Dodaj do ulubionych

[PRV] Dziś rozpoczynam tydzień RETRO...

05.05.03, 12:10
... w życiu prywatnym. Ciekawe, czy jak katar potrwa siedem dni...
Aha, na co się teraz chodzi "do kina"?
Obserwuj wątek
    • aard No to byłem... 06.05.03, 09:34
      ... na "Jak stracić chłopaka w 10 dni" :-p
      A w sumie, to nawet fajny film :-) chociaż dowcipy z :-)=
      No, ale pora na kontynuację tygodnia retro. Dziś wykonam pewien telefon...
      No to Pa!(trycja)
      • dziad_borowy Wrzucone, bo... 06.05.03, 10:11
        ...moze sie przydac:-)
        Patrycja - Osoba kochajaca rodzine, dom i dzieci. Wiele czasu poswieca sprawom
        spolecznym i patriotycznym. W postepowaniu osoba subtelna, ale zasadna i
        konserwatywna. W przypadku roznicy zdan, potrafi zdecydowanie bronić swojej
        racji. Upor taki może przynosic im czasowe niepowodzenia i klopoty towarzyskie.
        Sa to osoby lojalne wobec przelozonych, choc cenia samodzielnosc. Sa kształceni
        i dobrze sytuowani, dlatego staja się niezalezni. W przypadku gdy poswieca się
        spiewaniu, odniosa powazny sukces.
        Imieniny 28.VIII
        dzierżbór dżdżownice i natki rzeżuchy!!!
        • aard Nie przeginaj, Dziadzie... 06.05.03, 11:42
          Przecież napisałem, ze to tydzień RETRO :-)
          • dziad_borowy Nie przeginam, Aardzie, alez skad... 06.05.03, 12:03
            Ja sie tam na obcych slowach nie znam:-) Przeciez wrzucilem to ot tak, na
            przyszlosc, moze akurat sie przyda. Czy to Tobie, czy Szprocie Zalozycielce,
            czy innym AYEA:-) Aha, mature mozna pisac jeszcze tylko 2 godziny. To wazne dla
            tego watku. Aha number two, dobrze, ze Aardy na pokladach juz sa:-)
            dzierżbór dżdżownice i retronatki rzeżuchy!!!
            • aard Niech tam! 06.05.03, 13:53
              I tak zrezygnowałem (na dzisiaj0 z tego pomysłu. A co masz o imieniu Hanna?
              • dziad_borowy Na wszelki wypadek 06.05.03, 14:09
                Tez na wszelki wypadek, gdyby ktos zupelnie przypadkiem poczul potrzebe
                dowiedziec sie co znaczy imie:
                Hanna - Osoba niezwykle oddana wspolmalzonkowi, dzieciom i całemu domowi. Nie
                przecenia towarzystwa, lecz takze nie stroni od znajomosci. Wrazliwa na uroki
                krajobrazu i piekna wnetrz domowych. Lubi spokoj, zgode i harmonie we wlasnym
                srodowisku. Jest bardzo umuzykalniona. Potrafi postepować jak dyplomata, choc
                zdarza się, ze swoim naiwnym zachowaniem wszystko burzy. Posiada umiejetnosci
                nasladowcze.
                Imieniny - 5.I i 29.I
                ps. Gdyby ktos, zupelnie przypadkiem zorientowal sie, ze brak mu
                charakterystyki jakiegos imienia to bardzo prosze te potrzebe przelac na ten
                watek:-))))
                dzierżbór dżdżownice i retronatki rzeżuchy!!!
                • aard No to zwijam retromanatki i idę tygodniować :-) 06.05.03, 14:41
                  Skoro już wszystko wiem :-)
                  • aard A jednak małą zmiana planów była 07.05.03, 09:13
                    Wczoraj odwiedzili mnie Szprotka-założycielka oraz HollyGT. Humorki mieli (z
                    pewnych powodów dość ważnych) niestety letko zważone, ale udało się i nieco
                    śmiechu na ust korale wywołać. Oglądaliśmy moje zdjęcia z licznych górskich
                    wyjazdów (Rumunia, Słowenia, Korsyka), więc kontynuacja tygodnia RETRO jak
                    najbardziej na miejscu. Dziękuję Wam za wizytę, Kochani!!

                    Ciekawe kto następny...? Ciekawe co dalej...? Może ktoś zadzwoni...?
                    • neochuan Re: A jednak małą zmiana planów była 09.05.03, 13:48
                      aard napisał:


                      >
                      > Ciekawe kto następny...? Ciekawe co dalej...? Może ktoś zadzwoni...?
                      DRRRRRRRRRRRŃŃ!!!!!!!!!!
                      • aard Czyżby teraz? 09.05.03, 14:03
                        neochuan napisał:

                        > DRRRRRRRRRRRŃŃ!!!!!!!!!!
                        Słucham?
                        • neochuan Re: Czyżby teraz? 09.05.03, 14:08
                          Tepsa narysowałeś ładnego
                          Ten tego, a jak to jest Wam
                          A tak to jest nam
                          I nikt tu nie wali do bram
                          A wali, a wali i puka i stuka
                          I szybko umyka udając nieuka (trawestacja Lecha J.ot)
                          • neochuan Drrrń ponowne 09.05.03, 14:22
                            No dobra, myślę, że rozmowa o zwyczajach weselnych Mormonów byłaby interesującą?
                            • aard W sumie to nie wiem. 12.05.03, 09:16
                              Ale tydzień retro mi się przedłuża. O wczoraj. To już siedem dni - cholera.

                              Całe szczęście że...
                              Sygnaturki są jak kobiety.
                              Z czasem każda ci się znudzi.
                              • neochuan Połączenie przerwane 12.05.03, 09:37
                                Nie drrrrrń, bo czytałem, że ukradli... Co to, TelePinioza jakaś majowa (tfu!),
                                czy co?
                                • aard Re: Połączenie przerwane 12.05.03, 09:55
                                  neochuan napisał:

                                  > Nie drrrrrń, bo czytałem, że ukradli... Co to, TelePinioza jakaś majowa
                                  (tfu!), czy co?
                                  Na to wygląda :-(
                                  Zazdroszczę Piniowi, że przespał ten moment :-)
                • hanya Przelewam więc na wątek RETRO... 26.05.03, 17:57
                  Moją potrzebę, ale jeszcze małe sP.roS.towanie:
                  Hanna - może obchodzić imieniny również 26.VII, przynajmniej ja tak świętuję :)

                  A teraz do rzeczy, gdyż właśnie się zorientowałam, że brakuje mi
                  charakterystyki pewnych imion:
                  Andrzej,Jacek,Michał,Maciej,Łukasz,Marcin,Waldemar,Zbigniew,Paweł,Piotr,Cezary,
                  i jeszcze z imion włoskich: Antonio oraz Franco.

                  z górki dziękuję, pozdrawiam, hanya



                  • aard Niezła lista Hanyu! Gratulacje :-) 27.05.03, 12:44
                    Dziadzie Borowy, do roboty ;-)
                  • dziad_borowy Retronać pietruszki w sosie... 02.06.03, 13:09
                    Powiem tak Hanyu. To, ze obchodzisz imieniny 26.VII to oczywiscie blad:-)
                    Powinnas to szybciutko naprawic i powiadomic wszystkich zainteresowanych, ze w
                    tym roku impra jestc przelozona ne termin niewiadomo jaki. Czyli reasumujac
                    Hanna nie może obchodzić imienin 26.VII!!!!
                    A co do potrzebnych Ci danych to pozwol, ze spelnie te prosbe w terminie
                    pozniejszym, bo i tak wiadomo, ze co sie odwlecze to nie uciecze.
                    Dzierżbór Waldemarrrrrrrrrrrr!!!
                    • hanya O imieniny już się kłócic nie będę :-) 02.06.03, 14:58
                      ale i tak ich nie zmienię. Bo Hanna 26.VII bardzo mi pasuje, dzien po świętuje
                      moja Siostra i tak sie przyjęło i tak zostanie :)
                      A co do Waldemara, Drogi Dziadzie to Ci powiem, ale tylko między nami, że to
                      jedna z moich większych, niespełnionych miłości ;-)
                      pozdrawiam, hanya
                • wiedzmun Re: Na wszelki wypadek 16.03.04, 11:07
                  ano, ano tak sie zlozylo, ze wlasnie calkiem przypadkowym przypadkiem (od
                  przypadku wzietym) zdalem sobie sprawe nad ranem, ze charakterystyki imion Ela
                  i Irenka niezmiernie do zycia potrzebuje, pomozecie?
                  • dziad_borowy Irela - to ładne imie 16.03.04, 11:40
                    Każda Elżbieta jest kobietą dystyngowaną, o dużej kulturze osobistej. Lubi być
                    otaczana przez mężczyzn, którym imponuje swoją tajemniczością, dyplomatycznym
                    trybem życia. Dużo chodzi do teatru i na koncerty muzyki poważnej. Nie ujawnia
                    nikomu swych osobistych spraw. W stosunku do obranej ideii jest lojalna,
                    subordynowana w stosunku do kierownika. Choć bardzo lubi wolność myśli, to
                    jednak daje się ponosić ideom głoszonym przez przystojnych mężczyzn. Kocha
                    naturę, uwielbia piękne krajobrazy, ceni architekturę starych miast. Trudny typ
                    we współżyciu.
                    Irena zaś jest kobietą pogodną, gospodarną, lubiącą rodzinę, szanującą dom.
                    Wśród członków rodziny jest szanowaną osobą, cenioną za swój otwarty na
                    wszystko umysł, szeroką filatropię, doradztwo innym osobom. Posiada szczytne
                    idee, jest religijna, bierze na siebie odpowiedzialność za rodzinę i dom.
                    Nieraz buja w obłokach, marząc o nadzwyczajnych podróżach, dużym majątku,
                    wysokich zaszczytach i wielkiej władzy. Osoba godna szacunku
                    Wybierajcie, przebierajcie Wiedzmunie.
                    Dzierżbór doda Ci wiosny!!!
                    • wiedzmun Wybor latwy wcale 16.03.04, 12:06
                      ale sposob jakis zlesc sie musi, przeciez to tylko zagadka logiczna :)
                      i tak myslal, myslal, myslal...
                      a co wymyslil mozecie sie dowiedziec juz w nastepnym odcinku telenoweli, ktory
                      juz tuz po weekendzie :)
                      • aard No no, pogratulować Wiedźmunowi... 16.03.04, 15:56
                        A co to za Ela, o której nie słyszałem?

                        Dzierżbórr obfitości róg!
                    • neochuan rezerwat utopia przedstawia: 16.03.04, 14:12
                      dziad_borowy napisał:

                      > Każda Elżbieta > (...)subordynowana w stosunku do kierownika. (...)
                      eh, ...
                      • wiedzmun Re: rezerwat utopia przedstawia: 16.03.04, 22:16
                        neochuan napisał:

                        > Każda Elżbieta > (...)subordynowana w stosunku do kierownika. (...)
                        > eh, ...
                        i co ja na to mam powiedziec? Kiero nie bede Cie szantarzowal, ale do kogo mam
                        nr telefonu to juz ty dobrze wieszz :)
                        Co do Eli (teraz zaspokajam ciekawosc aarda) jest to urocza osobka, ktora mam
                        nadzieje blizej poznac :). czy sie uda? zobaczymy w nastepnym odcinku (zdaje
                        sie, ze liczac od poczatku srodka osmej serii to jakis bedzie 432,3)
                        • aard Zatem, jeno 17.03.04, 11:55
                          Zatem dzierżbór Elżbieta Druga! Yeno się nie pomyl!
                        • neochuan Re: rezerwat utopia przedstawia: 19.03.04, 13:36
                          wiedzmun napisał:

                          > i co ja na to mam powiedziec? Kiero nie bede Cie szantarzowal, ale do kogo
                          mam
                          > nr telefonu to juz ty dobrze wieszz :)
                          > Co do Eli (teraz zaspokajam ciekawosc aarda) jest to urocza osobka, ktora mam
                          > nadzieje blizej poznac :). czy sie uda?
                          >
                          >uda, uda 4 uda;-P
                          a trantoriusa pies ma sąsiada wielkości cielaka!
    • aard Tydzień potrwał 3 dni. 08.05.03, 12:26
      I wystarczy. Teraz pora na progresywne kołysanie.
      Acha, nie sugerujcie się zbytnio sygnaturką - It's only rock'n'roll, but I like
      it.
      • zamek Mój też już się odbył... 02.06.03, 13:17
        ...tylko że był trochę przydługi: SMS od D2., przypadkowe
        spotkanie w windzie z E., telefon do M., spotkanie na
        uczelni z A., spotkanie poza uczelnią z J., Gadu-gadu z
        D1.... Bosze, to aż tyle ich jest?!
    • aard Tydzień retro continued 14.05.03, 15:59
      Dziś najpierw kurs na starym motocyklu, potem stare (mam nadzieję wino), a
      potem młoda, ale przecież nie-nowa...
      Miłegodnia
    • aard To już jest koniec 17.05.03, 17:36
      Tydzień był jednak przydługi, ale się definitywnie skończył. Wczorajszym
      telefonem od panny H.
      Było miło, sayonara.
      • aard Czy ja nie za dużo gadam? 19.05.03, 09:43
        Raczej tak.
        • szprota1 Ależ skąd! 19.05.03, 12:01
          Ja tam z ciekawością śledzę retropetie.
          Zainspirowałeś mnie. Chyba cię poproszę o namiar na Mariana;)
          • aard Re: Ależ skąd! 19.05.03, 14:50
            szprota1 napisała:

            > Ja tam z ciekawością śledzę retropetie.
            > Zainspirowałeś mnie. Chyba cię poproszę o namiar na Mariana;)
            Proszę bardzo: 6XX XXX XXX. Tylko uważaj, bo on zazwyczaj w dwóch swetrach
            chodzi...
            • szprota1 A ja zawsze lubiłam jego sweterki, mrrrrauu... 20.05.03, 12:21
              Może jeszcze nie posiwiał na plecach?
              • aard A prać można tylko w Perwollu 20.05.03, 14:06
                szprota1 napisała:

                > Może jeszcze nie posiwiał na plecach?
                Nie wiem, nie sprawdzałem.
                • szprota1 Sama sprawdzę! 20.05.03, 14:13
                  O ile odważę się zadzwonić.
                  • aard Szprotka_nieśmiała? 21.05.03, 14:36
                    szprota1 napisała:

                    > O ile odważę się zadzwonić.
                    Nie poznaję koleżanki, cicha woda...
                    • szprota1 Szprotka_nieśmiała? I to jak cholera! 22.05.03, 13:16
                      Dlatego nie zadzwoniłam!
                      • aard Nadal? 26.05.03, 14:39
                        szprota1 napisała:

                        > Dlatego nie zadzwoniłam!
                        Wciąż nieśmiałóść tryumfuje...?
                        • szprota1 Nadal... 26.05.03, 14:48
                          Może jakąś radą posłużysz?
                          • aard Na dal jest tylko jedna rada: bliskość 26.05.03, 15:06
                            szprota1 napisała:

                            > Może jakąś radą posłużysz?
                            A w tym akurat przypadku bliższy ciału sweter niźli koszula :-)
                            • szprota1 Bo miedzy nami nic nie było 26.05.03, 15:09
                              Nawet koszulki!
                              • aard A jego sweterek? 26.05.03, 15:15
                                szprota1 napisała:

                                > Nawet koszulki!
                                Głaszcze Olek kota, kota ogolota...

                                Chiba cóś pokręciłem.
                                • szprota1 A ja nie o nim:P/nt 26.05.03, 15:19

                                  • aard A o kimże, bom się pogubił? /nt 26.05.03, 15:30

                                    • szprota1 O takich dwóch mężczyznach... 28.05.03, 11:42
                                      co się ukrywają pod płaszczykiem!
                                      • dwoch_mezczyzn O nas? 28.05.03, 12:01
                                        Przecież myśmy robili takie rzeczy.
                                        • szprota1 Was! 28.05.03, 12:07
                                          Opowiecie?
                                          • dwoch_mezczyzn Was? 28.05.03, 12:13
                                            Was sollen wir erzaehlen? Pijani byliśmy przecież...
                                            • szprota1 czy wy mi nie ubliżacie? 28.05.03, 12:16
                                              Ich habe donnerwetter, nie znam niemieckiego!
                                              • dwoch_mezczyzn Odpowiadamy pytaniem 28.05.03, 12:19
                                                Co mamy opowiedzieć?
                                                • szprota1 Pytam odpowiedzią 02.06.03, 12:22
                                                  Powiem więcej: opowiedzcie więcej!
                                                  • dwoch_mezczyzn Re: Pytam odpowiedzią 02.06.03, 14:10
                                                    szprota1 napisała:

                                                    > Powiem więcej: opowiedzcie więcej!
                                                    O TAKICH RZECZACH? To najwyżej na privie.
                                                  • szprota1 No to zapieprzępraszam! 03.06.03, 14:30
                                                    Numer znacie...
                                                  • dwoch_mezczyzn No to dziękujemy 03.06.03, 15:21
                                                    szprota1 napisała:

                                                    > Numer znacie...
                                                    Znamy, znamy...
                                                    Numerek też.
                                                  • szprota1 Wszystkich na pewno nie!/nt 03.06.03, 15:27

                                                  • aard No to teraz ja chętnie posłucham opowieści /nt 03.06.03, 15:33

                                                  • szprota1 A może najpierw sam opowiesz? 03.06.03, 15:43
                                                    Dwóch Mężczyzn jakoś się nie pali do opowieści...
                                                  • aard A mało jeszcze opowiedziałem? 03.06.03, 15:47
                                                    A co do Dwóch mężczyzn, to może daliby się nakłonić na wyznanie na Wątku
                                                    pornograficznym?
                                                  • szprota1 O wiele! 03.06.03, 15:55
                                                    Może i by się dali. Sali nie dali?
                                                  • dwoch_mezczyzn Sali (jeszcze) nie poznali :-( 04.06.03, 11:35
                                                    szprota1 napisała:

                                                    > Może i by się dali. Sali nie dali?
                                                    Sali może by i dali, gdyby ją poznali.
                                                  • aard Jeśli idzie o mnie to to było tak 04.06.03, 19:36
                                                    Wiesława chodziła ze mną po ulicy i podczas rozmowy, przerywając mi w pół
                                                    słowa, zaczepiała przechodniów w celu wysepienia fajki.
                                                    Jadwiga uczyła się grać w brydża i ogólnie była fajna.
                                                    Irenka chciała sama jechać do Białego Dunajca.
                                                    Krystyna była świetna w łózku i do niczego poza nim.
                                                    Kazimiera była moją największą miłością, ale coś się popsuło.

                                                    Teraz wasza kolej, Szprotko i faceci.
                                                    Imiona bohaterek zostały na ich prosbę zmienione.
                                                  • szprota1 Zaś jeśli idzie o mnie, to było tego mniej 04.06.03, 19:51
                                                    Ten w przedszkolu wzgardził moim prezentem, a dość umiejętnie już wtedy
                                                    rysowałam.
                                                    Ten w podstawówce podrywał mnie w celu uwiedzenia mojej przyjaciółki.
                                                    Ten w liceum był cudownym buntownikiem bez powodu, palił i pił jak smok. Do tej
                                                    pory ogromnie go lubię.
                                                    Z następnym miłość na odległość i to korespondencyjna. Od tamtego czasu nie
                                                    drażnią mnie błędy ortograficzne. Ale trzeba przyznać, że świntuszył na piśmie
                                                    z dużym wdziękiem!
                                                    Kolejny... dobry związek. Ślicznie mi się zjarał w Holandii na koncercie kiedyś.
                                                    A teraz?
                                                    Powiem tyle: od wczoraj mnie nie nosi. Powiększyłam listę nietypowych miejsc o
                                                    skwerek przy Pojezierskiej!
                                                  • aard O! 04.06.03, 20:03
                                                    szprota1 napisała:

                                                    > A teraz?
                                                    > Powiem tyle: od wczoraj mnie nie nosi. Powiększyłam listę nietypowych miejsc
                                                    o skwerek przy Pojezierskiej!
                                                    O jebaniuteńka...
                                                    :-)))))))))))))))
                                                  • szprota1 O to, to! 04.06.03, 20:05
                                                    Ayea. I takie tam.
                                                  • szprota1 Ach, było jeszcze dwóch 09.06.03, 14:34
                                                    Jednorazowych.
                                                    Jeden przyjezdny. Skuliśmy się w Geppardzie. Bardzo lubię jego żonę.
                                                    Drugi... albo to było o raz za dużo, albo za późno, albo o kilka razy za mało.
                                                    Ale było pięknie.
                                                  • aard Dwóch jednorazowych mężczyzn (ze strzykawkami?) 10.06.03, 10:36
                                                    szprota1 napisała:

                                                    > Jednorazowych.
                                                    > Jeden przyjezdny. Skuliśmy się w Geppardzie. Bardzo lubię jego żonę.
                                                    Bezczelna :-p

                                                    > Drugi... albo to było o raz za dużo, albo za późno, albo o kilka razy za
                                                    mało. Ale było pięknie.
                                                    Ech... Nawet nostalgia nie jest już tym, czym była keidyś, co?

                                                    A swoją drogą, ciekawe, co na Twój powie Dwóch Mężczyzn?
                                                  • neochuan Kolegi niepoznaję! 05.06.03, 10:44
                                                    Aardzie! Czyżbyś został niczem "stary wilczura sterany wiekiem Gawliński R."
                                                    gawędziarzem - gawędziarzem? ;-)))
                                                  • aard Na to wygląda 05.06.03, 11:55
                                                    neochuan napisał:

                                                    > Aardzie! Czyżbyś został niczem "stary wilczura sterany wiekiem Gawliński R."
                                                    > gawędziarzem - gawędziarzem? ;-)))
                                                    Wygląda NATO, że już tylko to mi pozostało...
                                                  • neochuan No to ue! 05.06.03, 12:07
                                                    aard napisał:

                                                    > Wygląda NATO, że już tylko to mi pozostało...
                                                    > UEEEEEEEEEEEEEEE........
                                                  • aard Niespodziewana pointa przez życie dopisana 10.06.03, 10:41
                                                    aard napisał:

                                                    > neochuan napisał:
                                                    >
                                                    > > Aardzie! Czyżbyś został niczem "stary wilczura [...]
                                                    A więc prorokiem we własnym Rezerwacie zostałeś, Neochułanie :-)


                                                    > Wygląda NATO, że już tylko to mi pozostało...
                                                    Jednak nie, bynajmniej :-)
                                                    Tylko pozostaje watpliwość: czy to jest retro czy nie? Może po odpowiedź
                                                    należałoby się wybrać do Rytra? Albo do Krościenka?
                                                  • neochuan Aleś mnie wyPOINTował!!! 11.06.03, 11:11
                                                    aard napisał:

                                                    > A więc prorokiem we własnym Rezerwacie zostałeś, Neochułanie :-)
                                                    > Mam Rezerwat? Własny? Chułłany pod Neochroną??? Urra!!!
                                                    >
                                                    > > Wygląda NATO, że już tylko to mi pozostało...
                                                    > Jednak nie, bynajmniej :-)
                                                    HEJA!!!
                                                    > Tylko pozostaje watpliwość: czy to jest retro czy nie? Może po odpowiedź
                                                    > należałoby się wybrać do Rytra? Albo do Krościenka?
                                                    Dzierżbór Promiller i Sznapstynenci LSD!!!
                                                    >
                                                  • aard Ciąg dalszy 15.04.04, 13:31
                                                    Ludwika nigdy nie miała dla mnie bynajmniej czasu.

                                                    Przy Jeanette sam siebie zaskakiwałem i to już zaczynało być nudne.

                                                    Na razie tyle.

                                                    Imiona bohaterek zostały bez ich wiedzy przywrócone.
                                                    POWTÓRZ POMIŃ ANULUJ ODZYSKAJ
                                                  • aard Nastapił 01.09.04, 10:17
                                                    Ezechiela zmieniła się radyklanie w ciągu zaledwie jednego tygodnia. Nie do
                                                    zaakceptowania.
                                                  • maginiak Nie wystąpił krytyczny wyjątek 01.09.04, 10:22
                                                    Aardzie, to już staje się nudne:-p
                                                  • aard To nie czytaj :p /nic 02.09.04, 09:20

                                                  • aard Zupełnie niepowtarzalna szansa! Było jak zwykle 23.03.05, 09:41
                                                    Ludgarda niemal od początku a na pewno do rychłego końca była nieporozumieniem.
                                                    Jadwiga bis nie potrafiła podzielić się swoim światem i przyjąć części mojego.
                                                    Pozostała w swoim.
                                                  • szprota widzę, że RedNacz musi poblogować...:) 23.03.05, 09:45
                                                    nawet nie musiałam sortować od najnowszego, bo wiedziałam, gdzie podbiłeś ten
                                                    wątek :)
                                                  • aard Czysty przypadek :) 23.03.05, 09:59
                                                    Gdybyś Ty nie podbiła bloga, jak bym sobie nie przypomniał o tym wątku. Jeszcze
                                                    nie :)
                                                  • aard Może warto dodać że 21.08.08, 13:58
                                                    > Jadwiga bis nie potrafiła podzielić się swoim światem i przyjąć
                                                    części mojego.
                                                    > Pozostała w swoim.
                                                    Jak się później okazało, była lesbijką :p
                                                  • huann czekaj 22.08.08, 20:42
                                                    bo posortowałem wg najnowszego wpisu i nie wiem o co chodzi!
                                                    a ponadto
                                                    nie należy dotykać "życia wewnętrznego" kasy odkurzaczem. Dysza odkurzacza powinna się znajdować w odległości 10 cm.
                                                  • aard To posortuj po drzewku / :) 27.08.08, 10:28

                                                  • facet_aarda Jeśli idzie o mnie to było tak? 11.08.04, 11:17
                                                    Nobo aard napisał:
                                                    > Teraz wasza kolej, Szprotko i faceci.

                                                    Naprawdę mam mówić?
                                                  • aard No pewnie, dajesz! 11.08.04, 11:47
                                                    Dzierżbór śmiałość nadspodziewana!
            • szprota1 Heh, sam zadzwonił 02.08.03, 20:44
              I się umówił. I albo nie przyszedł, albo (co z różbych przyczyn bardziej
              prawdopodobne) czekał na mnie w innym miejscu. Ech, Marianek...!
              • szprota1 Odpracowaliśmy sobotnie niedopatrzenie! 06.08.03, 10:06
                No i weekend rządzi!
                Co to będzie...?
    • aard Miałem dziś iść na Matrixa (nowego!) 04.06.03, 16:03
      Ale moja retroróżyczka odwołała ustalenie z powodu.
      Więc może pójdę gdzie indziej?
      Kto chętny?
      • neochuan Re: Miałem dziś iść na Matrixa (nowego!) 04.06.03, 16:04
        Neo bejrzysz dziś...
    • szprota1 A ja też mam tydzień retro! 04.06.03, 19:28
      Przez ostatnie dni spotkałam tylu starych znajomych, co przez ostatnie dwa
      lata. I nawet mam do nich telefony!
      • aard Drrrrrrrńńńń.... drrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrńńń 04.06.03, 19:32
        Nie odbierzesz?
        • szprota1 Tu rezydencja mecenasa Prado! 04.06.03, 19:39
          W czym mogę pomóc?
          • aard Pzepraszam, ale mam problem 04.06.03, 19:41
            szprota1 napisała:

            > W czym mogę pomóc?
            Znalazłem się w jakimś obłednym kamiennym kręgu...
            • szprota1 Znowu trolle? Chcesz o tym porozmawiać? 04.06.03, 19:45
              Da goblinz ar newer defeted in kombat...
              BTW jak tylko słyszałam czołówkę tego -bodajże - argentyńskiego serialu, to
              brałam na smycz dwa sznaucery średnie umaszczenie pieprz z solą i odbywałam
              spacerek po trasie Malwowa - Przyrodnicza - Jaskrowa.
              • aard Gwoli ścisłości były to trolle brazylijskie 04.06.03, 19:49
                szprota1 napisała:


                > BTW jak tylko słyszałam czołówkę tego -bodajże - argentyńskiego serialu, [...]

                Byłem fanem, no co!
                • szprota1 Czemu się domyśliłam? 04.06.03, 19:59
                  Moje odbieranie telefonu ostatnio wygląda tak, że słyszę z pięterka, jak dzwoni
                  na parterze, zbiegam z łomotem po zakręconych schódkach, otwieram drzwi i
                  zostaję ogarnięta huhurą i wiraganem dobywającymi się z gardzieli mojego ojca,
                  który nazywa to wołaniem mnie do telefonu.
                  • aard Nie wiem, ale powiem. 04.06.03, 20:05
                    szprota1 napisała:


                    > zostaję ogarnięta huhurą i wiraganem

                    Przeczuwam, że to ma coś wspólnego z łoniami i słasicami albo co najmniej z
                    hohonianmi...
                    • szprota1 Jes rzaczna 04.06.03, 20:07
                      Coś mi się plątyk języczy.
                      • neochuan Ti-di-dit 05.06.03, 10:41
                        ...ozmowa ontlolowana, ozmowa ontlolowana!
    • aard A wczoraj miałem jeden z dziwniejszych dni retro.. 13.06.03, 11:28
      ... w zyciu. Poważnie, byłem szoku bliski.
      A było tak:
      Poszedłem ja sobie spokojnie i zgodnie z odwlekaną od kilku tygodni umową z
      Hanią na Matrixa Reloaded i po filmie (NB nie takim wcale złym!) na tramwaj ją
      odprowadziwszy uderzyłem jeszcze na miasto, bo wcześnie było.
      Piotrkowską idąc spotkałem... tak oczywiście, Justynę. Pogadalismy chwil kilka
      i rozeszliśmy w przeciwnych kierunkach, jak to się stało od pewnego czasu normą.
      Myślałbyk to, że to już dość wrażeń retro jak na jeden dzień, ale nie miało się
      na tym skończyć. Wchodzę do Wall Street a tam tylko dwie osoby: pewien dość
      odległy kumpel i... Patrycja. Też moja była. No żeż ty! Nie miałem nic przeciw
      temu spotkaniu, w końcu po rozstaniu zostalismy przyjaciółmi, ale żeby tak
      jednego dnia, a właściwie w odstępie kilkunastu minut spotkać trzy swoje byłe,
      z czego dwie przypadkowo?
      Czy to jakiś znak? Ktoś to umie zinterpretować? Nie jestem przesądny, ale
      wczoraj zacząłem się zastanawiać, czy czasem nie żyję w jakiejś byłej utopii...
      • szprota1 To na pewno jakiś sygnał znak, 17.06.03, 14:23
        co się mnoży i zazębia. Zastanawiające.
        • aard Na pewno 17.06.03, 15:44
          szprota1 napisała:

          > Zastanawiające.
          Prawda.
          • szprota1 True. 17.06.03, 15:48
            Watchin' a game, having a bath...
            • aard WASSSUUUUUP!!! 18.06.03, 09:37
              Wasabi!
    • hanya Nie wiem, czy mogę 17.06.03, 22:19
      bo to wątek prywatny, ale co tam
      na dodatek zablokowali mi telefon zaufania, do du..
      a chciałam się tylko pożalić, że zaczynam jutro tydzień retro z moim byłym
      szefem ;)
      tzn. tak, tydzień chyba potrwa z godzinkę (musze wydębić pewne dane ;) ale już
      mną trzęsie
      hanya
      • aard Możesz, możesz :-) 18.06.03, 09:39
        [PRV] jest ostrzeżeniem przed znużeniem czytaniem, a nie ograniczeniem dostępu.
        Oczywiście, że możesz! :-)))))

        I jak z szefem poszło?
        • hanya Jeszcze nie poszło ;) 18.06.03, 10:34
          Nastrajam się,
          a może jego nie będzie,
          bo w sumie ja chcę tylko do pewnych teczek zajrzeć
          mogłoby go nie być :)
          hanya, przed spotkaniem z szefem
          • szprota1 Możesz, możesz 18.06.03, 12:47
            My tam nie mamy nic do ukrycia.
            Trzymam kciuki, Hanyu!
            • aard Właśnie... 18.06.03, 15:20
              szprota1 napisała:

              > My tam nie mamy nic do ukrycia.
              Co NADER wyraźnie widać na tym wątku.
          • hanya uffff już po :) 18.06.03, 15:39
            było, minęło
            po raz kolejny mój były (szef) zauważył (niesłusznie zresztą wg mnie), że
            ubieram się na sportowo, tak jakbym nosiła inne ciuchy, podczas gdy jeszcze tam
            pracowałam ;)
            poza tym, standardowe pytanie, "co tam w świecie?", jakby on był z innego
            no i po ptakach
            a poza tym był bardzo zajęty, bo się uczył na test z angielskiego
            usiadłam sobie więc na mym byłym krzesełku i co chciałam wyszukałam
            dobra, może ja się go czepiam, ale nie lubię gościa i mam nadzieję już nie
            polubić
            więcej byłych nie mam, więc żadnych retro-niespodzianek już nie przewiduję
            hanya, tu i teraz

    • aard Pamiętacie balon? Z WNa? 24.06.03, 13:23
      Dzisiaj też nim jestem. I choć nie mam pewności, czy to, co piszę pasuje już do
      wątku retro, to jednak coraz bardziej skłaniam się ku myśli, że tak.
      Dzierzbór rretrocesjonarriusze kontrraktów rreasekurracyjnych!
    • aard A ja sobie surfuję po WSie :-) 24.06.03, 15:31
      Jest to forma retroaktywności, a jakże!
      Będę to musiał kiedyś w całości przeczytać...
      • szprota1 Ja już przeczytałam! 25.06.03, 10:41
        Niejednokrotnie. Świetnie mi robi na moje ostatnie doły.
    • aard Tydzień RETRO continued :-/ 02.07.03, 12:40
      Wczoraj Szprotka (która pozdrawia las i Was i będzie tu dziś) zwróciła mi w
      rozmowie na pasażu Schillera uwagę, że skoro jednego dnia spotykam moją
      pierwszą byłą, rozmawiam przez telefon z moją trzecią byłą i współlokatorkę
      mojej przedostatniej byłej, to znaczy, że tydzień RETRO trwa i ma się dobrze.
      Może już by się skończył...?
      • zamek Re: Tydzień RETRO continued :-/ 02.07.03, 13:34
        aard napisał:

        > tydzień RETRO trwa i ma się dobrze.
        > Może już by się skończył...?
        Widocznie sobie tego nie życzysz, Fratrze. I ja Cię
        bardzo dobrze rozumiem :)
        dzierżbór retroamory!!!
        • neochuan Re: Tydzień RETRO continued :-/ 02.07.03, 13:45
          A jak to jest jak film, który znam: 8 i pół tygodnia? I nie chodzi bynajmniej o
          wakacje...
          • zamek Re: Tydzień RETRO continued :-/ 02.07.03, 14:06
            neochuan napisał:

            > A jak to jest jak film, który znam: 8 i pół tygodnia?
            Skoro znasz taki film, to znaczy, że znasz przynajmniej 2
            filmy :)
            • aard Obalone! 02.07.03, 14:14
              zamek napisał:

              > neochuan napisał:
              >
              > > A jak to jest jak film, który znam: 8 i pół tygodnia?
              > Skoro znasz taki film, to znaczy, że znasz przynajmniej 2
              > filmy :)

              A filmy puszczają w telewizji! O!
            • aard A dziś nie będzie żadnych retroniespodzianek 02.07.03, 14:17
              Tak sobie wymyśliłem i tak będzie! O!

              Antydzierżbór retrodzierżboryzacja!
    • aard Za chwilę walnę retrosetkę za retrokobietki 02.07.03, 14:25
      Niech zyją!!
      <w_nastepnym_poście>
      • neochuan Re: Za chwilę walnę retrosetkę za retrokobietki 02.07.03, 14:26
        Żeby Ci tylko nie stanęły (!) pterokością w retroprzełyku podczas archeotoastu.
        Za to, druhu drogi przebytej, zapiję wisienką...
    • aard Setka RETRO 02.07.03, 14:26
      Napijmy się. Są powody do dupy.
      • neochuan Re: Setka RETRO 02.07.03, 14:28
        he, he, setka wiśnióweczki - obalone! Przez mła.
        Wynik obalania Aard NCh 1500 100 900 : 1. Dzierrrrżbór Glassgone.
    • aard Tydzień retro (jak zwykle) continued 15.07.03, 10:04
      Wczoraj byłem w Insytucie Psychologii UŁ, czyli uczelni J. Niestety,
      dziadoborowa siostra nie będzie studiować w Łodzi :-(

      A jutro są J. urodziny.

      Ja się chyba już nie uwolnię od tego tygodniowania...
      • szprota1 Re: Tydzień retro (jak zwykle) continued 15.07.03, 16:33
        To tak jak u mnie. Siedzę w AOczku jak co roczku przed obozem w M-jach
        Eyemakka.
        A Maciek qpił mi fajki.
        Hmmmm....
        Tydzień retrotrzeźwości niech trwa jak najdłużej!
        • aard Towarzystwo Trzeźwości Retrorezerwatowców 16.07.03, 08:53
          Dzierrżbórr trzeźwi rretrrorrezerrwatowi towarzysze!!
          • szprota1 :} 16.07.03, 13:52
            Dzięki, Aard.
            • aard :] 16.07.03, 15:12
              Ależ Szprotko :-)
              • szprota1 Dziś będę powtórna i opowiem wam dowcip. 17.07.03, 13:42
                Albo i nie. To ja przepraszam, bo nie znam żadnych o gąsce Balbince.
                • aard No to ja opowiem 17.07.03, 14:07
                  Wchodzi gąska Balbinka na Utopię a tam Szproty.
                  Hahaha!
    • aard Nie chcę kusić losu, ale wygląda NATO... 23.07.03, 09:08
      ... że tydzień retro, który potrwał 2,5 miesiąca powoli dobiega końca. Co
      prawda w sobotę spotkałem przypadkowo pannę H., ale za to poznałem też zupełnie
      nową pannę M. :-)))

      No i ten Kaukaz - w końcu ZDECYDOWANIE jeszcze mnie tem nie było :-DDD
      • szprota1 Gratuluję! 23.07.03, 16:34
        Co do mnie, to już drugi raz spotkałam tego licealnego buntownika bez podwody.
        Ależ schudł, jebaniuteńki...
        • aard Voytazz? 24.07.03, 14:53
          Nie za chudy on teraz?
          • szprota1 Tak, on, heja! Bynajmniej! 25.07.03, 13:38
            Zawsze go przecie było ciut za dużo...
            • aard No chyba że tak 25.07.03, 15:46
              ale nie zauważyłem.
              • szprota1 Boś mu się nie przyglądał 28.07.03, 12:10
                Tak uważnie i wnikliwie jak ja!
    • aard Wczoraj rozpoczalem trzy dni Tatara... 09.08.03, 11:39
      Poznalem pod Elbrusem fantastyyczna dziewczyne z Ilzewska, z pochodzenia
      Tatarke z Kazania...

      Reszta jest... [juz Wy wiecie czym] :-)))))))))
      • dziad_borowy Re: Wczoraj rozpoczalem trzy dni Tatara... 11.08.03, 10:57
        A paluszki "Lajkonik" zna? ;-)
        dzierżbór sos tatarrrski!!!
        • szprota1 Vivat Ingusze! 16.08.03, 19:02
          A rodziny MoTłoha tam nie spotkałeś?;)
          • neochuan Re: I Kabotyńco-Bułkarcy!!! 01.09.03, 16:28
            Dzierbórrr Kotki Odetkane. W każdym razie.
    • zamek Wczoraj zamknąłem niepełny tydzień RETRO... 20.08.03, 00:05
      Nie dalej jak w sobotę włóczyłem się po B. z J.,
      wspominając, jak to pięknie było mi tam trzy lata temu z D.
      Wczoraj dowiedziałem się, że D. od dwóch tygodni jest
      zaobrączkowana.
      Piję.
    • szprota1 HollyFuck! 20.08.03, 19:00
      Bo w Błocie.
      A tu Marian.
      I jeden się rozstał, a drugi się chajta.
      I feel the warm thrill of confusion.
      • szprota1 Ale wracając... 09.09.03, 20:00
        Właściwie nadszedł dobry moment na wątek retro w moim życiu.
        • aard Jesteś pewna? 10.09.03, 10:23
          A nie pora aby na wątek profuturo?
          • zamek Propter magnam gloriam Szprotam 10.09.03, 13:00
            Nie będziesz sprzeciwiał się Matce Założycielce.
            • aard Ignorantia Szprotam nocet 10.09.03, 13:30
              Popioł na czuprynę sypię i żwir w nią wcieram.
          • szprota1 Nie jestem 11.09.03, 17:50
            Ale ponieważ wyglądam na tyle, ile mam, to skuteczniej będzie poruszać się w
            kręgach retro.
            (telefon do Mariana mam, nie?:P)
            • aard Re: Nie jestem 12.09.03, 09:26
              szprota1 napisała:

              > Ale ponieważ wyglądam na tyle, ile mam, to skuteczniej będzie poruszać się w
              > kręgach retro.
              > (telefon do Mariana mam, nie?:P)

              Teraz to figę! Na łikend to JA go w skały zabieram! (hehe, nie przypuszczałem,
              że kiedykolwiek będę z kimkolwiek o niego rywalizował...)
              • szprota1 Oddaj Mariana!!!! 12.09.03, 16:49
                No nie! Może jeszcze będziecie razem różne szczyty zdobywać?
                Dzierżbór szytyowanie i na pohybel brakowi rychłoży!
    • aard RETRO sux 29.08.03, 09:35
      To chyba dobrze, że wątek znalazł się tak nisko :-)
      Nie podbijajmy go. Cieszmi się nowymi dzierżborami zycia naszego.

      Dzierżbórr nowości i przyszłość nieznana!!
      • neochuan Re: RETRO sux 01.09.03, 16:29
        Za późno. Podbiłem minutę temu. Czasem w stylu retro jest tak, że jest
        podbite... Sorry...
    • zamek [PRV] Dziś kończę czas RETRO... 01.09.03, 03:58
      czyli Zamek musi poblogować. Czasami każdy musi. Wybaczcie.
      2200 km za kółkiem w trzy dni - dawka terapeutycznie optymalna. Wprawdzie
      przegadane z towarzystwem, ale i tak wiele spraw zdążyło się poukładać, ustawić,
      uporządkować. Gdy już dziś o północy definitywnie wyciągnąłem kluczyki ze
      stacyjki, wszystko znalazło swoje miejsce, stało się proste.
      Ileż było w te wakacje ślubów... na jedne się nie wybrałem z premedytacją, o
      innych dowiedziałem się poniewczasie. Byłem tylko u M., bo się przyjaźnimy - ale
      i tak z nutką żalu, że to nie mój ślub. Ech, egoizmie - tak samo kazałeś mi
      unieść pod sufit z wrażenia brwi (te dwa wersy sprzedam jakiemuś tekściarzowi,
      hihi!), gdy dowiedziałem się, że i D. już zaobrączkowana. Ileż było cierpienia i
      żalu ongiś, które tak podsycały nadzieję - pychę - że ona nigdy już nie zaufa
      innemu facetowi. Jeszcze w międzyczasie rozmowa z J., która wisiała dłuższy czas
      w powietrzu, a której pointy byłem pewien od... jak dawna? może roku? Jakaż
      satysfakcja - potwierdzić swoje obawy, że ona niczego ode mnie jako od faceta
      nie oczekuje. Można się żachnąć, że zawsze lepsza pewność od przypuszczeń, ale
      poniekąd na nic mi ta refleksja. I wczoraj... jeszcze zanim J., zanim nawet D.
      była V. daleko stąd, w Pradze. Dawna już historia uczucia, którego nie
      doceniłem, zapatrzony we własną egzystencjalną pustotę i wyimaginowane
      nieszczęścia. Ha, nie zmieniła się wcale - ta sama cudna mieszanka nieśmiałości
      i iskierek w oczach... słodycz wcielona. Dwa lata po ślubie. Wracałem na
      Hradczany odebrać moich znajomych (kolejna niespełniona miłość z obecnym
      życiowym mężczyzną - a jakże! a może to masochizm?), po raz kolejny
      uświadamiając sobie coś tak oczywistego, że aż dziw, iż dopiero teraz to zauważyłem.
      Żyłem na wstecznym biegu. Miałem wrażenie, że świat zatrzymuje się w tym
      miejscu, w którym wysiadłem z danej sytuacji; że gdy powrócę, wszystko ruszy
      wraz ze mną. Ja, wielki zawiadowca, wzbudzałem do ruchu pociągi cudzych istnień,
      ale tylko we własnej naiwności, a w sumie jedynie wyobraźni. Naprawdę tam, gdzie
      kiedyś opuściłem pociąg, dziś już nieraz nie było nawet torów. Pasłem się
      onegdajszymi szczęściami, łudząc się, iż mogą trwać. A kimże ja byłem dla nich,
      dla świata, że miałbym czelność liczyć, iż wszystko na mnie poczeka??? Gdzież
      jest prawo do tak nikczemnej uzurpacji?
      Gdzieś tliło się to we mnie. Te wieczory z porankami, kradzione całusy -
      przecież wiedziałem, że to li tylko poryw chwili, piękny, lecz ulotny. Ale
      zawsze wkradała się myśl o kontynuacji, że może to jednak ja, o mnie chodzi, że
      przebiję status quo i wejdę na jego miejsce. Taak, niczym motylek przewracający
      nieraz całkiem już wrosłe drzewo. Na miłość boską, czy można sobie roić coś tak
      naiwnego?
      Może nawet to nie ta podróż sprawiła. Może tylko jeden widok... deszcz ze
      śniegiem, ziąb przenikliwy i wiatr na tarasie widokowym na Zugspitze i choć to
      tylko o krok, to widzę przez tuman niczym w wielkiej oddali prawdziwy
      wierzchołek, na który mimo fatalnej pogody ktoś się wspina. Oto i wszedł tam...
      a ja nie mam rękawiczek i nie chcę się odmrozić na klamrach. Nie wejdę i tylko
      popatrzę. "Ktoś znowu robi coś za ciebie..." dźwięczy stara piosenka, kontekst
      niby nie całkiem ten, ale pasuje jak ulał.
      I dlatego już czas wejść samemu. Włożyć rękawice, wziąć chłodną stal w garść i
      wspiąć się niezależnie od warunków. Zrozumieć, że nie biegło się do przodu.
      Wyłączyć wsteczny, wrzucić jedynkę i dalej, do przodu.
      Dokąd to będzie? Nie wiem: może tam, gdzie szukałem, ale inaczej. Może dokądś
      indziej. Ale musi być przede mną i ja muszę tam pobiec. Koniecznie i już, teraz.
      Może wyjdę i nie wrócę. Może gdzieś jeszcze przemknę siłą rozpędu, po czym
      rozwieję się w dym. Błagam, nie miejcie mi tego za złe. Jesteście mi wyjątkowo
      drodzy... ale czasem trzeba biec, gonić, gnać naprzód. Nikt nie poczeka, ani na
      mnie, ani na każdego z nas. Nie wierzcie w to, nie łudźcie się.
      Jeszcze jedno. Nawet w godzinę straty czy oczyszczenia mogą Was opleść czyjeś
      ramiona... w niewymuszonym geście, którego źródłem jest przyjaźń i zaufanie.
      Dopiero, gdy odrzuci się subiektywny, fałszywy obraz czyichś uczuć wobec siebie,
      można tego doznać, przeżyć to i odwzajemnić. Mnie to się dziś zdarzyło dwa razy.
      Bez tego nie byłoby nic, a wszystko zostałoby tak pogmatwane i nieprawdziwe, jak
      dotąd.
      A teraz muszę biec. Pozdrawiam Was i obejmuję gorąco. Bo ja muszę Ją znaleźć, a
      Ona musi mieć pewność, że to właśnie mnie szukała i już nigdy więcej szukać nie
      musi.
      Uda nam się. Zobaczycie.
      Was Zamek :)
      • szprota1 Nie skomentuję. Dzięki, Zamku./nt 01.09.03, 11:36

      • zamek [PRV] Mija rok bez godziny... 01.09.04, 02:56
        ...siedzę w tym samym miejscu, przed tym samym ekranem, czytam to co powyżej
        napisane niby skreślone ledwie wczoraj. I nadziwić się nie mogę, jakże
        bezpośrednio doświadczam względności czasu. Po tylu przemianach stać przed
        kolejnym nowym początkiem, jak gdyby zawracając bieg czasu, niwelując
        wydarzenia, czego wszakże uczynić niepodobna.
        Bilans: nie znalazłem Jej, bo gdy byłem pewien, że znalazłem, Ona nie była
        pewna, że więcej szukać nie będzie. Więcej: stała się pewną, że szukanie jest
        celem. Nieuzgadnialna rozbieżność stanowisk. Czy mogę mieć żal? Obiektywnie -
        nie. W imię moich priorytetów - tylko o to, że doraźność okazała się
        wartościowsza. I choć coraz łatwiej doświadczać mi chwili jako chwili, a nie
        cząstki wieczności, mój sens doznania pełni jako stanu związanego z pewnością i
        niezachwianiem pozostał nienaruszony. I coraz mocniej się upewniam, że potrzeba
        naprawdę wiele czasu, aby o tej pełni być przeświadczonym; moje błędne
        przeczucia teraz odpokutowuję drogą przez bezmiar cierpliwości. Może dojdę,
        może nie; jednak już wiem, że gdy natknę się niczym parę dni temu nad Hańczą na
        płot z kolczastego drutu, przesadzę go bez wahania. W imię choćby tej chwili.
        Czasami jest tak, że motylek siada na spróchniałym drzewie, które właśnie łamie
        się pod własnym ciężarem. On jest pewnym, że je obalił, trwa w tej wierze, mało
        tego - na jej podstawie roi sobie, jakimż jest siłaczem. Tymczasem z pniaka
        buja nowy pęd i okrywa się kwieciem. Drzewo przetrwało, motylek - nie. Byle
        podmuch, fałszywy wiatr potrafi go cisnąć o ziemię.
        Świat postrzega się przez pryzmat samego siebie. Świat chce się dostrzegać
        takim, jaką się ma ochotę i chce się być tak postrzeganym przez świat, jakim
        się samemu siebie widzi. A tymczasem świat nie jest nam łaskawy i choćby w
        osobie drugiego człowieka daje nam iście nierozwiązywalną łamigłówkę
        znalezienia dwóch spojrzeń tak równoległych, aby zetknęły się ze sobą. Można ją
        próbować rozwikłać i spędzić na tym czas do końca świata - bądź końca siebie.
        Ale można przyjąć, że takich dwóch spojrzeń nie ma i że każdy będzie mnie - i
        siebie, i świat - widział pod własnym kątem.
        Zapewne dąży się do tego, aby być szczęśliwym i odwzajemniać to. Zapewne jest
        się szczęśliwym, gdy świat, który postrzegamy, funkcjonuje po naszej myśli. I
        zapewne najtrudniejszym jest takie poszerzenie własnego widzenia świata, aby
        szczęście nie było ograniczone tylko do patrzenia na świat pod jednym kątem.
        Gdy parę dni temu, setki mil stąd, spoglądałem z Cytryny na rozległe wzgórza,
        które moja babcia przebiegała jako mała dziewczynka, może ciągnąc za warkocz
        swą bliźniaczą siostrę, nagle moje szczeście spojrzało na mnie inaczej, niż
        zawsze dotąd. Oto stało się to, co jeszcze niedawno miałem za niemożliwe -
        byłem w domu, pierwszy raz. Byłem tam, skąd jestem. Doświadczałem tego całym
        sobą, mocniej niż czegokolwiek. Ani łez, ani śmiechu, ani zapartego tchu w
        piersiach - tylko bezsłowna radość, szczęście bez żadnego wyrazu ani
        substytutu, będące samym sobą.
        Czy wyszedłem z kręgu poszukiwania własnego szczęścia w kimś? Czas pokaże, ale
        chciałbym wierzyć, że tak jest. Tak samo, że któregoś dnia uczynię Ją
        szczęśliwą - i nie na chwilę. Jedno i drugie jest ważne.
        Uda się nam. Uda się mi. Zobaczycie.
        Wasz Zamek. :)
        • aard Nie mogę się doczekać 1 września 2005... /nic 01.09.04, 10:36

        • mystic_x do Zamka 01.09.04, 17:18
          Najpiękniejsze jest to, że znajdujemy nie szukając, znajdujemy nie mając już
          nadziei... I wtedy na te wszystkie chwile zwątpienia spoglądamy już zupełnie
          inaczej...

          Pozdrawiam Cię, Zamku, bardzo serdecznie. Jesteś człowiekiem o wyjątkowej
          wrażliwości i takim pozostań...
        • szprota :* 01.09.04, 19:11

    • aard [PRV jak najbardziej] Subwątek senny 12.09.03, 10:33
      Dziś mi się śniła bigga impreza w czyimś przeolbrzymim mieszkaniu, coś jakby
      kilkunastopokojowa, dwupiętrowa amfilada w starej (retro zgoła) kamienicy. Na
      imprezę przyszedłem z Hanią, a Holly z Izą. Wychodząc, zamieniliśmy się...

      Qrwa!
      • szprota1 W topiku ...mać nie przejdzie...a może? 12.09.03, 16:52
        Słyszałeś mój komentarz by phone, więc wiesz, co o tym myślę.
    • szprota1 Ciekawa rzecz: 20.09.03, 14:22
      Zaglądam na ten wątek, gdy jestem wyjątkowo sfrustrowana. Ergo...
      Tak czy siak, widziałam Holly'ego w Idolu (czy to już nadaje się na wątek
      retro?)
      A poprzedniego z dziewczyną, którą przytulał.
      Poza tym jest sobota i zero szprotkań w pierśpektywie.
    • aard Retropozytyw :-))) 22.09.03, 10:24
      W ostatni łikend nareszcie wróciłem na łono... wspinaczki skałkowej :-)

      Bosch, jak ja na to czekałem...
    • szprota1 Może nie tydzień, ale godzinka RETRO 12.11.03, 13:15
      Naśtąpiła wczoraj:) Dzierżbór spotkania po latach i liceum o profilu!
      • aard Voytazz? <nt> 12.11.03, 16:04

        • szprota Nie, Qba W.! 12.11.03, 16:12
          POwinniście cię znać. On cię bynajmniej pamięta heja, choć dwa lata wyżej
          uczęszczał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka