Konca nie widac....

27.02.12, 09:21
maja zamiar caly swiat podpalic za te pare spalonych kopii Koranu?

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11240459,Afganistan__9_zabitych_w_zamachu___po_spaleniu_Koranu.html?lokale=lodz
Obama juz przeprosil, ale to im nie wystarcza.

Pytanie do Was- czy Obama, prezydent USA powinien byl przepraszac?
    • ja.nusz Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 09:39
      maria421 napisała:

      > Obama juz przeprosil, ale to im nie wystarcza.
      >
      > Pytanie do Was- czy Obama, prezydent USA powinien byl przepraszac?

      Jeżeli załagodzi to lub całkiem uspokoi sytuacje to powinien był, jeżeli nie, to powinien wsłać eskadrę samolotów.
      • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 09:49
        ja.nusz napisał:

        > Jeżeli załagodzi to lub całkiem uspokoi sytuacje to powinien był, jeżeli nie, t
        > o powinien wsłać eskadrę samolotów.

        Jak widzisz, nie zalagodzil, a sytuacja chyba sie uspokoi dopiero kiedy Talibowie zdecyduja ze ma sie uspokoic.

        Co do eskadry samolotow- pelna zgoda .
        • a000000 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 10:18
          deser.pl/deser/1,111858,11240997,Zakpil_z_muzulmanskiego_stroju_na_lotnisku__Mial_byc.html
          to już jakaś paranoja. Nawet pismak manipuluje, bo nikt nie zakpił, tylko zapytał, co by było, gdyby....
          • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 10:26
            a000000 napisała:

            > deser.pl/deser/1,111858,11240997,Zakpil_z_muzulmanskiego_stroju_na_lotnisku__Mial_byc.html
            > to już jakaś paranoja. Nawet pismak manipuluje, bo nikt nie zakpił, tylko zapyt
            > ał, co by było, gdyby....

            Azerko, bo to tak jest- zapytac o to dlaczego muzulmanie maja przywileje = zakpic z muzulmanow, wyrazic sie krytycznie o ich religii = pluc na islam.

            A co do dziennikarskiej rzetelnosci, to jak mozna zrozumiec to zdanie?
            ubrana w hidżab (pozwalający odsłonić jedynie dłonie i twarz) przeszła przez bramki [b]z zasłoniętą twarzą.
            [/b]
            • ja.nusz Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 10:33
              Przez bramki mogła sobie przechodzić zakuatana jak mumia ( to nie jest kontrola tożsamości) - przy kontroli paszportoej na pewno musiała odsłonić twarz.
              • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 10:44
                ja.nusz napisał:

                > Przez bramki mogła sobie przechodzić zakuatana jak mumia ( to nie jest kontrola
                > tożsamości) - przy kontroli paszportoej na pewno musiała odsłonić twarz.


                Jezeli miala zakryta twarz, to dziennikarz nie powinien byl pisac ze miala hidzab ktory zakrywa cale cialo oprocz twarzy.

                To jest hidzab :
                https://2.bp.blogspot.com/-h87h2o_lG64/TdrxAqL85tI/AAAAAAAAJ9o/f7kjCc_rCtA/s1600/hijab+wallpapers%252843%2529.jpg

                a to jest niqab:
                https://www.muslimbase.com/images/003500-one-piece-niqab-velcro.jpg

                Najwyzszy czas zakazac niqabu i burki w calej Europie
                • ja.nusz Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 11:52
                  Zamieszczone w gazecie zdjęcie i określenie są prawidłowe. Wygląda na to, że kobita przechodząc przez bramkę zasłoniła sobie dodatkowo twarz tymi zwisającymi częściami hidżabu.

                  • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 11:56
                    ja.nusz napisał:

                    > Zamieszczone w gazecie zdjęcie i określenie są prawidłowe. Wygląda na to, że ko
                    > bita przechodząc przez bramkę zasłoniła sobie dodatkowo twarz tymi zwisającymi
                    > częściami hidżabu.
                    >

                    Moglo i tak byc, a mogla po prostu miec na sobie niqab.

                    Co jednak nie zmienia faktu ze zakaz zakrywania twarzy w calej Europie jest konieczny.
                    • jureek Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 12:02
                      maria421 napisała:

                      > Co jednak nie zmienia faktu ze zakaz zakrywania twarzy w calej Europie jest kon
                      > ieczny.

                      Jestem przeciw. Tej zimy musiałem już kilka razy zakryć twarz, gdy jechałem rowerem do pracy.
                      Jura
                      • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 12:07
                        jureek napisał:
                        >
                        > Jestem przeciw. Tej zimy musiałem już kilka razy zakryć twarz, gdy jechałem row
                        > erem do pracy.
                        > Jura

                        Jureek, badz pewien, ze muzulmanki jadacej zima rowerem do pracy tez nikt sie nie bedzie czepial jak sobie szalikiem twarz zakryje :)
                        • jureek Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 12:13
                          maria421 napisała:

                          > Jureek, badz pewien, ze muzulmanki jadacej zima rowerem do pracy tez nikt sie
                          > nie bedzie czepial jak sobie szalikiem twarz zakryje :)

                          No więc jak? Proponujesz zakaz zasłaniania twarzy w ogóle, czy tylko zakaz zasłaniania twarzy dla muzułmanek (pod warunkiem, że nie jedzie zimą rowerem do pracy)?
                          Jura
                          • ja.nusz Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 12:24
                            W Niemczech aby wprowadzić to co wprowadzili Belgowie i Francuzi należałoby zmienić konstytucję.
                            Poza tym ani we francuskiej ani w belgijskiej ustawie nie pada słowo burka czy niqab - zakaz dotyczy kompletnego maskowania się i obowiązuje wszystkich mieszkańców tych krajów - wiadomo jednak kogo głównie dotyczy.

                            • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 12:40
                              ja.nusz napisał:

                              > W Niemczech aby wprowadzić to co wprowadzili Belgowie i Francuzi należałoby zmi
                              > enić konstytucję.
                              > Poza tym ani we francuskiej ani w belgijskiej ustawie nie pada słowo burka czy
                              > niqab - zakaz dotyczy kompletnego maskowania się i obowiązuje wszystkich mieszk
                              > ańców tych krajów - wiadomo jednak kogo głównie dotyczy.

                              Po pierwsze- zakrywanie twarzy nie jest zadnym wymogiem religijnym islamu, a konstytucyjnie gwarantowana wolnosc religii nie oznacza ze panstwo musi tolerowac wszelkie dziwactwa sprzeczne z nasza obyczajowosci.
                              Jest jakies plemie papuaskie ktore chodzi nago , a mezczyzni zakladaja sobie takie tulejki na penisy. To tez mialoby byc dopuszczalne w Europie przez tolerancje dla obcych kultur?
                          • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 12:31
                            jureek napisał:


                            > No więc jak? Proponujesz zakaz zasłaniania twarzy w ogóle, czy tylko zakaz zasł
                            > aniania twarzy dla muzułmanek (pod warunkiem, że nie jedzie zimą rowerem do pra
                            > cy)?
                            > Jura

                            Jureek, roznica miedzy Twoim szalikiem na twarzy kiedy jedziesz zima na rowerze a muzulmanka z zakryta twarza jest taka, ze Ty zdejmiesz szalik jak tylko dojedziesz do pracy, czy jak tylko wejdziesz do cieplego pomieszczenia. Muzulmanka tego nie zrobi. Roznica jest tez taka, ze Ty, zatrzymany przez policje, zdejmiesz szalik z twarzy, a muzulmanka wtedy poczuje sie dyskryminowana.
                            • jureek Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 12:39
                              maria421 napisała:

                              > Jureek, roznica miedzy Twoim szalikiem na twarzy kiedy jedziesz zima na rowerze
                              > a muzulmanka z zakryta twarza jest taka, ze Ty zdejmiesz szalik jak tylko doje
                              > dziesz do pracy, czy jak tylko wejdziesz do cieplego pomieszczenia. Muzulmanka
                              > tego nie zrobi. Roznica jest tez taka, ze Ty, zatrzymany przez policje, zdejmie
                              > sz szalik z twarzy, a muzulmanka wtedy poczuje sie dyskryminowana.

                              To nie jest odpowiedź na moje pytanie.
                              Jura
                              • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 12:43
                                jureek napisał:


                                > To nie jest odpowiedź na moje pytanie.
                                > Jura

                                Nie wiem jak mam jasniej tlumaczyc, ze calkowity zakaz zakrywania twarzy oznacza w prakryce ze nawet jezeli ktos twarz zakrywa, to musi ja odkryc najpozniej na zyczenie policjanta.
                                Ty, jestem pewna, bys odslonil twarz przed policjantem. Muzulmanka nie.
                                • jureek Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 12:56
                                  maria421 napisała:

                                  > Ty, jestem pewna, bys odslonil twarz przed policjantem. Muzulmanka nie.

                                  A tak bez gdybania to w końcu jesteś za zakazem zakrywania dla wszystkich, czy tylko dla muzułmanek?
                                  Jura
                                  • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 13:36
                                    jureek napisał:

                                    > A tak bez gdybania to w końcu jesteś za zakazem zakrywania dla wszystkich, czy
                                    > tylko dla muzułmanek?
                                    > Jura

                                    Nie ma sensu zakazywac zakrywania twarzy komus, kto i tak jej nie zakrywa.
                                    • jureek Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 13:43
                                      maria421 napisała:

                                      > jureek napisał:
                                      >
                                      > > A tak bez gdybania to w końcu jesteś za zakazem zakrywania dla wszystkich
                                      > , czy
                                      > > tylko dla muzułmanek?
                                      > > Jura
                                      >
                                      > Nie ma sensu zakazywac zakrywania twarzy komus, kto i tak jej nie zakrywa.

                                      Ale banał walnęłaś. Czyli zakaz przekraczania 50 km/h w terenie zabudowanym też nie jest dla wszystkich, a tylko dla tych, którzy tę prędkość przekraczają, tak?
                                      A teraz chciałbym się wreszcie dowiedzieć, czy ten proponowany przez Ciebie zakaz ma dotyczyć tylko muzułmanek, czy także innych osób. Czy ja naprawdę za wiele wymagam, jeżeli chcę, żeby autor jakiegoś pomysłu doprecyzował ten pomysł?
                                      Jura

                                      • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 14:05
                                        jureek napisał:
                                        >
                                        > Ale banał walnęłaś. Czyli zakaz przekraczania 50 km/h w terenie zabudowanym też
                                        > nie jest dla wszystkich, a tylko dla tych, którzy tę prędkość przekraczają, ta
                                        > k?

                                        Jureek, kazdy kto ma prawo jazdy wie, ze w terenie zabudowanym obowiazuje maksymalna predkosc 50km/h. Prawo dotyczy wiec wszystkich kierowcow, obojetnie czy prowadza skuter, motocykl, samochod odobowy czy ciezarowke. Ale prawo to jest po to zeby , karzac tych, ktorzy przekraczaja te predkosc, zmusic ich do respektowania limitu predkosci.

                                        > A teraz chciałbym się wreszcie dowiedzieć, czy ten proponowany przez Ciebie zak
                                        > az ma dotyczyć tylko muzułmanek, czy także innych osób. Czy ja naprawdę za wiel
                                        > e wymagam, jeżeli chcę, żeby autor jakiegoś pomysłu doprecyzował ten pomysł?
                                        > Jura

                                        Przy wejsciu do wielu kosciolow sa znaki zakazujace wejscia w krotkich spodniach. Kogo one dotycza, Jureek? Wszystkich , czy tylko tych ktorzy sa w krotkich spodniach?
                                        Zalozmy ze w podobny sposob uwidoczni sie zakaz burki czy niqabu. Kogo bedzie on dotyczyl? Mnie czy kobiety w burce czy w niqabie?
                                        • jureek Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 14:13
                                          maria421 napisała:

                                          > Zalozmy ze w podobny sposob uwidoczni sie zakaz burki czy niqabu. Kogo bedzie o
                                          > n dotyczyl? Mnie czy kobiety w burce czy w niqabie?

                                          Wreszcie trochę konkretniej. Czyli nie proponujesz zakazu zasłaniania twarzy, a tylko zakaz noszenia burki czy niqabu.
                                          Jura
                                          • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 14:39
                                            jureek napisał:

                                            > Wreszcie trochę konkretniej. Czyli nie proponujesz zakazu zasłaniania twarzy, a
                                            > tylko zakaz noszenia burki czy niqabu.
                                            > Jura

                                            Wlasciwie tak mozna by tez to ujac, na jedno wyjdzie.
                                            • jureek Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 15:10
                                              maria421 napisała:

                                              > Wlasciwie tak mozna by tez to ujac, na jedno wyjdzie.

                                              Nie wyjdzie na jedno, bo nie są to jedyne możliwości zasłonięcia twarzy. Zadymiarzy w kominiarkach taki zakaz nie obejmie.
                                              Jura
                                              • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 15:17
                                                jureek napisał:


                                                > Nie wyjdzie na jedno, bo nie są to jedyne możliwości zasłonięcia twarzy. Zadymi
                                                > arzy w kominiarkach taki zakaz nie obejmie.
                                                > Jura

                                                Dla nich juz odpowiednie prawo jest :
                                                de.wikipedia.org/wiki/Vermummungsverbot
                                                • jureek Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 15:21
                                                  maria421 napisała:

                                                  > Dla nich juz odpowiednie prawo jest :
                                                  > de.wikipedia.org/wiki/Vermummungsverbot

                                                  No widzisz - pod to prawo podlegają także burki i te inne zasłony twarzy (nie wyznaję się w tych wszystkich nazwach), więc co chcesz osiągnąć Twoją propozycją specjalnie dla burek?
                                                  Jura
                                                  • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 15:27
                                                    jureek napisał:


                                                    > No widzisz - pod to prawo podlegają także burki i te inne zasłony twarzy (nie w
                                                    > yznaję się w tych wszystkich nazwach), więc co chcesz osiągnąć Twoją propozycją
                                                    > specjalnie dla burek?
                                                    > Jura

                                                    Vermummungverbot jest podciagniety pod Versammlungsgesetz, nie dotyczy sytuacji poza zgromadzeniami.
                                                    Muzulmanki z zakrytymi twarzami nie spaotyka sie na manifestacjach, czy tylko na manifestacjach.
                                                  • jureek Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 15:44
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Vermummungverbot jest podciagniety pod Versammlungsgesetz, nie dotyczy sytuacji
                                                    > poza zgromadzeniami.
                                                    > Muzulmanki z zakrytymi twarzami nie spaotyka sie na manifestacjach, czy tylko n
                                                    > a manifestacjach.

                                                    No właśnie. Czyli widzisz różnicę. Więc dlaczego piszesz, że Vermummungverbot załatwia sprawę różnych typków zasłaniających twarze w kominiarkach? To nie załatwia sprawy zakazu kominiarek, bo poza zgromadzeniami chodzenie z zasłoniętą twarzą nie jest zakazane.
                                                    Jura
                                                  • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 16:22
                                                    jureek napisał:

                                                    właśnie. Czyli widzisz różnicę. Więc dlaczego piszesz, że Vermummungverbot z
                                                    > ałatwia sprawę różnych typków zasłaniających twarze w kominiarkach? To nie zała
                                                    > twia sprawy zakazu kominiarek, bo poza zgromadzeniami chodzenie z zasłoniętą tw
                                                    > arzą nie jest zakazane.
                                                    > Jura

                                                    Vermummungsverbot bylo reakcja na demonstrantow w kominiarkach.
                                                    Ci, ktorzy zakladaja kominiarki na zadymy czy manifestacje, nie chodza w nich normalnie do sklepu czy do kina, a gdyby ktoremu cos takiego przyszlo do glowy, to i tak musi odslonic twarz na zadanie osoby uprawnionej czy tez osoby ktora sobie tego zyczy (np. ekspedientka w sklepie). Natomiast muzulmanki uwazaja ze nie musza obnazac twarzy przed ekspedientka czy przed policjantem i zaslaniaja sie religia.
                                                    Ja jeszcze nigdy nie widzialam faceta w kominiarce na ulicy czy bron Boze na lotnisku, natomiast muzulmanki z zakrytymi twarzami widzialam.
                                                  • jureek Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 17:31
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Ja jeszcze nigdy nie widzialam faceta w kominiarce na ulicy

                                                    A ja widziałem. Nie dość, że w kominiarce, to jeszcze z pistoletem maszynowym w ręku spacerował sobie około godziny 11 przed południem we Wrocławiu w okolicach skrzyżowania Szewskiej z Łaciarską. I nie był to ani policjant, ani żołnierz.
                                                    Jura
                                                  • koelscher Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 17:59
                                                    Banda zomowskiego rutkowskiego?! :-)
                                                    k-r

                                                    jureek napisał:

                                                    > maria421 napisała:
                                                    >
                                                    > > Ja jeszcze nigdy nie widzialam faceta w kominiarce na ulicy
                                                    >
                                                    > A ja widziałem. Nie dość, że w kominiarce, to jeszcze z pistoletem maszynowym w
                                                    > ręku spacerował sobie około godziny 11 przed południem we Wrocławiu w okolicac
                                                    > h skrzyżowania Szewskiej z Łaciarską. I nie był to ani policjant, ani żołnierz.
                                                    > Jura
                                                  • jureek Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 18:16
                                                    koelscher napisał:

                                                    > Banda zomowskiego rutkowskiego?! :-)

                                                    Coś w tym stylu. Prywatny ochroniarz. Aż mu chciałem zdjęcie zrobić, jak tak pierś wyprężał, maszingewerę jedną ręku luzacko trzymał i bardzo intensywnie gumę żuł.
                                                    Jura
                                                  • koelscher Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 18:31
                                                    Paczpan! Ja raczej bym sie zastanawial, czy w morde mu strzelic, a Ty zdjecia strzelasz... :-)


                                                    jureek napisał:

                                                    > koelscher napisał:
                                                    >
                                                    > > Banda zomowskiego rutkowskiego?! :-)
                                                    >
                                                    > Coś w tym stylu. Prywatny ochroniarz. Aż mu chciałem zdjęcie zrobić, jak tak pi
                                                    > erś wyprężał, maszingewerę jedną ręku luzacko trzymał i bardzo intensywnie gumę
                                                    > żuł.
                                                    > Jura
                                                  • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 19:05
                                                    koelscher napisał:

                                                    > Paczpan! Ja raczej bym sie zastanawial, czy w morde mu strzelic, a Ty zdjecia s
                                                    > trzelasz... :-)
                                                    >

                                                    Kolejna odslona : Koelscher jako Chuck Norris. Co ja mowie, Chuck Norris to peczak :)
                                                  • koelscher Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 20:01
                                                    Za pozwoleniem, Norris jest dla mnie zdziebko za sztywny...
                                                    k-r

                                                    maria421 napisała:

                                                    > koelscher napisał:
                                                    >
                                                    > > Paczpan! Ja raczej bym sie zastanawial, czy w morde mu strzelic, a Ty zdj
                                                    > ecia s
                                                    > > trzelasz... :-)
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Kolejna odslona : Koelscher jako Chuck Norris. Co ja mowie, Chuck Norris to pec
                                                    > zak :)
                                                  • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 19:03
                                                    jureek napisał:

                                                    > A ja widziałem. Nie dość, że w kominiarce, to jeszcze z pistoletem maszynowym w
                                                    > ręku spacerował sobie około godziny 11 przed południem we Wrocławiu w okolicac
                                                    > h skrzyżowania Szewskiej z Łaciarską. I nie był to ani policjant, ani żołnierz.
                                                    > Jura

                                                    Wydawalo mi sie ze cytujac niemieckie prawa mowimy o Niemczech.
                                                  • jureek Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 19:29
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Wydawalo mi sie ze cytujac niemieckie prawa mowimy o Niemczech.

                                                    A ja myślałem, że mówimy o Twoim pomyśle, żeby w całej Europie zakazać zasłaniania twarzy, jak początkowo napisałaś, ale potem okazało się, że nie o zasłanianie twarzy tak naprawdę chodzi, a tylko o burki i te drugie (zapomniałem nazwy - nie trzymają się mnie te arabskie nazwy).
                                                    Jura
                                                  • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 19:39
                                                    jureek napisał:


                                                    > A ja myślałem, że mówimy o Twoim pomyśle, żeby w całej Europie zakazać zasłania
                                                    > nia twarzy, jak początkowo napisałaś, ale potem okazało się, że nie o zasłanian
                                                    > ie twarzy tak naprawdę chodzi, a tylko o burki i te drugie (zapomniałem nazwy -
                                                    > nie trzymają się mnie te arabskie nazwy).
                                                    > Jura

                                                    Nie jestem autorka pomyslu zeby w calej Europje zakazac burki i niqabu, bardzo wiele osob mysli tak jak ja , niektore kraje nawet juz ten pomysl wprowadzily.
                                                    Ty sam sie na temat tego pomyslu nie wypowiedziales, do tej pory nie wiem czy uwazasz ze nalezy zakazac burki i niqabu czy tez nie, natomiast z lupa szukasz innych przykladow zakrywania twarzy i znalazles jeden przyklad jednego faceta w kominiarce na ulicy we Wroclawiu.
                                                    Nie bierzesz jednak pod uwage, ze ten facet, po skonczeniu sluzby zdejmie kominiarke z twarzy, a muzulmanka burki czy niqabu nie zdejmie i jak jej zwrocisz uwage, to Ci sie dostanie ze jestes rasista, islamofobem i ja dyskryminujesz.
                                                  • jureek Re: Konca nie widac.... 28.02.12, 12:48
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Nie jestem autorka pomyslu zeby w calej Europje zakazac burki i niqabu, bardzo
                                                    > wiele osob mysli tak jak ja , niektore kraje nawet juz ten pomysl wprowadzily.

                                                    Pisałem o "Twoim pomyśle" w tym sensie, że Ty przedstawiłaś ten pomysł w tym wątku, nie w sensie autorstwa.

                                                    > Ty sam sie na temat tego pomyslu nie wypowiedziales,

                                                    Nie wypowiedziałem się, bo najpierw chciałem, żebyś doprecyzowała ten pomysł. Czy chodzi o zasłanianie twarzy w ogóle, czy tylko o burki i niqaby? Teraz widzę, że chodzi o to drugie, więc mogę już się wypowiedzieć. Moja opinia jest taka, że uważam ten zakaz za niepotrzebny. Wystarczy tak jak już jest, czyli zakaz zasłaniania twarzy podczas zgromadzeń.

                                                    > do tej pory nie wiem czy u
                                                    > wazasz ze nalezy zakazac burki i niqabu czy tez nie, natomiast z lupa szukasz i
                                                    > nnych przykladow zakrywania twarzy i znalazles jeden przyklad jednego faceta w
                                                    > kominiarce na ulicy we Wroclawiu.

                                                    Trzeba go było zobaczyć. To wyglądało jak jakiś napad.

                                                    > Nie bierzesz jednak pod uwage, ze ten facet, po skonczeniu sluzby zdejmie komin
                                                    > iarke z twarzy, a muzulmanka burki czy niqabu nie zdejmie i jak jej zwrocisz uw
                                                    > age, to Ci sie dostanie ze jestes rasista, islamofobem i ja dyskryminujesz.

                                                    A niby z jakiej paki miałbym jej zwracać uwagę? Czy ja jej brat czy swat? Nie odczuwam potrzeby pouczania obcych mi ludzi na ulicy, jak mają chodzić ubrani, ani zaczepiania obcych kobiet, żeby pokazały mi twarz, czy nogę.
                                                    Jura
                                                  • a000000 Re: Konca nie widac.... 28.02.12, 13:05
                                                    jureek napisał:

                                                    >Wystarczy tak jak już jest, czyli zakaz zasłaniania twarzy podczas zgromadzeń.

                                                    nie, nie wystarczy. Zakaz powinien obowiązywać WSZYSTKICH poruszających się w przestrzeni wspólnej. Zasłanianie twarzy oznacza, że ktoś coś skrywa.... w dobie terroryzmu, bandytyzmu, gdy człowiek człowiekowi wilkiem, gdy nikomu nie można ufać, gdy społeczeństwo aby jako tako funkcjonować musi się kamerami obwieszać i monitorować ulice - koniecznym jest zakaz maskowania się.

                                                  • jureek Re: Konca nie widac.... 28.02.12, 13:18
                                                    a000000 napisała:

                                                    > nie, nie wystarczy. Zakaz powinien obowiązywać WSZYSTKICH poruszających się w p
                                                    > rzestrzeni wspólnej.

                                                    Czyli tego "rambo" od Rutkowskiego na wrocławskiej ulicy także? Czyli koniec z dojeżdżaniem zimą rowerem do pracy?

                                                    > Zasłanianie twarzy oznacza, że ktoś coś skrywa.... w dobie
                                                    > terroryzmu, bandytyzmu, gdy człowiek człowiekowi wilkiem, gdy nikomu nie można
                                                    > ufać, gdy społeczeństwo aby jako tako funkcjonować musi się kamerami obwieszać
                                                    > i monitorować ulice - koniecznym jest zakaz maskowania się.

                                                    Zauważyłem już, że jesteś bardzo nieufna (choćby po tym, jak byłem podejrzewany o bycie jajcem), nie każdy jednak jest taki. Ja np. nie zakładam, że każdy chce mi krzywdę zrobić, moze to naiwne, ale tak żyje mi się lepiej.
                                                    Jura
                                                  • maria421 Re: Konca nie widac.... 28.02.12, 13:30
                                                    jureek napisał:


                                                    > Czyli tego "rambo" od Rutkowskiego na wrocławskiej ulicy także? Czyli koniec z
                                                    > dojeżdżaniem zimą rowerem do pracy?

                                                    Jureek, to Rambo mialo pewnie jakies zezwolenie na taki stroj sluzbowy, jezeli nie, to policja sie powinna tym zajac. I przestan wreszcie porownywac twarzy zaslonionej na krotki czas szalikiem do noszej zawsze zaslony twarzy takiej jak burqa czy niqab!
                                                    Robotnicy pracujacy w kurzu i pyle tez maski zakladaja, ale to przeciez nie o to chodzi!

                                                    > Zauważyłem już, że jesteś bardzo nieufna (choćby po tym, jak byłem podejrzewany
                                                    > o bycie jajcem), nie każdy jednak jest taki. Ja np. nie zakładam, że każdy chc
                                                    > e mi krzywdę zrobić, moze to naiwne, ale tak żyje mi się lepiej.
                                                    > Jura

                                                    Tu nawet nie chodzi o to czy ktos Ci chce zrobic krzywde czy nie. Chodzi o to ze w naszej kulturze ludzie rozmawiajac z zamaskowana osoba nie czuja sie komfortowo.
                                                  • a000000 Re: Konca nie widac.... 28.02.12, 13:31
                                                    jureek napisał:

                                                    > Czyli tego "rambo" od Rutkowskiego na wrocławskiej ulicy także?

                                                    OCZYWIŚCIE!!!!


                                                    >Czyli koniec z dojeżdżaniem zimą rowerem do pracy?

                                                    Zimą. Rowerem. Dobrze się czujesz? Rowerzysta na zimowej jezdni to wielkie zagrożenie.

                                                    > Zauważyłem już, że jesteś bardzo nieufna (choćby po tym, jak byłem podejrzewany
                                                    > o bycie jajcem),

                                                    jajco tak się nam dał we znaki, że mamy obsesję.... i jeśli Cię podejrzewałam (czego nie pomnę, ale niech tam...) to przyjmij moje wyrazy.... porównanie do tego indywiduum to największa forumowa obelga.

                                                    Nie jestem nieufna, tylko doświadczona. Co konstatuję z przykrością.

                                                    Pewno, że lepiej jest żyć w przekonaniu, że wokół sami przyjaciele.... oby nigdy nikt oczu Ci nie otworzył. Utrata dziecięcej niewinności bardzo boli.


                                                  • jureek Re: Konca nie widac.... 28.02.12, 13:55
                                                    a000000 napisała:

                                                    > >Czyli koniec z dojeżdżaniem zimą rowerem do pracy?
                                                    >
                                                    > Zimą. Rowerem. Dobrze się czujesz?

                                                    Może właśnie dlatego, że się ruszam, czuję się dobrze.

                                                    > Rowerzysta na zimowej jezdni to wielkie zagr
                                                    > ożenie.

                                                    Nie mam innego wyjścia, bo już prawie 3 lata nie mam samochodu. Tzn. mam, ale tylko w Polsce, stoi tam sobie w garażu i czeka, aż przyjadę. W Niemczech natomiast muszę się obyć bez auta.

                                                    > jajco tak się nam dał we znaki, że mamy obsesję.... i jeśli Cię podejrzewałam (
                                                    > czego nie pomnę, ale niech tam...) to przyjmij moje wyrazy.... porównanie do te
                                                    > go indywiduum to największa forumowa obelga.

                                                    Ja tam tak łatwo obraźliwy nie jestem (no chyba, że ktoś mi napisze, że nie myślę samodzielnie tylko powtarzam za mediami). Teraz sam nie jestem pewien, czy to Ty mnie za jajco brałaś, czy Metresa.

                                                    > Nie jestem nieufna, tylko doświadczona. Co konstatuję z przykrością.
                                                    >
                                                    > Pewno, że lepiej jest żyć w przekonaniu, że wokół sami przyjaciele.... oby nigd
                                                    > y nikt oczu Ci nie otworzył. Utrata dziecięcej niewinności bardzo boli.

                                                    Ja już mam swoje lata i nie mogę powiedzieć, żebym nie przeżył nigdy zawodu. Zdarzyło się już parę razy, że ktoś nadużył mojego zaufania. Jednak w końcowym efekcie i tak bardziej mi się opłaca z założenia ufać i nawet parę razy się przejechać, niż z założenia nie ufać nikomu.
                                                    Przypomniał mi się kolega z wrocławskiego SKS (przedsierpniowa organizacja opozycyjna), który wszędzie węszył esbeckich agentów. Gdybyśmy ulegli jego paranoi, to zamiast prowadzić działalność, bylibyśmy w 100% zaangażowani we wzajemne podejrzewanie się. Oczywiście, pewne obszary trzeba było chronić szczególnie, np. drukowanie - szkoda byłoby z trudem zdobytego papieru i farby, ale podejrzewając wszystkich na około nie moglibyśmy w ogóle wychodzić do ogółu studentów, tylko zamknęlibyśmy się w elitarnym getcie. Po latach wyszło, że nasza otwartość w efekcie się opłaciła, a kolega podejrzliwy jest teraz właścicielem jednej z większych wrocławskich agencji ochrony :)
                                                    Jura
                                                  • a000000 Re: Konca nie widac.... 28.02.12, 15:29
                                                    jureek napisał:

                                                    > Może właśnie dlatego, że się ruszam, czuję się dobrze.

                                                    pytanie nie dotyczyło stanu fizycznego. Faktycznie - ruch to zdrowie. Tylko uważaj na stawy kolanowe, mogą doznać uszczerbku. Jazda rowerem zimą szczególnie im nie służy.

                                                    Tzn. mam, ale t
                                                    > ylko w Polsce, stoi tam sobie w garażu i czeka, aż przyjadę.

                                                    znawcy twierdzą, że samochód musi być w ruchu - inaczej się psuje.


                                                    > Ja już mam swoje lata

                                                    no,no.... i jeszcze rowerkiem jeździsz? a ile km dziennie? Mój kuzyn jeździł z Brooklyn na Manhattan - ok 20 km.... był szybciej niż samochodem - takie tam korki.

                                                  • jureek Re: Konca nie widac.... 28.02.12, 16:02
                                                    a000000 napisała:

                                                    > pytanie nie dotyczyło stanu fizycznego. Faktycznie - ruch to zdrowie. Tylko uwa
                                                    > żaj na stawy kolanowe, mogą doznać uszczerbku. Jazda rowerem zimą szczególnie i
                                                    > m nie służy.

                                                    Ruch dobrze wpływa nie tylko na stan fizyczny, na nastrój też dobrze wpływa.
                                                    A jeśli chodzi o stawy kolanowe, to ja nie z tych, co to wstydzą się ubierać kalesony, gdy jest zimno. Już z tego wstydu wyrosłem.

                                                    > Tzn. mam, ale t
                                                    > > ylko w Polsce, stoi tam sobie w garażu i czeka, aż przyjadę.
                                                    >
                                                    > znawcy twierdzą, że samochód musi być w ruchu - inaczej się psuje.

                                                    Więc, jak przyjeżdżam do Polski, to trochę nim jeżdżę. Do Niemiec zabrać nie mogę, bo niestety w tej pieknej Europie bez granic nie wolno mi w Niemczech jeździć samochodem na polskich numerach.

                                                    > no,no.... i jeszcze rowerkiem jeździsz? a ile km dziennie? Mój kuzyn jeździł z
                                                    > Brooklyn na Manhattan - ok 20 km.... był szybciej niż samochodem - takie tam ko
                                                    > rki.

                                                    Po Frankfurcie też szybciej rowerem. A jeżdżę różnie. Dystans do pracy może wynosić 5 lub 45 kilometrów, to zależy, ile jadę rowerem, a ile pociągiem. Zimą jest to raczej 5 (choć w styczniu było tak ciepło, że raz się nawet na całe 45 szarpnąłem), a latem przeważnie koło 20 km. Rocznie wychodzi 5 - 6 tys. km, czyli więcej niż przejeżdżam autem.
                                                    Jura
                                                    >
                                                  • a000000 Re: Konca nie widac.... 28.02.12, 18:44
                                                    jureek napisał:

                                                    Do Niemiec zabrać nie mo
                                                    > gę, bo niestety w tej pieknej Europie bez granic nie wolno mi w Niemczech jeźdz
                                                    > ić samochodem na polskich numerach.

                                                    ??????

                                                    a co to za dziwo? znajomy pracuje w Anglii, tam mieszka, i jeździ samochodem na polskich blachach. Od trzech lat.
                                                  • maria421 Re: Konca nie widac.... 28.02.12, 19:05
                                                    a000000 napisała:

                                                    > ??????
                                                    >
                                                    > a co to za dziwo? znajomy pracuje w Anglii, tam mieszka, i jeździ samochodem na
                                                    > polskich blachach. Od trzech lat.

                                                    To chyba jest w Polsce na stale zameldowany.
                                                  • jureek Re: Konca nie widac.... 28.02.12, 19:07
                                                    maria421 napisała:

                                                    > To chyba jest w Polsce na stale zameldowany.

                                                    Dla niemieckiego urzędu skarbowego nie liczy się zameldowanie, lecz to, gdzie się faktycznie przez większość część roku przebywa.
                                                    Jura
                                                  • maria421 Re: Konca nie widac.... 28.02.12, 19:11
                                                    jureek napisał:

                                                    > Dla niemieckiego urzędu skarbowego nie liczy się zameldowanie, lecz to, gdzie s
                                                    > ię faktycznie przez większość część roku przebywa.
                                                    > Jura

                                                    Przy kupnie samochodu potrzebny jest dokument potwierdzajacy zameldowanie.
                                                    Po przyjezdzie z zagranicy z zamiarem dluzszego pobytu w Niemczech kiedys mialo sie 6 miesiecy czasu na przemeldowanie samochodu. Nie wiem jak jest teraz.
                                                  • jureek Re: Konca nie widac.... 28.02.12, 19:05
                                                    a000000 napisała:

                                                    > ??????
                                                    >
                                                    > a co to za dziwo? znajomy pracuje w Anglii, tam mieszka, i jeździ samochodem na
                                                    > polskich blachach. Od trzech lat.

                                                    A w Niemczech nie wolno osobie mieszkającej na stałe w Niemczech (nie musi mieć wcale niemieckiego obywatelstwa) prowadzić samochodu zarejestrowanego w innym kraju, bo jest to traktowane jako unikanie zapłacenia podatku drogowego (w Niemczech podatek drogowy nie jest wliczany jak w Polsce w cenę paliwa, tylko trzeba go płacić osobno).
                                                    Jura
                                                  • maria421 Re: Konca nie widac.... 28.02.12, 13:15
                                                    jureek napisał:


                                                    > Nie wypowiedziałem się, bo najpierw chciałem, żebyś doprecyzowała ten pomysł. C
                                                    > zy chodzi o zasłanianie twarzy w ogóle, czy tylko o burki i niqaby? Teraz widzę
                                                    > , że chodzi o to drugie, więc mogę już się wypowiedzieć. Moja opinia jest taka,
                                                    > że uważam ten zakaz za niepotrzebny. Wystarczy tak jak już jest, czyli zakaz z
                                                    > asłaniania twarzy podczas zgromadzeń.

                                                    Jureek, tak, chodzi mi o zakaz burki i niqabu dlatego ze nikt inny nie porusza sie po ulica z zaslonieta twarza poza zgromadzeniami czy zadymami , na co juz jest odpowiedni zakaz. Nikt inny, nawet jezeli przyszloby mu do glowy chodzic po ulicy w kominiarce, nie odmawia jej zdjecia z przyczyn religijnych i nie czuje sie z tego powodu przesladowany.

                                                    > A niby z jakiej paki miałbym jej zwracać uwagę? Czy ja jej brat czy swat? Nie o
                                                    > dczuwam potrzeby pouczania obcych mi ludzi na ulicy, jak mają chodzić ubrani, a
                                                    > ni zaczepiania obcych kobiet, żeby pokazały mi twarz, czy nogę.
                                                    > Jura

                                                    To sobie wyobraz ze pracujesz na poczcie , albo w banku i masz obsluzyc taki stwor z zaslonieta twarza.
                                                    Tak juz kiedys bylo w Niemczech ze jedna pani pracujaca na poczcie nie chciala obsluzyc konwertytki w niqabie, prosila o odsloniecie twarzy , na co konwertytka poskarzyla sie dyrekcji poczty...
                                                    Gdyby wprowadzono zakaz burki i niqabu , takich problemow by nie bylo.
                                              • koelscher Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 15:20
                                                Mylisz sie, jureek:

                                                dejure.org/gesetze/VersG/17a.html

                                                jureek napisał:

                                                Zadymiarzy w kominiarkach taki zakaz nie obejmie.
                                                > Jura
                                                • jureek Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 15:46
                                                  koelscher napisał:

                                                  > Mylisz sie, jureek:
                                                  >
                                                  > dejure.org/gesetze/VersG/17a.html
                                                  >
                                                  > jureek napisał:
                                                  >
                                                  > Zadymiarzy w kominiarkach taki zakaz nie obejmie.

                                                  Pisząc "taki zakaz" miałem na myśli zakaz proponowany przez Marię dotyczący tylko muzułmanek i także poza zgromadzeniami.
                                                  Jura
                                                  • koelscher Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 15:52
                                                    Widac, znowu bylem nie na tej galezi... :-)
                                                    k-r

                                                    jureek napisał:

                                                    > koelscher napisał:
                                                    >
                                                    > > Mylisz sie, jureek:
                                                    > >
                                                    > > dejure.org/gesetze/VersG/17a.html
                                                    > >
                                                    > > jureek napisał:
                                                    > >
                                                    > > Zadymiarzy w kominiarkach taki zakaz nie obejmie.
                                                    >
                                                    > Pisząc "taki zakaz" miałem na myśli zakaz proponowany przez Marię dotycz
                                                    > ący tylko muzułmanek i także poza zgromadzeniami.
                                                    > Jura
                    • ja.nusz Re: Konca nie widac.... 28.02.12, 15:13
                      Przyznam, że nie rozumiem tej całej histerii z zakazami zasłaniania twarzy.

                      We Francji na 60 milionów mieszkańców (z tegp ok. 8 mio. muzułmanów) ilość kobiet praktykujących całkowite zakutywanie się szacowana jest na ok. 2000 tysiące.
                      I dla tej garstki wprowadzać nowe ustawy? Cała ta szopka nie jest warta papieru, na którym została wydrukowana.
                      • maria421 Re: Konca nie widac.... 28.02.12, 15:22
                        ja.nusz napisał:

                        > Przyznam, że nie rozumiem tej całej histerii z zakazami zasłaniania twarzy.
                        >
                        > We Francji na 60 milionów mieszkańców (z tegp ok. 8 mio. muzułmanów) ilość kobi
                        > et praktykujących całkowite zakutywanie się szacowana jest na ok. 2000 tysiące.
                        > I dla tej garstki wprowadzać nowe ustawy? Cała ta szopka nie jest warta papieru
                        > , na którym została wydrukowana.

                        W calej Polsce jest moze kilka tysiecy par homo ktore chca zalegalizowac zwiazek , moze kilka tysiecy par chetnych na in vitro i tez sie robi szopki w tych tematach.
                      • a000000 Re: Konca nie widac.... 28.02.12, 15:31
                        ja.nusz napisał:

                        > Przyznam, że nie rozumiem tej całej histerii z zakazami zasłaniania twarzy.

                        to nie jest histeria, tylko mądrość..... żyjemy w czasach terroryzmu, bandziory potrafią wykorzystać "religijny wymóg"... który wcale religijnym nie jest.
                        • jureek Re: Konca nie widac.... 28.02.12, 15:42
                          a000000 napisała:

                          > to nie jest histeria, tylko mądrość..... żyjemy w czasach terroryzmu, bandziory
                          > potrafią wykorzystać "religijny wymóg"... który wcale religijnym nie jest.

                          Że też napadający na stacje benzynowe czy inne kioski jeszcze tego nie wykorzystali. Jakoś nie słyszałem o napadzie, w którym bandyci wykorzystaliby burkę czy to drugie (cholera, nie mogę tej drugiej nazwy zapamiętać)
                          Jura
                          • maria421 Re: Konca nie widac.... 28.02.12, 16:20
                            Ja nie podejrzewam kobiety w burce czy niqabie o to ze ma na sobie pas wybuchowy, ja sie po prostu czuje niekomfortowo widzac takie postacie na ulicach.
                            POdobnie niekomfortowo czulabym sie spotykajac golasow na ulicy.
                            • ja.nusz Re: Konca nie widac.... 28.02.12, 17:18
                              Mario, od kilku dziesięcioleci mieszkam w Niemczech i kobitę zakutaną od stóp do głów widziałem w mejscu publicznym (Karstadt) kiedyś w połowie lat 80.
                              Później zdarzyło mi się widzieć 3 lub 4, które dreptały za swoim starym od butiku do butiku na Neier Wall. Smiem przypuszczać, że były to turystki z Emiratów - ich chusty ociekały złotem.
                              Z twojej relacji wynikałoby, że biegają tu po ulicach tabuny takich niewiast i masz z tego powodu permanentny dyskomfort.
                              Ponieważ faktycznie tak nie jest nazywam to histerią.
                              A nasi rodacy zamieszkujący kraj nad Wisłą, takiego dyskomfortu nie zaznają nigdy.
                              • maria421 Re: Konca nie widac.... 28.02.12, 18:04
                                ja.nusz napisał:

                                > Mario, od kilku dziesięcioleci mieszkam w Niemczech i kobitę zakutaną od stóp d
                                > o głów widziałem w mejscu publicznym (Karstadt) kiedyś w połowie lat 80.
                                > Później zdarzyło mi się widzieć 3 lub 4, które dreptały za swoim starym od buti
                                > ku do butiku na Neier Wall. Smiem przypuszczać, że były to turystki z Emiratów
                                > - ich chusty ociekały złotem.
                                > Z twojej relacji wynikałoby, że biegają tu po ulicach tabuny takich niewiast i
                                > masz z tego powodu permanentny dyskomfort.
                                > Ponieważ faktycznie tak nie jest nazywam to histerią.
                                > A nasi rodacy zamieszkujący kraj nad Wisłą, takiego dyskomfortu nie zaznają nig
                                > dy.

                                Nie wiem z ktorego mojego postu wyciagnales taki wniosek.
                                Poza lotniskiem we Frankfurcie, gdzie widok kobiet w niqabach jest codziennoscia, w miastach faktycznie sa to bardzo rzadkie wyjatki.
                                ALE: co jakis czas mozna tak ubrane kobiety spotkac chyba w kazdym miescie, w jednych wiecej, w drugich mniej. Ja takie kobiety u nas widuje, a na przyklad golego czlowieka na ulicy jeszcze nie widzialam. Widzialam natomiast program w TV w ktorym donosili o jakims golym facecie w centrum jakiegos miasta i o tym ze go policja zwinela.
                                Wiec jezeli naturystow w miestach policja zwija (a sa to tez bardzo rzadkie wyjatki), to dlaczego akurat muzulmanki w niqabach czy burkach maja bys swietymi krowami?
                                • jureek Re: Konca nie widac.... 28.02.12, 18:10
                                  maria421 napisała:

                                  > Wiec jezeli naturystow w miestach policja zwija (a sa to tez bardzo rzadkie wyj
                                  > atki), to dlaczego akurat muzulmanki w niqabach czy burkach maja bys swietymi k
                                  > rowami?

                                  Proponuję, żeby policja zwijała też starszych facetów w krótkich spodniach, bo taki widok powoduje dyskomfort estetyczny.
                                  Jura
                                  • maria421 Re: Konca nie widac.... 28.02.12, 19:07
                                    jureek napisał:

                                    > Proponuję, żeby policja zwijała też starszych facetów w krótkich spodniach, bo
                                    > taki widok powoduje dyskomfort estetyczny.
                                    > Jura

                                    Starsze panie tez :)

                                    Ty oczywiscie jestes tak tolerancyjny, ze przeciw naturzyscie spacerujacemu golo po miejskim deptaku tez nic bys nie mial?
                                    • jureek Re: Konca nie widac.... 28.02.12, 19:23
                                      maria421 napisała:

                                      > Starsze panie tez :)

                                      Nie. Starsze panie nie, tylko starszych panów.

                                      > Ty oczywiscie jestes tak tolerancyjny, ze przeciw naturzyscie spacerujacemu gol
                                      > o po miejskim deptaku tez nic bys nie mial?

                                      Miałbym. W tym przypadku nasze dyskomforty są zgodne.
                                      Jura
    • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 10:46
      A wracajac jeszcze do spalenia Koranu- ciekawa jestem co sami muzulmanie robia z wlasnymi starymi, rozlatujacymi sie kopiami Koranu.
      • a000000 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 11:04
        maria421 napisała:

        > A wracajac jeszcze do spalenia Koranu- ciekawa jestem co sami muzulmanie robia
        > z wlasnymi starymi, rozlatujacymi sie kopiami Koranu.

        pewnie mają jakąś czcigodną procedurę.

        • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 11:16
          a000000 napisała:


          > pewnie mają jakąś czcigodną procedurę.

          Jak podala prasa, Amerykanie , w wiezieniu w Bagram Amarykanie zabrali pare kopii Koranu wiezniom gdyz ci poslugiwali sie nim dla przekazywania sobie roznych wiadomosci. Nie wiem, jak to robili, ale skoro uzywali Koranu do tego celu, to chyba sami az tak bardzo go nie szanuja. No chyba ze walka z "niewiernymi" jest wyjatkiem kiedy muzulmanin moze uzyc Koran jak chce.
          • ja.nusz Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 11:31
            U muzułmanów nie jest inaczej niż u chrześcijan - są mniej i bardziej bogobojni.

            maria421 napisała:

            > Jak podala prasa, Amerykanie , w wiezieniu w Bagram Amarykanie zabrali pare kop
            > ii Koranu wiezniom gdyz ci poslugiwali sie nim dla przekazywania sobie roznych
            > wiadomosci. Nie wiem, jak to robili, ale skoro uzywali Koranu do tego celu, to
            > chyba sami az tak bardzo go nie szanuja. N
            • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 11:43
              ja.nusz napisał:

              > U muzułmanów nie jest inaczej niż u chrześcijan - są mniej i bardziej bogobojni

              Nawet najbardziej bogobojny chrzescijanin nie zabije nikogo za profanacje Biblii. Wiecej- czym bardziej bogobojny, tym bardziej jest to niemozliwe.

              Muzulmanie pala Biblie razem z kosciolami i chrzescijanami ktorzy sie w nich znajduja. O ile pamietam, to ten czyn byl tylko raz potepiony przez muzulmanskiego wladce i byl nim Mubarak.

              • ja.nusz Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 11:57
                Poszłaś w zupełnie innym kierunku.
                Mój post odnosił się do twojego, w którym pisałaś o szanowaniu własnego pisma.
                W tym przypadku chodziło na pewno o to, że muzułmańscy więźniowie wyrywali kartki z Koranu, żeby napisać na nich grypsy. Wśród osadzonych chrześcijan na pewno bywają też tacy, którzy piszą grypsy na kartkach wyrwanych z Biblii.
                Poza tym myślę, że za kratkami siedzą w większości ci mniej bogobojni - obojętnie jakiego wyznania.
                • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 12:09
                  ja.nusz napisał:

                  > Poszłaś w zupełnie innym kierunku.
                  > Mój post odnosił się do twojego, w którym pisałaś o szanowaniu własnego pisma.
                  > W tym przypadku chodziło na pewno o to, że muzułmańscy więźniowie wyrywali kart
                  > ki z Koranu, żeby napisać na nich grypsy. Wśród osadzonych chrześcijan na pewno
                  > bywają też tacy, którzy piszą grypsy na kartkach wyrwanych z Biblii.

                  W takim razie gniew Afganiczykow powienien objac najpierw tych muzulmanskich wiezniow profanujacych Koran.

                  > Poza tym myślę, że za kratkami siedzą w większości ci mniej bogobojni - obojętn
                  > ie jakiego wyznania.

                  To zalezy jakie sady ich skazuja. Iranski pastor siedzi za kratkami dlatego ze jest bogobojny.
                  • jureek Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 12:14
                    maria421 napisała:

                    > W takim razie gniew Afganiczykow powienien objac najpierw tych muzulmanskich wi
                    > ezniow profanujacych Koran.

                    I wtedy byłoby OK?
                    Jura
                    • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 12:31
                      jureek napisał:

                      > I wtedy byłoby OK?
                      > Jura

                      Przynajmniej byloby sprawiedliwiej
                  • ja.nusz Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 12:16
                    maria421 napisała:

                    > W takim razie gniew Afganiczykow powienien objac najpierw tych muzulmanskich wi
                    > ezniow profanujacych Koran.

                    Gdyby najpierw się o tym dowiedzieli, to pewnie i tak by było, ale Amerykanie są dla nich i tak wrogiem nr 1 - czy palą Koran czy nie. To był dla religijnych fanatyków po prostu kolejna okazja do rozróby - niestety znów śmiertelnej.

                    > To zalezy jakie sady ich skazuja. Iranski pastor siedzi za kratkami dlatego ze
                    > jest bogobojny.

                    Tam u nich to można iść siedzieć jak się damskie gacie razem z męskimi wypierze.
                    • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 12:33
                      ja.nusz napisał:


                      > Gdyby najpierw się o tym dowiedzieli, to pewnie i tak by było, ale Amerykanie s
                      > ą dla nich i tak wrogiem nr 1 - czy palą Koran czy nie. To był dla religijnych
                      > fanatyków po prostu kolejna okazja do rozróby - niestety znów śmiertelnej.

                      Dlatego ja uwazam ze prezydent USA nie powinien byl przepraszac.
                      • koelscher Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 12:42
                        Widzisz, wcale nie musialem tego czytac, zeby wiedziec, co uwazasz... :-)
                        k-r


                        maria421 napisała:


                        > Dlatego ja uwazam ze prezydent USA nie powinien byl przepraszac.
    • koelscher Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 12:40
      Widzisz Marysiu, problem polega na tym, ze
      1) dopiero co to pytanie dyskutowalismy (vide: Merkel-mordy neonazistow) i
      2) ze zadajesz pytania z Twojego punktu widzenia retoryczne, lub - jak wolisz - z teza.

      W przypadku Obamy odpowiedz jest o tyle prostsza, ze on ich (zolnierzy) tam wyslal, sa tam zatem w jego i w Ameryki imieniu. Dlaczegoz by wiec nie przeprosic?

      k-r




      maria421 napisała:

      > maja zamiar caly swiat podpalic za te pare spalonych kopii Koranu?
      >
      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11240459,Afganistan__9_zabitych_w_zamachu___po_spaleniu_Koranu.html?lokale=lodz
      > Obama juz przeprosil, ale to im nie wystarcza.
      >
      > Pytanie do Was- czy Obama, prezydent USA powinien byl przepraszac?
      • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 12:47
        koelscher napisał:

        > W przypadku Obamy odpowiedz jest o tyle prostsza, ze on ich (zolnierzy) tam wys
        > lal, sa tam zatem w jego i w Ameryki imieniu. Dlaczegoz by wiec nie przeprosic?

        Przeprosiny mialyby sens, gdyby byla gwarancja ze muzulmanie je przyjma i na tym sie sprawa skonczy.
        A tak, to za co przepraszal Obama? Za to ze wsciekli dzicy zabili kilka osob?
        • koelscher Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 12:50
          Za to, ze amerykanscy zolnierze spalili (ponoc przez nieuwage) ksiegi koranu.
          k-r

          maria421 napisała:

          > koelscher napisał:
          >
          > > W przypadku Obamy odpowiedz jest o tyle prostsza, ze on ich (zolnierzy) t
          > am wys
          > > lal, sa tam zatem w jego i w Ameryki imieniu. Dlaczegoz by wiec nie przep
          > rosic?
          >
          > Przeprosiny mialyby sens, gdyby byla gwarancja ze muzulmanie je przyjma i na ty
          > m sie sprawa skonczy.
          > A tak, to za co przepraszal Obama? Za to ze wsciekli dzicy zabili kilka osob?
          • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 13:42
            koelscher napisał:

            > Za to, ze amerykanscy zolnierze spalili (ponoc przez nieuwage) ksiegi koranu.
            > k-r

            Jezeli ja przez nieuwage spale pare Twoich ksiazek, a Ty mi za to celowo dom spalisz, to kto kogo powinien przeprosic?
            • koelscher Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 14:23
              1)
              Wyrzadzonego zla nie rownowazy sie innym zlem.
              2)
              Moje ksiegi sa swiete, a Twoj dom to tylko kupa cegiel.

              k-r

              maria421 napisała:

              > koelscher napisał:
              >
              > > Za to, ze amerykanscy zolnierze spalili (ponoc przez nieuwage) ksiegi kor
              > anu.
              > > k-r
              >
              > Jezeli ja przez nieuwage spale pare Twoich ksiazek, a Ty mi za to celowo dom s
              > palisz, to kto kogo powinien przeprosic?
              • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 14:49
                koelscher napisał:

                > 1)
                > Wyrzadzonego zla nie rownowazy sie innym zlem.

                No wlasnie . Nie mozesz zabic kogos tylko dlatego ze Ci na blotnik wjechal.

                > 2)
                > Moje ksiegi sa swiete, a Twoj dom to tylko kupa cegiel.

                Ach, jasne, zapomnialam ze Biblioteka Watykanska to pikus przy Twojej :)
                • koelscher Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 14:59
                  Skoro juz tak sie do niej przyczepilas, nie baczac na ewentualne zgryzliwe uwagi: moja biblioteka liczy obecnie ok. 33 tys. pozycji. Masz cos wbrew lub na przeciw?

                  maria421 napisała:

                  > Ach, jasne, zapomnialam ze Biblioteka Watykanska to pikus przy Twojej :)
        • jureek Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 13:02
          maria421 napisała:

          > Przeprosiny mialyby sens, gdyby byla gwarancja ze muzulmanie je przyjma i na ty
          > m sie sprawa skonczy.

          No bez jaj. Jak kogoś przypadkiem kopniesz w kostkę, to przepraszasz tylko wtedy, gdy masz gwarancję, że kopnięty przyjmie Twoje przeprosiny?

          > A tak, to za co przepraszal Obama? Za to ze wsciekli dzicy zabili kilka osob?

          Nie, nie za to przepraszał. Pytasz nas o ocenę przeprosin, a nawet nie wiesz, za co przepraszał?
          Jura
          • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 13:40
            jureek napisał:

            > No bez jaj. Jak kogoś przypadkiem kopniesz w kostkę, to przepraszasz tylko wted
            > y, gdy masz gwarancję, że kopnięty przyjmie Twoje przeprosiny?

            Jezeli kogos kopne, to sama wiem ze kopnelam i przepraszam za to co sama zrobilam.

            > Nie, nie za to przepraszał. Pytasz nas o ocenę przeprosin, a nawet nie wiesz, z
            > a co przepraszał?
            > Jura

            Wiem jak brzmialy przeprosiny, tylko sensu tych przeprosin sie dopatruje.
            A jak Ty je oceniasz?
            • jureek Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 13:47
              maria421 napisała:

              > jureek napisał:
              >
              > > No bez jaj. Jak kogoś przypadkiem kopniesz w kostkę, to przepraszasz tylk
              > o wted
              > > y, gdy masz gwarancję, że kopnięty przyjmie Twoje przeprosiny?
              >
              > Jezeli kogos kopne, to sama wiem ze kopnelam i przepraszam za to co sama zrobil
              > am.

              Czyli jeśli sama kopniesz, to przepraszasz niezależnie od tego, czy kopnięty przyjmie przeprosiny.
              A jak kogoś kopnie Twoja wnuczka, to wtedy przepraszanie uzależniasz od tego, czy masz gwarancję, że kopnięty przyjmie przeprosiny.

              > Wiem jak brzmialy przeprosiny, tylko sensu tych przeprosin sie dopatruje.
              > A jak Ty je oceniasz?

              Pozytywnie.
              Jura
              • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 14:07
                jureek napisał:

                > Czyli jeśli sama kopniesz, to przepraszasz niezależnie od tego, czy kopnięty pr
                > zyjmie przeprosiny.
                > A jak kogoś kopnie Twoja wnuczka, to wtedy przepraszanie uzależniasz od tego, c
                > zy masz gwarancję, że kopnięty przyjmie przeprosiny.

                Jezeli kiedys bede miala wnuczke, to nie bede miala problemow z przeproszeniem kogos kogo ona kopnie. Ale jezeli ona kogos kopnie, a ten ktos ja za to zmasakruje, to kto ma kogo wtedy przepraszac?
                • jureek Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 14:16
                  maria421 napisała:

                  > Jezeli kiedys bede miala wnuczke, to nie bede miala problemow z przeproszeniem
                  > kogos kogo ona kopnie. Ale jezeli ona kogos kopnie, a ten ktos ja za to zmasakr
                  > uje, to kto ma kogo wtedy przepraszac?

                  Ty powinnaś przeprosić za kopnięcie, a kopnięty powinien zostać skazany za masakrę.
                  Jura
                  • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 14:51
                    jureek napisał:

                    > Ty powinnaś przeprosić za kopnięcie, a kopnięty powinien zostać skazany za masa
                    > krę.
                    > Jura

                    Ja przepraszam kiedy czuje ze powinnam, w takiej sytuacji z pewnoscia czulabym sie zwolniona z przeprosin.

                    A co do Obamy, to skoro juz przeprosil, to teraz moze wyslac szwadron samolotow, jak to Janusz proponowal.
    • manny-jestem Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 20:34
      Oczywscie ze nie powinien. Nam katolikom na wlasnym podworku dokupuje a plaszczy sie przed muzulmanami.
      • maria421 Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 20:44
        manny-jestem napisał:

        > Oczywscie ze nie powinien. Nam katolikom na wlasnym podworku dokupuje a plaszcz
        > y sie przed muzulmanami.

        Mowisz o tym?

        www.opoka.org.pl/aktualnosci/news.php?s=opoka&id=41529
        • manny-jestem Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 22:23
          Tak. Wymusil rozporzadzeniem ze katolickie organizacje prowadzace szpitale i inna "nie-religijna" dzialalnosc musza oferowac ubezpieczenia zdrowotne ktore daja dostep do darmowej kontracepcji.
          Po raz pierwszy od wielu lat bardzo silnie zareagowal przeciw rzadow episkopat. Dzis jeden z arcybiskupow powiedzial ze jak tego zarzadzenia obama nie cofnie to za dwa lata nie bedzie w Stanach katolickich szpitali.
          • koelscher Re: Konca nie widac.... 27.02.12, 22:33
            Coz, po to jest sie u wladzy, zeby niektore rzeczy "wymuszac" rozporzadzeniem, jesli konstytucja na to pozwala. Szpitale zas wcale nie musza byc katolickie.
            k-r
            • maria421 Re: Konca nie widac.... 28.02.12, 10:22
              koelscher napisał:

              > Coz, po to jest sie u wladzy, zeby niektore rzeczy "wymuszac" rozporzadzeniem,
              > jesli konstytucja na to pozwala.

              ... a rachunek za takie "wymuszanie" wystawia mu wyborcy, oby jak najwczesniej.


              > Szpitale zas wcale nie musza byc katolickie.
              > k-r

              Sugerujesz ze lepiej byloby je znacjonalizowac?
    • maria421 Na wesolo 01.03.12, 13:11
      www.youtube.com/watch?v=x_Y-sw89qTY
Pełna wersja