Dodaj do ulubionych

SZPROTOKÓŁ (I) Z DN.13.11.2003 W PABIANICACH

    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.5.11.2005 W STEREO NA JEŻACH 07.11.05, 23:10
      Motto: DZISIAJ BĘDZIE MANIANA!
      [by Jeże]

      Obecni: SzproHuann, MaggiAard, siostra Mag.gie, Keltoi, Moostank

      pan_w_sfinksie: -Mała porcyjka będzie?
      Huann: -Nie, z fryteczkami.

      Aard: -Czy w starożytnym Rzymie przeciwieństwem siły był ptak?

      Huann: -Trumienka.
      Moostank: -Ale jakaś nieporęczna.
      Huann: -Bo to na organki.

      HuanAard: -JEEEEEEEEEEEEEEEEEEEŚĆ!
      Mag.gie: -No nie wiem, czy to wypada żyryj.

      Huann: -Czy księżyc może lunąć?

      Szprotkanie urozmaiciły:
      -obrady jury wywieszającego karteczki z ocenkami tak wobec poczynań zespołu,
      jak i (ś)licznie zgromadzonej publiczności, a nawet jurorów
      -gra w kalambury, nieco utrudniona z tego względu, że nie było słychać, co się
      pokazuje
      -tradycyjne dorabiania kropek nad zet w słowie "zabija" na pudełkach z fajami
      -ostatecznie porzucenie pomysłu z wywieszaniem ocen, a w zamian ozdabianie
      kartek z punktacją wielce udatnymi ilustracjami zwierzątek nie tylko Ajmaka
      do obejrzenia tutaj
      oraz konwersowanie na kartkach:

      Keltoi: -Dlaczego perkusista cały czas patrzy w wiatrak?

      Szprota: -Bo lubi wiedzieć, że nie tylko on ma okres.
      Aard: -Bo zboża mu odliczają: łan...
      Mag.gie: -Bo go wciągnął.
      Moostank: -Marzy o byciu superbohaterem może...
      Huann: -Bo jest Holendrem.
      Aard: -I wtedy właśnie przyszedł ten policjant...
      Mag.gie: -I przyprowadził ze sobą siedmiu krasnoludów. I królewnę Ścieżkę...? I
      stąd ten wgląd w wiatrak!
      Moostank: -Here comes the sun tylko po niemiecku.
      Aard: [16 ton]
      Huann: -Bo jest Belgiem.
      Keltoi: -Nie Belgiem, tylko Walonem!
      Aard: -Nie Belkiem, tylko Wazonem!
      Keltoi: -Nieprawda! Jest Walonem, bo Belgiem i wali!
      Aard: -Taka z niego Flamenda.
      Szprota: -W każdym razie francuski bywał tylko przy nielicznych okazjach i
      dlatego wstąpił do policji. Ale to i tak mi przypomina historię, w której
      niebagatelną rolę odegrał czajniczek herbatki, plecy w wytwórni filmowej i klej
      do tapet...
      Keltoi: -Jesteś pewna, że do tapet?
      Huann: -Jeeeeeeeeeeeść!
      Szprota: -Tapetę?
      Keltoi: -Tą petę?
      Moostank: -I wielgachne płatki śniegu...
      Huann: -Wędrowała przez wysokopienny las z wielką wiązką chrustu na głowie
      okutana w chustę w maki polne i stokrotne dzięki.

      [a potem Keltoi i Moostank przeszli na priv ;P]
    • szprohuann SZPROTOKÓŁ Z DN. 12.11.2005 W BIBLIO 14.11.05, 16:04
      Obecni: SzproHuann, Aard, Aga, B00g13, Monika, Paweł

      OTO SŁOWA B00Ż3:
      [zadając zagadkę]: -To będzie taka huanistyczna deliteralizacja.
      Huann to mój wzór robienia błędów.
      [do Moniki]: -Masz anarchistyczne podejście do dawania dupy!
      Butelka jest pod kurwatelką sodową.
      [odgadłszy hasło z kategorii kurwahucuł]: -Jestem szybszy niż kurwa!

      SCYKLUAHUANNPOWIEDZIAU:
      Czy buława to bagietka na broń?
      Schizofrenia - Otwórz Drzwi - a tu pokój bez klamek...
      Nawet bad shoarma to good karma!
      Na każdego przychodzi kolej - nawet na maszynistę.
      Czy gołębie można napaść suchym chlebem?
      Posypali rybę solą.

      Huann: -Gołąb musi latać. W ramach walki z ptasią grypą może latać w klatce.
      b00g13: -Klatka waży półtora kilo, gołąb trzy, nie ma bata, połowa musi latać.
      Huann: -Pewnie, że nie ma, bo to wszystko po dobroci. A nie ma bata, nietoperz
      musi latać!

      b00g13 [do Huann]: -Czy ty już zadałeś hasło?
      Huann: -Nie.
      b00g13: -Bo myślałem, że już się nad nim zastanawiam.

      ====
      + EKSTRAORDYNARYJNY BONUS TRAKTOR CZYLI Z CYKLU A HUANN NAPLÓTŁ DZIEŃ BEEFORE
      Czy boa mają dusze?
      Zasądził dziadek rzepkę o grodzie.
      Ciemna strona księży - Lourdes Vader. Niech przemoc będzie z tobą.

      Szprota (o Kotangensie): -Trzeba mu będzie uciąć jaja.
      Huann (z troską): -Odbije mu się to na psyche?
      Szprota: -Na erosie zresztą też.
    • szprotaard URODZINOWY SZPROTOKÓŁ Z DN.13.11.2005 W ODHUANNI 14.11.05, 16:23
      Obecni: SzproHuann, MaggiAard, Agazb00g13m, Latający Rosomak
      motto: "DAJESZ! ...ALE NIE DUPY...!" (c) Szprota do naszych podczas meczu
      Polska Ekwador

      powered by wodne dzieci meczu Polska -Ekwador, niezdrowa fascynacja Rosomaka
      spoconą grzywką dyrygenta, z zaparciem, wróć, zapartym tchem śledzenie rozmów
      niedokończonych na TV TRWAM, szukanie niemieckich reklam porno i ostatecznie
      oglądanie kreskówek z lat osiemdziesiątych o kolesiu blokersie do czwartej nad
      ranem

      Huann: -Kłusownik stępieje w galopie.

      Rosomak (oglądając piłkarzy poprzez strugi deszczu): -Kałużny dzisiaj nie gra?
      A komentatorzy zamiast mówić konkrety leją wodę! Chodzą suchy, że Ekwador
      popłynął.
      Huann: -Widać, że Ekwadorczykom jest już wsio ryba.

      [o Sebastianie Mili]
      Huann: -O, Sebastian w siedmiomilowych błotach!
      Aard: -Albo raczej u-bootach.

      Mag.gie [rozumiejąc doskonale poczynania bohaterki Mission Impossible2]: -Ja
      też zawsze, jak chodzę na piętach, to zakładam rękawiczki.

      Rosomak: -Banda i Wandachowicz.

      Huann: -Prawdziwą polską rodzinę poznać po biedzie.

      Huann: -Czy kwinta to 2 + Ich Troje?

      b00g13: -Ciekawa definicja: powieść gejowska. Tak jak literatura lesbijska. Coś
      musi w niej tkwić. To znaczy w gejowskiej. Stwórzmy nowy kierunek i powieść
      hermafrodytyczną. Na przykład Tolek i jego banan.
      Szprota: -W niej też by coś tkwiło.

      b00g13 [z recenzencką surowością do Huanna przełączającego co chwila]: -
      Zdecyduj się! Albo niedźwiedź na ścianie, albo dupa na sianie!

      Huann: -Żółwiowi powinno się stosować karę pozbawienia szybkości.

      Rosomak [wciągnięty w przygody kolesia blokersa wandalizującego przyrodę i
      rzeczy nieożywione]: -Przecież on w ogóle nie będzie miał przyjaciół!

      Szprota [po trzecim z kolei odcinku Krowy i Kurczaka, jednym wydechem]: -
      Szkoda, że nie oglądam tych wszystkich kreskówek, bo bym wiedziała, o co w nich
      chodzi, o, Samuraj Jack!
      • aard No to nieźleście pojechali 15.11.05, 11:27
        Sczęście, że nie mieliśmy planu siedzieć do końca :p

        A swoją drogą nazajutrz wstałem zdrów. Cokolwiek to było :)))
        • huann wiem co to było. 15.11.05, 11:29
          aard napisał:

          > Sczęście, że nie mieliśmy planu siedzieć do końca :p

          a ja wręcz przeciwnie! ;p


          > A swoją drogą nazajutrz wstałem zdrów. Cokolwiek to było :)))

          tobył pizzybrak, mówięci.
          • aard Re: wiem co to było. 21.11.05, 13:49
            huann napisał:

            > tobył pizzybrak, mówięci.

            No to niezły groch z kapustą się narybił...
    • aard NOTATKA SŁUZBOWA Z NOCY REKLAMOŻERCÓW 21.11.05, 12:33
      W PRZEDWIOŚNIU Z DN. 19.11.2005

      Obecni: Mag.giaard, CallB, Marcin, Pani_prowadząca_konkurs oraz wielu krewnych
      i znajomych Charliego, w tym Głosy_z_sali

      Mag.giaard (podczas oglądania trailera filmu o masakrze w Ruandzie i człowieku,
      który uratował wielu Hutu): -O, czarna lista Schindlera!

      Pani_prowadząca_konkurs: -Kto wyreżyserował film "Droga Wendy"?
      głos z sali: Lars von Trier!
      Pani_prowadząca_konkurs: -Bardzo dobrze. Drugie pytanie: od ilu lat istnieje
      Szkoła Główna Przedsiąbiorczości i Zarządzania w Łodzi?
      aard: -Lars von Trier?

      Noc urozmaiciło wygranie przez aarda trzymiesięcznego karnetu do Charliego :))
    • aard NOTATKA SŁUŻBOWA Z DN. 22.11.05 22.11.05, 15:37
      aard: -Jesteś fatalistą?
      Lorek: -Nie. Co ma być, to będzie.
    • huann MECZOKÓŁ Z DN.22.11.2005 W TV 22.11.05, 22:40
      obecni: ja, Pan Szpakowski(w odsłuchu)

      pałert baj: 'pała żądzą rewanżu' (Pan Szpakowski)


      z cyklu: a Pan Szpakowski raczył skomentować:

      [o ostatnich minutach w wykonaniu Męczesteru]: -tylko modły by coś pomogły!
      [o grze]: -gdy jest tylko szybciej od razu jest ciekawiej
      [o piłkarzu Vilarreal i sytuacji na boisku jednym tchem]: -młodzian który
      przyszedł z Murcii tam był spalony

      --
      padł bezbramkowy remis.
      • zamek MECZOKÓŁ Z DN.22.11.2005 W TV 23.11.05, 00:50
        obecni: ja, Pan Szpakowski(w odsłuchu)
        z cyklu: a Pan Szpakowski raczył skomentować:
        [po zakończeniu meczu] nie podam Państwu wyniku meczu w Lille, zresztą sam go
        nie znam
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z KOTSZPROHUANNEK W KAWAIIUM 27.11.05, 01:04
      Obecni: Joanna*, MaggiAard, KerizUerbe, SzproHuann, AgazB00g13m,
      DominikazPiniem, Katastrofa Nadfioletu, Zamek
      powered by rzucanie się dwudziestoma czterema pakami czypsów wygranych przez
      Szprotę oraz wzajemne przekazywanie sobie z rąk do rąk czego popadnie, w tym:
      pluszowej myszki kocięcej, koszyka wiklinowego z chlebem, kamionki ze smalcem,
      pojemnika z solą, trzech ananasów, pióropusza od jednego z tychże, melona,
      mango i awokado
      oraz tarta (c) Mag.gie i -umownie nazwę ją łaciatką - (c) Aga
      [tu usqtecznię prywatę i dodam, że tarta została doceniona przez Tatę Szproty -
      to ten pan, co niektórym drzwi otwierał (na przyszłość tu poinformuję, że
      dzwonek nie dziada i puszczać pinga spod furtki) - zaś łaciatka przez Mamę
      Szproty]
      [generalnie była klęska urodzaju, jeśli chodzi o Jedzenie]

      Szprota (częstując słodyczami): -To nie jest old piernik!
      Aard: -Ale kogo to obchodzi...

      Uerbe: -Akcja "Zniszcz" jest po meczach.
      Huann: -A Akcja "Znicz" jest sponsorowana przez czasopismo "Płomyczek".

      Szprota [obserwując kręcącego się b00g13go]: -O, Zeus wymiękł na pufie.

      HuannAard: -Żeromski najpierw pisał do "Płomyczka", a potem napisał "Popioły".

      Aard: -Włodzimierz Image Lenin.

      Aard: -Czy Deichmann był buttystą?

      ZamkoHuann00g13: -Dziewięć i pół tygodnia może być brzemienne w dziewięć
      miesięcy.

      Huann: -Nawet Perfect ma jakieś wady.

      Zamek: -Dlaczego b00g13 mówi do swojej dziewczyny codec?
      Szprota: -Musi mieć jakieś pieszczotliwe zdrobnienie.
      Aard: -Kod w budach.
      Huann: -Kot w butach chodzi.
      Aard: -A szewc?
      Szprota: -Okocił się.
      Aard: -Żywcem.
      Huann: -Szewcy pasjami szli!
      Aard: -Bo szewcy to scurvysyny!

      Uerbe [o Marszu Pogrzebowym odtwarzanym w formacie midi przez b00g13go nokię
      3510i, który to marsz ma ustawiony na rodzinę]: -O, jaki żywy!

      Huann: -Puc, Bursztyn, skóra i kości.

      Szprota: -Ale masz jakieś wSparcie?
      Aard: -Marynarz ma w każdym porcie!

      Szprota: -Accent terrible. [pod wpływem rotfla uznająca, że warto to
      zaszprotokołować] Ale jak to się pisze?
      Aard: -Tak jak po angielsku.
      Szprota: -Aha. Czyli nie wiem. Ale ty ostatnio nie wiedziałeś, jak się
      pisze "zboże"!
      Aard [z godnością]: -Nie nie wiedziałem, tylko się zastanawiałem.
      Huann: -Przecież to zależy, czy przez pszenicę, czy przez żyto. We wsi Moskwa
      stoi.
      --
      *którą ja znam równie długo, jak Aard Hejta, Hejt Aarda, Aard mnie, ja Aarda,
      Aard Joannę, a Joanna mnie. Czy jakoś tak :)
      • szprota dodatek 28.11.05, 00:19
        dla tych, którzy się sprzeczali, skąd się wziął germański, kurwa, oprawca
        najeźdźca
        no i zapraszam oglądać nas
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.26.11.2005 W ANTIDOTUM 27.11.05, 15:13
      Obecni: z forumowiczów Szprota, Zamek, Tulka i por.Borewicz, poza tym znakomita
      część ekipy Dobrego Radia
      Zamek [o mniej znakomitej częsci Dobrego Radia]: -Oni poszli do Pogody, będą
      uprawiać na falach.
      Szprota [złowieszczo]: -O, to będzie ładna pogoda.
      por. Borewicz: -Ale na kajaku czy na łódce?

      por.Borewicz [w toku dyskusji o elektrycznych pastuchach, prądzie i
      okolicznościach mieszkaniowych Zamka]: -Mój dziadek zawsze mówił, że bardziej
      należy bać się żywych niż umarłych.
      Zamek: -Może ktoś go dotknął do żywego.

      syn prezesa [patrząc z obrzydzeniem na reklamę łódzkiej rozgłośni]: -O,
      kryptoreklama.
      por. Borewicz: -Nie, to radio jeszcze żyje.

      prezes [do żony]: -Ja ci nie dawałem swojej komórki!
      por.Borewicz: -To skąd się wziął wasz syn?
      Zamek: -Ja słyszałem o Matce Boskiej Zielnej, ale Wiatropylnej???
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN. 3.12.2005 W KAWARIUM 05.12.05, 23:10
      obecni: SzproHuann, Zamek
      motto: W tym pokoju łączymy teorię z praktyką: nic nie działa i nie wiemy,
      dlaczego (c) Zamek

      Huann (szukając adekwatnego akompaniamentu do wyjącego kompa): -Jakie są jeszcze
      piosenki oprócz kolęd i jesiennej deprechy? Aha, jeszcze Polska.

      Huann (znalazłszy już akompaniament): -Ja to przynajmniej robię unplugged i
      prądu nie zużywam!

      Huann (jw): -Ta gitara też tak potrafi, ale przy okazji działa.

      [w toku dyskusji na temat anihilacji bufetu na Zamkowej uczelni]: -Strach
      pomyśleć, co by było, gdyby Katastrofa spotkała sukces antyfioletu!
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN. 5.12.2005 W ZAPIECU 05.12.05, 23:14
      Okoliczności: obchody micinków i aardków
      Obecni: SzproHuann, MaggiAard, SrooMicinoo.
      motto: Wybraliśmy dwa mniejsze zła! (c) Srootootoo_o_polityce

      [wspólne]: Lody to nalodowa potrawa Eskimosów.

      HuannAard: -Czy Otylia może zachłysnąć się sukcesem i nabrać wody w usta?

      Mag.gie: -Puszczą nas z torbami!
      Aard (uspokajająco): -Byleby nas puścili...

      Huann: -Teraz to się pada Jackiem i Plackiem...
    • kotred Rozmowy Kotreda 08.12.05, 07:21
      Rozmowa o rękawiczkach i potrzebie ich założenia, zakończona przekazaniem tychże
      z rąk do rąk.

      Kotbert: A Ty nie potrzebujesz?
      h8red: Nie, ręce mam w kieszeniach... kieszenie jak ocean, powoli chodzę i
      rozglądam się.
      Kotbert: To ja Ci gumowe kupię.
      • huann Re: Rozmowy Kotreda 08.12.05, 12:08
        a ja mam węża w kieszeniach a węgorze jak ocean.
        oczywiście w poduszkowcu :)
    • huann MINIMAŁYSZOKÓŁ Z DZIŚ W TVP 17.12.05, 15:36
      obecni (w odsłuchu): Włodzio Szaranowicz iPoloniusz Tajner

      z cyklu: a Włodzio powiedział:

      [o czeskim skoczku Janie Maturze]: -Maturę znamy od lat...
      [o jakimś innym i szczegółach technicznych jego skoku]: -Fantastycznie
      dochodził, te biodra, ich ułożenie...
    • szprota SZPROTOKół Z DN.16.12.2005 U SZPROTY 18.12.05, 01:21
      Obecni: SzproHuann, MaggiAard, Zamek, Kotbert, Majkel
      motto: mini stra(n)ty, gorzkie zale (c) SzproHuann

      Huann: -Podróże kształtują świadomość.

      Huann: -Wiesz, że biją, ale nie wiesz, w ktorym kościele.
      Szprota: -I którego ministranta.

      Huann: -Krawczyk i jego tratewka.

      Szprota [w amoku]: -Bo ja robiłam porządki w komórce... i znalazłam
      zarchiwizowane esemesy od Aarda.

      Huann: -Golem Orkiestra.
      Zamek: -Goleń Orkiestra.

      Zamek: -Przestanki się dzisiaj zmieniły.
      Huann: -Ale i tak nie trzymają linii.

      Huann: -Jej kredki są jak oczy do powiek.

      Huann: -Czy Anna Maria Jopek to dama?

      SzproHuann: -Ludzie ludziom zgotowali te medaliony!
      Huann: -A Jagienka łoiła bobra!

      + bonus z nazajurz

      Huann: -Czy Jean Michael żarł podpłomyki?
      Huann: -Kapetyngowie, piąte koło u Piastów.
      Huann: -Czy Popiel był piątym wołem u kozy?
      Huann: -Ciekawe, czy Paula Klee przyniósł bocian?
      Huann: -Czy Hitler był rasowym malarzem?
      Huann: -Foux pas naftowa.
      Szprota: -Piegi przez błotki.
      Huann: -Wędkarz ma wędę i robaka na wyrost!
    • szprota suplement 18.12.05, 13:44
      Eros, Pornos i Aramis. A na Grecję napadli Achujowie. Podpisano: Zdarta Niania.
      Nadawca: Zamek
      wysłano: 00:14:25
      17-12-2005
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.29.12.2005 U ZAMA 29.12.05, 23:28
      Obecni: Zamek, Tulka, Por. Borewicz, SzproHuann

      powered by: HUANN SIĘ NAJADŁ!
      Tulka: -Moja znajoma opowiadała mi, jak widziała idącą przede mną dziewczynkę z
      tronistrem w wieku wczesnoszkolnym, która zupełnie automatycznie powtarzała pod
      nosem "skuwka - zasuwka".
      Zamek: -Może przerabiali hinduizm na etyce.

      Huann: -W kolędach są renifreny.

      Zamek [gościnnie do Tulki obierającej pomarańczę]: -Tuleczko, jeśli chcesz sobie
      wywalić skórki...
      porucznik: -To się kurka nie pogniewa. Niektórzy wywalają z baranka.

      Zamek: -Pan Henryk jest oburzony.
      Huann: -To on miał dwie? Bigamista!

      Huann: -Czy Kazik miał komplesk ElDupa?

      Huann [w trakcie dyskusji przez ścianę odnośnie nowej wersji mozilii]: -W mojej
      mozilii jest pełno węgorzy!

      Szprota: -Mówcie coś, bo pomyślę, że się źle bawicie!
      Huann: -My się dobrze bawimy, tylko nie ma kto notować...
      ciąg dalszy być może nastąpi...
      • szprota aneks poniekąd kuchenny 31.12.05, 01:55
        Huann: -Kto zjada ostatki, ten ma tłusty czwartek.

        Huann: -Kto się rozmnaża przez pączkowanie, ten ma faworki pod oczami.

        Huann: -Pies haski amsterdamski, taki niżeł wyderlandzki. Pies Hłaski bieszczadzki. Pies beskidzki, nie ma ręki ani nogi.

        Huann: -Googlarz z Lublina, a cyrulik sewilski.

        Huann (ze smutkiem): -Najgorzej, jak sójka zaniemoże...
        Zamek (pogrążony we własnym procesie odzyskiwania pamięci): -Kurde, nie Nikifor, tylko Epigon!
        • zamek upszejmie koryguję 31.12.05, 02:07
          iż pies Hłaski bieszczadzki był całkiem mój i o ;)
          • huann Re: upszejmie koryguję 31.12.05, 02:08
            zamek napisał:

            > iż pies Hłaski bieszczadzki był całkiem mój i o ;)

            owsem, płotwierdzam!
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z URODZIN ZAMA W CAFE VERTE 31.12.05, 02:23
      Obecni: Zamek, Tulka, Porucznik Borewicz, SzproHuann, Aard, Szokokasia, Vladip, Katastrofa Nadfioletu

      motto: Człowiek wchodzi w wiek Chrystusowy i zaczynają mu się przesuwać przedmioty (C)Zamek

      powered by przeciętny 40-latek ze skrzydłami (c) Zamek oraz wszyscy przyszli zuZamek!

      Huann: -Widziałem skundlonego bernardyna, nie miał beczułki z rumem.
      Zamek: -Znaczy był nawalony?
      por. Borewicz: -A czy bernardyn działa nawalony?

      Aard: -Czy piłce powietrze nie uchodzi?

      [dzieło zbiorowe] Ludzie na forum zanickają.

      Zamek: -Tata nie wraca firanki wieczory...
      Szprota: -Bo zupa była zasłona!
      Aard: -Tym trzeba zakończyć story!


      Zamek: -Widziałem zupełnie przeciętnego faceta, około 40-stki, który niósł w ręku skrzydła.
      Huann: -Może się z choinki urwał.

      Aard: -Provincia iuris nocet.

      [w toku dyskusji nt oddawania przez dzieci becikowego] Zamek: -Pierwszy becik trzeba ukraść.

      Huann: -W połowie drogi...
      Szprota: -W połowie tani!

      por. Borewicz: -Ty zajmujesz się polisami?
      Zamek: -Kuśnierz!

      Aard: -Czy celnik może spudłować?

      por. Borewicz: -Takie walenie z mołotowem...?
      Huann: -A delfin umie.

      ZamekAard: -Jak rosyjscy celnicy mówią na MIGI?

      Huann: -Czy wodnik jest w erze?
      Aard: -Czy wodnikowi uchodzi na sucho?
      Zamek: -Czy wodnik może strzelać byki?

      Huann: -Mieczysław Crazy Fogg.

      Zamek [bezskutecznie próbuje się przedrzeć wokalnie do Katastrofy siedzącej w drugim końcu stołu]
      Katastrofa (pocieszająco): -Ja i tak patrzę, a jak patrzę, to nie słucham.
      Zamek (przedarłszy się wreszcie): -Bo chodzi o takie działanie matematyczne, które kończyłoby się znakiem zapytania.
      Huann: -To byłaby słabnia.

      plejlista: -Boooooooooorn...
      Zamek: -Tu bi łajt!
      Katastrofa: -To Majkel Dżekson śpiewał.
      Szprota: -I dostał za to Oskara.

      Huann: -W szkołach powinny być wprowadzone przedmioty wiedza o ziemi, wiedza o przeszłości, wiedza o śpiewogrze, w skrócie woś.
      Zamek: -Woś kiedyś ugryzł moją matkę.
      SzprotAard: -SIOSTRĘ.
      Zamek: -I twoją matkę też.

      Zamek: -Prokurator dużo kar ma.

      Huann: -Był taki program Plewy redakcji laickiej.

      Huann: -Ważne rzeczy: dwa zrazy!

      Aard: -Czy rycerze mają coś nie w porządku z błędnikiem?
      Huann: -Ni!

      Aard: -Staś i DylczyNel. Moralność pani Dulcymei.
      Zamek: -DoLara Croft? Dla mnie to nie jest jollie. Ale niektóre aktorki wytwarzają Moore, nawet DemiMoore, więc połowicznie. Chyba że Roger, ale wtedy to nie można nic powiedzieć.

      Zamek&Huann: -Parado, parado, cóżeś ty za pani, że na ciebie idą chłopcy malowani!

      Zamek: -Kategoria rybołóstwo.
      Szprota: -Wędka!
      Zamek: -Zgadłaś! Ale miała być tak naprawdę kategoria kwiaciarstwo i hasło jest już zgadnięte, bo miała być lawenda.

      Huann: -Szklane domy z pleksiglasu.

      Aard (patrząc na drogę pod wiaduktem na Mickiewicza, ze zgrozą): -Jednolite lotnisko...
      Huann: -Lublinek przedłużyli?
      Zamek: -Porozmawiajmy o Łodzi!
      Szprota: -W aktualnych warunkach to raczej porozmawiajmy o sankach...

      Huann: -Mówisz stop nie je, a ja bym zjadł zimne nożki, ale wysokooctanowe!

      [kto?] Mecze w Peru powinny być w Cuzco.
      • szprota polewka 31.12.05, 03:05
        Huann: -Mecze w Peru powinny być w Cuzco
    • huann NIEmałySZOKÓŁ Z DN.6.01.06 NA OSTATNIEJ Z 4SKOCZNI 06.01.06, 19:46
      Zlotoustał: W.Szaranowicz w odsłuchu


      Powered by: "Potrzebna konfidencja w siebie" [polski trener jedynego
      Kanadyjczyka, Tadeusz Jakiśtam]


      Z cyklu: a Włodzio skomentował:

      [o skoczni]: -obiekt ma dusze i wielkie nazwiska
      [o skoczkach ogólnie]: -skąd oni wiedzą, że my chcemy, żeby to robili?
      [o którymś tam konkretnie nie wiem którym na belce startowej]: -usiadł na desce
      odetchnął sobie
      [o Włochu]: -on się bawi bardzo przyjemnie
      [o Japonczyku]: -lata w powietrzu jak bomba!
      [o gorszym Austriaku]: -teraz się nie ma formy - teraz trąbka do boju!
      [o lepszym Austriaku]: -tylko aby wyszedł na chwilę i objął prowadzenie!
      [o gorszym Norwegu]: -jest zadowolony, ale to może wystarczyć do pokonania
      rywali
      [o lepszym Norwegu]: -będzie walczył o miejsce na podium które i tak ma
      [o tym samym Norwegu]: -co teraz Ljokelsoey.
      [o masującym STOPĘ przed swym skokiem Szwajcarze]: -zawodowiec w każdym CALU!

      oraz:
      -dzisiaj trzech króli więc Austriacy liczą na swoich zawodników
      -komputer myśli a ja nie będę się spieszyć
    • szprohuann SZPROTOKÓŁ Z DN. 06.01.2006 W ŚWIŃXIE 07.01.06, 17:40
      Obecni: SzproHuann, MaggiAard, AgaB00g13
      powered by: PHANTOM SPIDER (c) nokia 3220
      "NSTRUKCJE
      Jesteś pilotem Pająka Widmo z królestwa Amende. Twoja misja polega na walce z
      armią Złej Tarantuli. Spróbuj pokonać przeciwników i zdobyć ich rzucające złe
      uroki oczy. Mając te oczy, możesz rzucać wyzwania innym graczom i zyskać miano
      bohatera Królestwa. Jeśli chcesz zagrać, naciśnij "Rozpocznij misję". Aby
      podczas walki z pająkiem kontrolować pozycję pilota, naciśnij klawisz
      nawigacji. Aby użyć broni palnej, naciśnij 5. Gdy naciśniesz "Pokaż pilota",
      zobaczysz wartości jego atrybutów, takich jak poziom, życie, obrona, szybkość i
      atak. Wartości te zależą od wyposażenia oka. Wyposażone oko jest pokazane w
      prawym rogu wyświetlacza. Gdy naciśniesz "Pokaż pająka", zobaczysz go z
      wyposażonym okiem. Jeśli rzucisz wyzwanie innym przeciwnikom, ten minipająk
      będzie atakował inne minipająki. Aby zobaczyć wszystkie oczy, otwórz ich listę.
      Naciśnij w lewo lub w prawo, aby wybrać oko. W kolekcji oczu masz do wyboru
      dwie opcje: łącz i wyposaż. Jeśli wybierzesz "wyposaż", naciśnij klawisz w dół
      lub w górę, aby wyposażyć pilota lub pająka w oko. W opcji "łącz" wybierz
      drugie oko, aby połączyć ze sobą dwa rodzaje oczu. Zostanie wtedy wyświetlone
      oko o zwiększonej w ten sposób mocy (...)"

      Huann: -Czy najdłuższe rolety to neverending story?

      b00g13 (do zagranego Aaeda emablowanego przez zazdrosną Mag.gie): -Daj mi tę
      komórkę, a naprawię wasz związek.

      Aard (grając w węża): -Dlaczego jestem w dwóch miejscach grubszy?
      b00g13 (bez namysłu): -Bo zjadłeś dwa słonie.
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.12.01.2006 W ODHUANII 14.01.06, 16:08
      Obecni: SzproHuann, MaggiAard, Rosomak i Gray

      Gray: -Mój kumpel miał ojca grabarza, który poza tym był językoznawcą.
      Huann: -Był to grabarz z Ozorkowa.

      Huann: -Lenin był z Marksa, a Engels z Wenus.

      Gray: -Nie wiem, czy byliście na stronie jestem.leniem.tk*
      Huann: -Nie chciało mi się.

      aard: -Potrzebują tłumacza: biegle angielski i niemiecki, płynnie francuski i hiszpański oraz na niezłym poziomie holenderski lub portugalski.
      Gray: -Ale papież już umarł!

      Huann: -Serek hymen! Tyle błonnika jak nigdy dotąd!

      Aard: -Zygota buduje, idiota rujnuje.

      Huann: -Krowy się biorą z białka, a kury z żółtka.

      Rosomak: -Dzień hobbit.

      Rosomak (przeglądając czasowy atlas świata): -Jestem na Murzynach. Marokańczycy są biali.
      Huann: -A zobacz Amazonki!
      Szprota: -One są z cyckami.
      Huann: -Ale tylko co druga.

      --
      *Domain name registration (Step 1 of 4)

      Your domain name: JESTEMLENIEM.TK

      This domain name JESTEMLENIEM.TK is still available and you can register it now!
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DNIA ŚWIATAKA W ODHUANII 14.01.06, 16:13
      ZE WSZECH MIAR WIELEBNEGO CYKLU A HUANN POWIEDZIAU:
      SzprotAard: -Tarpanie, konie się płoszą!


      --
      za udział wzięli i zjedli piccę: Szpro, Huann, Maggie orazAard.
    • latajacy_rosomak SZPROTOKÓŁ Z DN.15.01.2006 U MOOSTANKA. 16.01.06, 09:46
      Obecni: MaggiAard, Iza (ale później), Holly, Moostank, Huann, Rosomak

      Powered by automotto by Holly: Jeśli dziś niedziela to mamy rocznicę.

      Bo:

      Urodziny Lucasa i jednocześnie dokładnie rok od poprzednich.
      Siódme urodziny Iron Horse'a.
      3 lata od czasu kiedy Huann pierwszy raz był u Holly'ego w mieszkaniu.
      9 miesięcy od czasu kiedy Rosomak ostatni raz miał styczność z funkcją
      monotoniczną.
      6 miesięcy MaggiAardów
      5 miesięcy od czasu wyprawy Huanna z Majkelem po ruinach i neonach


      Rosomak: Boze działo jest w czerwcu
      Aard: W tym roku roku ubiegłym było w maju.
      Rosomak: Bo papież umarł.
      Aard: I by się popsuło.

      Huann: Przysłowiowa niestabilność koni przewalskiego.

      Rosomak: Bóg do Ewy: wężykiem, wężykiem!

      Rosomak: Bogini Mohera.

      Huann: Owce zakazane.

      Rosomak: Na zachodzie płodozmian.

      Huann: Niedaleko pada z deszczu pod rynnę.
      [...]
      Aard: Jak.
      [...]
      Huann: To.
      [...]
      Aard: Bez sensu.
      [...]
      Maggie: Ciekawe jak to się.
      [...]
      Aard: Rozwinie.
      [...]
      Aard: Bez sensu.

      Huann: Pogruszka na wierzbie.

      Huann: Coma wisieć nie utonie.

      Chułłan: Dymano Kijów.

      Spotkanie uatrakcyjnił Holly, który był Bobem Marleyem, biskupem, babcią
      emerytką i czerwonym beretem.
      • aard Jesli dziś poniedziałek to mamy 16.01.06, 11:15
        godnego następcę MZtki na stanowisku szprotokolanta, jak nam Szprota
        wydostojnieje kiedyś :)))
        • huann Re: Jesli dziś poniedziałek to mamy 16.01.06, 11:41
          aard napisał:

          > godnego następcę MZtki na stanowisku szprotokolanta,

          <brawo!brawo!>


          > jak nam Szprota wydostojnieje kiedyś :)))

          <'ulala' -zaklął hrabia szpetnie po francusku>
      • szprota o. 16.01.06, 13:02
        rosomak napisał:
        > Spotkanie uatrakcyjnił Holly, który był Bobem Marleyem, biskupem, babcią
        emerytką i czerwonym beretem.
        Szprota wyfukała:
        Efeso miał na sobie lekkie błękitne szaty, niczym paź, z czerwonym beretem i
        wetkniętym weń złotym piórem na głowie no i oczywiście kamizelką z nożami.
        Miejmy nadzieję, że stanie się on częścią naszego narodowego dziedzictwa
        rozpoznawalną równie jak na przerwie wygłupy z czerwonym beretem i krawatem
        samoobrony wykonanym jeżeli się nie mylę z prześcieradła, siedzenie na schodkach
        i zdjęcie popiersia filmu. Milicjanci, zasugerowani przez Michała Romana, że
        "czerwony kolor jest zawsze podejrzany", utrzymują, że gdy już przyjdzie ci się
        spotkać oko w oko z panem ubranym w bialo-czarną panterkę
        i czerwonym beretem pozostaje ci wtedy tylko wyciągniecie najlepszej w życiu
        maksymy: zawsze jest coś za coś – tłumaczą. Niby bez pretensji, bo w/g takiego
        myslenia jak sie juz ma wyzsze studia i umie mowic innym jezykiem
        to nie moznaby byc prymitywnym. Hasło niby niegroźne, a jednak po kilku minutach
        zjawili się funkcjonariusze -jeden strażnik miejski, a drugi w wojskowym ubraniu.
        JAKTO?
    • yavorius Szprotokół sprzed chwili :) 23.01.06, 15:17
      Ewa: Dorotko, wyjdziesz z graficzka? Zrobiłaś już to, co miałaś zrobić?
      Ja: Chyba "zdrobniłaś"...
    • yavorius SZPROTOKÓŁ TELEWIZYJNY Z WCZORAJ 24.01.06, 07:55
      Rozdanie "Telekamer":
      Doda: Chciałabym pozdrowić mojego Radzia, on jest teraz na zgrupowaniu w Turcji
      i musi się chronić przed ptasią grypą.
      Ja: To chyba jest zgrypowanie.
      • maginiak Re: SZPROTOKÓŁ TELEWIZYJNY Z WŁAŚNIEWTEDY 26.01.06, 12:24
        Stoi obok siebie trzech Jegomościów podpisanych: Piotr Rubik.
        Magi: Który to ten Rubik?
        Yav: Ten pierwszy albo ten drugi. Ten trzeci to kostka Rubika.
    • szprota SZPROTOKÓŁ NA TARYFIE PRACOWNICZEJ 28.01.06, 01:09
      Szprota: -I co pani wysyła?
      Klientka: -Dziecko małe. W kapturze.

      Klientka: -Proszę pani, bo ja mam bubu wymiatacza i chciałam sobie dokupić
      wyścigi, ale bubu nie odpowiada!
      [de facto pani miała gilu wymiatacza]

      Machała [po długiej chwili wysłuchiwania monologu klienta]: -Proszę podać mi ten
      numer, który spowodował tę lawinę nieszczęść.

      Machała [dowiedziawszy się, że klient ma kiepski zasięg]: -Niech pan nie kupuje
      blue connecta, po co panu łódka na pustyni.
    • szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.28.01.2006 W ZAPIECKU 29.01.06, 16:20

      Obecni: Keri, Uerbe, Brite, Gray, Szprota, Huann, Sarnina#, Dorota#, Rafał#, Mag.gie, Aard, Katastrofa Nadfioletu, Zamek, Yarro, Latający Rosomak, Bart z ♀, Kotbert, H8red, Michael00, Marysia#, Aśka#.

      Powered by długie wyczekiwanie na jubilata00, piromańskie zapędy Rosomacze pokrywane bezrozumną potrzebą robienia zdjęć, kompulsywne Keridwenowe ciąganie za serpentyny i spekulowanie, co można nimi spaść lub pęknąć tudzież kolektywne komponowanie pieśni o piccy na melodie ogólnoludowe

      Uerbe: -Jest taka historia, że myszy i ludzie. Konkretnie dwoje ludzi.
      Szprota: -Popiel i Diament.
      Uer: -Tak, dwóch mężczyzn. I czworo dzieci różnej płci.
      Rosomak: -Bo jest środa myszowa i środa popielcowa.

      Rosomak: -Październik jest w listopadzie.
      Uer: -No, to bardzo rewlucyjna teza!

      Katastrofa: -Zamek się ostatnio zacina.
      Szprota: -Nie jest już błyskawiczny?
      Zamek (obronnie): -Kiedyś trzeba.
      Katastrofa: -Ktoś go wytrychnął na dudka.

      [wiemaleniepowiem]: -Ostatnio odświeżyłem Asenizację.

      Aard: -Co było pierwsze: ostatnia wieczerza czy śniadanie u Tiffany’ego?

      Michael00: -Czy to jest Brite?
      Keri: -Tak.
      Michael00: -A lubimy go?
      Keri: -Tak.
      Michael00 (tonem człowieka, co odzyskał sens życia): -Aha!

      Aard: -Czy pies Cywil służył w wojsku?
      Huann: -Pewnie tak, ale podejdźmy do tej informacji z rezerwą.

      Aard: -Czy Pan Kracy chodził z Panem Zygmuntem?


      [dzieło zbiorowe] Załóżmy forum o forumowiczach Rezerwatu Utopia – opinie i komentarze, inwestycje, kto nami rządzi.

      Huann: -Na forum o kotach powinna być wyfukiwarka.
      Aard: -Czy ktoś cię kiedyś ofukał?

      Szprota: -Raki to obecnie zimują.
      Aard: -Ale pieprz rośnie!


      ====FUBWĄTEK FEPLENIĄFY===
      Aard: -Kfywa wiewa w Piwie i Zatykan.
      Huann: - W Krakowie jest smog.
      Zamek: -I obserwatorium gastronomiczne.
      Aard: -I Fukiennife. I Brama Sloriańska. I kama futra.

      Rosomak: -Cała fala fpiewa w nami!
      Aard: -Jewuf w Nawaretu.
      Rosomak: -Z kabaretu?

      Rosomak: -Darujcie, to juf ballady krew.

      Aard: -Mam warofnięty torf.

      ===[KONIEF FUBWĄTKU]====

      Aard: -Czy biorąc pod uwagę siłę Coriolisa na południowej półkuli jest cerkiew lewosławna?
      Zamek: -Ja ci to wytłumaczę. Mamy cztery półkule. Na północno-wschodniej mamy prawosławnych, na północno-zachodniej prawonieznanych, na południowo-wschodniej lewosławnych, a na południowo-zachodniej lewonieznanych.
      Huann: -A na równiku nie występuje Andrzej Krzywy!

      Aard: -I zmartwychwstał dnia trzeciego. Maja.
      Mag.gie: -A gucio!

      Aard: -Z ust mi to wyżąłeś!

      Aard: -Najbliższym mitolgicznym zwierzęciem jest dla mnie proxima centauri. Bez sensu, że Alfa Centauri jest bliżej niż Proxima Centauri!
      Brite: -Bliżej kogo?
      Szprota: -No, nas.
      Brite: -E tam, przecież świat jest okrągły.

      HuAard: -A czy planeta Melmac jest z systemu Alfa Centauri?


      Aard: -Najpierw w fotografii była praktika, a potem teoria w zenicie.

      Rosomak [któremu przy świeca(ch)ła kompensacja jego piromanii robieniem zdjęć ]: -Huann, weź do ręki na wysokości twarzy.
      Huann: -A co ja, akrobata?

      Zamek: -Jak zabić Huanna? Kupić mu książkę kucharską.
      Huann: -Przeczytałbym ją od deski do krojenia.

      Rosomak: -Ciekawe, czy plemniki boksera mają przycięte ogonki?


      Aard: -A ja mam silne wole.
      Brite: -Wątpia.

      Aard: -Wymyśliłem w portugalszkiej telewiżji taki serial o lampach: „Kapitan Klosz”. Wszyscy chodzą w abażurach, a on jeden w kloszu. Tylko żeby mu sodówa nie uderzyła do głowy!

      Zamek: -Stawwka większa niż Żydzi.
      Huann: -Stawka większa niż jeziorka!


      Aard: -Dziad Borowy a Wnuk Lipiński!
      Huann: -A kopalnia Wujek.


      Rosomak: -Ojcze Dyrektorze nasz, któryś jest w radiu, ty jesteś jak zdrowie.
      Gray: -Mamy najnowocześniejszy rząd: sterowany radiem.

      Huann: -Dlaczego nie ma Zeusa?
      Rosomak: -Pewnie coś czyta od hadeski do hadeski..
      Huann: -I będzie po tym obolały.

      Aard: -Czy Szarik patrzył wyszczekująco?

      [podczas fazy śpiewania o piccy]
      Aard: -I tylko takie mnie dręczy pytanie, czy to jest pizza, czy to jest lasagne!
      Gray: -Więc ją zjem na drugie danie!
      Huann: -Lecz to niestety było spaghetti!

      Szprota [w lekkim podmuchu paranoi]: -Jak myślisz, co oni robią z tymi wszystkimi szklankami?
      Huann [surowo]: -Nie mówi się szkło, tylko szknęło.

      Brite: -A byliście w Londynie na Pizzadilly Serkus?


      Aard: -Taxi Driver 400400.
      Huann: -Stary człowiek i dressing tysiąca wysp.

      Szprota: -Czy drogi szmat to renomowany mop?


      Aard: -Czy fryzjer zajmuje poczesne miejsce?

      Huann: -Czy pod prąd można płynąć stylem zmiennym?
      Aard: -Ale stale i słuchając AC/DC.

      Aard: -A w Andach nikt nie chciał Niemca?


      Aard: -Pański okoń konia tłucze!
      Huann: -Mobbing dick?


      Aard: -A pszczoły mają trutnie życie.
      Huann: -A jak słucham Jana Miodka, to chce mi się spadź.


      ORAZ Z DŻENUIN I DŻEZI CYKLU A HUANN POWIEDZIAU:
      Czy kwadrofonia jest stereotypowa?
      Ta świeczka jest stearana życiem.
      Ciekawe, czy po policjantach zostają niedopałki.
      Czy dealer da grasso?
      Obyś cudze dzieci ojcze Wirgiliuszu uczył!
      Cztery pyry roku i cztery pory na dobranoc.
      Do baru sushi to można za-glon-dać!
      Lotna kukułczym gniazdem!
      Oparzenia dwa razy, bo to warzna rzecz.
      Łokitokietek.
      żeglarski maszci los.
      Bryka jak śnieg biała.
      Czy burdel na kółkach to barabarakowóz?
      • szprota polewka 29.01.06, 16:45
        Michael00: -Czy to jest Britte?
        Keri: -Tak.
        Michael00: -A lubimy go?
        Keri: -Tak.
        Michael00 (tonem człowieka, co odzyskał sens życia): -Aha!
      • gray właściwie ciekawe... 29.01.06, 23:59

        bo większości z tych tekstów nie słyszałem :D
        • huann Re: właściwie ciekawe... 30.01.06, 00:07
          ja wcześnie też
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka