15:33
Tak sobie siedzę i myślę.
Zagłębiłam się godzinę jakąś temu w RUtopijne czeluście wątkiem
neo&surrealistycznym na nowo zeksplorowanym się wcześniej zainspirowawszy. A
bo mi się zatęskniło! I tak sobie siedzę i myślę.

Myślę sobie, że zajebiściekurwaszkoda, że nie mogę otworzyć (odtworzyć) TEJ
Utopii. Że klikając w dokładnie ten sam linczek (linczuś, dobre, malutkie,
merdające ogonem linczątko) otwiera się przede mną całkiem inny świat. Ja
wiem, że panta rei! I że nic nie może przecież wiecznie trwać!
Ale dlaczego do cholery ja nie zarchiwizowałam sobie TAMTEJ Utopii!?
Z czasów kiedy RU i WN były częścią mojego własnego prywatnego ulubionego
życia!? Ale WN się posłusznie zarchiwizował, i mogę sobie w nim czasem
popływać. A RU?

Pamiętam czasy, kiedy ten, kto pisał "niewartościowe posty" był z miejsca
ofukiwany ;) Ale to wcale nie dlatego każdy z nas się starał, żeby warto było
otwierać kolejne wątki, żeby warto było pisać, pisać PO COŚ, chociaż nie w
konkretnym celu. I nie bierzcie tego do siebie, naprawdę. Bo to nie są
zarzuty wobec żadnego z Was. Bo przecież mogłabym mieć pretensje do samej
siebie, że mi się już nie chce, niezależnie od powodów.
Ale taka nostalgia mnie nawiedziła za tym jak mi tu kiedyś było dobrze.
Naprawdę dobrze. A teraz bywają całe tygodnie, że zapominam tu zajrzeć,
choćby po to żeby przekonać się, że Rezerwat Utopia to po prostu miejsce
gdzie można sobie pobluzgać i pospamować. Pytanie: "aż" czy "tylko"?
A może ja się mylę? Może nadal jest tak samo fajnie, tylko mnie się
przestało podobać?


Post Napisanium naszły mnie wątpliwości: Klikać to "wyślij" czy nie klikać?
Aaaaaaaa, raz koziołkowi śmierć! Najwyżej mnie zlejecie pasem! ;)
Obserwuj wątek
    • szprota a teraz też są 11.11.06, 13:53
      widzi się to, co chce się widzieć. i oczywiście łatwiej jest pospamować czy
      pobluzgać, niż napisać choćby coś takiego
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10322&w=51551705&a=51551705
      ale to nie oznacza, że takie posty nie powstają, prawda? jest Rosomak, jest
      Vauban, są (z rzadka) liczne wcielenia Cruacha.
      Mnie brakuje Ciebie, Maginiaczku - twoich radosnych zakręceń, przekomicznych
      ripost, wylewności z pustego. I tych czasów nie ma, to się zgadza. Nie mnie
      rozstrzygać, czy faktycznie staliśmy się forum towarzyskim, bo istotnie schizy
      Rosomaka i bajki Vaubana nie przeważają. Ja wiem, że mnie się najlepiej pisze w
      dialogu.
      • cruach mnie brakuje Mażiniaczka 13.11.06, 09:00
        wiedzy, jak napisać po mefistofelsku pieprzone frage o dostępność pewnego
        albumu w hanowerskiej bucharni. (Tej, co Kubinem wymiatała.) Piszę do nich
        po jankesku: nic, piszę z francowata: nic. Nul antwortu w przedmiotowej sache.
        Kajn anszlus unter dyzio email. Dziś piszę po polsku ze szkockim twistem,
        ale czuję, że te sztuczki kuse nie odpowiedzą dopóki nie przedstawię się
        w nakopfku jako Kunde. (No ale kurde, to Kunde brzmi jak Kunda Kinde - albo
        jak niedopoczęty Milan Ra, bóg franczeskiego słońca, i ja się wstybrzdę).

        Nie zależy im na eurach szwagra mego rodzonego czy ja
        k?
        ruach


        --
        Jak jest po kusemu "wstrzybdzić się"?
        • cruach to znaczy 13.11.06, 09:01
          cruach napisał:
          > Jak jest po kusemu "wstrzybdzić się"?

          To akurat wiem. Chodziło mi o "wstybrzdzić".
        • maginiak Cruachu 13.11.06, 12:38
          Jakoś mi jest schwer zu glauben, że sobie och Ty Sehr geehrter Herr z tą
          szwabską albumową zaPOPYTką poradzić nie możesz ;)
          No ale nawet jeśli, to że oni Cię mają tam gdzie nie wypowiem, to już taki
          szczyt szczytów, że sam Zugspitze się nie umywa! A Ty u nich Kubina kupiłeś!
          Może trzeba było to właśnie w nagłowku zamarkieren? Coby wiedzieli na począcie
          na którym jest przecież zwykle chaos z kim do czynienia mają?
          No ale tak czy wspak, trzeba coś zaradzić. No koniecznie! Bóg dolnosaksońskiego
          Słońca Mi to podpowiada!
      • vauban Re: cholerny światak 13.11.06, 09:22
        Zaniedbałem ostatnio tfurczość, bowiem po łokcie zanurzonym w odmętach remontu
        nory nornikowej, ale jeszcze wam pokażę, gdzie krasnale zimują !
      • maginiak Re: a teraz też są 13.11.06, 12:23
        szprota napisała iż:
        > widzi się to, co chce się widzieć.

        Oj nie nie maj bejbe:)) Gdyby tak bejbyło, to ja bejbym widziała właśnie tę
        moją RUlubioną RUtopię!
        • szprota nieprecyzyjnie się wyraziłam 13.11.06, 13:44
          chodziło mi o to, że postrzeganie RU jest subiektywne i że najprościej zauważyć
          to, co się rzuca w oczy. Nie chcę tutaj sugerysować, że idziesz w tym na
          łatwiznę, niemniej można odszukać to, co było kiedyś, jeśli się chce, aczkolwiek
          nie będę polemizować: istotnie jest tego mniej.
          • zamek Re: nieprecyzyjnie się wyraziłam 15.11.06, 08:46
            szprota napisała:
            > istotnie jest tego mniej.
            ...a kiedy na szczycie RU widzi się kolejną akcję spamerską, jakoś tak
            refleksyjnie na coraz mniej surrealnej duszy się robi i tak jakoś się chęci
            traci... ;(
            Mażiniaczku, pełna zgoda :)
          • maginiak Re: nieprecyzyjnie się wyraziłam 15.11.06, 10:12
            No to ja też może trochę precyzyjniej zagaję.
            Bo mnie chodzi przede wszystkim o to, że kiedyś TEGO nie trzeba było szukać, bo
            TO było na porządku dziennym jako i nocnym. Chodzi mi o TO, które kiedyś było
            regułą, a dziś jest tylko odstępstwem od normy.
            Ani trochę nie przeczę, że zdarzają się świetne posty. Z tym, że czasu i ochoty
            by się do nich dokopać, może niejednemu zbraknąć.
            • szprota no cóż 15.11.06, 11:55
              nie będę się spierać z tym, co odczuwacie, bo to wasze uczucia i trudno
              oczekiwać, że na moją prośbę one nagle znikną. wiem również, że żadne z was nie
              prezentuje roszczenia, aby RU zmieniła się w taką, jaką pamiętacie.
              ośmielę się tylko zauważyć, że się nie zmieni, jeśli nikt nie podejmie wysiłku w
              tę stronę.
              • huann to może te świetne posty jak się komu jaki pojawi 15.11.06, 14:15
                będziemy w tytule oznaczać gwiazdką?
                o taką: *

                albo czymśtam, albo ptaszkiem?
                • szprota a może na nie odpisujmy? 15.11.06, 14:20
                  bo kiedyś to były czasy, że człowiekowi odpisywano, a teraz to albo niezręczna
                  cisza, albo szapoba i tyle!
                  albo nie. bo jeszcze się to przerodzi w akcję spamerską.
                  • aard o, to, to! 14.05.07, 21:22
                    Pisać się nie chce! Przynajmniej mnie! I na te genialne posty, co to ich makiem
                    w giwerę zasiał odpisywać, a juści i z kija spuści!

                    I tak sobie myslę, że to przez te politykie, panie, przez ten trybunał
                    piotrkowski i mazowię tomaszowską i przez uSłużywiecko łapy w górę podniesione!

                    A przecież tak pięknie drzewiej bywało, kędy to Mażiniaczek do Cruacha zagajał,
                    a Finneznam Mu odpowiadał, aż się te same łapy do OK-lasek składały i za kibić
                    (dawno nie wiotką) chwytały. A teraz to nawet litrówki nie takie jak kiedyś. O!

                    Więc ja konstruktywnie, jak umiałem, odpisałem. I czekam na te szapoby, a
                    międzyczasie jakiej gwiazdki se poszukam.
                    • szprota Jestem przeciwna gwiazdkom 14.05.07, 21:44
                      Bo nie wypuszczają światła, a tramwajarze to pedały.
                      I nie ma co spuszczać się jako ten Onan Barbarzyńca na czasy, co to uczciwemu
                      nie wypada się śmiać do sera, bo i gnaty są takie, że żadna sroka się nie zdąży
                      zagapić. Czasy są całkiem wszystkie jedne, takie same i równają się z tym, co
                      walcująca Matylda utopiła w stągiewce miodu. Może tylko to gorzko gorzko
                      częściej przyjaciołom krzyczymy nie ze spontanu, a z okazji zorganizowanego
                      sakramenckiego tak, ale czy to przyjaciół wina, że wrośli w ramy? Nie wiem, nie
                      chcę degustować.
                      Oczywiście, kulawe papugi i słowika zmienią w śpiewające marsza mięso.
                      Ale bluesy nie tkwią w metamorfozach nocy upalnych, świetlików w liściach i
                      spacerów o świcie, tylko w tym, że zamiast śpiewu niekiedy słyszymy skrzek. I
                      ani nam w głowie skumać i zarechotać.
                      • aard Dmuchanym gwizdkom - gromkie taqtaq! 07.02.09, 10:45
                        A wiecie, że ja się nawet nowopoznanym znajomym (niektórym, wybranym) nadal
                        chwalę naszym RU? Więc jakże on mógłby szczeznąć i zmarnieć? :)

                        Zresztą nie ma chuja (ani Naty82), ale jest kolegium!
    • huann Ach! Kiedyś to były czasy! 19.05.07, 10:19
      dziś już nawet dwa dni temu nie jest marchewką.
      kijowo.
    • maginiak Nadal sobie siedzę i myślę i się nudzę jak marabut 21.05.07, 15:55
      No i mi się nadal kurna nie chce! :p
    • aard dRUga pochodnia 19.05.08, 13:23
      Kto to wymyslił? Że Cruach wyciąga pierwszą surrealistyczną pochodną
      z naszych pseudo-surrealistycznych postów na niegdysiejszym WSie?
      Bodaj Yavorius, tak? Jeśli nie on to Eyemakk. Zwróćmy uwagę, że
      żadnego z nich nie ma od dawna na RU (bądź jeśli są, to nie piszą).
      podobnie, tyle że jeszcze wcześniej, zabrakło Arica. Świat się
      zmienia, żegnaj Gienia. Mnie samemu się w dużej mierze znudziło.
      Myślę, że znacznie bardziej niż RU zmienilismy się my. Każdy z nas i
      wszyscy łącznie. Taka lajfa. Przecież już nawet szprotkania ani nie
      odbywają tak często jak dawniej (ostatnio to zgoła BARDZO rzadko)
      ani tak skrzącymi się nie są (a czemu tu się dziwić, skoro Huaard
      jest chujowy i niezabawny, bo planuje kolejną wyciekę rowerową? :p)

      Zmieniliśmy się! Trudno! Hurra! Może na starość wrócimy do tego?
      Kiedy znów nadejdą czasy, że nie będzie nas (tyym razem fizycznie)
      stać na inną rozrywkę niż siedzenie przed kompem? :))

      Myślę, że z przyjemnością dożyję tych czasów, kiedy i jeśli
      nastąpią :)
      aA
      Rd

      PS. Symptomatyczne, ze nawet ten wątek był przed klikchwilą o krok
      od archiwizacji :p
      PPS. A tak w ogóle to wszystko wina Dziada, który dawno miał był
      zgęstnieć, a niemal terminalnie zrzedł. I o. :p
      • szprota Yavo jest 19.05.08, 14:11
        ino odlicza jakieś tajemnicze cyferki.
        Co do reszty: co pewien czas któreś z nas doznaje potrzeby poczynienia takiego
        podsumowania. Że to nie to, co dawniej, nostalgia nie jest tym, czym była kiedyś
        malkotencja i w ogóle się zmieniliśmy, no ale takie życie i cały czas kochamy
        RU, tylko nam się nie chce, bo chce nam się innych rzeczy.
        I nic, absolutnie nic z tego nie wynika poza ewentualną satysfakcją piszącego,
        że ale im wygarnąłem, to może jakaś dyskusja się wywiąże. Łiii tam dyskusja.
        • aard Re: Yavo jest 19.05.08, 14:17
          szprota napisała:

          > Łiii tam dyskusja.

          Świnia! :p
          • szprota Re: Yavo jest 19.05.08, 15:04
            Po pierwsze z moimi gabarytami co najwyżej świnka, a po drugie - niedobra. No i
            gdzie dyszkant?
            • aard Indeks górny 19.05.08, 15:29
              Powinien móc zastąpić dyszkant, ale mi się nie chciało :p
              • szprota Byłby foch, gdyby mi się chciało [nt] 19.05.08, 15:57


                • aard Ależ jakże to? 21.05.08, 12:28
                  Wszakże MZtka wszystko może, ale nic nie musi :)
      • huann Re: dRUga pochodnia 19.05.08, 17:03
        bo do Kota trzeba odrosnąć :P
    • szprota Re: Ach! Kiedyś to były czasy! 06.02.09, 22:59
      A właściwie to bym zlała Mażiniak pasem. Może lubi :>
      • aard Zwłąszcza że 07.02.09, 10:41
        szprota napisała:

        > A właściwie to bym zlała Mażiniak pasem.

        mnie nie wypadało proponować :P
        • szprota A tu się nie zgodzę 07.02.09, 14:49
          od kiedy to przejmujesz się, co wypada?
          • aard właśnie 12.02.09, 10:58
            też się nad tym zastanawiam... Od jakiegoś pół roku...?
            Ale jeśli chodzi o wypadanie w kierunku Mażiniak to zawsze się
            przejmowałem. Na własność.
            • szprota Pół roku to strasznie dużo pieniędzy 12.02.09, 19:22
              Dodam, że, to tak a propos smakowitych przytegesów produkowanych
              drzewiej, a być może i aktualnie przez Mażiniak, to jednak ja nie
              obchodzę się smakiem. To smak obchodzi się mną.
              • aard Na Jowisza! (przez Bajkonur) 13.02.09, 11:00
                A ja ostatnio odgrzewam pesto ze świeżutką Baazylią :))
                • szprota (to daleko!) 13.02.09, 20:26
                  a ja ostatnio kompletnie nie zwracam.
                  także uwagi na to, co jem.
                  • aard pizzeeia Peesto! /jerść! 17.02.09, 09:39

                    • szprota a mnie sushi! [dużo!] 17.02.09, 18:59

        • yavorius tatarata 09.02.09, 16:10
          • szprota Re: tatarata 09.02.09, 19:49
            Bez przesady, w ratach to raczej ja tonę :P
            • maginiak o kurka 09.02.09, 20:43
              wodna! naturalnie (mineralnie)

              Mało brakowało, a zapomniałabym dogazetowego hasła tak całkiem
              permanentnie (wpisywałam razy trzy i dopiero za czwartym się udało)
              To i tak nieźle, zważywszy na fakt, że sztuka jest pojęciem
              niewymiernie subiektywnym.

              A, a propos, czy na Titaniku nie było pasów??? skoro pozwolono im
              utonąć (tak nagle i naraz, i nie w ratach?) ot tak, i że nie było
              rat unku? (tak, pasów!!!! nie, nie chodzi o zebry, bo od zeber
              (lwów, kur i krów) był Noe, (a nie Leonardo), który miał wiele lat,
              gdy damał łasiczkę (nie, nie zebrę, łasiczkę!!!!) (nie, nie kurkę,
              łasiczkę!!!!)

              I to w wodzie, której nadaję imię, Jaszcząb.

              P.S. No dobra, to kiedy się umawiamy na to pasowanie na kapitana z
              białą brodą i z futrzanym bagnetem na broń?
              • szprota o! kszyk! 09.02.09, 21:02
                Z tymi hasłami to ostatnio różne rzeczy się dzieją. Szprota na przykład była w dwóch miejscach jednocześnie, wcale o tym nie wiedząc. Zdarza mi się, ale raczej jestem tego świadoma.

                Co do Titanica, to stwierdzono, co następuje:
                1. Kejt Łinslet epatowała spierzchniętą wargą i sinym tatuażem albo odwrotnie, w każdym razie można o jej twarzy powiedzieć, że niejednego Titanica zderzyłaby z górą lodową.
                2. Wujcio Leonardo da Quirm zdecydowanie nie pasował.
                3. Gdyż Leonardo pięknie umiera, zaś Banderas pięknie zabija. Chętnie obejrzałabym film w ich rolach po warunkach.
                4. Co do łasiczki, to bez łaski patrzy nosem, więc jak taką da, mać?
                5. Co do jauszczębia, to poproszę do wody.

                PS Znaczy... kapitan mój kapitan (a onkolog Wilson już wtedy miał zeza, gdy Pukał Umarłych Poetów wbrew protestom ojca)? W sumie od przyszłego weekendu nie rozpa ani truję.
    • aard Ach! Teraz to nia ma czasu! 20.08.09, 15:43
      Ponad 24 godziny temu zrobiłem MAS. Jedna Lavinka zauważyła...
      • dziad_borowy Re: Ach! Teraz to nia ma czasu! 21.08.09, 23:01
        Na przyszlosc prosze robic MAS nie kolo 20. Wtedy mam syf. Wlasciwie najlepiej
        byloby od 25. do, dajmy na to 15. kolejnego miesiaca. Wtedy nie ma syfu.
        Dziekuje za uwage.
        Dzierżżż!!!
        • aard Dziad Bobrowy napisawszy 22.08.09, 09:25
          "wtedy mam syf"

          Konsultowałeś się z lekarzemlubfarmaceutą? Jak to się objawia?
          • dziad_borowy Re: Dziad Bobrowy napisawszy 26.08.09, 20:08
            To jest tak zajebiscie wstydliwe, ze az przemilcze.
            Dzierżżż!!!
      • szprota Re: Ach! Teraz to nia ma czasu! 22.08.09, 13:42
        Lavinka jest wszędzie, więc zdziwiłabym się, gdyby przeoczyła.
        No fakt, nie ma czasu. Ani ochoty.
        • szprota Re: Ach! Teraz to nia ma czasu! 22.08.09, 14:33
          ...właściwie, jak się tak głębiej zastanowię, to ochota jest. Tylko żeby mi było
          z kim pisać.
          • aard ochota po rzetelnym namyśle 22.08.09, 23:30
            brzmi przerażająco.
            • szprota po jeszcze rzetelniejszym 24.08.09, 00:46
              stwierdzam, że niekiedy po prostu daję się namówić ;)
        • lavinka Re: Ach! Teraz to nia ma czasu! 30.08.09, 23:31
          Zasadniczo sama nie wiem jak to się dzieje. Ale to pewnie dlatego,że
          jak cokolwiek przeoczę to mi ludzie w mejlu napiszą. Albo na blipie
          podlinkują. A w ostateczności i tak mi wszytko przychodzi na czytnik
          rss ;)
          A jak nie zajrzę do czytnika(bo zapomnę) to przy okazji ToMi wspomni.
          Jestem osaczona informacyjnie.

          Poza tym ciągle jacyś obcy ludzie przysyłają mi koparki i chciałabym
          o tym porozmawiać :)
      • lavinka Re: Ach! Teraz to nia ma czasu! 30.08.09, 23:29
        Ale no bez przesady. Przypadkiem (zobaczyłam,nie Ty zrobiłeś MAS) :)
    • maginiak Drogi Mażiniaczku 14.08.13, 23:21
      Fajnie było jak się nudziło, co nie?
      • aard Mnie tam tęskno 29.08.13, 08:48
        Zawsze, choć tylko co jakiś czas...
        • maginiak Re: Mnie tam tęskno 14.01.15, 16:01
          Jakie to szczęście, że czas jest niepoliczalny!
          • aard Dobra wiadomość jest taka 15.01.15, 08:21
            że cały RU się odarchiwizował, więc hulajnoga, piekła niema :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka