Dodaj do ulubionych

SZPROTOKÓŁ (I) Z DN.13.11.2003 W PABIANICACH

    • keridwen Re: SZPROTOKÓŁ Z DN.8.02.2005 W BIBLIO 10.02.05, 20:14
      ple, a kot niebieski :P?
      • szprota wszak go zabrałaś :P 10.02.05, 20:21
        na tej samej zasadzie nie wymieniłam Jednej_Żyrafy
        • keridwen Re: wszak go zabrałaś :P 10.02.05, 20:38
          ale dzyrafa cichy byl, a kot sie prul jak niebieskie stworzenie :)
          • kotbert Jedna_Żyrafa może i była cicha, 10.02.05, 20:47
            ale była to cisza brzemienna.
            • neochuan Re: Jedna_Żyrafa może i była cicha, 10.02.05, 20:50
              brzenienna w ciapki.
              • keridwen Re: Jedna_Żyrafa może i była cicha, 10.02.05, 21:20
                a kiedy bedzie rozwiazanie?
                • neochuan Re: Jedna_Żyrafa może i była cicha, 10.02.05, 21:27
                  sznurówek? :P
                  • szprota cicho, kurwa 10.02.05, 21:32
                    :P
                    • neochuan Re: cicho, kurwa 10.02.05, 21:37
                      myślisz? ;P
                      • keridwen Re: cicho, kurwa 10.02.05, 23:38
                        e-e...
                        ;>
    • szprotaard SZPROTOKÓŁ Z DN. 11/12.02.2005 U MOOSTANKA 12.02.05, 15:33
      Obecni: SzprotAard, KotRed, Katastrofa Nadfioletu, Majkel i Moostank
      okoliczności: oglądanie "Delicatessen" z przerwaną pauzą
      powered by KURWA, HUCUŁ!!! © Huan w poprzednich odcinkach

      na rozgrzewkę tekst z treningu:
      Kris: -Ot, takie jajeczko Farbergé. Finowie świetnie sobie radzą.
      Gorrim: -No ale przypomnij sobie, jak się zachowali, gdy powstawał Związek
      Radziecki.
      Michał: -No co, jaja sobie robili.

      Aard: -Ile kosztuje esemes za granicę?
      Szprota: -W twojej sieci pewnie około 60 groszy brutto.
      Aard: -Kurde, wysłałem sobie na Sylwestra esemesa do Niemiec.
      H8red: -Do siebie?
      Aard: -Nie. A muszę kiedyś spróbować wysłać esemesa do siebie.
      KotBert: -...Z Niemiec?

      H8red (do Aarda kontemplującego esemesy od Kamili): -Napisz jej coś miłego, typu
      "kładź się, dziwko".

      H8red (oceniając nikłe rozmiary pomieszczenia, w którym dokonaliśmy seansu):
      -Jak siadamy, żeby nie leżeć?

      Szprota (widząc to na filmie): -Ale zajebista lodówka, taka jak u MoTłoha.
      Moostank: -MoTłoha lodówka to na Mirze była.
      H8red: -Z Łajką.
      Szprota: -A wiecie, co znaczy "лайка"? Skóra.
      Aard: -Dlaczego psa nazwali "niewyprawiona skóra"?
      Moostank: -Bo chcieli go wyprawić w kosmos.

      Moostank: -Xennon - wojowniczy książę.

      Moostank (do Szproty): -Pamiętasz Łęczycę?
      Aard (w ramach mówienia jednym głosem): -Pamiętam.
      Moostank: -No, nawet tę samą.

      H8red (czytając menu Da Grasso): -Kabanosy i ananasy. Jak to się da jeść?
      Katastrofa Nadfioletu: -...jak to się da wymówić?

      H8red: -Ja to kupowałem, ale ja tego nie sprzedawałem.

      [Szprota zapytała, skąd pochodzi dykteryjka o pewnym człowieku, który oduczył
      swoje ciotki mówienia mu na ślubach "ty będziesz następny" postanawiając mówić
      im to samo na pogrzebach]
      -To jest pewnie z jakiejś książki.
      -Moje wielkie greckie wesele.
      Aard: -To nie może być to, bo nie oglądałem.
      Szprota: -Ale cytat pochodzi z książki, więc może ją czytałeś.
      Aard: -Nie czytałem. I to mnie peszy.

      Aard: -Cytrynówka vs cytrystarka.

      [na pewnym etapie geogry została ustalona kategoria KURWA, HUCUŁ zawierająca w
      sobie domyślnie konia, acz z potencjałem na rozszerzenie zakresu pojęciowego]
      Aard: -Kategoria: stworzenie morskie...
      Katastrofa Nadfioletu: - Hasło: kurwa, hucuł. Odpowiedź: konik morski.

      [podczas odgadywania hasła z kategorii bohater literacki]
      Moostank: -Niebieski kwiat i kolce...
      Szprota: -No właśnie, ja wobec bohaterów literackich jestem daltonistką i nie
      rozpoznaję Geralta od HellBoya.
      Moostank: -Ale białego od czerwonego nie da się nie odróżnić, nawet jeśli się
      jest...
      Aard: -Polakiem!
    • pawel-strzalka SZPROTOKOLIK/STRZAŁKOTOLIK z 12/13 02. "u Olki" 13.02.05, 03:34
      obecni: Kamilka, Pawel-Strzalka i reszta licealnej ferajny (Kukiełka, Anka,
      Olka, Łaciak, Gosek, Misiek, Marcin)

      Motto: Rżnij ją wreszcie!!!!! (młodzież oglądająca filmy erotyczne w tv)


      Paweł: -ej, a do którego liceum chodziły Dudki?
      Olka: - do "Trójki"
      Ktoś: - ej kurwa, one przecież chodziły z nami do liceum!
      Paweł: - ooo, faktycznie


      Kamila: - fajnie świszczysz nosem
      Paweł: - kiedyś zostanę gwizdkiem od czajnika
    • kotchuaard NOTAARDKA SŁUŻBOWA Z DN.13.02.2005 W ODCHUAARDNI 13.02.05, 04:52
      Obecni: Kotred, Neochuaard
      Powered by Motto:
      Noc a nocą gdy nie śpię
      Wychodzę choć nie chcę
      Spojrzeć na chemiczny krem
      Pachnący chrzanością, leaderprajsością...

      Chuan (podczas rożmowy po portugalszku, oglądającz TVN turbosz): -Czyczas
      sziliconesz?
      aard: -Chcziałbysz!

      Chuan: Ja jem tylko pizzę i jajeczniccę!
      --
      A H8red śpi :p
      • h8red true 13.02.05, 07:50
        kotchuaard napisał:

        > A h8red śpi
    • lolik2 SZPROTOKÓŁ Z 13.02.05 Z OGLĄDANIA NA VIDEO MECZU 13.02.05, 20:14
      CHICAGO BULLS - MIAMI HEAT

      obecni: Lolik, Kermit

      Lolik - A Michael Jordan to grał na jakiej pozycji?
      Kermit - Na dwójce...a Scottie Pippen obok niego na trójce.
      Lolik - I Karl Malone...
      Kermit - ...na czwórce...
      Lolik - ...oczywiście ze swoimi dzieczynami!
      Kermit (z ożywieniem) - A dziewczyny to miały rózne pozycje!

      pan_komentator (wielce podekscytowany)- Jones i te jego szaleńcze penetracje!!!
    • szprotaard UZUPEŁNIONY SZPROTOKÓŁ Z DN.8.02.2005 W BIBLIO 14.02.05, 09:16
      Obecni: SzprotAard, KotRed, Holly aka Moostank, Huan, Keri i Majkel

      wszyscy (na widok ostatkwych przebierańców): -...Politycy?
      Huan: -Ten z brodą przypomina tego z brodą.

      Huan (patrząc jak Kotbert nicuje swój pluszowy prezent): -To mi przypomina mój
      doktorat. Co będzie, gdy wąż już połknie własny ogon? Teraz wiadomo:
      przenicowana żyrafa.

      Huan: -Nie poznałem Liny.
      Szprota: -Może się zwinęła, zanim wyście przyszli.

      Z CYKLU: A HUAN POWIEDZIAŁ...
      Chłopska organizacja konspiracyjna: konspiradło.
      Kto nie ma w głowie Alzheimera, ten ma w nogach Parkinsona.
      Po jakiemu czyli po tybetańsku.
      Szczyrzyg to szczypawka?
      Jak sobie potankujesz, tak się poczołgasz.

      Huan: -Ty byłeś u okulisty badać katar?
      Szprota: -Chyba kataraktę!

      Aard: -Tfuj cień, tfoja fota.

      Huan: -Pepegi brown!
      Aard: -Teraz rozumiem, dlaczego jest taka piosenka Beatlesów "Old Brown Shoe".

      ======DLA STAŁYCH ABONENTÓW PROGRAM GEOGRA======
      Kategoria: miasto.
      Hasło: Kobieta za kierownicą.
      Kotbert: -Męczester.

      Kategoria: papież.
      Hasło: alkoholik.
      Huan: -Pius.
      Aard (malkontencko): -Ale który Pius?
      Szprota: -Afrykański czy europejski?

      Kategoria: firma (produkująca sprzęt AGD)
      hasło: [Aard klepnął się w czoło i skrzywił z wyraźnym niesmakiem.]
      Holly: -Zanussi!
      aard: -Bosch!

      Kategoria : imię
      hasło: ostatni posiadający ogień
      Huan: -Antymeteusz!

      Kategoria: postać filmowa
      hasło: tatarski władca bez oddziałów
      aard: Chan Solo.

      Kategoria: leniuch (ewentualnie lekarz)
      Hasło: koń konia
      Huan: -Wałkoń (ewentualnie konował)
    • neochuan KONSULTOKÓŁ UCZELNIANY Z DN. ŚW. WALENTEGO ’05: 14.02.05, 15:49
      Obecni: Mgr huan, Mgr roman – od godz. 14:00, Pani studentka - od godz. 15:00.


      Mgr roman [o godz. 14:15]: ech, kobiety. Człowiek się umawia na konsultacje na
      14:00, przyjdzie taka o 15:00, a ja o 16:00 muszę wyjść!

      Pani studentka [wchodząc w rzeczy samej o 15:00]: przepraszam za spóźnienie.
      Mgr roman [ofensywnie]: skąd pani dojeżdża?
      Pani studentka [z odpowiednim dystansem]: Khe, jeśli chodzi o mnie, to z
      daleka, bo ja jestem chora.

      Mgr roman [komentując pracę Pani studentki]: korytarze ekologiczne są w tym
      kontekście nielogiczne [w tym momencie uchyliły się drzwie i zajrzała druga
      Pani studentka][Mgr roman z rozpędu do zaglądającej]: Proszę poczekać na
      korytarzu, to chyba jest logiczne!

      Mgr roman [z głębokim przekonaniem do Pani studentki]: Jechać zagadnieniem, a
      nie jakimś Kluczem. A nie jakieś wymysły. Tu Pani pisze np. o Wymysłowie
      Francuskim...

      Mgr roman [dalej komentując pracę]: jaki wpływ mają wody podziemne?

      Mgr roman [j.w.]: (...)pasa niecek(...)

      Mgr roman [j.w.]: (...)na południe od wschodu(...)

      Mgr roman [j.w.]: Działki zaliczamy do zieleni.

      Mgr roman [o położeniu geograficznym]: Czy pozycja, czy leży... hmmm, nie, nie
      leży...
      Mgr huan [z głupia frant do Mgr romana]: nie przesadzaj, dzisiaj walentynki!!!
      Mgr roman [wyjaśniająco jednym płynnym wywodem]: bo praca powinna mieć jakiś
      język. Ja tylko proszę o nieowijanie w bawełnę, tylko logiczne ubranie. Znaczy -
      w słowa. I musi to Pani rozszerzyć! Może wejść trochę w folklor?? Niech pani
      jakieś ciekawostki wsadzi i będzie dobrze! Przysiąść i pójdzie. Trudno,
      najwyżej Pani stanie na głowie.

      Mgr roman [o historii terenu]: i jaki wpływ na ziemie miał potop szwedzki? Mgr
      huan: Czysta historia!
      Pani studentka [(sz)protestująco]: ale ja nic nie wiem o tym Okresie!
      Mgr roman: to spotkamy się za miesiąc. I niech się Pani nie przeraża.
      • lolik2 nie na temat, więc się nie obrażę jak wytniecie, 14.02.05, 15:53
        ale właśnie mi się przypomniało, ze oglądając płytę DVD dołączoną do ostatniej płyty CD U2 zobaczyłam Neochuna w czapce i trampkach grającego na gitarze...
        • neochuan JAK to?? 14.02.05, 15:56
          BYĆ nie morze!!
          • szprota Re: JAK to?? 14.02.05, 15:59
            jak to nie na temat, jak jest Huan, to musi być na temat.
            • lolik2 no POWAŻNIE 14.02.05, 16:01
              wykapany Huan gra na banjo, a Bono śpiewa piosnkę :)
              • neochuan Re: no POWAŻNIE 14.02.05, 16:06
                to ja skan o przesłanie płoszę :)
                • lolik2 jak mię się tylko uda 14.02.05, 16:46
                  to przeslę :)
      • aard NOTATKA SŁUŻBOWA Z WALENTYNEK W AARDDOMIE 15.02.05, 09:59
        Obecni: Kamilaard
        Powered by: kartka z krową i mocno pociągająca Kamila

        Kamila (romantycznie rozmarzonym głosem, spoglądając aardowi podczas
        przytulańca gdzieś ponad prawym ramieniem): -Nie mogę zrozumieć, jak mogłam żyć
        przez ponad pół roku bez... zegarka.
        • lolik2 NOTATKA SŁUŻBOWA Z WALENTYNEK W AARDDOMIE 15.02.05, 10:13
          na wątek pornograficzny z tym!!!
    • zamek NOTATKA SŁUŻBOWA Z 15.02.05 Z CYTRYNY 16.02.05, 00:02
      Obecni: Zamek, Cytryna (na drugim biegu, aczkolwiek taktownie milcząca).
      Zamek (na widok pary idącej chodnikiem na Wigury): Kurde, dlaczego oni idą bez
      świateł?
    • szprotaard SZPROTOKÓŁ Z DN.15.02.2005 W REZERWACIE 16.02.05, 00:15
      Obecni: SzprotAard, Huan, McRela
      motto:
      kategoria: co jest McReli?
      hasło: poczytne czasopismo z MZtką (c) Szprota

      Aard (o jakimś haśle w geogrze): -Piętnasty stopień i dwunasta minuta!
      Huan: -Ja nie pytam o godzinę, ja pytam, kiedy!

      Aard (prężąc się w fotelu): -Kategoria: gra komputerowa.
      Huan: -...to ja zacznę myśleć o państwach afrykańskich.

      Aard: -Rzeka w Polsce: poganiaj Żyda.
      Huan: -Wieprz! Nida! Przemsza! Wierna rzeka! Pasnęka!
      [była to pil-Ica]

      [Szprota zadała zagadkę:
      kategoria: miasto.
      hasło: nieokreślony ścierwojad z dołożoną literą.
      dla ułatwienia dodała, że tak samo nazywała się postać u Sapkowskiego]
      Huan: -Jak się nazywały te dwie od tych trzech?
      Szprota: -Tea i Vea. To nie te.

      Aard: -Kategoria: rzeka. Hasło: opad.
      Huan: -Tam Iza?

      Huan: -Kategoria: jezioro.
      Aard: -Niegocin!
      Huan: -Nie! Gocin. Spaliłeś moje jezioro!

      Huan: -Come as you are czyli komes Jurand.

      Huan: -Ja też się bawię w doktora, ale jeszcze nie zrobiłem.
    • szprotaard SZPROTOKÓŁ Z DN.16.02.2005 W REZERWACIE 17.02.05, 00:05
      Obecni: SzprotAard, Kotbert, McRela
      nadal powered by CO JEST MCRELI?

      Aard (o jęczącej w rui McReli, z zawiścią): -...ta ma tylko jeden problem...
      Kotbert (z uciechą): -Ale za to od trzech dni.

      Aard: -A powiedziałem coś podobnego do szprotokołu walentynkowego, tylko
      chodziło o inny okres czasu, bez czegoś innego i czegoś innego nie mogłem.
    • szprotaard 18.02.2005 w OdHuanii 19.02.05, 13:10
      becni: SzprotAard, Huan, KotRed, Moostank, b00g13, Paweł-Strzałka, Keri, Majkel.
      motto: Moje wypróżnienia są lepsze niż wasze orgazmy!
              © Moostank sponiewierany Joberóweczką

      Huan: -O, właśnie włączyłaś capslocka. Zawsze jaśniej w chałupie.

      b00g13 (smakując herbatniki): -Ale mięciutkie. Nie te, co kiedyś.
      Huan (nucąc plejlistę): -..."a ja mam zęby w dupie, ooo"
      b00g13: -O, właśnie do tego.

      Huan: -Towar koszerny należy do macanta.
      b00g13: -Sam je zakosiłem. A potem wyrzuciłem do kosza.
      Huan: -Klikając prawym przyciskiem?

      b00g13 (wpatrując się podejrzliwie w maluśką lampkę w regale Huana): -Ukryta
      kamera i przyczajona lampka.

      ? : -Może to był dwumian Leśmiana?
      b00g13 (z zażenowaniem): -...czterowiersz.

      Huan: -Impreza bez Katastrofy może skończyć się sukcesem.

      b00g13: -O, jaki wspaniały kosz wielofunkcyjny.
      Szprota: -Ten z pawiem?
      Moostank: -...puszcznym?
      b00g13: -Nie, ten się trzyma.

      Aard: -Gej zer czyli pedał do niczego.

      b00g13 (walcząc z soczkiem w kartonie): -Jak ja mam to nalać?! Nacisnąć i łapać?!
      Huan: -Plug and play!

      b00g13 (do Hejta): -Nie śmiej się z niego, bo on wierzy!
      Moostank: -Ja nie wierzę, ja jestem buddystą.

      Szprota (karcąco do Pawła): -Pawełku, nie knuj esemesami.
      Paweł: -Ale muszę mieć kontakt ze światem.
      Szprota (sfochana): -A tutaj co jest...?!
      Paweł: -A tutaj jest odhuań.

      Aard (kapryśnie): -Siedzę ćwierćdupkiem.
      b00g13 (który dzielił z nim pufę): -A ja półdupkiem. Przysuń się do mnie, będzie
      cały dupek.

      Aard: -Sza, cicho sza, czas na ciszę.
      b00g13: -A to nie śpiewało Sweet Noise?

      wieczór urozmaicono:
      -googlizmowaniem Brajana [no matches found. widać nie czytał "Popiołów", ale
      "Potop" chyba przerobił] -by all
      -kopaniem kalendarza ściennego - by b00g13
      -maniackim przekładaniem czipsików do miseczek - by Huan
      • szprota 18.02.2005 w OdHuanii, supermęt 19.02.05, 13:38
        wieczór urozmaicono:
        -googlizmowaniem Brajana [no matches found. widać nie czytał "Popiołów", ale
        "Potop" chyba przerobił] -by all
        -kopaniem kalendarza ściennego - by b00g13
        -maniackim przekładaniem czipsików do miseczek - by Huan
        - nadżeraniem abażuru lampki solnej - by b00g13
        - kosztowaniem menu pizzerii celem sprawdzenia, która lepsza - by Aard
        - zostawianiem u Huana:
        *płyt i biedronki - by Keri
        *rękawiczek - by Szprota
        *wszystkich płyt - by b00g13
        *tabaki - by H8red
        *tabasco - by Aard
        nic nie zostawili: Joubert, bo przyszła z niczym; Moostank, bo go Huaś spakował,
        jak chrapał oraz Majkel, przypuszczalnie z wrodzonej przekory.
        [nie ma to jak się obłowić po imprezie! by H8red do Huasia]
        • neochuan 18.02.2005 w OdHuanii, szaszweekend 19.02.05, 14:04
          wieczór urozmaicono także:

          -konkursem nabijania na drewnianą wykałakę jak największej ilości chrupków i
          chrupek, a następnie próbach pożerania naraz, co skończyło się ukłuciem arda,
          ale nie przez aarda nowego pojedzonka.

          -przeglądem gier i filmików na stronie:


          ala.snhs.uz.zgora.pl/~casha/swf/


          a takze skarmianiem Dzika i lataniem przez b00ga13-nastego bzykiem w owcę,
          owczarka i kota, ale koniecznie przez kółka (afrykańskie, lub europejskie).
        • pawel-strzalka Re: 18.02.2005 w OdHuanii, supermęt 19.02.05, 14:41
          chciałbym zauważyć że też nic nie zostawiłem, ani tymbardziej nie wyniosłem :P
          • szprota faktycznie 19.02.05, 14:56
            ale za to zapomniałeś kluczy :P
      • h8red Jedna rzecz była umkła 19.02.05, 15:28
        A nawet multum rzeczy. Niestety ale sesji łóżkowej z udziałem osób 4 nikt nie
        notował. A było co <rotfl>
        • szprota być może 19.02.05, 15:50
          przecież mogliście notować :P
          • kotred No nie do końca 19.02.05, 16:02
            Ci co spali (próbowali) to robli performance i inne takie. Zaś jedyna osoba
            posiadająca możliwość pisania tego nie robiła.
            • szprota wypaczcie 19.02.05, 16:28
              następnym razem postaram się lepiej wywiązać ze swojej jedynie słusznej roli


              :P
              • kotred Proszszsz, aczkolwiek 19.02.05, 16:42
                Bardziej chodzi nam o Chułłana, który to siedział sobie nic sobie z pisania nie
                robiąć wtedy.
                • neochuan Re: Proszszsz, aczkolwiek 19.02.05, 16:51
                  ale za to dziś conieco ze łba wszak dorzucić raczył!
                  • kotred Jako żywo!!! [ni] 19.02.05, 17:02

        • aard Kolejna osoba o tym wspomina 22.02.05, 11:29
          a ja nic nie pamiętam...
    • neochuan MAŁY SZOKÓŁ z dn. 20022005 w TV 20.02.05, 17:50
      w odsłuchu: k. miklas i tr.tajner oraz kurzajewski w przerwie.

      m&t:
      -[o pierwszym skoczku]: na rozgrzewkę mamy chińczyka.
      -[o koreańskim skoczku]: ocierał się o trzydziestkę
      -[o niemieckim skoczku]: podniósł się krzyk - bo oto schmit!

      k. w przerwie:
      -zobaczmy jak sie ułożą wypadki w drugiej serii

      m&t:
      -mamy trochę łysin na trybunach
      -[jednym tchem]: (...)diuretyknaschudnięciejanneahonen...
      -koniec-końców konkurs się skończył.
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z RAMSZTAJNA 22.02.05, 02:40
      Obecni: SzprotAard, Siekierka, Dziad_Borowy
      motto:
      Przepraszam, że nie pełnię obowiązków gospodarza, ale trudno być jednocześnie
      kierowcą...
      (c) Aard_za_kierownicą
      powered by RARARARARARARARARARAMSZTAJN!!!!!!!!!!

      Aard: -O. To już nie pamiętam, że zapomniałem.

      [ o mijanym po drodze czarnym punkcie oznaczonym X-em]
      Aard: -Ciekawe, czy to aktualizują.
      Szprota: -No, na pewno jakoś odświeżają.
      Aard: -Przez F5?
      Szprota: -Prędzej przez ctrl+x, ctrl+v.

      Dziad: -No ale po co HuBarowi uprawnienia na RU?
      Aard: -Bo jakbym ja miał uprawnienia na Porozmawiajmy o Łodzi, to bym wszystko
      skasował!

      Dziad (w oczekiwaniu na posiłek. długim oczekiwaniu. baaaaaardzo długim
      oczekiwaniu): -Bo ja to tylko na pączkach jestem.
      Aard: -A jak to jest na pączka?

      Aard: -O, dziewczyna podobna do Lolika.
      [chwila pośpiesznej narady, która dziewczyna i w czym podobna, urozmaicona
      utyskiwaniami Dziada, że mu filar inkryminowaną zasłania]
      Aard: -Nie, właściwie nie jest podobna. Tak, że jak chcesz zobaczyć, jak Lolik
      NIE wygląda, to się wychyl zza filara.

      Dziad (o Spodku): -Tam jest dużo ławek, to sobie posiedzisz.
      Aard: -Na płycie też?
      Dziad: -Nie wiem, nigdy tam nie byłem.

      Aard: -Próbowałem odnaleźć na WNie link z Cosmo.
      Szprota: -Może poleciał w kosmos?

      Aard: -Tak, jednak Halka to Straszny Dwór.
      • lolik2 Re: SZPROTOKÓŁ Z RAMSZTAJNA 22.02.05, 08:14
        Aard: -O, dziewczyna podobna do Lolika.
        > [chwila pośpiesznej narady, która dziewczyna i w czym podobna, urozmaicona
        > utyskiwaniami Dziada, że mu filar inkryminowaną zasłania]
        > Aard: -Nie, właściwie nie jest podobna. Tak, że jak chcesz zobaczyć, jak Lolik
        > NIE wygląda, to się wychyl zza filara.
        >


        No kochani, oczywiście, że NIEpodobna, Lolik jest jedyny i niepowtarzalny i drugiego takiego samego NIE UŚWIADCZYSZ!!!
        • szprota oczywiście 22.02.05, 12:43
          ale to dziewczątko było podobnie szczuplutkie i drobniutkie jak ty :)
          • lolik2 Re: oczywiście 22.02.05, 12:49
            och jej, szczuplutkie i drobniutkie, i do tego jeszcze dziewczątko :)))))
            jak miło
    • janne_ahonen SZPROTOKÓŁ Z DN. 22.02.2005 W MADZIARII 23.02.05, 00:21
      Obecni: Tiia, Janne

      Tiia: Dlaczego cały czas powtarzasz, że ktoś coś powinien?
      Janne: Nie wiem, chyba się przyzwyczaiłem.
      Tiia: Zatem powinieneś się odzwyczaić!

      Tiia: Niedobrze mi po tym mleku. Za dużo go wypiłam.
      Janne: Może było za zimne?
      Tiia: Nie, wyciągnęłam je dawno z lodówki. Ma temperaturę pokojową.
      Janne: Ale skutki wojenne.
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.23.02.2005 W DUNGEONIE 24.02.05, 02:43
      Obecni: SzprotAard, b00g13, Rosomak, Kotbert, Majkel i Zamek
      okoliczności: sesja rpg, warhammer, potępieniec

      motto: "Zaokrąglamy do zerowego miejsca przed przecinkiem!"
      (c) b00g13 rzucający kością

      Aard (wchodząc do Dungeona): -Ale coś zajebiście pachnie.
      Szprota: -Może ja?
      [chwila skupionego obwąchiwania Szproty]
      Aard (po rzetelnym namyśle): -Ty, ale z daleka pachniało ładniej.

      Aard: -Mam niejasne wrażenie, że komuś coś przyniosłem. Aha, sobie jogurt!

      b00g13: -Znasz Kotę?
      Aard: -Znam, a przynajmniej widziałem. Masz same zwierzęce przyjaciółki*. Zoofil.
      b00g13: -Sodomia jest naturalnym stanem zamyślenia.

      b00g13: -...jak mieliśmy po 16 lat...
      Aard: -To ona jest taka stara?
      b00g13: -Ona jest starsza ode mnie!
      Aard: -To jak mogliscie mieć po 16 lat?
      b00g13: -Bo jest starsza o 10 dni.

      b00g13 (w trakcie tworzenia postaci): -Chcesz być mężyczyzną czy kobietą?
      Rosomak: -Nie.
      [chwila dywagacji na tematy miriamopodobne]
      Rosomak: -A co, czy to uwłacza jakimś regułom?
      b00g13: -Nie, po prostu się zastanawiam, z którą grupą będziesz chodził siusiu.

      b00g13: -Rasa?
      Aard: -Półelf.
      b00g13: -Płeć?
      Aard: -Ta sama.
      Rosomak: -...co rasa?

      b00g13 (biedząc się nad wynikiem rzutu): -Jak to podzielić na dwa? Będzie koło 3?
      Aard (zdziwiony): -70 na 2?
      b00g13: -Nieważne, wpisz sobie 4.

      Aard (grymaśnie): -Jak ja mam grać, to muszę rozumieć, o co chodzi.
      b00g13: -Słuchaj! Jak jeździsz samochodem, to musisz rozumieć, dlaczego tarcze
      się robią czerwone, jak hamujesz? ...a nie, to właściwie musisz rozumieć.
      Aard (po chwili): -...jak to się robią czerwone?

      b00g13 (o Rosomaku, który grał cmentarną hieną i właśnie wyrzucił mnóstwo
      punktów na ogładę): -Dawno nie widzieliście tak ładnego człowieka, który
      śmierdzi trupem.

      b00g13: -...zawód geolog. Co ty jesteś za rasa?
      Aard: -Półelf.
      b00g13 (z pretensją): -Nie mam tego we współczynnikach!
      [chwila szukania odpowiednich punktów w tabeli]
      b00g13: -Jesteś zajebiście szybkim geologiem.

      b00g13: -Chcesz dorzucić coś do swojego ekwipunku?
      Rosomak: -Może przeterminowany kamień filozoficzny?
      b00g13: -Nie.
      Rosomak: -No to może chociaz zupkę knorra?
      b00g13: -OK, wpisz manierkę ze śmierdzącą wódką.
      Aard: -A widziałeś nieśmierdzącą wódkę?
      b00g13: -Tak, wódkę po pięciu kieliszkach wódki.

      Aard (z nadzieją do Rosomaka): -Masz cycki?
      Rosomak: -Nie, ale mam worek na trupy.
      b00g13: -Zawsze jakiś bufor.

      b00g13: -Słychać wycie.
      Szprota: -Ludzkie czy zwierzęce? Męskie czy kobiece?
      Aard: -Afrykańskie czy europejskie?

      Zamek: -Zmrok zapada skokowo.
      Aard: -Dyskretnie.

      Rosomak (prosząco): -Słuchaj, ja muszę zabrać te zwłoki. Jestem porywaczem ciał.
      b00g13: -Ale to zawód, a nie mania!

      Aard: -Mam chyba wystarczająco cichy chód.
      b00g13: -Tak, podszedłeś każdą skałę w życiu.
      • szprota przypis 24.02.05, 02:58
        " Aard: -Znam, a przynajmniej widziałem. Masz same zwierzęce przyjaciółki*"
        *) b00g13 ma również przyjaciółkę Owcę, znaną zresztą Aardowi
    • uerbe Notatka służbowa z lutego br. 25.02.05, 10:09
      W przeciągu bieżącego miesiąca subiekci w go byli zarzucani pytaniami o:

      - rozdzielczość gogli
      - gogle, które nie spłaszczają stoku
      - gogle, w których widać oblodzenie
      - łyżworolki, w któych można odczepić kółka i zamienić je na łyżwy
      - łyżwy z butami
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z 25/26.02.2005 W ODHUANII 26.02.05, 15:32
      Obecni:
      · SzprotAard i Kamila
      · KotRed
      · Holly aka Moostank
      · Huan i Huanita
      · Paweł-Strzałka
      · Latający Rosomak
      · Keri i Uer
      · Majkel
      · Katastrofa Nadfioletu
      · Epigon

      Motto: Czy jest tu jeszcze ktoś, kogo powinienem przeprosić?
      © Moostank

      [advirsory, notatka hermetyczna!]
      Moostank: -Jednak Grecja to straszny kraj. Krwi!
      Szprota: -Double krwi!

      Aard (o Kamili): -Siła perswazji tej kobiety mnie fascynuje.
      Paweł: -Uważaj! Nie wszystko można na zawołanie.
      Aard (do Szproty): -Pisz! Chociaż, właściwie…
      Szprota: -Nie, no, zapiszę, żeby było, że Paweł jest.

      Aard: -To nie było miłe! …nie wiem, do kogo to mówię.
      Szprota: -Więc kontrolnie patrzysz na mnie.
      Aard: -Tak, statystycznie mam najwięjkszą szansę trafić.

      Moostank: -Wampirzamka.
      Moostank: -Przyczajone kocenie i ukryte jaszczurzenie.

      A HUAN POWIEDZIAŁ…
      W końcu wszystkie papiery zżółkną.
      Pajacyk szuka dziury w całym.
      Mój piecyk miał nalot, bo był z Junkersa.
      [zjadając cytrynkę] Order Uśmiechu jest atrapą.
      No baby here czyli Gdyni ma Kota
      Na bezrybiu ryba płazem
      Krtek literacki

      Moostank (przymierzając słomkowy kapelusz): -Chciałbym wyglądać jak wieśniak z
      Texasu.
      K_N: -A co, chcesz kandydować na prezydenta?

      Aard: -Właśnie doszliśmy z Kamilą do wniosku, że gdy był stan wojenny, ja miałem
      tyle lat, ile ona, gdy był Okrągły Stół.
      Szprota: -Kurczę, tyle was łączy.

      Moostank: -Jajako Maciek…
      Szprota: -Zaraz, mnie się nie myliliście!
      Moostank: -Ja sam się sobie mylę.

      Moostank: -Gramy na Big Star.
      Rosomak: -Będziecie tam wielką gwiazdą?

      Szprota: -Wiesz więcej ode mnie.
      Paweł: -Taki wiek.
      Szprota (8 lat starsza od Pawła): -Mówisz o swoim czy o moim wieku?
      Rosomak (rok młodszy od Pawła): -Wiesz, dzieci widzą więcej…

      Epigon o „Nienasyceniu”: -Czarek Pazura nie PSUje tego filmu.


      [o „Kapitanie Sowie na tropie”]
      Moostank: -Gołas tam grał.
      Szprota: -To jakieś porno było?

      [Aard poszedł odprowadzić Kamilę i Pawła na przystanek]
      K_N: -Aard już wyszedł na zawsze?
      Szprota: -Nie, odprowadza dzieci.
      K_N (z nostalgią): -…mnie już nie odprowadzi…

      Aard (powtarzający za Huasiem): -Noże, nasze noże…
      Szprota: -Skoro się śmiejesz, to ja to zapiszę.

      Aard (widząc rotfla od strony kanapy zajmowanej przez Moostanka, K_N i Epigona,
      z niepohamowaną ciekawością): -Co było?! Co było?! Co było?!
      Epigon (patrząc do miseczek po czipsach): -Nic już nie ma!

      Z cyklu: na wąt z tym
      H8red: -Muń Staszcz.

      [o zdjęciu podlinkowanym przez b00g13go]
      -To jest przód czy tył?
      Huan: -Przypuszczam, że jest to raczej rewers. Do tego rewersu czuję awersję.
      Aard (zazdrośnie): -Hej, ja to miałem powiedzieć! Dlaczego ty powiedziałeś to,
      co ja miałem powiedzieć?
      Huan (z prostotą): -Byłem szybszy.

      Szprota: -Co to znaczy „polor”?
      Aard: -Dobre pytanie. Mnie się kojarzy z polarowaniem.

      Aard: -Dlaczego wszystkie sygnaturki odeszły do Dziada?
      Huan: -Bo są polarne!
      [por. „rozpuszczone jak dziadowski bicz” by Huan]

      Moostank: -Załóżmy kapelę poprockową i nazwijmy ją Aluminium.
      Epigon: -Jasna strona metalu.

      Huan: -Lapis lazuli.
      Aard: -Niebieski kamień.
      K_N: -I kolce!

      Huan: -Kategoria: postać biblijna…
      Uerbe: -Batman!
      B00g13 (via GG): -Chółan!
      • latajacy_rosomak prostowannie na śniade nie 27.02.05, 13:06
        Z cyklu: na wąt z tym [...]

        A wiecie co? Ja to powiedziałem:) Chyba, że Hejti też. To wtedy istna
        telepatia. Pat i kot. Kto i Pat.
        • aard Przywrócon do pionku 28.02.05, 13:39
          latajacy_rosomak napisał:

          > Z cyklu: na wąt z tym [...]
          >
          > A wiecie co? Ja to powiedziałem:)

          Ciekawe, bo mnie się wydawało, że Huann...
          • h8red O właśnie 28.02.05, 15:24
            mi też się tak widzi.
          • latajacy_rosomak a bo to było tak 28.02.05, 16:47
            Ja powiedziałem, Huann usłyszał i zawołał do Aarda. A dalej nie wiem.

            Zresztą nie jest to takie istotne...
      • szprota naddatek 27.02.05, 15:46
        performęsy były dwa i oba wykonane rano przez Huanitę.
        -o godz.8.00 rano wyemitowała kilka zdławionych szelestów, po czem zwróciła się
        do Huana słowy "kładż się!"
        [nie doczekaliśmy się na "dziwko"]
        -postawiła w kuchni soczek pomidorowy z przyprawami, a obok niego dwie karteczki
        "dobre na kaca", głosiła pierwsza z nich, a druga "a do tego obrzydliwe"
        • huann Re: naddatek 27.02.05, 16:20
          szprota napisała:
          zwróciła się
          > do Huana słowy "kładż się!"
          > [nie doczekaliśmy się na "dziwko"]

          i chuj.
      • lolik2 Re: SZPROTOKÓŁ Z 25/26.02.2005 W ODHUANII 28.02.05, 09:17
        a najpiękniejsze jest zdjęcie ze Szprotą i Moostankiem!
        cud miód palce lizać! :)
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.1.03.2005 W AARDOMIE 02.03.05, 01:52
      Obecni: SzprotAard, Huan, Moostank, b00g13

      motto: "wiecie, że od półtorej minuty słuchamy sześciu sekund muzyki?" (c) Aard
                powered by: ohoho,
      jakie to, kurwa, buddyjskie!

      Aard: -Ale jak Jodzon mówi "PIEPRZYCIE KISIEL", to to nie jest pluralis maiesticus.
      b00g13: -Jest, jeśli mówi to do mnie.

      Huan: -Szyszynka i popolędwica.
      Aard: -Chechlebum i seserum.

      Aard: -Kamienie na wianek.

      Z cyklu: na wąt z tym!
      trzewie
      żółta ciżma

      b00g13: -Zgagę mam.
      Moostank: -Myślę, że to wielki, czarny penis.
      Aard[ oglądając pomazaną płytę b00g13go]: -A ja myślę, że to farba olejna.
      b00g13: -Ale tu jest dziurka.

      Huan: -Czy do krecików strzela się ślepymi nabojami?

      b00g13: -Kategoria: pornografia.
      Huan: -Czekaj, wstanę.
      Aard: -Mam to na końcu języka.
      b00g13: -Jesteś na dobrym tropie.

      b00g13: -Jezioro wektorii.
      [nie wiem, kto]: -Czy żyją w nim skalary?

      Huan: -Czy przed-miot to poronienie?
      Huan: -Szewc bez żabki pływa.
      Murzyński piosenkarz Kimba Singer.
      Gerświn.

      [o Huanowym kamiennym wianuszku polegającym na grudkach węgli upchniętych w
      prezerwatywy i rozwolnieniu Aarda]
      b00g13: -Może nawet ten wianek służyć jako czopek.
      Huan: -No, po głębszej analizie...

      [nie wiem, kto] Staś i schnell.
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.1.03.2005 W AARDOMIE 02.03.05, 02:04
      Obecni: SzprotAard, Huan, Moostank, b00g13, majkel przelotem

      motto: "wiecie, że od półtorej minuty słuchamy sześciu sekund muzyki?" (c) Aard
      powered by: ohoho,
      jakie to, kurwa, buddyjskie!

      Aard: -Ale jak Jodzon mówi "PIEPRZYCIE KISIEL", to to nie jest pluralis maiesticus.
      b00g13: -Jest, jeśli mówi to do mnie.

      Huan: -Szyszynka i popolędwica.
      Aard: -Chlechlebum i seserum.

      b00g13: -Kamienie na wianek.

      Z cyklu: na wąt z tym!
      trzewie
      żółta ciżma

      b00g13: -Zgagę mam.
      Moostank: -Myślę, że to wielki, czarny penis.
      Aard[ oglądając pomazaną płytę b00g13go]: -A ja myślę, że to farba olejna.
      b00g13: -Ale tu jest dziurka.

      b00g13: -Kategoria: pornografia.
      Huan: -Czekaj, wstanę.
      Aard: -Mam to na końcu języka.
      b00g13: -Jesteś na dobrym tropie.

      b00g13: -Jezioro wektorii.
      Aard: -Czy żyją w nim skalary?

      Z CYKLU: A HUAN POWIEDZIAŁ...
      Czy do krecików strzela się ślepymi nabojami?
      Czy przed-miot to poronienie?
      [na cytat b00g13go: szewc bez czapki pływa]
      Szewc bez żabki pływa.
      Murzyński piosenkarz Kimba Singer.
      Gerświn.

      [o Huanowym kamiennym wianuszku polegającym na grudkach węgli upchniętych w
      prezerwatywy i rozwolnieniu Aarda]
      b00g13: -Może nawet ten wianek służyć jako czopek.
      Huan: -No, po głębszej analizie...

      [nie wiem, kto] Staś i schnell.
      • keltoi Pewnego dnia, na/po spotkaniu służbowym ... 02.03.05, 21:15
        Nasz (carrela i keltoja wspólny) szef to człowiek ludzki. Po każdym ważniejszym
        spotkaniu zabiera nas na piwo, które samoistnie opłaca i to zawsze i zawsze w
        dużych ilościach. Siedzimy sobie więc w Kresowej i schodząc na lżejsze tematy
        naigrywujemy się z filmów różnych ..

        carrel (opowiada "Galaktycznego Wojownika"): ...wszyscy łysi są źli. A głównego
        złego gra nie kto inny, jak syn Bruce'a Lee .. !
        keltoi: Brandon Lee ?! Łysy ??!! Przecież on nie żyje .. !!!

        carrel (jw) : .. wtapia się w życie spokojnej wioski na tej planecie śmieci,
        hoduje marcheweczkę, dziab dziab dziab, w cieniu śmieciowej górki ...
        Szef (dokańczając) : .. bo nie ma mózgu, jak nasi działkowicze ...
    • szprota NOTATKI SŁUŻBOWE SPOMIĘDZY 03.03.05, 02:58
      scena w tramwaju.
      dramatis personae: niczego sobie mamunia i 3-letnia dziewczynka.
      D: -Mamo, kiedy dojedziemy?
      M (ze zniecierpliwieniem): -Nie wiem.
      D (z zaskakująco dorosłym sceptycyzmem): -Za rok, może dwa...


      scena w pracy.
      Justyna: -Kurwa pierdolona mać! Zaczynam zazdrościć kurwom! Przynajmniej więcej
      zarabiają!
      Plutka: -Ale praca bardziej chujowa.
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z ND.5.03.2005 W AARDOMIE 06.03.05, 11:48
      Obecni: SzprotAard, KotRed, Moostank, Huan, Epigon, Ola, Majkel
      motto: "Ecce homo!" (c) Aard_przez_niedziałający_domofon

      H8red: -Zadaj temu kłam!
      Aard: -Na słonie z tym!

      Huan: -Kategoria: grzyb.
      Szprota: -To nie funguje!

      [w trakcie dyskusji lingwistycznej]
      Majkel: -Ja wiem, jak jest ryba po grecku!

      Majkel (dręcząc konsultanta z BOKu): -Nie mogę wysłać SMSa. Stanisław, Maria,
      Stanisław.

      Huan (zagadkając): -Strażackie już. Kurwa, spaliłem!

      Aard [po uzgodnieniu rozmiarów pizz, jakie zamawiamy, do pani z DaGrasso]:
      -Chciałbym zaduŻyć trzy pizze.

      A HUAN POWIEDZIAŁ...
      Głodnemu chlew na myśli.
      Stonesi to takie amerykańskie Jeże.
      [o Piotrkowie] Oni chcą referendum zrobić, a nie wiedzą, że są pod okupkacją.
      Trzeba ich uświadomić zdechłym nosorożcem.
      Latem możesz się pluskać, a zimą minuskać.
      Tak mi dobrze, tak radośnie, bo mam włośnie ciebie!
      Aard ma w łazience odświerzacz powieprza. Swoją drogą szkoda, że do wędlin
      dodają teraz tyle powieprzaczy [Aard: -A byłeś kiedyś w Wieprzczadach?]
      Pi, Sigma, Pi, będziesz łatwiejsza.
      [z cyklu: na eewątek z tym!] Kategooia aaki i kaaby oaaz yyby.
      Ropucha: problem dla laryngologa.
      Jestem somnambulikiem cierpiącym na bezsenność.

      Aard: -Kategoria: jedzenie.
      Huan: -Zamieniam się w głód.

      Aard (wąchając szprotokólarz): -Mocny ten zapach.
      Szprota: -Ale mało wyczuwalny na ciele.
      Aard: -Na "Krowy" z tym!
      Huan: -Łaty, łaty, cztery łaty.

      Moostank (podpowiadając w geogrze): -No, jaki jest wąż na "żar"?
      Aard: -Nażarty!
      Huan: -Nie, na poważnie.

      Huan: -A są bezpieczne ukąszenia?
      Aard: -Tak, na przykład z namiętności.
      Huan: -Wpuściłem się w malinki.

      Huan: -Kategoria: nie ryba, ale też pływa.
      Szprota: -Kaczka się nazywa?
      Moostank: -Meduza.
      SzprotAard: -Nieduza.

      Aard: -Ibu prom, ubu król.

      Aard: -Niech żyje Baal!

      Huan: -A jak się gąska nauczy po kaczemu, to jest pluskwa.
      Aard: -I kacza.

      Moostank: -Krwi pro quo.
      Szprota: -To się nadaje na serwis randkowy na "Kurach".

      Moostank: -Telewizja Krwam.

      Szprota: -Re, znowu oogia!
      Moostank: -Dzień świerszczyka.

      Imprezę urozmaiciły:
      -gra w rzutki
      -układanie puzzli
      -pokładanie się po meblach
      -wtranżalanie trzech pizz
      -znienacka atakujące napady śmiechu [vide Aard płaczący z radości nad colą
      zmieszaną z sokiem marchwiowym]
      -geogra
      -czkawka Huana, który po każdym czknięciu mówił "Baabaaaa" lub "Aabaabaa"
      -konsumpcja owoców egzotycznych, które sponsorowały imprezę [najsmaczniejszymi
      zostały obwołane mango i szarony]
      • prosty_banan Widzę, że to i owo 07.03.05, 09:16
        mnie ominęło. Szkoda, że chadzam wcześnie spać :/
      • aard Sub-łepek 08.03.05, 11:15
        Holly (podziwiając zaległy Szproci rysunek w aardzim szprotokólarzu):-Kasia
        często rysuje twarze.
        aard(z podziwem):-To jest sztuka: twarze z głowy rysować.

        Huann (a propos aardziego niegdysiejszego stanięcia w drzwiach u Kotbert):
        -Futryna Kotem się toczy.

        Holly (po aardziej komrozmowie z Hejtem):-Będą Hejty?
        aard:-Właśnie błądzą.
        Huann(w temacie poprzednich trudności w dotarciu wymienionego):-Pewnie szukają
        B00giego.

        Huann (o piwie uciekającym z puszki):-O, wyskokopienne!

        (zaległe)
        Szprota(na czyjeś ucieszenie):-Alleluja!
        Holly:-Nie demonizujmy!
    • lolik2 SZPROTOKÓŁ Z 05.03.05 Z POKAZYWANIA UTOPII 07.03.05, 08:14
      KOKOPREZESOWI

      Kokoprezes: Ale ci ludzie to dziwni są...
      Lolik (lekko oburzona): Jak to dziwni??!! Normalni, weseli ludzie, jak ja!
      Kokoprezes: No cóż..powiedzmy to sobie szczerze - Ty też jesteś dziwna.



      I o.
      e.
      • aard Ten Pan miał rację (mój mąż by nie był dziwny) 07.03.05, 10:32
        lolik2 napisała:

        > Lolik (lekko oburzona): Jak to dziwni??!! Normalni, [...]
        No wiesz?!

        > Kokoprezes: No cóż..powiedzmy to sobie szczerze - Ty też jesteś dziwna.
        Brawo Kokoprezes! :-)
    • aard NOTAARDKA SŁUZBOWA Z DN. KOBIET 09.03.05, 16:49
      Michael00 (o swojej nowej pracy):-Cieszę się, bo teraz będę miał się czym
      martwić.
    • yavorius SZPROTOKÓŁ NA TARYFIE PRACOWNICZEJ 09.03.2005 10.03.05, 08:02
      Teksty konsultantów do klientów:

      - Nie wiem, dlaczego sygnał nie dochodzi do państwa

      - Czy jesteście państwo przekonani, ze nie przekładaliście linii gdzieś tam?

      - Może w gniazdku gdzieś styku głupiego nie ma?

      Konsultant przełączając Klienta: - Koleżanka formalnie od pana weźmie tam nie
      wiem coś, co potrzeba jeszcze, jakieś dane.

      === SUBWĄTEK KOSMICZNY ===
      Konsultant: - Dzień dobry, (tu imię i nazwisko), w czym mogę pomóc?
      Klient: - Ile kosztuje minuta połączenia międzygalaktycznego <jeb słuchawką>

      Po chwili:
      Konsultant (ten sam, of coz): - Dzień dobry, (tu imię i nazwisko), w czym mogę
      pomóc?
      Klient: - Ile kosztuje minuta połączenia międzykontynentalnego?
      Konsultant (po chwili namysłu): Jedną dziesiątą tego, co międzygalaktycznego.

      === SUBWĄTEK WPISOWY ===

      Wpis do systemu: Pan Matusiak będzie nieosiągalny w czasie pogrzebu pod komórką.


      <jeb>
      <jeb>
      <jeb>
      :)))
      • yavorius SZPROTOKÓŁ NA TARYFIE PRACOWNICZEJ 10.03.2005 10.03.05, 08:15
        A co mi tam, dodam sobie:P:

        Yavor: - Ja chcę do domu!
        Szefowa_Yavora: - ?
        Yavor: Mam głupawkę.
    • kotbert ROZMOWY KOTREDA 11.03.05 11.03.05, 15:15
      kotbert - Idę zetrzeć ser.
      h8red - Z powierzchni ziemi??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka