23.08.11, 11:44
czyli- po co nam to bylo?

Z unii walutowej zrobila sie unia ochrony dluznikow.

Nie jestem ekonomistka wiec moze mi ktos biegly w tej dziedzinie powie dlaczego katastrofalne zadluzenie Grecji mialoby obchodzic Niemcy?

P.S. Jako ze nie jestem ekonomistka nigdy nie wypowiadalam sie za ani przeciw zamiany PZL na Euro, ale teraz jestem przeciw.
Obserwuj wątek
    • jureek Re: Euro 23.08.11, 13:22
      maria421 napisała:

      > Nie jestem ekonomistka wiec moze mi ktos biegly w tej dziedzinie powie dlaczego
      > katastrofalne zadluzenie Grecji mialoby obchodzic Niemcy?

      Bo między innymi wierzycielami są nimieckie banki. Ładując pieniądze do Grecji nie daje się ich greckim emerytom, czy studentom, tylko tak naprawdę niemieckim, francuskim i innym bankom, żeby konsekwencje lekkomyślnego pożyczania Grekom pieniędzy nie były dla tych banków zbyt bolesne.
      Jura
      • maria421 Re: Euro 23.08.11, 15:14
        jureek napisał:


        > Bo między innymi wierzycielami są nimieckie banki. Ładując pieniądze do Grecji
        > nie daje się ich greckim emerytom, czy studentom, tylko tak naprawdę niemieckim
        > , francuskim i innym bankom, żeby konsekwencje lekkomyślnego pożyczania Grekom
        > pieniędzy nie były dla tych banków zbyt bolesne.
        > Jura

        Przypuszczam ze te banki pozyczaly tez pieniadze innym panstwom ktore nie maja wspolnej waluty Euro ale tez moga miec trudnosci ze splata kredytow.
        W takich sytuacjach jednak nie robi sie zadnych "szczytow Euro", nie rozposciera sie "parasola ratunkowego" nad dluznikami.
        Wiec o samo ratowanie bankow chyba nie chodzi?
        • jureek Re: Euro 23.08.11, 15:30
          maria421 napisała:

          > Przypuszczam ze te banki pozyczaly tez pieniadze innym panstwom ktore nie maja
          > wspolnej waluty Euro ale tez moga miec trudnosci ze splata kredytow.
          > W takich sytuacjach jednak nie robi sie zadnych "szczytow Euro", nie rozposcier
          > a sie "parasola ratunkowego" nad dluznikami.

          Wtedy też banki próbują wymuszać podobne działania i czasami nawet się to udaje. W przypadku kryzysów wewnątrzunijnych mają te banki jednak trochę większe możliwości nacisków - zawsze mogą postraszyć, że jak pozwoli się zbankrutować Grecji, to upadnie euro i takie tam inne.

          > Wiec o samo ratowanie bankow chyba nie chodzi?

          Przede wszystkim o to chodzi. Reszta to mydlenie oczu. Grecja już dawno powinna ogłosić bankructwo, ale wtedy banki nie zostałyby z ręką w nocniku.
          Jura
          • jureek Re: Euro 23.08.11, 15:31
            Poprawka - w ostatnim zdaniu jest niepotrzebne "nie".
            Miało być "banki zostałyby z ręką w nocniku"
            Jura
            • rek888 Re: Euro 23.08.11, 16:27
              To wszystko to wina Tuska
          • maria421 Re: Euro 23.08.11, 16:22
            jureek napisał:

            >
            > Wtedy też banki próbują wymuszać podobne działania i czasami nawet się to udaje
            > . W przypadku kryzysów wewnątrzunijnych mają te banki jednak trochę większe moż
            > liwości nacisków - zawsze mogą postraszyć, że jak pozwoli się zbankrutować Grec
            > ji, to upadnie euro i takie tam inne.

            "to upadnie Euro".... no wlasnie. Gdyby sie rzady nie baly ze Euro upadnie, to by bankow nie ratowaly.

            • jureek Re: Euro 23.08.11, 17:05
              maria421 napisała:

              > "to upadnie Euro".... no wlasnie. Gdyby sie rzady nie baly ze Euro upadnie, to
              > by bankow nie ratowaly.

              Gdyby rządy miały pojęcie, to by się nie dawały na takie straszaki nabierać.
              Jura
    • maitresse.d.un.francais Re: Euro 23.08.11, 17:34
      Ja tam zawsze byłam przeciw z różnych przyczyn.
      • jureek Re: Euro 23.08.11, 19:07
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > Ja tam zawsze byłam przeciw z różnych przyczyn.

        Masz udziały w kantorach? :)
        • maitresse.d.un.francais Re: Euro 24.08.11, 19:23
          jureek napisał:

          > maitresse.d.un.francais napisała:
          >
          > > Ja tam zawsze byłam przeciw z różnych przyczyn.
          >
          > Masz udziały w kantorach? :)

          Ha, ha. Przezabawne. Nie, nie mam. Innych powodów nie widzisz?
          • jureek Re: Euro 24.08.11, 20:16
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > Ha, ha. Przezabawne. Nie, nie mam. Innych powodów nie widzisz?

            Nie widzę, bo sam jestem za. A to, że dzięki euro nie muszę wymieniać pieniędzy w kantorach i łatwiej porównać mi ceny, to właśnie moje prywatne i praktyczne argumenty za euro. Na tym, że są różne waluty najlepiej wychodzą banki. Ostatnio tak wyszło, że musiałem w Polsce zapłacić za coś kartą kredytową, bo za mało gotówki zabrałem z Niemiec. Złodziejski bank przeliczył mi złotówki na euro po kursie 3,77 złotego za euro, a w kantorach w tym samym czasie płacono ponad 4 złote za euro. Nigdy więcej płacenia kartą poza strefą euro!
            Jura

            • rek888 Re: Euro 25.08.11, 11:03
              Widocznie nie jest tak zle,Niemcy juz gotowi sa dac Libii 300 ml €. Wiem ,ze kazdy bank nalicza jakis procent za poslugiwanie sie karta poza strefa €.
              • jureek Re: Euro 25.08.11, 13:53
                rek888 napisał:

                > Wiem ,ze kazdy bank nalicza jakis procent za poslugiwanie sie karta poza strefa euro

                Z tym procentem nie mam problemu, wiem o tym z góry i muszę się z tym liczyć. Natomiast w momencie płacenia za coś kartą nie wiem, jaki kurs przeliczeniowy zostanie zastosowany i dlaczego jest on niższy o prawie 10% od kursu dnia NBP.
                Jura

            • maria421 Re: Euro 25.08.11, 13:02
              jureek napisał:


              > Nie widzę, bo sam jestem za. A to, że dzięki euro nie muszę wymieniać pieniędzy
              > w kantorach i łatwiej porównać mi ceny, to właśnie moje prywatne i praktyczne
              > argumenty za euro. Na tym, że są różne waluty najlepiej wychodzą banki. Ostatni
              > o tak wyszło, że musiałem w Polsce zapłacić za coś kartą kredytową, bo za mało
              > gotówki zabrałem z Niemiec. Złodziejski bank przeliczył mi złotówki na euro po
              > kursie 3,77 złotego za euro, a w kantorach w tym samym czasie płacono ponad 4 z
              > łote za euro. Nigdy więcej płacenia kartą poza strefą euro!
              > Jura
              >

              Jureek, to tylko ok. 30 groszy czyli jakies 8 centow roznicy na jednym Euro.
              • jureek Re: Euro 25.08.11, 13:49
                maria421 napisała:

                > Jureek, to tylko ok. 30 groszy czyli jakies 8 centow roznicy na jednym E
                > uro.

                Tak, to tylko 30 groszy, co pomnożone przez 300 euro, które miałem do zapłacenia, daje tylko kilka obiadów. Wolałbym jednak te drobne przeznaczyć na jakieś cele charytatywne, niż dawać cwaniakom zachęcającym do korzystania z plastykowego pieniądza, a potem golącymi frajerów.
                Jura

                • maria421 Re: Euro 25.08.11, 14:43
                  jureek napisał:


                  > Tak, to tylko 30 groszy, co pomnożone przez 300 euro, które miałem do zapłaceni
                  > a, daje tylko kilka obiadów. Wolałbym jednak te drobne przeznaczyć na jakieś ce
                  > le charytatywne, niż dawać cwaniakom zachęcającym do korzystania z plastykowego
                  > pieniądza, a potem golącymi frajerów.
                  > Jura

                  Jureek, najwidoczniej nie przeczytales regulaminu karty. Oni nie licza po kursie w dniu transakcji lecz po kursie w dniu zaksiegowania. Najwyrazniej kurs zlotego spadl miedzy dniem transakcji a dniem zaksiegowania. Takie jest ryzyko kredytu. Oczywiscie moglo byc tez odwrotnie, wtedy bys zarobil na pare obiadow :)
                  >
                  • jureek Re: Euro 25.08.11, 15:10
                    maria421 napisała:

                    > Jureek, najwidoczniej nie przeczytales regulaminu karty. Oni nie licza po kursi
                    > e w dniu transakcji lecz po kursie w dniu zaksiegowania. Najwyrazniej kurs zlot
                    > ego spadl miedzy dniem transakcji a dniem zaksiegowania. Takie jest ryzyko kred
                    > ytu. Oczywiscie moglo byc tez odwrotnie, wtedy bys zarobil na pare obiadow :)

                    Guzik prawda. Przez cały czas od płacenia, do zaksięgowania, kurs przekraczał 4 złote za euro. To jest wykorzystywanie tego, że konsument nie wie, ile naprawdę przyjdzie mu zapłacić. Tak było do niedawna w Niemczech, przy wypłatach gotówki z bankomatów, że dopiero na wyciągu z konta można było zobaczyć, ile naprawdę kosztowała ta operacja (dopiero od niedawna ustawodawca ukrócił te praktyki banków), i tak jest do teraz z nieświadomością klienta, po jakim kursie będzie przeliczana należność. A ponieważ nie mam natury spekulanta ani gracza (poza tym nie łudźmy się, że w tej grze klient może być wygranym), to jestem za euro.
                    Jura
                    • maria421 Re: Euro 25.08.11, 15:25
                      jureek napisał:


                      > Guzik prawda. Przez cały czas od płacenia, do zaksięgowania, kurs przekraczał 4
                      > złote za euro. To jest wykorzystywanie tego, że konsument nie wie, ile naprawd
                      > ę przyjdzie mu zapłacić. Tak było do niedawna w Niemczech, przy wypłatach gotów
                      > ki z bankomatów, że dopiero na wyciągu z konta można było zobaczyć, ile naprawd
                      > ę kosztowała ta operacja (dopiero od niedawna ustawodawca ukrócił te praktyki b
                      > anków), i tak jest do teraz z nieświadomością klienta, po jakim kursie będzie p
                      > rzeliczana należność. A ponieważ nie mam natury spekulanta ani gracza (poza tym
                      > nie łudźmy się, że w tej grze klient może być wygranym), to jestem za euro.
                      > Jura

                      To powinienes byl reklamowac.

                      Ja sobie na ogol takimi drobiazgami glowy nie zawracam.
                      • a000000 Re: Euro 25.08.11, 15:34
                        maria421 napisała:

                        > To powinienes byl reklamowac.

                        szkoda czasu.... KAŻDY bank ma własne tabele walut, i to różne do różnych czynności... inne kredyty ,inne karty płatnicze... To jest wewnętrzna polityka banku i nie ma się na to wpływu.

                        Pobierasz ze złotówkowej karty PKO SA dolary nowozelandzkie. Bankomat w Nowej Zelandii wypłaci natychmiast. A bank policzy, oczywiście po kursach korzystnych dla banku: złotówki przeliczy na dolary amerykańskie - dolary amerykańskie na dolary nowozelandzkie.

                        Być może, że są jeszcze niektóre banki które rozliczają się w USD - te wypłacając z EURO na złotówki - też poprzeliczają że głowa mała...
                        A gdy kuzyn z USA w kawiarence na Okęciu postawił trzy kawy i płacił swoją amerykańską kartą - mało zawału nie dostał - taki wyszedł mu przelicznik....

                        Najlepiej jadąc do strefy innego pieniądza - mieć ten pieniądz w kieszeni. Bo inaczej do kieszeni wlezie pan Bank....
                        • jureek Re: Euro 25.08.11, 15:47
                          a000000 napisała:

                          > Najlepiej jadąc do strefy innego pieniądza - mieć ten pieniądz w kieszeni. Bo i
                          > naczej do kieszeni wlezie pan Bank....

                          Otóż to! Nie każdy jednak o tym wie, ja też nie wiedziałem (chociaż intuicyjnie to wyczuwałem, dlatego unikałem używania plastykowego pieniądza w Polsce), teraz się przekonałem.
                          Co gorsza, instytucje publiczne też idą na pasku banków i np. we Wrocławiu w tramwaju nie masz szans zapłacić za bilet gotówką, automaty działają tylko i wyłącznie na karty płatnicze. W kiosku też biletu nie kupisz, bo miasto po to, aby dać zarobić operatorowi tzw. karty Urbana (urbankard) obniżyło drastycznie marżę dla kioskarzy. To taka wymuszana nowoczesność, za którą płaci konsument, a zarabia nie miasto, leczy prywatny operator karty Urbana i prywatne banki.
                          Jura
                          • a000000 Re: Euro 25.08.11, 16:03
                            jureek napisał:

                            >To taka wymuszana nowoczesność, za którą płaci konsument,

                            czyli nabijanie kasy kolesiom. W tym procederze celują liberałowie.

                            u nas bilety są w kioskach i u kierowcy (karnet - 4 sztuki). Są też bilety metropolitalne - na autobus-kolejkę-tramwaj, trolejbus.... te się kupuje w specjalnych punktach sprzedaży, również na dworcach podmiejskiej kolejki.

                            Pojechałam do naszej Warsiawki.... syn kupił mi bilet tygodniowy, na całą komunikację... postanowiłam z W-wy Śródmieście do W-Wy Wesoła pojechać kolejką. Wlazłam na peron, kolejka nadjechała... a pan konduktor mówi: ten bilet jest w tej kolejce nieważny... pani poczeka, za 10 minut przyjedzie właściwa kolejka. Zduło mnie, normalnie mnie zduło.... Skąd ci ludzie co się na co dzień w okolicy kręcą wiedzą, co i jak?
                            Ta która przyjechała, była taka sama, trasa taka sama... ale operatorzy mają jakiś UKŁAD. I ten z kolejki nie wpisał się do klubu od biletów, najwyraźniej.
                            Za taki bałagan winię liberalne rządy miejskie - transport miejski powinien być maksymalnie uproszczony i oczywisty. Potworzyły się spółki i spółeczki kolesiowskie, a my gubimy się z gąszczu. Gdyby mnie konduktor nie ostrzegł, wsiadłabym nielegalnie bez ważnego biletu!!! Bo mój bilet był na tą trasę, tylko na innego operatora!
                            • jureek Re: Euro 25.08.11, 16:16
                              a000000 napisała:

                              > jureek napisał:
                              >
                              > >To taka wymuszana nowoczesność, za którą płaci konsument,
                              >
                              > czyli nabijanie kasy kolesiom. W tym procederze celują liberałowie.

                              We Wrocławiu akurat PO nie rządzi, a jeśli chodzi o takie nabijanie kasy krewnym i znajomym królika, to panuje jedność ponad partyjnymi podziałami.
                              Niedawno radni miejscy w Opolu dostali każdy po iPadzie. Ponad połowę tańsze i przydatniejsze (nie wyobrażam sobie szybkiego pisania na wirtualnej klawiaturze iPada) byłyby zwykłe netbooki, ale żadna partia jakoś nie protestowała przeciw temu marnotrawstwu publicznych pieniędzy.
                              Jura
                        • maria421 Re: Euro 25.08.11, 16:13
                          a000000 napisała:


                          > szkoda czasu.... KAŻDY bank ma własne tabele walut, i to różne do różnych czynn
                          > ości... inne kredyty ,inne karty płatnicze... To jest wewnętrzna polityka banku
                          > i nie ma się na to wpływu.
                          >
                          Ale zaden bank nie moze lamac wlasnych warunkow, zlamanie warunkow nalezy reklamowac.

                          > Najlepiej jadąc do strefy innego pieniądza - mieć ten pieniądz w kieszeni. Bo i
                          > naczej do kieszeni wlezie pan Bank....

                          Zalezy ile sie chce wydac , Azerko.
                          Ja jadac do Polski (na ogol jade na 2 dni) wymieniam w kantorze na granicy w Swiecku tyle, ile przewiduje ze wydam na kwiaty i znicze na grob Rodzicow, na zakupy w Piotrze i Pawle itp. Tego co nie wydam przywoze do Niemiec i mam na nastepny raz. Benzyne place karta kredytowa.
                          Kiedy jade na dluzej i spie w hotelach czy jadam w restauracjach, place karta kredytowa.
                          Nigdy nie sprawdzam przelicznika, ostatecznie w Polsce i tak jest taniej.
                          Raz tylko , a bylo to jeszcze przed wymiana pieniedzy w Polsce, podpisalam rachunek hotelowy na 15.000.000, zamiast na 1.500.000,- zl. Juz w drodze do Swiecka cos mi po glowie chodzilo, ze cos nie tak, ze cos za duzo tych zer na rachunku. Zaraz po powrocie do domu reklamowalam i oczywiscie nie musialam placic 15 milionow zlotych.
                      • jureek Re: Euro 25.08.11, 16:06
                        maria421 napisała:

                        > To powinienes byl reklamowac.

                        Co tu można reklamować? Odpiszą mi, że taki był kurs w ich banku i mogę ich pocałować gdzieś.

                        > Ja sobie na ogol takimi drobiazgami glowy nie zawracam.

                        Czyli jesteś idealną ofiarą dla jakiegoś pracownika banku, czy programisty, który podbierałby groszowe kwoty, ale z milionów kont.
                        Ja tam nie lubię być robiony w jajo, nieważne, o jakie sumy chodzi.
                        Dlatego też wkurza mnie np. całodobowy i całoroczny obowiązek jazdy z włączonymi światłami. I uparte pierniczenie, że chodzi przy tym o bezpieczeństwo, a nie interesy paru mocnych lobbystów.
                        Jura
                        • maria421 Re: Euro 25.08.11, 16:19
                          jureek napisał:


                          > Co tu można reklamować? Odpiszą mi, że taki był kurs w ich banku i mogę ich poc
                          > ałować gdzieś.

                          Najpierw sprobuj zamiast antycypowadz co Ci odpowiedza.

                          > Czyli jesteś idealną ofiarą dla jakiegoś pracownika banku, czy programisty, któ
                          > ry podbierałby groszowe kwoty, ale z milionów kont.
                          > Ja tam nie lubię być robiony w jajo, nieważne, o jakie sumy chodzi.
                          > Dlatego też wkurza mnie np. całodobowy i całoroczny obowiązek jazdy z włączonym
                          > i światłami. I uparte pierniczenie, że chodzi przy tym o bezpieczeństwo, a nie
                          > interesy paru mocnych lobbystów.
                          > Jura

                          Jureek, ja sie czuje bardziej robiona w jajo przez dostawcow gazu i pradu. Ja zuzywam tyle samo, a place coraz wiecej. Ty nie? Masz na to jakis wplyw? Bo karta mozesz oczywiscie nie placic, mozesz jej wcale nie miec, ale bez gazu i pradu jak mozna zyc?
                          • jureek Re: Euro 25.08.11, 17:11
                            maria421 napisała:

                            > Najpierw sprobuj zamiast antycypowadz co Ci odpowiedza.

                            Antycypuję na podstawie regulaminu.

                            > Jureek, ja sie czuje bardziej robiona w jajo przez dostawcow gazu i pradu. Ja z
                            > uzywam tyle samo, a place coraz wiecej. Ty nie? Masz na to jakis wplyw?

                            Robienie w jajo, polega na obiecywaniu czegoś, czego nie zamierza się dotrzymać. Dostawcy prądu obiecują, że będzie taniej? Chyba nie. Wręcz przeciwnie. W mediach słyszę, że po zamknięciu elektrowni atomowych będzie jeszcze drożej.

                            > Bo kart
                            > a mozesz oczywiscie nie placic, mozesz jej wcale nie miec, ale bez gazu i pradu
                            > jak mozna zyc?

                            Jedyne wyjście w oszczędzaniu. Dzięki temu płacę ciągle tyle samo przy coraz mniejszym zużyciu.
                            Jura
                            • maria421 Re: Euro 25.08.11, 17:32
                              jureek napisał:


                              > Antycypuję na podstawie regulaminu.

                              A co regulamin dokladnie mowi?

                              > Robienie w jajo, polega na obiecywaniu czegoś, czego nie zamierza się dotrzymać
                              > . Dostawcy prądu obiecują, że będzie taniej? Chyba nie. Wręcz przeciwnie. W med
                              > iach słyszę, że po zamknięciu elektrowni atomowych będzie jeszcze drożej.

                              Ja nie wiem o jakiej karcie mowisz i co ona Ci obiecuje. Mnie moja nie obiecuje nic, tylko informuje o warunkach.

                              > Jedyne wyjście w oszczędzaniu. Dzięki temu płacę ciągle tyle samo przy coraz mn
                              > iejszym zużyciu.
                              > Jura

                              Jest pewne minimum ponizej ktorego nie da sie zredukowac zuzycia.
                              • rek888 Re: Euro 25.08.11, 19:27
                                Jedyne wyjście w oszczędzaniu. Dzięki temu płacę ciągle tyle samo przy coraz mn
                                > iejszym zużyciu.
                                > Jura

                                A jedna blondynka powiedziala: mnie nie interesuja zmiany cen,ja zawsze tankuje za 200

                                tak miedzy nami,gowno mnie obchodzi komu i co daja w jakichs tam instytucjach w PL ,gdy mieszkam za granica.Polakow tez pasjonuje ile dlugopisow na rok nalezy sie jakiemus urzednikowi w Niemczech ? kawa na lotnisku w Kopenhadze 3€,mam do wyboru ,kupic lub nie.Place karta ,to bedzie jeszcze gorzej itd,itp.Jak jade np do Polski,musze sie liczyc z kosztami.tak jest w PL i mam do wyboru jechac i wziasc kanapki itp z domu,albo nie jechac.
                                karta kredytowa jest ulatwieniem a nie utrudnieniem,za serwis trzeba placic.Polacy marzyli o kartach kredytowych,teraz narzekaja .Typowo polskie.Polacy mieszkajacy za granica,maja najwiecej do powiedzenia w sprawach wewnetrznopolskich.A zajmijcie sie swoimi sprawami i bedzie najlepiej.Co innego krytykowac stosunki panujace w PL.A co innego wypisywac bzdety w rodzaju " a u nas to jest innaczej".Porownywanie itp jest niepowazne.
                                • maria421 Re: Euro 25.08.11, 19:35
                                  rek888 napisał:

                                  .
                                  > karta kredytowa jest ulatwieniem a nie utrudnieniem,za serwis trzeba placic.

                                  Placi sie za to oplate roczna. Ja za swoja place €140 na rok, do tego €40 na rok za karte corki, ale za to nie pobieraja mi procentu od transakcji.
                                • jureek Re: Euro 25.08.11, 20:15
                                  rek888 napisał:

                                  > karta kredytowa jest ulatwieniem a nie utrudnieniem,za serwis trzeba placic.

                                  Dlatego płacę, tylko wolałbym wiedzieć wcześniej, ile trzeba zapłacić, a to przy wziętych z sufitu kursach wymiany walut nie jest możliwe.
                                  Jura
                                  • rek888 Re: Euro 25.08.11, 20:57
                                    Dlatego płacę, tylko wolałbym wiedzieć wcześniej, ile trzeba zapłacić, a to przy wziętych z sufitu kursach wymiany walut nie jest możliwe

                                    Nie przesadzaj.Jeden telefon do banku i wiesz wszystko co chcesz.Kursy walut nie biora sie z nieba,to tez wyjasni bank lub internet
                                    • jureek Re: Euro 25.08.11, 21:21
                                      rek888 napisał:

                                      > Nie przesadzaj.Jeden telefon do banku i wiesz wszystko co chcesz.Kursy walut ni
                                      > e biora sie z nieba,to tez wyjasni bank lub internet

                                      Aha, chcę coś kupić, więc dzwonię z Polski do niemieckiego banku obsługującego moją kartę, żeby zapytać jaki mają aktualny kurs. Wiszę długie minuty, zanim ktoś się zgłosi w call center i w efekcie płacę więcej za tę rozmowę telefoniczną, niż wyniosłaby różnica między normalnym kursem, a złodziejskim banku obsługującego transakcję.
                                      I to ma wyglądać wygoda płacenia kartą? To ja już wolę niewygodną gotówkę.
                                      Jura
                                      • maria421 Re: Euro 25.08.11, 21:29
                                        jureek napisał:

                                        > Aha, chcę coś kupić, więc dzwonię z Polski do niemieckiego banku obsługującego
                                        > moją kartę, żeby zapytać jaki mają aktualny kurs. Wiszę długie minuty, zanim kt
                                        > oś się zgłosi w call center i w efekcie płacę więcej za tę rozmowę telefoniczną
                                        > , niż wyniosłaby różnica między normalnym kursem, a złodziejskim banku obsługuj
                                        > ącego transakcję.
                                        > I to ma wyglądać wygoda płacenia kartą? To ja już wolę niewygodną gotówkę.
                                        > Jura

                                        Jureek, Ty wez wyrzuc w diably te cala karte, a najlepiej konto w banku tez zlikwiduj bo przeciez konto tez kosztuje.
                                        • jureek Re: Euro 25.08.11, 21:43
                                          maria421 napisała:

                                          > Jureek, Ty wez wyrzuc w diably te cala karte, a najlepiej konto w banku tez zli
                                          > kwiduj bo przeciez konto tez kosztuje.

                                          Niestety, czasami jestem zmuszony do korzystania z karty, bo np. nie da się inaczej zapłacić za przelot w RyanAir (w tym przypadku nie mam jednak pretensji do linii lotniczych, bo jest to transakcja coś za coś - oni zmuszają mnie do używania karty, a ja mam za to tanie loty). Korzystanie z karty w strefie euro nie jest drogie, więc ją zostawię, ale absolutnie nie będę korzystał w Polsce. To już lepiej w jakimś polskim banku mieć rezerwę na nieprzewidziane wydatki i do tego polską kartę kredytową.
                                          Za rachunek bieżący w banku nie płacę nic. Dzięki temu zostaje mi więcej na opłaty za prąd i gaz ;)
                                          Jura
                                          Jura
                                          • rek888 Re: Euro 25.08.11, 22:05
                                            drogie, więc ją zostawię, ale absolutnie nie będę korzystał w Polsce. To już lepiej w jakimś polskim banku mieć rezerwę na nieprzewidziane wydatki i do tego polską kartę kredytową.

                                            A nie lamiesz tu przepisow o kontach za granica ?
                                            • a000000 Re: Euro 25.08.11, 22:17
                                              To już le
                                              > piej w jakimś polskim banku mieć rezerwę na nieprzewidziane wydatki i do tego p
                                              > olską kartę kredytową.

                                              żadnej rodziny w Polsce nie masz? przecież możesz mieć nieoficjalne "subkonto z kartą" na koncie kuzyna. Dajesz mu euro, a on Ci kartę z limitem.
                                              • jureek Re: Euro 25.08.11, 23:49
                                                a000000 napisała:

                                                > żadnej rodziny w Polsce nie masz? przecież możesz mieć nieoficjalne "subkonto z
                                                > kartą" na koncie kuzyna. Dajesz mu euro, a on Ci kartę z limitem.

                                                A po co mam kombinować z kuzynem, jak sam mogę w Polsce mieć konto. Ja prowadzę praktycznie dwa domy - jeden w Niemczech, a drugi w Polsce, więc konto w Polsce jak najbardziej się przydaje.
                                                Jura
                                            • jureek Re: Euro 25.08.11, 23:53
                                              rek888 napisał:

                                              > A nie lamiesz tu przepisow o kontach za granica ?

                                              To nie jest konto do ucieczki przed fiskusem, to jest konto na bieżące wydatki. Chociaż znając życie całkiem możliwe, że dla przestępców podatkowych ukrywających w szwajcarskich bankach grube miliony będzie abolicja, a takich jak ja, mogą się przyczepić. Mam to gdzieś, szczerze mówiąc.
                                              Jura
                                              • rek888 Re: Euro 26.08.11, 09:17
                                                A poza tym nieprawda, że nie ma nic za darmo. Linux jest za darmo. Spowiedź jest za darmo. Piękne widoki po burzy są za darmo. Autostopowiczów zabieram za darmo. Mam dalej wymieniać?
                                                Jura

                                                Nie musisz,np dla mnie spowiedz i autostopowicze wystarcza.Szczegolnie autostopowicze.
                                          • maria421 Re: Euro 25.08.11, 23:21
                                            jureek napisał:

                                            To j
                                            > uż lepiej w jakimś polskim banku mieć rezerwę na nieprzewidziane wydatki i do t
                                            > ego polską kartę kredytową.

                                            Warto tyle zachodu po to zeby czasem , ewentualnie nie stracic 30 groszy na jednym Euro????

                                            > Za rachunek bieżący w banku nie płacę nic. Dzięki temu zostaje mi więcej na opł
                                            > aty za prąd i gaz ;)

                                            To pewno bank pobiera z innego tytulu. Nie ma nic za darmo.
                                            > Jura
                                            > Jura
                                            • jureek Re: Euro 25.08.11, 23:44
                                              maria421 napisała:

                                              > To pewno bank pobiera z innego tytulu. Nie ma nic za darmo.

                                              Całkiem możliwe, że w tym banku są np. wyższe odsetki za debet na koncie. W ten sposób ci, którzy mają minus, finansują brak opłat dla wszystkich. Tak jak w RyanAir kupujący bilety w ostatniej chwili i przewożący dużo bagaży finansują tanie bilety pozostałym.
                                              A poza tym nieprawda, że nie ma nic za darmo. Linux jest za darmo. Spowiedź jest za darmo. Piękne widoki po burzy są za darmo. Autostopowiczów zabieram za darmo. Mam dalej wymieniać?
                                              Jura
                                              • maria421 Re: Euro 26.08.11, 09:19
                                                A propos "nie ma nic za darmo" .

                                                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,10175960,Obiecywali_darmowe_wakacje_na_Cyprze.html
                                                • jureek Re: Euro 26.08.11, 09:41
                                                  maria421 napisała:

                                                  > A propos "nie ma nic za darmo" .
                                                  >
                                                  > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,10175960,Obiecywali_darmowe_wakacje_na_Cyprze.html

                                                  Jeżeli to ma być argument, to wygląda na to, że masz logiczny problem z odróżnieniem kwantyfikatora ogólnego i szczegółowego oraz z prawami de Morgana w rachunku kwantyfikatorów
                                                  Dla przypomnienia:
                                                  pl.wikipedia.org/wiki/Prawa_De_Morgana
                                                  • maria421 Re: Euro 26.08.11, 09:44
                                                    Jureek, jezeli Ty uwazasz ze umieszczenie tego linku a propos "nie ma nic za darmo" ma byc jakimkolwiek argumentem na cokolwiek, to wyglada na to, ze masz problem z logicznym rozumieniem slowa pisanego.
                                                  • jureek Re: Euro 26.08.11, 10:00
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Jureek, jezeli Ty uwazasz ze umieszczenie tego linku a propos "nie ma nic za da
                                                    > rmo" ma byc jakimkolwiek argumentem na cokolwiek, to wyglada na to, ze masz pr
                                                    > oblem z logicznym rozumieniem slowa pisanego.

                                                    Piszesz o umieszczeniu "tego linku", a ja nie wiem, o który link w końcu Ci chodzi. O ten umieszczony przez Ciebie, czy o ten umieszczony przeze mnie?
                                                    Jeżeli chodzi o ten umieszczony przez Ciebie, to jak najbardziej można go było interpretować jako argument na poparcie Twojej tezy, że "nie ma nic za darmo". Umieściłaś go bowiem w poście, który był odpowiedzią na post, w którym zakwestionowałem prawdziwość Twojej tezy i podałem kilka kontrprzykładów.
                                                    Jeżeli to jednak nie miał być w Twoim zamierzeniu żaden argument, to nasuwają się dwa pytania:
                                                    1. Czy masz w takim razie inne argumenty na poparcie tezy, że "nie ma nic za darmo", wobec przytoczonych przeze mnie przykładów?
                                                    2. Czy z braku takowych argumentów jesteś gotowa przyznać, że teza ta jest nieprawdziwa?
                                                    Jura
                                                  • maria421 Re: Euro 26.08.11, 10:16
                                                    Jureek, wybacz, ale Twoje przyklady tego co jest za darmo (spowiedz, widok po burzy, autostop ) jako kontrargument w temacie o Euro i o bankach sa tak dziecinne, ze az niewarte komentarza.

                                                    Piszac o "tym linku" mialam na mysli link ktora ja umiescilam a propos "nie ma nic za darmo", co chyba dostatecznie wyjasnilam. Nie mial on byc zadnym kontargumentem na nic.
                                                  • jureek Re: Euro 26.08.11, 10:26
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Jureek, wybacz, ale Twoje przyklady tego co jest za darmo (spowiedz, widok po b
                                                    > urzy, autostop ) jako kontrargument w temacie o Euro i o bankach sa tak dziecin
                                                    > ne, ze az niewarte komentarza.

                                                    Jak rozumiem przyznajesz, że Twoja teza była zbyt ogólna i modyfikujesz ją w ten sposób, że brzmi ona teraz tak:
                                                    "nie ma nic za darmo w dziedzinie euro i banków", tak?
                                                    Czy w takim razie poniższy argument też uznasz za dziecinny?
                                                    www.girokonto-anbieter.de/
                                                    > Piszac o "tym linku" mialam na mysli link ktora ja umiescilam a propos "nie ma
                                                    > nic za darmo", co chyba dostatecznie wyjasnilam. Nie mial on byc zadnym kontarg
                                                    > umentem na nic.

                                                    W takim razie czym miał być? Ilustracją tezy?
                                                    Jura
                                                  • maria421 Re: Euro 26.08.11, 12:01
                                                    jureek napisał:


                                                    > Jak rozumiem przyznajesz, że Twoja teza była zbyt ogólna i modyfikujesz ją w te
                                                    > n sposób, że brzmi ona teraz tak:
                                                    > "nie ma nic za darmo w dziedzinie euro i banków", tak?

                                                    Jureek, a o czym jest watek??? O pieniadzach czy o innych sprawach?

                                                    > Czy w takim razie poniższy argument też uznasz za dziecinny?
                                                    > www.girokonto-anbieter.de/

                                                    Ten argument jest na temat watku. Ale poniewaz banki to nie sa instytucje charytatywne, to jezeli nie pobieraja za prowadzenie konta, to musza miec inne zrodla zysku.

                                                    > W takim razie czym miał być? Ilustracją tezy?
                                                    > Jura

                                                    Luznym skojarzeniem na temat ludzkiej naiwnosci.
                                                  • jureek Re: Euro 26.08.11, 12:11
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Luznym skojarzeniem na temat ludzkiej naiwnosci.

                                                    W poważnym wątku o euro i bankach takie dziecinne skojarzenia?
                                                    Jura
                                                  • maria421 Re: Euro 26.08.11, 12:32
                                                    jureek napisał:


                                                    > W poważnym wątku o euro i bankach takie dziecinne skojarzenia?
                                                    > Jura

                                                    Masz racje, Jureek, nawet dziecko powinno wiedziec ze nie ma nic za darmo. Oprocz spowiedzi, widokow po burzy, autostopu i tego wszystkiego co jeszcze moglbys wymienic:)
                                                  • jureek Re: Euro 26.08.11, 12:50
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Masz racje, Jureek, nawet dziecko powinno wiedziec ze nie ma nic za darmo. Opro
                                                    > cz spowiedzi, widokow po burzy, autostopu i tego wszystkiego co jeszcze moglbys
                                                    > wymienic:)

                                                    Symptomatyczne, że Linuxa w tej wyliczance pomijasz. A jak z miłością? Też trzeba ją kupować?
                                                    Jura
                                                  • maria421 Re: Euro 26.08.11, 13:00
                                                    jureek napisał:

                                                    > Symptomatyczne, że Linuxa w tej wyliczance pomijasz.

                                                    Bije sie w piersi ze zapomnialam o Linuxie. Jezeli jeszcze o czyms zapomnialam to tez sie w piersi bije.

                                                    A jak z miłością? Też trze
                                                    > ba ją kupować?
                                                    > Jura

                                                    Nie trzeba, nie mozna, nie wolno .

                                                    Mam nadzieje ze dalam wlasciwa odpowiedz.

                                                    Ufff....
                                                  • rek888 Re: Euro 26.08.11, 13:14
                                                    Symptomatyczne, że Linuxa w tej wyliczance pomijasz.

                                                    Mario,jak moglas ? Skandaliczne wprost !!! Za kare wezmiesz do auta autostopowicza,albo i kilku ...a oni w podziece urwa ci glowe i obrabuja. Wdzieczny temat.Biore autostopowiczke a ona po kilku minutach oswiadcza : 500€ ,albo zaczne krzyczec,ze chciales mnie zgwalcic ! To takie urozmaicenie w podrozy. I pamietaj Linux,linux !!
                                                  • jureek Re: Euro 26.08.11, 14:54
                                                    rek888 napisał:

                                                    > Mario,jak moglas ? Skandaliczne wprost !!! Za kare wezmiesz do auta autostopowi
                                                    > cza,albo i kilku ...a oni w podziece urwa ci glowe i obrabuja. Wdzieczny temat.
                                                    > Biore autostopowiczke a ona po kilku minutach oswiadcza : 500€ ,albo zacz
                                                    > ne krzyczec,ze chciales mnie zgwalcic ! To takie urozmaicenie w podrozy. I pami
                                                    > etaj Linux,linux !!

                                                    Gdybym miał tak żyć, że miałbym każdego się bać, że chce mnie okraść, zgwałcić, szantażować, czy co tam jeszcze, to wolałbym z domu nie wychodzić.
                                                    Od kilkudziesięciu lat korzystam z autostopu, i jako autostopowicz i jako zabierający i mam same sympatyczne doświadczenia. Utkwiło mi w pamięci, jak kiedyś wiozłem młodego Czecha z Pilzna do Wiesbaden, on interesował się kulturą celtycką i wybierał się dalej do Francji. Było już późno, gdy dojechaliśmy w okolice Wiesbaden, więc przespał u mnie, a rano przed dalszą podróżą zwiedziliśmy jeszcze muzeum rzymsko-celtyckie w Moguncji. Innym razem, gdy miałem jeszcze dużego Chryslera wiozłem z Berlina aż 5 autostopowiczów na pokładzie. Fajne, przeróżniste towarzystwo. Całkiem z tyłu parka studentów - on z Rosji, ona Niemka, w drugim rzędzie dwie panie około pięćdziesiątki, które dawno się nie widziały, więc przez całą drogę miały sobie dużo do opowiedzenia, a na siedzeniu obok kierowcy, brodaty młody muzułmanin, który całą drogę prawie w ogóle się nie odzywał tylko czytał jakieś księgi, chyba Koran i denerwował się, czy zdąży we Frankfurcie na pociąg do Karlsruhe.
                                                    Pamiętam też jak łapałem stopa w Czechach, ale nie zamierzałem nigdzie jechać, bo byłem tam z kolegą na wyprawie rowerowej, a samochody zatrzymywałem o szóstej rano, żeby poprosić o ogień, bo w nocy zamokły nam zapałki w namiocie, a palić się chciało.
                                                    Jura
            • maitresse.d.un.francais Re: Euro 29.08.11, 21:03
              jureek napisał:

              > maitresse.d.un.francais napisała:
              >
              > > Ha, ha. Przezabawne. Nie, nie mam. Innych powodów nie widzisz?
              >
              > Nie widzę, bo sam jestem za. A to, że dzięki euro nie muszę wymieniać pieniędzy
              > w kantorach i łatwiej porównać mi ceny, to właśnie moje prywatne i praktyczne
              > argumenty za euro.

              Kiepskie. Ja mam lepsze przeciw.
              • jureek Re: Euro 29.08.11, 23:18
                maitresse.d.un.francais napisała:

                > Kiepskie. Ja mam lepsze przeciw.

                Jak rozumiem, te Twoje lepsiejsze argumenty przeciw euro są ściśle tajne i dlatego nie możesz ich nam tu ujawnić.
                Jura
                • maitresse.d.un.francais Re: Euro 30.08.11, 17:01
                  jureek napisał:

                  > maitresse.d.un.francais napisała:
                  >
                  > > Kiepskie. Ja mam lepsze przeciw.
                  >
                  > Jak rozumiem, te Twoje lepsiejsze argumenty przeciw euro są ściśle tajne i dlat
                  > ego nie możesz ich nam tu ujawnić.
                  > Jura

                  Tak właśnie jest, jak myślisz. Są bowiem związane z moją sytuacją osobistą.

                  Poza tym ty i tak wiesz lepiej, więc żadne argumenty do ciebie nie trafią. Widać to choćby po drwiącym użyciu przymiotnika "lepsiejsze".
                  • jureek Re: Euro 31.08.11, 13:50
                    maitresse.d.un.francais napisała:

                    > Tak właśnie jest, jak myślisz. Są bowiem związane z moją sytuacją osobistą.

                    No to nie będę nalegał.

                    > Poza tym ty i tak wiesz lepiej, więc żadne argumenty do ciebie nie trafią. Wida
                    > ć to choćby po drwiącym użyciu przymiotnika "lepsiejsze".

                    Mylisz się. Drwiące użycie przymiotnika "lepsiejsze" nie świadczy o tym, że nie jestem otwarty na Twoje argumenty. Wręcz przeciwnie. To wyraz zawodu, że ograniczyłaś się tylko do dość obcesowego podsumowania moich argumentów, nie przedstawiając jednak własnych.
                    Jura
                    • maitresse.d.un.francais Re: Euro 31.08.11, 17:07

                      dość obcesowego

                      O, zapewniam, że z mojego punktu widzenia było to bardzo łagodne. Wyraziłam tylko część opinii o Twoich argumentach.
                      • jureek Re: Euro 31.08.11, 17:23
                        maitresse.d.un.francais napisała:

                        > O, zapewniam, że z mojego punktu widzenia było to bardzo łagodne. Wyraziłam tyl
                        > ko część opinii o Twoich argumentach.

                        Obcesowego dlatego, że bez wysilenia się na jakiegokolwiek uzasadnienie.
                        Dlatego skojarzyło mi się to z przegadywaniem dzieci w piaskownicy.
                        Jura
                        • maitresse.d.un.francais Re: Euro 31.08.11, 17:48

                          > Obcesowego dlatego, że bez wysilenia się na jakiegokolwiek uzasadnienie.

                          To niepopartego argumentami. ;-)
                          • maitresse.d.un.francais Re: Euro 31.08.11, 17:49
                            e tfu - nie popartego (oddzielnie)
                          • jureek Re: Euro 31.08.11, 17:56
                            maitresse.d.un.francais napisała:

                            >
                            > > Obcesowego dlatego, że bez wysilenia się na jakiegokolwiek uzasadnienie.
                            >
                            > To niepopartego argumentami. ;-)

                            Jeżeli mówi się coś kategorycznie i nie próbuje nawet uzasadniać, to jest to zachowanie obcesowe.
                            Jura
                            • a000000 Re: Euro 31.08.11, 18:25
                              jureek napisał:


                              > Jeżeli mówi się coś kategorycznie i nie próbuje nawet uzasadniać,

                              no to jako przeciwniczka euro może zacznę uzasadniać.

                              Otóż już na wstępie - przeliczenie naszych dochodów na euro robi z nas w "strefie" dziadów.
                              Włosi mieli 1:2, Słowacy 1:3.... u nas się zanosi na 1:4. Proponuję przeliczyć te parę milionów Polaków zarabiających najniższą krajową... czyli brutto 1300zł, na rękę jakieś 800 zł. To czyni całe wielkie i wspaniałe 200 (słownie: dwieście!!!!) euro. Powiecie: teraz też tak zarabiamy. Owszem, też. ALE!!! teraz mamy osobne finanse, nasz bank centralny i cuś w podobiu do ekonomicznej granicy kraju.
                              Poza tym - ponieważ historia magistra vitae - mamy poważne przesłanki, że ceny u nas skoczą równając w górę, co jeszcze bardziej zuboży społeczeństwo.

                              Będziemy dziadami w Europie, ja Wam to mówię, ja, Kassandra!

                              będę może za, gdy przelicznik będzie 1:1. ,a siła nabywcza podobna do średniej siły nabywczej strefy.

                              Wycieczki do obcych krajów z jednolitą walutą w ręce, dla ludzi zarabiających 200 euro, to obraźliwa bajka o żelaznym wilku.
                              • rek888 Re: Euro 31.08.11, 18:50
                                Wycieczki do obcych krajów z jednolitą walutą w ręce, dla ludzi zarabiających 200 euro, to obraźliwa bajka o żelaznym wilku.

                                Wybacz azerko ale to co wypisujesz smierdzi RM i propaganda wyborcza na 100 km.Bylas kiedys w biurze podrozy? A wiesz jakie tlumy Polakow ,kupuja podroze w Niemieckich biurach?
                                Nie zauwazylas jakie ilosci turystow z Polski odstawiaja cyrki ,gdy sa problemy z powrotem z urlopu! Nie przesadzasz o tych 800 zl zarobkach ? To nie bajki o zelaznym wilku .To idiotyczne,klamliwe programy o.Krola i jemu podobnych.I kazdy pytany Polak odpowie :no ja nie ale sa tacy ,ktorzy tak malo zarabiaja.W kazdym kraju sa roznice w zarobkach ,niestety i stety.Urawnilowki nie ma prawa byc
                                • maitresse.d.un.francais Re: Euro 31.08.11, 21:44
                                  rek888 napisał:

                                  > Wycieczki do obcych krajów z jednolitą walutą w ręce, dla ludzi zarabiających 2
                                  > 00 euro, to obraźliwa bajka o żelaznym wilku.
                                  >
                                  > Wybacz azerko ale to co wypisujesz smierdzi RM i propaganda wyborcza na 100 km.
                                  > Bylas kiedys w biurze podrozy? A wiesz jakie tlumy Polakow ,kupuja podroze w Ni
                                  > emieckich biurach?

                                  Jak już, to "niemiecki" piszemy małą literą.

                                  I co z tego, że tłumy? Tłumy zarabiających 200 euro są znacznie większe.

                                  To argumentacja typu "są tłumy kibiców, zatem nie ma ludzi nie interesujących się piłką nożną".

                                  RM? No cóż, skoro dla liberalnych mediów ubodzy nie istnieją... Ale sądzę, że wystarczy być człowiekiem myślącym i mieć oczy otwarte, żeby dostrzec sytuację bliźnich. RM nie jest konieczne. Propaganda wyborcza? Azerka startuje do parlamentu?
                              • jureek Re: Euro 31.08.11, 20:40
                                Przy przeliczniku 1:1 przewiduję gwałtowny wzrost turystyki, przede wszystkim zakupowej, bo mało kto będzie mógł sobie pozwolić na zakupy w kraju, przy cenach 5-6 euro za kilo jabłek, 20 euro za kilo schabu czy 10 euro za paczkę papierosów. Padnie wtedy rynek wewnętrzny, a eksport także, bo ceny produkowanych w kraju towarów przy takim przeliczniku będą absolutnie niekonkurencyjne.
                                Jura
                                • rek888 Re: Euro 31.08.11, 21:18
                                  Coraz wiecej ceny w PL,zaczynaja przyblizac sie do cen w kraju mojego pobytu.A to zaczyna mnie irytowac.Jedynie alkohol jeszcze warto kupic.No i swieze mieso.Niestety klopot z transportemOczywiscie ,wedliny.A to tylko z powodu ,ze takich nie ma nigdzie na swiecie.Nie ma z czym porownac cenowo.Mieszkajacym w Niemczech wygodniej i blizej :)
                                  • jureek Re: Euro 31.08.11, 21:43
                                    rek888 napisał:

                                    > Coraz wiecej ceny w PL,zaczynaja przyblizac sie do cen w kraju mojego pobytu.

                                    Teraz. Przy przeliczniku 1:4. A wyobrażasz sobie, jak by to wyglądało przy przeliczniku 1:1? To kompletnie zarżnęłoby produkcję, bo kto kupowałby tak drogie towary.
                                    Jura
                              • maria421 Re: Euro 31.08.11, 22:00
                                a000000 napisała:

                                > Włosi mieli 1:2, Słowacy 1:3.... u nas się zanosi na 1:4. Proponuję przeliczyć
                                > te parę milionów Polaków zarabiających najniższą krajową... czyli brutto 1300zł
                                > , na rękę jakieś 800 zł. To czyni całe wielkie i wspaniałe 200 (słownie: dwieśc
                                > ie!!!!) euro. Powiecie: teraz też tak zarabiamy

                                Nie rozumiem , Azerko, co by ten przelicznik 1:1 mial dac. Teraz ktos kto zarabia 800 zl placi 5 zl za parowki drobiowe w Tesco (wlasnie sprawdzilam), po wymianie 1:1 zarabialby 800 Euro i placil 5 Euro za te parowki, ale ja w Polsce tankowalabym benzyne po 5 Euro za litr kiedy tu tankuje po 1,5 Euro.

                                > Wycieczki do obcych krajów z jednolitą walutą w ręce, dla ludzi zarabiających 2
                                > 00 euro, to obraźliwa bajka o żelaznym wilku.

                                Niemiec zarabiajacy netto 800 Euro tez raczej na zagraniczne wycieczki nie jezdzi .
                                • rek888 Re: Euro 01.09.11, 08:45
                                  Jak już, to "niemiecki" piszemy małą literą.

                                  Wiekszych problemow nie masz?
                                  • rek888 Re: Euro 01.09.11, 09:16
                                    www.forbes.pl/artykuly/sekcje/wydarzenia/niemieccy-emeryci-zbiednieja,18863,1
                                  • maitresse.d.un.francais Re: Euro 01.09.11, 17:11
                                    rek888 napisał:

                                    > Jak już, to "niemiecki" piszemy małą literą.
                                    >
                                    > Wiekszych problemow nie masz?

                                    Mam, czujesz się zadowolony? Odniosłam się do meritum, prawda?
    • wkkr Byłem bardzo "ZA" 26.08.11, 13:11
      a teraz jestem trochę "PRZECIW".
      Z Euro było dobrze jak było dobrze.
      Ale gdy tylko pojawiły się problemy słabości systemu Euro ujawniły się z pełną siła.
      Największa wadą Euro jest to że nie ma jednego ministerstwa finansów dla całej strefy euro.
      Po za tym wystarczy jeden nieodpowiedzialny rząd by całą strefę pociągnąć w dół.
      • maria421 Re: Byłem bardzo "ZA" 26.08.11, 13:26
        wkkr napisał:


        > Największa wadą Euro jest to że nie ma jednego ministerstwa finansów dla całej
        > strefy euro.
        > Po za tym wystarczy jeden nieodpowiedzialny rząd by całą strefę pociągnąć w dół

        Czyli co? Cala wladza w rece Rad, pardon, Rady Europejskiej?
        • wkkr Re: Byłem bardzo "ZA" 26.08.11, 17:19
          maria421 napisała:
          > Czyli co? Cala wladza w rece Rad, pardon, Rady Europejskiej?
          ================
          Wystarczy jakaś koordynacja działań lub jasne zasady które beda przestrzegane.
          Po za tym w przypadku państ ktore nie dają sobie rady powinien być wprowadzany zarząd komisaryczny.
          • maria421 Re: Byłem bardzo "ZA" 26.08.11, 17:25
            wkkr napisał:

            > Wystarczy jakaś koordynacja działań lub jasne zasady które beda przestrzegane.
            > Po za tym w przypadku państ ktore nie dają sobie rady powinien być wprowadzany
            > zarząd komisaryczny.

            A co z suwerennoscia panstw czlonkowiskich?
            • wkkr Re: Byłem bardzo "ZA" 26.08.11, 21:40
              maria421 napisała:
              > A co z suwerennoscia panstw czlonkowiskich?
              =========
              Przypomina to dylemat rosyjskiej (przedrewolucyjnej) dziewczyny - "Jakby to rubelka zarobić i cnoty nie stracić?" ;)
              ==
              Albo albo. Nieda się czerpać korzyści z euro i jeszcze być w pełni suwerennym.
              • maria421 Re: Byłem bardzo "ZA" 26.08.11, 21:54
                wkkr napisał:

                > Albo albo. Nieda się czerpać korzyści z euro i jeszcze być w pełni suwerennym.

                A da sie nie czerpac korzysci i byc suwerennym?
                • wkkr Re: Byłem bardzo "ZA" 27.08.11, 07:54
                  maria421 napisała:
                  > A da sie nie czerpac korzysci i byc suwerennym?
                  ======
                  Przykłady Szwajcarii, Norwegii, Szwecji, Danii oraz GB dowodzą że jednak można.
                  • maria421 Re: Byłem bardzo "ZA" 27.08.11, 08:40
                    wkkr napisał:


                    > Przykłady Szwajcarii, Norwegii, Szwecji, Danii oraz GB dowodzą że jednak można.


                    Te kraje nie sa w strefie Euro.
                    Chodzi o to, ze nie wszystkie kraje strefy Euro czerpia tylko korzysci z Euro. Niemcy nie czerpia.
                    • jureek Re: Byłem bardzo "ZA" 27.08.11, 09:44
                      maria421 napisała:

                      > Te kraje nie sa w strefie Euro.
                      > Chodzi o to, ze nie wszystkie kraje strefy Euro czerpia tylko korzysci z Euro.
                      > Niemcy nie czerpia.

                      Euro nie ułatwia niemieckiego eksportu? To jeśli chodzi o skalę makro. A jeśli chodzi o skalę mikro, to nie zapominaj, że mało który naród podróżuje tyle co Niemcy. Dla podróżujących jest zaś euro dużym udogodnieniem.
                      Tak więc i Niemcy czerpią korzyści z euro.
                      Jura
                      • maria421 Re: Byłem bardzo "ZA" 27.08.11, 09:52
                        jureek napisał:


                        > Euro nie ułatwia niemieckiego eksportu?

                        Do USA napewno nie.

                        To jeśli chodzi o skalę makro. A jeśli
                        > chodzi o skalę mikro, to nie zapominaj, że mało który naród podróżuje tyle co N
                        > iemcy. Dla podróżujących jest zaś euro dużym udogodnieniem.
                        > Tak więc i Niemcy czerpią korzyści z euro.
                        > Jura

                        O gwaltownym skoku cen po wprowadzeniu Euro juz zapomniales. O tym ze ratowanie Grecji odbedzie sie kosztem niemieckiego podatnika tez.
                        • jureek Re: Byłem bardzo "ZA" 27.08.11, 10:45
                          maria421 napisała:

                          > O gwaltownym skoku cen po wprowadzeniu Euro juz zapomniales.

                          Do knajp mało chodzę więc tego skoku nie odczułem tak bardzo. W Aldi i Lidlu ceny nie wzrosły. Zwracałem na to uwagę.

                          > O tym ze ratowanie
                          > Grecji odbedzie sie kosztem niemieckiego podatnika tez.

                          Też płacę podatki i też mi się nie podoba, że z moich podatków robi się prezenty. Jest mi jednak dość obojętne, czy te prezenty robi się niemieckim konsumentom kupującym samochody z państwową dopłatą, czy jakimś bankom po to, żeby ratować Grecję przed plajtą. Jedno i drugie jest równie bezsensowne. Grecji już dawno powinno się było pozwolić splajtować. Banki powinny wreszcie uświadomić sobie, że z pożyczaniem pieniędzy wiąże się ryzyko, że pożyczający ich nie odda, bo splajtuje. Teraz mają bardzo wygodnie, bo nie muszą ponosić konsekwencji lekkomyślnie udzielanych kredytów, bo Unia zamiast pozwolić bankrutom zbankrutować ratuje banki szantażujące ją groźbą rzekomego upadku euro. Z powodu bankructwa jednego kraju euro by się nie zawaliło.
                          Jura
                          • maria421 Re: Byłem bardzo "ZA" 27.08.11, 11:37
                            jureek napisał:


                            > Do knajp mało chodzę więc tego skoku nie odczułem tak bardzo. W Aldi i Lidlu ce
                            > ny nie wzrosły. Zwracałem na to uwagę.

                            Ja tez nie chodze do knajp, a do Aldi czy Lidla moze raz na rok.
                            No ale gdyby moze wszyscy zaopatrywali sie tylko tam, to by nie narzekali na skok cen:)

                            > Też płacę podatki i też mi się nie podoba, że z moich podatków robi się prezent
                            > y. Jest mi jednak dość obojętne, czy te prezenty robi się niemieckim konsumento
                            > m kupującym samochody z państwową dopłatą, czy jakimś bankom po to, żeby ratowa
                            > ć Grecję przed plajtą. Jedno i drugie jest równie bezsensowne. Grecji już dawno
                            > powinno się było pozwolić splajtować. Banki powinny wreszcie uświadomić sobie,
                            > że z pożyczaniem pieniędzy wiąże się ryzyko, że pożyczający ich nie odda, bo s
                            > plajtuje. Teraz mają bardzo wygodnie, bo nie muszą ponosić konsekwencji lekkomy
                            > ślnie udzielanych kredytów, bo Unia zamiast pozwolić bankrutom zbankrutować rat
                            > uje banki szantażujące ją groźbą rzekomego upadku euro. Z powodu bankructwa jed
                            > nego kraju euro by się nie zawaliło.
                            > Jura

                            No ale jednak wychodzi na to ze Niemcy z tego Euro niewiele korzystaja oprocz wygody w podrozy.
                            • jureek Re: Byłem bardzo "ZA" 27.08.11, 11:42
                              maria421 napisała:

                              > Ja tez nie chodze do knajp, a do Aldi czy Lidla moze raz na rok.
                              > No ale gdyby moze wszyscy zaopatrywali sie tylko tam, to by nie narzekali na sk
                              > ok cen:)

                              Cieszę się niezmiernie, że mogłem dać Ci okazję do dowartościowania się :)

                              > No ale jednak wychodzi na to ze Niemcy z tego Euro niewiele korzystaja oprocz w
                              > ygody w podrozy.

                              Chyba niewiele zrozumiałaś z tego, co napisałem. Euro nakręciło także niemiecki eksport. Pogadaj z niemieckimi przedsiębiorcami, czy chcieliby powrotu rozliczeń w markach, frankach, lirach itd.
                              Jura
                              • maria421 Re: Byłem bardzo "ZA" 29.08.11, 22:50
                                jureek napisał:


                                > Cieszę się niezmiernie, że mogłem dać Ci okazję do dowartościowania się :)

                                Nie mam potrzeby dowartosciowania sie. I to jest chyba kolejna roznica miedzy nami:)

                                > Chyba niewiele zrozumiałaś z tego, co napisałem. Euro nakręciło także niemiecki
                                > eksport.

                                Tak tak, szczegolnie do USA....

                                Pogadaj z niemieckimi przedsiębiorcami, czy chcieliby powrotu rozlicz
                                > eń w markach, frankach, lirach itd.
                                > Jura

                                W lirach pewnie by chcieli, bo tak dlugo jak byla DM Wlochy byly dla Niemcow tanie.
                                • jureek Re: Byłem bardzo "ZA" 29.08.11, 23:17
                                  maria421 napisała:

                                  > W lirach pewnie by chcieli, bo tak dlugo jak byla DM Wlochy byly dla Niemcow ta
                                  > nie.

                                  Z mocnej w stosunku do lira marki mógł się cieszyć niemiecki urlopowicz, ale nie przedsiębiorca eksportujący do Włoch swoje produkty.
                                  Jura
                                  • maria421 Re: Byłem bardzo "ZA" 30.08.11, 10:39
                                    jureek napisał:

                                    > Z mocnej w stosunku do lira marki mógł się cieszyć niemiecki urlopowicz, ale ni
                                    > e przedsiębiorca eksportujący do Włoch swoje produkty.
                                    > Jura

                                    Mogl sie cieszyc niemiecki przedsiebiorca importujacy materialy i polprodukty z Wloch do wlasnej produkcji.

                                    • jureek Re: Byłem bardzo "ZA" 30.08.11, 11:07
                                      maria421 napisała:

                                      > Mogl sie cieszyc niemiecki przedsiebiorca importujacy materialy i polprodukty z
                                      > Wloch do wlasnej produkcji.

                                      Gospodarkę napędza eksport, a nie import. A przedsiębiorcy to nie spekulanci walutowi grający na zmianach kursów, przedsiębiorcy wolą stabilne warunki zewnętrzne, a nie żeby musieli uaktualniać swoje kalkulacje po każdej zmianie kursów walut.
                                      Jura
                                      • a000000 Re: Byłem bardzo "ZA" 30.08.11, 11:15
                                        jureek napisał:

                                        >a nie żeby musieli uaktualniać swoje kalkulacje po każdej zmianie kursów walut.

                                        otóż to! największym wrogiem przedsiębiorczości jest brak stabilizacji warunków.
                                        A gdy kurs walut skacze jak pchła w zależności od godziny zerknięcia do tabeli, to tylko idzie się obwiesić.
                                      • maria421 Re: Byłem bardzo "ZA" 30.08.11, 12:35
                                        jureek napisał:


                                        > Gospodarkę napędza eksport, a nie import. A przedsiębiorcy to nie spekulanci wa
                                        > lutowi grający na zmianach kursów, przedsiębiorcy wolą stabilne warunki zewnętr
                                        > zne, a nie żeby musieli uaktualniać swoje kalkulacje po każdej zmianie kursów w
                                        > alut.
                                        > Jura

                                        Gospodarke napedza rowniez tanio wyprodukowac- drogo sprzedac.
                                • wkkr Re: Byłem bardzo "ZA" 30.08.11, 08:04
                                  maria421 napisała:
                                  > Tak tak, szczegolnie do USA....
                                  ========================
                                  Szczególnie to do Grecji, Włoch, Hiszpanii, Portugalii i Irlandii.
                          • wkkr Własnie! 30.08.11, 08:02
                            Zredukowanie (przez rządy) ryzyka do zera w przypadku banków skończy się dla wszystkich bardzo źle. Uwolnieni od strachu menadżerowie wielkich instytucji finansowych spowodują takie straty, że nikt nie będzie w stanie tego manka w miarę bezboleśnie pokryć.
                            Zachód załamie się pod ciężarem długów.
                        • wkkr Re: Byłem bardzo "ZA" 30.08.11, 07:56
                          maria421 napisała:
                          > O gwaltownym skoku cen po wprowadzeniu Euro juz zapomniales.
                          ===============
                          Sprawa jednorazowa. Koszt do zaakceptowania jeśli weźmie się pod uwagę korzysci.
                          ===============
                          O tym ze ratowanie
                          > Grecji odbedzie sie kosztem niemieckiego podatnika tez.
                          ===============
                          Raczej ratowania francuskich i niemieckich banków które na prośbę polityków z tych krajów finansowały greckie zakupy broni produkowanej przez te kraje.
                    • wkkr Re: Byłem bardzo "ZA" 30.08.11, 07:53
                      maria421 napisała:
                      > Te kraje nie sa w strefie Euro.
                      ======================
                      No własnie. Nie są, nie czerpią korzyści, prowadzą w 100% suwerenną politykę monetarną.
                      ======================
                      > Chodzi o to, ze nie wszystkie kraje strefy Euro czerpia tylko korzysci z Euro.
                      > Niemcy nie czerpia.
                      ======================
                      Mylisz się. Dzięki wspólnej niemiecka produkcja łatwiej sprzedaje się w Eurolandzie..
          • rek888 Re: Byłem bardzo "ZA" 26.08.11, 17:58
            Wystarczy jakaś koordynacja działań lub jasne zasady które beda przestrzegane.
            Po za tym w przypadku państ ktore nie dają sobie rady powinien być wprowadzany zarząd komisaryczny.

            Same duraki siedza w organach UE.A ci najmadrzejsi ,ktorzy maja na wszystko recepte mieszkaja w Polsce lub wypisuja infantylne bzdety na internecie. Tylko jakis kompletny ignorant ,moze pisac o komisarycznym zarzadzie nad innym panstwem
            • rek888 Re: Byłem bardzo "ZA" 26.08.11, 18:10
              Gdybym miał tak żyć, że miałbym każdego się bać, że chce mnie okraść, zgwałcić, szantażować, czy co tam jeszcze, to wolałbym z domu nie wychodzić.

              Straszny gieroj jestes a 30 gr jakiejs zakichanej oplaty wyprowadza cie z rownowagi
              • jureek Re: Byłem bardzo "ZA" 26.08.11, 18:44
                rek888 napisał:

                > Gdybym miał tak żyć, że miałbym każdego się bać, że chce mnie okraść, zgwałcić,
                > szantażować, czy co tam jeszcze, to wolałbym z domu nie wychodzić.
                >
                > Straszny gieroj jestes a 30 gr jakiejs zakichanej oplaty wyprowadza cie z rowno
                > wagi

                A co to ma do rzeczy? Ludziom na ogól ufam, instytucjom już mniej. A u Ciebie chyba odwrotnie, nie?
                Jura
                • rek888 Re: Byłem bardzo "ZA" 26.08.11, 19:02
                  co to ma do rzeczy? Ludziom na ogól ufam, instytucjom już mniej. A u Ciebie chyba odwrotnie, nie?
                  Jura

                  Nie mieszkam w Niemczech i jak do dzisiaj nie zawiodlem sie na instytucjach.....na ludziach wiele razy Bywa i tak
                  • wkkr Re: Byłem bardzo "ZA" 26.08.11, 21:43
                    rek888 napisał:
                    > Nie mieszkam w Niemczech i jak do dzisiaj nie zawiodlem sie na instytucjach....
                    > .na ludziach wiele razy Bywa i tak
                    ==========================
                    W Grecji mieszkasz???????????
              • wkkr Re: Byłem bardzo "ZA" 26.08.11, 21:44
                rek888 napisał:
                > Straszny gieroj jestes a 30 gr jakiejs zakichanej oplaty wyprowadza cie z rowno
                > wagi
                ===========
                ?????????
                Gdzie i kiedy? Jakos sobie nie przypominam...
                A po za tym nawet jeśli to jakie to ma znaczenie dla tej dyskusji?
                • maria421 Re: Byłem bardzo "ZA" 26.08.11, 21:55
                  wkkr napisał:

                  > ?????????
                  > Gdzie i kiedy? Jakos sobie nie przypominam...


                  To nie do Ciebie bylo.
            • wkkr Re: Byłem bardzo "ZA" 26.08.11, 21:41
              rek888 napisał:
              Tylko ja
              > kis kompletny ignorant ,moze pisac o komisarycznym zarzadzie nad innym panstwem
              ==============
              Taki mądry??
              To finansuj Grecję z własnej kieszeni.
              • maria421 Re: Byłem bardzo "ZA" 26.08.11, 21:56
                wkkr napisał:

                > Taki mądry??
                > To finansuj Grecję z własnej kieszeni.


                A nie lepiej komisyjnie wykluczyc Grecje ze strefy Euro?
                • wkkr Re: Byłem bardzo "ZA" 27.08.11, 07:59
                  maria421 napisała:
                  > A nie lepiej komisyjnie wykluczyc Grecje ze strefy Euro?
                  =======
                  Chyba nie bardzo się da w tej sytuacji przeprowadzić taką operację.
                  Dla samych Greków zarząd komisaryczny bylby najlepszym rozwiązaniem.
                  Wprowadzono by tam niemiecką policje, brytyjskie sądy. Rząd Estonii opracowałby i wprowadził w życie pakiet antykryzysowy.
                  Po 5 latach Grecja by rozkwitła a Grecy byli by najuczciwszymi obywatelami Europy.
                  • maria421 Re: Byłem bardzo "ZA" 27.08.11, 08:42
                    wkkr napisał:


                    > Chyba nie bardzo się da w tej sytuacji przeprowadzić taką operację.
                    > Dla samych Greków zarząd komisaryczny bylby najlepszym rozwiązaniem.
                    > Wprowadzono by tam niemiecką policje, brytyjskie sądy. Rząd Estonii opracowałby
                    > i wprowadził w życie pakiet antykryzysowy.
                    > Po 5 latach Grecja by rozkwitła a Grecy byli by najuczciwszymi obywatelami Euro
                    > py.

                    Cos Ty, niemiecka policja nie potrafi sie uporac z wlasnymi zadymowcami.
                    • wkkr Re: Byłem bardzo "ZA" 30.08.11, 08:07
                      maria421 napisała:
                      > Cos Ty, niemiecka policja nie potrafi sie uporac z wlasnymi zadymowcami.
                      ========
                      Jakby dostali rozkaz to by się uporali.
                      Najważniejsze że są nie przekupni i im się chce.
    • maria421 A moze 30.08.11, 19:31
      to jest sposob? :-)

      wyborcza.biz/biznes/1,100896,10201560,Filettino___czy_powstanie_nowy_kraj_na_mapie_Europy_.html
      • wkkr Rozbicie dzielnicowe? 31.08.11, 11:01
        Nie to się nie wróci....
        • rek888 Re: Rozbicie dzielnicowe? 31.08.11, 11:37
          Rozbicie dzielnicowe?
          wkkr 31.08.11, 11:01 Odpowiedz
          Nie to się nie wróci....

          Nie wroci sie tylko mlodosc i czas,reszta to nigdy nie wiadomo. Z ciasnej perspektywy widzianej z PL,oczywiscie wszystko wiadomo i przewidziano :)
          • wkkr Re: Rozbicie dzielnicowe? 31.08.11, 12:47
            rek888 napisał:
            > Nie wroci sie tylko mlodosc i czas,reszta to nigdy nie wiadomo. Z ciasnej persp
            > ektywy widzianej z PL,oczywiscie wszystko wiadomo i przewidziano :)
            =======
            smerf maruda
            • rek888 Re: Rozbicie dzielnicowe? 31.08.11, 12:55
              smerf maruda

              Kto to taki? Za moich czasow byl Lolek i Bolek ,krasnoludki. Dzieci nie mialy DVD a mlodziez nie pisala na internecie,bo go nie bylo
              • a000000 Re: Rozbicie dzielnicowe? 31.08.11, 13:40
                rek888 napisał:

                > smerf maruda
                >
                > Kto to taki?

                OTO ÓW LIRYCZNY PODMIOT!

                https://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201106/1309083908_by_zWinna.jpg
                • rek888 Re: Rozbicie dzielnicowe? 03.09.11, 12:21
                  biznes.onet.pl/europa-to-wiecej-niz-euro,18493,4835536,3219970,199,1,news-detal

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka