szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.5.11.2005 W STEREO NA JEŻACH 07.11.05, 23:10 Motto: DZISIAJ BĘDZIE MANIANA! [by Jeże] Obecni: SzproHuann, MaggiAard, siostra Mag.gie, Keltoi, Moostank pan_w_sfinksie: -Mała porcyjka będzie? Huann: -Nie, z fryteczkami. Aard: -Czy w starożytnym Rzymie przeciwieństwem siły był ptak? Huann: -Trumienka. Moostank: -Ale jakaś nieporęczna. Huann: -Bo to na organki. HuanAard: -JEEEEEEEEEEEEEEEEEEEŚĆ! Mag.gie: -No nie wiem, czy to wypada żyryj. Huann: -Czy księżyc może lunąć? Szprotkanie urozmaiciły: -obrady jury wywieszającego karteczki z ocenkami tak wobec poczynań zespołu, jak i (ś)licznie zgromadzonej publiczności, a nawet jurorów -gra w kalambury, nieco utrudniona z tego względu, że nie było słychać, co się pokazuje -tradycyjne dorabiania kropek nad zet w słowie "zabija" na pudełkach z fajami -ostatecznie porzucenie pomysłu z wywieszaniem ocen, a w zamian ozdabianie kartek z punktacją wielce udatnymi ilustracjami zwierzątek nie tylko Ajmaka do obejrzenia tutaj oraz konwersowanie na kartkach: Keltoi: -Dlaczego perkusista cały czas patrzy w wiatrak? Szprota: -Bo lubi wiedzieć, że nie tylko on ma okres. Aard: -Bo zboża mu odliczają: łan... Mag.gie: -Bo go wciągnął. Moostank: -Marzy o byciu superbohaterem może... Huann: -Bo jest Holendrem. Aard: -I wtedy właśnie przyszedł ten policjant... Mag.gie: -I przyprowadził ze sobą siedmiu krasnoludów. I królewnę Ścieżkę...? I stąd ten wgląd w wiatrak! Moostank: -Here comes the sun tylko po niemiecku. Aard: [16 ton] Huann: -Bo jest Belgiem. Keltoi: -Nie Belgiem, tylko Walonem! Aard: -Nie Belkiem, tylko Wazonem! Keltoi: -Nieprawda! Jest Walonem, bo Belgiem i wali! Aard: -Taka z niego Flamenda. Szprota: -W każdym razie francuski bywał tylko przy nielicznych okazjach i dlatego wstąpił do policji. Ale to i tak mi przypomina historię, w której niebagatelną rolę odegrał czajniczek herbatki, plecy w wytwórni filmowej i klej do tapet... Keltoi: -Jesteś pewna, że do tapet? Huann: -Jeeeeeeeeeeeść! Szprota: -Tapetę? Keltoi: -Tą petę? Moostank: -I wielgachne płatki śniegu... Huann: -Wędrowała przez wysokopienny las z wielką wiązką chrustu na głowie okutana w chustę w maki polne i stokrotne dzięki. [a potem Keltoi i Moostank przeszli na priv ;P] Odpowiedz Link
szprohuann SZPROTOKÓŁ Z DN. 12.11.2005 W BIBLIO 14.11.05, 16:04 Obecni: SzproHuann, Aard, Aga, B00g13, Monika, Paweł OTO SŁOWA B00Ż3: [zadając zagadkę]: -To będzie taka huanistyczna deliteralizacja. Huann to mój wzór robienia błędów. [do Moniki]: -Masz anarchistyczne podejście do dawania dupy! Butelka jest pod kurwatelką sodową. [odgadłszy hasło z kategorii kurwahucuł]: -Jestem szybszy niż kurwa! SCYKLUAHUANNPOWIEDZIAU: Czy buława to bagietka na broń? Schizofrenia - Otwórz Drzwi - a tu pokój bez klamek... Nawet bad shoarma to good karma! Na każdego przychodzi kolej - nawet na maszynistę. Czy gołębie można napaść suchym chlebem? Posypali rybę solą. Huann: -Gołąb musi latać. W ramach walki z ptasią grypą może latać w klatce. b00g13: -Klatka waży półtora kilo, gołąb trzy, nie ma bata, połowa musi latać. Huann: -Pewnie, że nie ma, bo to wszystko po dobroci. A nie ma bata, nietoperz musi latać! b00g13 [do Huann]: -Czy ty już zadałeś hasło? Huann: -Nie. b00g13: -Bo myślałem, że już się nad nim zastanawiam. ==== + EKSTRAORDYNARYJNY BONUS TRAKTOR CZYLI Z CYKLU A HUANN NAPLÓTŁ DZIEŃ BEEFORE Czy boa mają dusze? Zasądził dziadek rzepkę o grodzie. Ciemna strona księży - Lourdes Vader. Niech przemoc będzie z tobą. Szprota (o Kotangensie): -Trzeba mu będzie uciąć jaja. Huann (z troską): -Odbije mu się to na psyche? Szprota: -Na erosie zresztą też. Odpowiedz Link
szprotaard URODZINOWY SZPROTOKÓŁ Z DN.13.11.2005 W ODHUANNI 14.11.05, 16:23 Obecni: SzproHuann, MaggiAard, Agazb00g13m, Latający Rosomak motto: "DAJESZ! ...ALE NIE DUPY...!" (c) Szprota do naszych podczas meczu Polska Ekwador powered by wodne dzieci meczu Polska -Ekwador, niezdrowa fascynacja Rosomaka spoconą grzywką dyrygenta, z zaparciem, wróć, zapartym tchem śledzenie rozmów niedokończonych na TV TRWAM, szukanie niemieckich reklam porno i ostatecznie oglądanie kreskówek z lat osiemdziesiątych o kolesiu blokersie do czwartej nad ranem Huann: -Kłusownik stępieje w galopie. Rosomak (oglądając piłkarzy poprzez strugi deszczu): -Kałużny dzisiaj nie gra? A komentatorzy zamiast mówić konkrety leją wodę! Chodzą suchy, że Ekwador popłynął. Huann: -Widać, że Ekwadorczykom jest już wsio ryba. [o Sebastianie Mili] Huann: -O, Sebastian w siedmiomilowych błotach! Aard: -Albo raczej u-bootach. Mag.gie [rozumiejąc doskonale poczynania bohaterki Mission Impossible2]: -Ja też zawsze, jak chodzę na piętach, to zakładam rękawiczki. Rosomak: -Banda i Wandachowicz. Huann: -Prawdziwą polską rodzinę poznać po biedzie. Huann: -Czy kwinta to 2 + Ich Troje? b00g13: -Ciekawa definicja: powieść gejowska. Tak jak literatura lesbijska. Coś musi w niej tkwić. To znaczy w gejowskiej. Stwórzmy nowy kierunek i powieść hermafrodytyczną. Na przykład Tolek i jego banan. Szprota: -W niej też by coś tkwiło. b00g13 [z recenzencką surowością do Huanna przełączającego co chwila]: - Zdecyduj się! Albo niedźwiedź na ścianie, albo dupa na sianie! Huann: -Żółwiowi powinno się stosować karę pozbawienia szybkości. Rosomak [wciągnięty w przygody kolesia blokersa wandalizującego przyrodę i rzeczy nieożywione]: -Przecież on w ogóle nie będzie miał przyjaciół! Szprota [po trzecim z kolei odcinku Krowy i Kurczaka, jednym wydechem]: - Szkoda, że nie oglądam tych wszystkich kreskówek, bo bym wiedziała, o co w nich chodzi, o, Samuraj Jack! Odpowiedz Link
aard No to nieźleście pojechali 15.11.05, 11:27 Sczęście, że nie mieliśmy planu siedzieć do końca :p A swoją drogą nazajutrz wstałem zdrów. Cokolwiek to było :))) Odpowiedz Link
huann wiem co to było. 15.11.05, 11:29 aard napisał: > Sczęście, że nie mieliśmy planu siedzieć do końca :p a ja wręcz przeciwnie! ;p > A swoją drogą nazajutrz wstałem zdrów. Cokolwiek to było :))) tobył pizzybrak, mówięci. Odpowiedz Link
aard Re: wiem co to było. 21.11.05, 13:49 huann napisał: > tobył pizzybrak, mówięci. No to niezły groch z kapustą się narybił... Odpowiedz Link
aard NOTATKA SŁUZBOWA Z NOCY REKLAMOŻERCÓW 21.11.05, 12:33 W PRZEDWIOŚNIU Z DN. 19.11.2005 Obecni: Mag.giaard, CallB, Marcin, Pani_prowadząca_konkurs oraz wielu krewnych i znajomych Charliego, w tym Głosy_z_sali Mag.giaard (podczas oglądania trailera filmu o masakrze w Ruandzie i człowieku, który uratował wielu Hutu): -O, czarna lista Schindlera! Pani_prowadząca_konkurs: -Kto wyreżyserował film "Droga Wendy"? głos z sali: Lars von Trier! Pani_prowadząca_konkurs: -Bardzo dobrze. Drugie pytanie: od ilu lat istnieje Szkoła Główna Przedsiąbiorczości i Zarządzania w Łodzi? aard: -Lars von Trier? Noc urozmaiciło wygranie przez aarda trzymiesięcznego karnetu do Charliego :)) Odpowiedz Link
aard NOTATKA SŁUŻBOWA Z DN. 22.11.05 22.11.05, 15:37 aard: -Jesteś fatalistą? Lorek: -Nie. Co ma być, to będzie. Odpowiedz Link
huann MECZOKÓŁ Z DN.22.11.2005 W TV 22.11.05, 22:40 obecni: ja, Pan Szpakowski(w odsłuchu) pałert baj: 'pała żądzą rewanżu' (Pan Szpakowski) z cyklu: a Pan Szpakowski raczył skomentować: [o ostatnich minutach w wykonaniu Męczesteru]: -tylko modły by coś pomogły! [o grze]: -gdy jest tylko szybciej od razu jest ciekawiej [o piłkarzu Vilarreal i sytuacji na boisku jednym tchem]: -młodzian który przyszedł z Murcii tam był spalony -- padł bezbramkowy remis. Odpowiedz Link
zamek MECZOKÓŁ Z DN.22.11.2005 W TV 23.11.05, 00:50 obecni: ja, Pan Szpakowski(w odsłuchu) z cyklu: a Pan Szpakowski raczył skomentować: [po zakończeniu meczu] nie podam Państwu wyniku meczu w Lille, zresztą sam go nie znam Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z KOTSZPROHUANNEK W KAWAIIUM 27.11.05, 01:04 Obecni: Joanna*, MaggiAard, KerizUerbe, SzproHuann, AgazB00g13m, DominikazPiniem, Katastrofa Nadfioletu, Zamek powered by rzucanie się dwudziestoma czterema pakami czypsów wygranych przez Szprotę oraz wzajemne przekazywanie sobie z rąk do rąk czego popadnie, w tym: pluszowej myszki kocięcej, koszyka wiklinowego z chlebem, kamionki ze smalcem, pojemnika z solą, trzech ananasów, pióropusza od jednego z tychże, melona, mango i awokado oraz tarta (c) Mag.gie i -umownie nazwę ją łaciatką - (c) Aga [tu usqtecznię prywatę i dodam, że tarta została doceniona przez Tatę Szproty - to ten pan, co niektórym drzwi otwierał (na przyszłość tu poinformuję, że dzwonek nie dziada i puszczać pinga spod furtki) - zaś łaciatka przez Mamę Szproty] [generalnie była klęska urodzaju, jeśli chodzi o Jedzenie] Szprota (częstując słodyczami): -To nie jest old piernik! Aard: -Ale kogo to obchodzi... Uerbe: -Akcja "Zniszcz" jest po meczach. Huann: -A Akcja "Znicz" jest sponsorowana przez czasopismo "Płomyczek". Szprota [obserwując kręcącego się b00g13go]: -O, Zeus wymiękł na pufie. HuannAard: -Żeromski najpierw pisał do "Płomyczka", a potem napisał "Popioły". Aard: -Włodzimierz Image Lenin. Aard: -Czy Deichmann był buttystą? ZamkoHuann00g13: -Dziewięć i pół tygodnia może być brzemienne w dziewięć miesięcy. Huann: -Nawet Perfect ma jakieś wady. Zamek: -Dlaczego b00g13 mówi do swojej dziewczyny codec? Szprota: -Musi mieć jakieś pieszczotliwe zdrobnienie. Aard: -Kod w budach. Huann: -Kot w butach chodzi. Aard: -A szewc? Szprota: -Okocił się. Aard: -Żywcem. Huann: -Szewcy pasjami szli! Aard: -Bo szewcy to scurvysyny! Uerbe [o Marszu Pogrzebowym odtwarzanym w formacie midi przez b00g13go nokię 3510i, który to marsz ma ustawiony na rodzinę]: -O, jaki żywy! Huann: -Puc, Bursztyn, skóra i kości. Szprota: -Ale masz jakieś wSparcie? Aard: -Marynarz ma w każdym porcie! Szprota: -Accent terrible. [pod wpływem rotfla uznająca, że warto to zaszprotokołować] Ale jak to się pisze? Aard: -Tak jak po angielsku. Szprota: -Aha. Czyli nie wiem. Ale ty ostatnio nie wiedziałeś, jak się pisze "zboże"! Aard [z godnością]: -Nie nie wiedziałem, tylko się zastanawiałem. Huann: -Przecież to zależy, czy przez pszenicę, czy przez żyto. We wsi Moskwa stoi. -- *którą ja znam równie długo, jak Aard Hejta, Hejt Aarda, Aard mnie, ja Aarda, Aard Joannę, a Joanna mnie. Czy jakoś tak :) Odpowiedz Link
szprota dodatek 28.11.05, 00:19 dla tych, którzy się sprzeczali, skąd się wziął germański, kurwa, oprawca najeźdźca no i zapraszam oglądać nas Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.26.11.2005 W ANTIDOTUM 27.11.05, 15:13 Obecni: z forumowiczów Szprota, Zamek, Tulka i por.Borewicz, poza tym znakomita część ekipy Dobrego Radia Zamek [o mniej znakomitej częsci Dobrego Radia]: -Oni poszli do Pogody, będą uprawiać na falach. Szprota [złowieszczo]: -O, to będzie ładna pogoda. por. Borewicz: -Ale na kajaku czy na łódce? por.Borewicz [w toku dyskusji o elektrycznych pastuchach, prądzie i okolicznościach mieszkaniowych Zamka]: -Mój dziadek zawsze mówił, że bardziej należy bać się żywych niż umarłych. Zamek: -Może ktoś go dotknął do żywego. syn prezesa [patrząc z obrzydzeniem na reklamę łódzkiej rozgłośni]: -O, kryptoreklama. por. Borewicz: -Nie, to radio jeszcze żyje. prezes [do żony]: -Ja ci nie dawałem swojej komórki! por.Borewicz: -To skąd się wziął wasz syn? Zamek: -Ja słyszałem o Matce Boskiej Zielnej, ale Wiatropylnej??? Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z DN. 3.12.2005 W KAWARIUM 05.12.05, 23:10 obecni: SzproHuann, Zamek motto: W tym pokoju łączymy teorię z praktyką: nic nie działa i nie wiemy, dlaczego (c) Zamek Huann (szukając adekwatnego akompaniamentu do wyjącego kompa): -Jakie są jeszcze piosenki oprócz kolęd i jesiennej deprechy? Aha, jeszcze Polska. Huann (znalazłszy już akompaniament): -Ja to przynajmniej robię unplugged i prądu nie zużywam! Huann (jw): -Ta gitara też tak potrafi, ale przy okazji działa. [w toku dyskusji na temat anihilacji bufetu na Zamkowej uczelni]: -Strach pomyśleć, co by było, gdyby Katastrofa spotkała sukces antyfioletu! Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z DN. 5.12.2005 W ZAPIECU 05.12.05, 23:14 Okoliczności: obchody micinków i aardków Obecni: SzproHuann, MaggiAard, SrooMicinoo. motto: Wybraliśmy dwa mniejsze zła! (c) Srootootoo_o_polityce [wspólne]: Lody to nalodowa potrawa Eskimosów. HuannAard: -Czy Otylia może zachłysnąć się sukcesem i nabrać wody w usta? Mag.gie: -Puszczą nas z torbami! Aard (uspokajająco): -Byleby nas puścili... Huann: -Teraz to się pada Jackiem i Plackiem... Odpowiedz Link
kotred Rozmowy Kotreda 08.12.05, 07:21 Rozmowa o rękawiczkach i potrzebie ich założenia, zakończona przekazaniem tychże z rąk do rąk. Kotbert: A Ty nie potrzebujesz? h8red: Nie, ręce mam w kieszeniach... kieszenie jak ocean, powoli chodzę i rozglądam się. Kotbert: To ja Ci gumowe kupię. Odpowiedz Link
huann Re: Rozmowy Kotreda 08.12.05, 12:08 a ja mam węża w kieszeniach a węgorze jak ocean. oczywiście w poduszkowcu :) Odpowiedz Link
huann MINIMAŁYSZOKÓŁ Z DZIŚ W TVP 17.12.05, 15:36 obecni (w odsłuchu): Włodzio Szaranowicz iPoloniusz Tajner z cyklu: a Włodzio powiedział: [o czeskim skoczku Janie Maturze]: -Maturę znamy od lat... [o jakimś innym i szczegółach technicznych jego skoku]: -Fantastycznie dochodził, te biodra, ich ułożenie... Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKół Z DN.16.12.2005 U SZPROTY 18.12.05, 01:21 Obecni: SzproHuann, MaggiAard, Zamek, Kotbert, Majkel motto: mini stra(n)ty, gorzkie zale (c) SzproHuann Huann: -Podróże kształtują świadomość. Huann: -Wiesz, że biją, ale nie wiesz, w ktorym kościele. Szprota: -I którego ministranta. Huann: -Krawczyk i jego tratewka. Szprota [w amoku]: -Bo ja robiłam porządki w komórce... i znalazłam zarchiwizowane esemesy od Aarda. Huann: -Golem Orkiestra. Zamek: -Goleń Orkiestra. Zamek: -Przestanki się dzisiaj zmieniły. Huann: -Ale i tak nie trzymają linii. Huann: -Jej kredki są jak oczy do powiek. Huann: -Czy Anna Maria Jopek to dama? SzproHuann: -Ludzie ludziom zgotowali te medaliony! Huann: -A Jagienka łoiła bobra! + bonus z nazajurz Huann: -Czy Jean Michael żarł podpłomyki? Huann: -Kapetyngowie, piąte koło u Piastów. Huann: -Czy Popiel był piątym wołem u kozy? Huann: -Ciekawe, czy Paula Klee przyniósł bocian? Huann: -Czy Hitler był rasowym malarzem? Huann: -Foux pas naftowa. Szprota: -Piegi przez błotki. Huann: -Wędkarz ma wędę i robaka na wyrost! Odpowiedz Link
szprota suplement 18.12.05, 13:44 Eros, Pornos i Aramis. A na Grecję napadli Achujowie. Podpisano: Zdarta Niania. Nadawca: Zamek wysłano: 00:14:25 17-12-2005 Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.29.12.2005 U ZAMA 29.12.05, 23:28 Obecni: Zamek, Tulka, Por. Borewicz, SzproHuann powered by: HUANN SIĘ NAJADŁ! Tulka: -Moja znajoma opowiadała mi, jak widziała idącą przede mną dziewczynkę z tronistrem w wieku wczesnoszkolnym, która zupełnie automatycznie powtarzała pod nosem "skuwka - zasuwka". Zamek: -Może przerabiali hinduizm na etyce. Huann: -W kolędach są renifreny. Zamek [gościnnie do Tulki obierającej pomarańczę]: -Tuleczko, jeśli chcesz sobie wywalić skórki... porucznik: -To się kurka nie pogniewa. Niektórzy wywalają z baranka. Zamek: -Pan Henryk jest oburzony. Huann: -To on miał dwie? Bigamista! Huann: -Czy Kazik miał komplesk ElDupa? Huann [w trakcie dyskusji przez ścianę odnośnie nowej wersji mozilii]: -W mojej mozilii jest pełno węgorzy! Szprota: -Mówcie coś, bo pomyślę, że się źle bawicie! Huann: -My się dobrze bawimy, tylko nie ma kto notować... ciąg dalszy być może nastąpi... Odpowiedz Link
szprota aneks poniekąd kuchenny 31.12.05, 01:55 Huann: -Kto zjada ostatki, ten ma tłusty czwartek. Huann: -Kto się rozmnaża przez pączkowanie, ten ma faworki pod oczami. Huann: -Pies haski amsterdamski, taki niżeł wyderlandzki. Pies Hłaski bieszczadzki. Pies beskidzki, nie ma ręki ani nogi. Huann: -Googlarz z Lublina, a cyrulik sewilski. Huann (ze smutkiem): -Najgorzej, jak sójka zaniemoże... Zamek (pogrążony we własnym procesie odzyskiwania pamięci): -Kurde, nie Nikifor, tylko Epigon! Odpowiedz Link
zamek upszejmie koryguję 31.12.05, 02:07 iż pies Hłaski bieszczadzki był całkiem mój i o ;) Odpowiedz Link
huann Re: upszejmie koryguję 31.12.05, 02:08 zamek napisał: > iż pies Hłaski bieszczadzki był całkiem mój i o ;) owsem, płotwierdzam! Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z URODZIN ZAMA W CAFE VERTE 31.12.05, 02:23 Obecni: Zamek, Tulka, Porucznik Borewicz, SzproHuann, Aard, Szokokasia, Vladip, Katastrofa Nadfioletu motto: Człowiek wchodzi w wiek Chrystusowy i zaczynają mu się przesuwać przedmioty (C)Zamek powered by przeciętny 40-latek ze skrzydłami (c) Zamek oraz wszyscy przyszli zuZamek! Huann: -Widziałem skundlonego bernardyna, nie miał beczułki z rumem. Zamek: -Znaczy był nawalony? por. Borewicz: -A czy bernardyn działa nawalony? Aard: -Czy piłce powietrze nie uchodzi? [dzieło zbiorowe] Ludzie na forum zanickają. Zamek: -Tata nie wraca firanki wieczory... Szprota: -Bo zupa była zasłona! Aard: -Tym trzeba zakończyć story! Zamek: -Widziałem zupełnie przeciętnego faceta, około 40-stki, który niósł w ręku skrzydła. Huann: -Może się z choinki urwał. Aard: -Provincia iuris nocet. [w toku dyskusji nt oddawania przez dzieci becikowego] Zamek: -Pierwszy becik trzeba ukraść. Huann: -W połowie drogi... Szprota: -W połowie tani! por. Borewicz: -Ty zajmujesz się polisami? Zamek: -Kuśnierz! Aard: -Czy celnik może spudłować? por. Borewicz: -Takie walenie z mołotowem...? Huann: -A delfin umie. ZamekAard: -Jak rosyjscy celnicy mówią na MIGI? Huann: -Czy wodnik jest w erze? Aard: -Czy wodnikowi uchodzi na sucho? Zamek: -Czy wodnik może strzelać byki? Huann: -Mieczysław Crazy Fogg. Zamek [bezskutecznie próbuje się przedrzeć wokalnie do Katastrofy siedzącej w drugim końcu stołu] Katastrofa (pocieszająco): -Ja i tak patrzę, a jak patrzę, to nie słucham. Zamek (przedarłszy się wreszcie): -Bo chodzi o takie działanie matematyczne, które kończyłoby się znakiem zapytania. Huann: -To byłaby słabnia. plejlista: -Boooooooooorn... Zamek: -Tu bi łajt! Katastrofa: -To Majkel Dżekson śpiewał. Szprota: -I dostał za to Oskara. Huann: -W szkołach powinny być wprowadzone przedmioty wiedza o ziemi, wiedza o przeszłości, wiedza o śpiewogrze, w skrócie woś. Zamek: -Woś kiedyś ugryzł moją matkę. SzprotAard: -SIOSTRĘ. Zamek: -I twoją matkę też. Zamek: -Prokurator dużo kar ma. Huann: -Był taki program Plewy redakcji laickiej. Huann: -Ważne rzeczy: dwa zrazy! Aard: -Czy rycerze mają coś nie w porządku z błędnikiem? Huann: -Ni! Aard: -Staś i DylczyNel. Moralność pani Dulcymei. Zamek: -DoLara Croft? Dla mnie to nie jest jollie. Ale niektóre aktorki wytwarzają Moore, nawet DemiMoore, więc połowicznie. Chyba że Roger, ale wtedy to nie można nic powiedzieć. Zamek&Huann: -Parado, parado, cóżeś ty za pani, że na ciebie idą chłopcy malowani! Zamek: -Kategoria rybołóstwo. Szprota: -Wędka! Zamek: -Zgadłaś! Ale miała być tak naprawdę kategoria kwiaciarstwo i hasło jest już zgadnięte, bo miała być lawenda. Huann: -Szklane domy z pleksiglasu. Aard (patrząc na drogę pod wiaduktem na Mickiewicza, ze zgrozą): -Jednolite lotnisko... Huann: -Lublinek przedłużyli? Zamek: -Porozmawiajmy o Łodzi! Szprota: -W aktualnych warunkach to raczej porozmawiajmy o sankach... Huann: -Mówisz stop nie je, a ja bym zjadł zimne nożki, ale wysokooctanowe! [kto?] Mecze w Peru powinny być w Cuzco. Odpowiedz Link
huann NIEmałySZOKÓŁ Z DN.6.01.06 NA OSTATNIEJ Z 4SKOCZNI 06.01.06, 19:46 Zlotoustał: W.Szaranowicz w odsłuchu Powered by: "Potrzebna konfidencja w siebie" [polski trener jedynego Kanadyjczyka, Tadeusz Jakiśtam] Z cyklu: a Włodzio skomentował: [o skoczni]: -obiekt ma dusze i wielkie nazwiska [o skoczkach ogólnie]: -skąd oni wiedzą, że my chcemy, żeby to robili? [o którymś tam konkretnie nie wiem którym na belce startowej]: -usiadł na desce odetchnął sobie [o Włochu]: -on się bawi bardzo przyjemnie [o Japonczyku]: -lata w powietrzu jak bomba! [o gorszym Austriaku]: -teraz się nie ma formy - teraz trąbka do boju! [o lepszym Austriaku]: -tylko aby wyszedł na chwilę i objął prowadzenie! [o gorszym Norwegu]: -jest zadowolony, ale to może wystarczyć do pokonania rywali [o lepszym Norwegu]: -będzie walczył o miejsce na podium które i tak ma [o tym samym Norwegu]: -co teraz Ljokelsoey. [o masującym STOPĘ przed swym skokiem Szwajcarze]: -zawodowiec w każdym CALU! oraz: -dzisiaj trzech króli więc Austriacy liczą na swoich zawodników -komputer myśli a ja nie będę się spieszyć Odpowiedz Link
szprohuann SZPROTOKÓŁ Z DN. 06.01.2006 W ŚWIŃXIE 07.01.06, 17:40 Obecni: SzproHuann, MaggiAard, AgaB00g13 powered by: PHANTOM SPIDER (c) nokia 3220 "NSTRUKCJE Jesteś pilotem Pająka Widmo z królestwa Amende. Twoja misja polega na walce z armią Złej Tarantuli. Spróbuj pokonać przeciwników i zdobyć ich rzucające złe uroki oczy. Mając te oczy, możesz rzucać wyzwania innym graczom i zyskać miano bohatera Królestwa. Jeśli chcesz zagrać, naciśnij "Rozpocznij misję". Aby podczas walki z pająkiem kontrolować pozycję pilota, naciśnij klawisz nawigacji. Aby użyć broni palnej, naciśnij 5. Gdy naciśniesz "Pokaż pilota", zobaczysz wartości jego atrybutów, takich jak poziom, życie, obrona, szybkość i atak. Wartości te zależą od wyposażenia oka. Wyposażone oko jest pokazane w prawym rogu wyświetlacza. Gdy naciśniesz "Pokaż pająka", zobaczysz go z wyposażonym okiem. Jeśli rzucisz wyzwanie innym przeciwnikom, ten minipająk będzie atakował inne minipająki. Aby zobaczyć wszystkie oczy, otwórz ich listę. Naciśnij w lewo lub w prawo, aby wybrać oko. W kolekcji oczu masz do wyboru dwie opcje: łącz i wyposaż. Jeśli wybierzesz "wyposaż", naciśnij klawisz w dół lub w górę, aby wyposażyć pilota lub pająka w oko. W opcji "łącz" wybierz drugie oko, aby połączyć ze sobą dwa rodzaje oczu. Zostanie wtedy wyświetlone oko o zwiększonej w ten sposób mocy (...)" Huann: -Czy najdłuższe rolety to neverending story? b00g13 (do zagranego Aaeda emablowanego przez zazdrosną Mag.gie): -Daj mi tę komórkę, a naprawię wasz związek. Aard (grając w węża): -Dlaczego jestem w dwóch miejscach grubszy? b00g13 (bez namysłu): -Bo zjadłeś dwa słonie. Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.12.01.2006 W ODHUANII 14.01.06, 16:08 Obecni: SzproHuann, MaggiAard, Rosomak i Gray Gray: -Mój kumpel miał ojca grabarza, który poza tym był językoznawcą. Huann: -Był to grabarz z Ozorkowa. Huann: -Lenin był z Marksa, a Engels z Wenus. Gray: -Nie wiem, czy byliście na stronie jestem.leniem.tk* Huann: -Nie chciało mi się. aard: -Potrzebują tłumacza: biegle angielski i niemiecki, płynnie francuski i hiszpański oraz na niezłym poziomie holenderski lub portugalski. Gray: -Ale papież już umarł! Huann: -Serek hymen! Tyle błonnika jak nigdy dotąd! Aard: -Zygota buduje, idiota rujnuje. Huann: -Krowy się biorą z białka, a kury z żółtka. Rosomak: -Dzień hobbit. Rosomak (przeglądając czasowy atlas świata): -Jestem na Murzynach. Marokańczycy są biali. Huann: -A zobacz Amazonki! Szprota: -One są z cyckami. Huann: -Ale tylko co druga. -- *Domain name registration (Step 1 of 4) Your domain name: JESTEMLENIEM.TK This domain name JESTEMLENIEM.TK is still available and you can register it now! Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z DNIA ŚWIATAKA W ODHUANII 14.01.06, 16:13 ZE WSZECH MIAR WIELEBNEGO CYKLU A HUANN POWIEDZIAU: SzprotAard: -Tarpanie, konie się płoszą! -- za udział wzięli i zjedli piccę: Szpro, Huann, Maggie orazAard. Odpowiedz Link
latajacy_rosomak SZPROTOKÓŁ Z DN.15.01.2006 U MOOSTANKA. 16.01.06, 09:46 Obecni: MaggiAard, Iza (ale później), Holly, Moostank, Huann, Rosomak Powered by automotto by Holly: Jeśli dziś niedziela to mamy rocznicę. Bo: Urodziny Lucasa i jednocześnie dokładnie rok od poprzednich. Siódme urodziny Iron Horse'a. 3 lata od czasu kiedy Huann pierwszy raz był u Holly'ego w mieszkaniu. 9 miesięcy od czasu kiedy Rosomak ostatni raz miał styczność z funkcją monotoniczną. 6 miesięcy MaggiAardów 5 miesięcy od czasu wyprawy Huanna z Majkelem po ruinach i neonach Rosomak: Boze działo jest w czerwcu Aard: W tym roku roku ubiegłym było w maju. Rosomak: Bo papież umarł. Aard: I by się popsuło. Huann: Przysłowiowa niestabilność koni przewalskiego. Rosomak: Bóg do Ewy: wężykiem, wężykiem! Rosomak: Bogini Mohera. Huann: Owce zakazane. Rosomak: Na zachodzie płodozmian. Huann: Niedaleko pada z deszczu pod rynnę. [...] Aard: Jak. [...] Huann: To. [...] Aard: Bez sensu. [...] Maggie: Ciekawe jak to się. [...] Aard: Rozwinie. [...] Aard: Bez sensu. Huann: Pogruszka na wierzbie. Huann: Coma wisieć nie utonie. Chułłan: Dymano Kijów. Spotkanie uatrakcyjnił Holly, który był Bobem Marleyem, biskupem, babcią emerytką i czerwonym beretem. Odpowiedz Link
aard Jesli dziś poniedziałek to mamy 16.01.06, 11:15 godnego następcę MZtki na stanowisku szprotokolanta, jak nam Szprota wydostojnieje kiedyś :))) Odpowiedz Link
huann Re: Jesli dziś poniedziałek to mamy 16.01.06, 11:41 aard napisał: > godnego następcę MZtki na stanowisku szprotokolanta, <brawo!brawo!> > jak nam Szprota wydostojnieje kiedyś :))) <'ulala' -zaklął hrabia szpetnie po francusku> Odpowiedz Link
szprota o. 16.01.06, 13:02 rosomak napisał: > Spotkanie uatrakcyjnił Holly, który był Bobem Marleyem, biskupem, babcią emerytką i czerwonym beretem. Szprota wyfukała: Efeso miał na sobie lekkie błękitne szaty, niczym paź, z czerwonym beretem i wetkniętym weń złotym piórem na głowie no i oczywiście kamizelką z nożami. Miejmy nadzieję, że stanie się on częścią naszego narodowego dziedzictwa rozpoznawalną równie jak na przerwie wygłupy z czerwonym beretem i krawatem samoobrony wykonanym jeżeli się nie mylę z prześcieradła, siedzenie na schodkach i zdjęcie popiersia filmu. Milicjanci, zasugerowani przez Michała Romana, że "czerwony kolor jest zawsze podejrzany", utrzymują, że gdy już przyjdzie ci się spotkać oko w oko z panem ubranym w bialo-czarną panterkę i czerwonym beretem pozostaje ci wtedy tylko wyciągniecie najlepszej w życiu maksymy: zawsze jest coś za coś – tłumaczą. Niby bez pretensji, bo w/g takiego myslenia jak sie juz ma wyzsze studia i umie mowic innym jezykiem to nie moznaby byc prymitywnym. Hasło niby niegroźne, a jednak po kilku minutach zjawili się funkcjonariusze -jeden strażnik miejski, a drugi w wojskowym ubraniu. JAKTO? Odpowiedz Link
yavorius Szprotokół sprzed chwili :) 23.01.06, 15:17 Ewa: Dorotko, wyjdziesz z graficzka? Zrobiłaś już to, co miałaś zrobić? Ja: Chyba "zdrobniłaś"... Odpowiedz Link
yavorius SZPROTOKÓŁ TELEWIZYJNY Z WCZORAJ 24.01.06, 07:55 Rozdanie "Telekamer": Doda: Chciałabym pozdrowić mojego Radzia, on jest teraz na zgrupowaniu w Turcji i musi się chronić przed ptasią grypą. Ja: To chyba jest zgrypowanie. Odpowiedz Link
maginiak Re: SZPROTOKÓŁ TELEWIZYJNY Z WŁAŚNIEWTEDY 26.01.06, 12:24 Stoi obok siebie trzech Jegomościów podpisanych: Piotr Rubik. Magi: Który to ten Rubik? Yav: Ten pierwszy albo ten drugi. Ten trzeci to kostka Rubika. Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ NA TARYFIE PRACOWNICZEJ 28.01.06, 01:09 Szprota: -I co pani wysyła? Klientka: -Dziecko małe. W kapturze. Klientka: -Proszę pani, bo ja mam bubu wymiatacza i chciałam sobie dokupić wyścigi, ale bubu nie odpowiada! [de facto pani miała gilu wymiatacza] Machała [po długiej chwili wysłuchiwania monologu klienta]: -Proszę podać mi ten numer, który spowodował tę lawinę nieszczęść. Machała [dowiedziawszy się, że klient ma kiepski zasięg]: -Niech pan nie kupuje blue connecta, po co panu łódka na pustyni. Odpowiedz Link
szprota SZPROTOKÓŁ Z DN.28.01.2006 W ZAPIECKU 29.01.06, 16:20 Obecni: Keri, Uerbe, Brite, Gray, Szprota, Huann, Sarnina#, Dorota#, Rafał#, Mag.gie, Aard, Katastrofa Nadfioletu, Zamek, Yarro, Latający Rosomak, Bart z ♀, Kotbert, H8red, Michael00, Marysia#, Aśka#. Powered by długie wyczekiwanie na jubilata00, piromańskie zapędy Rosomacze pokrywane bezrozumną potrzebą robienia zdjęć, kompulsywne Keridwenowe ciąganie za serpentyny i spekulowanie, co można nimi spaść lub pęknąć tudzież kolektywne komponowanie pieśni o piccy na melodie ogólnoludowe Uerbe: -Jest taka historia, że myszy i ludzie. Konkretnie dwoje ludzi. Szprota: -Popiel i Diament. Uer: -Tak, dwóch mężczyzn. I czworo dzieci różnej płci. Rosomak: -Bo jest środa myszowa i środa popielcowa. Rosomak: -Październik jest w listopadzie. Uer: -No, to bardzo rewlucyjna teza! Katastrofa: -Zamek się ostatnio zacina. Szprota: -Nie jest już błyskawiczny? Zamek (obronnie): -Kiedyś trzeba. Katastrofa: -Ktoś go wytrychnął na dudka. [wiemaleniepowiem]: -Ostatnio odświeżyłem Asenizację. Aard: -Co było pierwsze: ostatnia wieczerza czy śniadanie u Tiffany’ego? Michael00: -Czy to jest Brite? Keri: -Tak. Michael00: -A lubimy go? Keri: -Tak. Michael00 (tonem człowieka, co odzyskał sens życia): -Aha! Aard: -Czy pies Cywil służył w wojsku? Huann: -Pewnie tak, ale podejdźmy do tej informacji z rezerwą. Aard: -Czy Pan Kracy chodził z Panem Zygmuntem? [dzieło zbiorowe] Załóżmy forum o forumowiczach Rezerwatu Utopia – opinie i komentarze, inwestycje, kto nami rządzi. Huann: -Na forum o kotach powinna być wyfukiwarka. Aard: -Czy ktoś cię kiedyś ofukał? Szprota: -Raki to obecnie zimują. Aard: -Ale pieprz rośnie! ====FUBWĄTEK FEPLENIĄFY=== Aard: -Kfywa wiewa w Piwie i Zatykan. Huann: - W Krakowie jest smog. Zamek: -I obserwatorium gastronomiczne. Aard: -I Fukiennife. I Brama Sloriańska. I kama futra. Rosomak: -Cała fala fpiewa w nami! Aard: -Jewuf w Nawaretu. Rosomak: -Z kabaretu? Rosomak: -Darujcie, to juf ballady krew. Aard: -Mam warofnięty torf. ===[KONIEF FUBWĄTKU]==== Aard: -Czy biorąc pod uwagę siłę Coriolisa na południowej półkuli jest cerkiew lewosławna? Zamek: -Ja ci to wytłumaczę. Mamy cztery półkule. Na północno-wschodniej mamy prawosławnych, na północno-zachodniej prawonieznanych, na południowo-wschodniej lewosławnych, a na południowo-zachodniej lewonieznanych. Huann: -A na równiku nie występuje Andrzej Krzywy! Aard: -I zmartwychwstał dnia trzeciego. Maja. Mag.gie: -A gucio! Aard: -Z ust mi to wyżąłeś! Aard: -Najbliższym mitolgicznym zwierzęciem jest dla mnie proxima centauri. Bez sensu, że Alfa Centauri jest bliżej niż Proxima Centauri! Brite: -Bliżej kogo? Szprota: -No, nas. Brite: -E tam, przecież świat jest okrągły. HuAard: -A czy planeta Melmac jest z systemu Alfa Centauri? Aard: -Najpierw w fotografii była praktika, a potem teoria w zenicie. Rosomak [któremu przy świeca(ch)ła kompensacja jego piromanii robieniem zdjęć ]: -Huann, weź do ręki na wysokości twarzy. Huann: -A co ja, akrobata? Zamek: -Jak zabić Huanna? Kupić mu książkę kucharską. Huann: -Przeczytałbym ją od deski do krojenia. Rosomak: -Ciekawe, czy plemniki boksera mają przycięte ogonki? Aard: -A ja mam silne wole. Brite: -Wątpia. Aard: -Wymyśliłem w portugalszkiej telewiżji taki serial o lampach: „Kapitan Klosz”. Wszyscy chodzą w abażurach, a on jeden w kloszu. Tylko żeby mu sodówa nie uderzyła do głowy! Zamek: -Stawwka większa niż Żydzi. Huann: -Stawka większa niż jeziorka! Aard: -Dziad Borowy a Wnuk Lipiński! Huann: -A kopalnia Wujek. Rosomak: -Ojcze Dyrektorze nasz, któryś jest w radiu, ty jesteś jak zdrowie. Gray: -Mamy najnowocześniejszy rząd: sterowany radiem. Huann: -Dlaczego nie ma Zeusa? Rosomak: -Pewnie coś czyta od hadeski do hadeski.. Huann: -I będzie po tym obolały. Aard: -Czy Szarik patrzył wyszczekująco? [podczas fazy śpiewania o piccy] Aard: -I tylko takie mnie dręczy pytanie, czy to jest pizza, czy to jest lasagne! Gray: -Więc ją zjem na drugie danie! Huann: -Lecz to niestety było spaghetti! Szprota [w lekkim podmuchu paranoi]: -Jak myślisz, co oni robią z tymi wszystkimi szklankami? Huann [surowo]: -Nie mówi się szkło, tylko szknęło. Brite: -A byliście w Londynie na Pizzadilly Serkus? Aard: -Taxi Driver 400400. Huann: -Stary człowiek i dressing tysiąca wysp. Szprota: -Czy drogi szmat to renomowany mop? Aard: -Czy fryzjer zajmuje poczesne miejsce? Huann: -Czy pod prąd można płynąć stylem zmiennym? Aard: -Ale stale i słuchając AC/DC. Aard: -A w Andach nikt nie chciał Niemca? Aard: -Pański okoń konia tłucze! Huann: -Mobbing dick? Aard: -A pszczoły mają trutnie życie. Huann: -A jak słucham Jana Miodka, to chce mi się spadź. ORAZ Z DŻENUIN I DŻEZI CYKLU A HUANN POWIEDZIAU: Czy kwadrofonia jest stereotypowa? Ta świeczka jest stearana życiem. Ciekawe, czy po policjantach zostają niedopałki. Czy dealer da grasso? Obyś cudze dzieci ojcze Wirgiliuszu uczył! Cztery pyry roku i cztery pory na dobranoc. Do baru sushi to można za-glon-dać! Lotna kukułczym gniazdem! Oparzenia dwa razy, bo to warzna rzecz. Łokitokietek. żeglarski maszci los. Bryka jak śnieg biała. Czy burdel na kółkach to barabarakowóz? Odpowiedz Link
szprota polewka 29.01.06, 16:45 Michael00: -Czy to jest Britte? Keri: -Tak. Michael00: -A lubimy go? Keri: -Tak. Michael00 (tonem człowieka, co odzyskał sens życia): -Aha! Odpowiedz Link
gray właściwie ciekawe... 29.01.06, 23:59 bo większości z tych tekstów nie słyszałem :D Odpowiedz Link