wkkr 06.03.12, 13:34 a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/425994_387882884556747_115634808448224_1627081_1852815327_n.jpg Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
maria421 Re: Idiotka 06.03.12, 13:38 Dlacezgo zaraz idiotka? To chyba jest normalne uczucie kogos, kto zdaje sobie sprawe ze w jednym z tych pociagow sam moglby sie znalezc, lub moglby sie tam znalezc ktos z bliskich. Odpowiedz Link
jureek Re: Idiotka 06.03.12, 14:02 maria421 napisała: > Dlacezgo zaraz idiotka? > To chyba jest normalne uczucie kogos, kto zdaje sobie sprawe ze w jednym z tych > pociagow sam moglby sie znalezc, lub moglby sie tam znalezc ktos z bliskich. Zgadzam się. Lepsze takie szczere wyznanie niż gładkie formułki. Jura Odpowiedz Link
astra18 Re: Idiotka 06.03.12, 17:32 jureek napisał: > maria421 napisała: > > > Dlacezgo zaraz idiotka? > > To chyba jest normalne uczucie kogos, kto zdaje sobie sprawe ze w jednym > z tych > > pociagow sam moglby sie znalezc, lub moglby sie tam znalezc ktos z blisk > ich. > > Zgadzam się. Lepsze takie szczere wyznanie niż gładkie formułki. > Jura Lepiej by się zamknęła. Odpowiedz Link
wkkr Co innego uczunie a co innego 06.03.12, 14:36 dzielenie się nim z np. rodzinami tych którzy zginęli. Pomyśl jak się musi czuć ktoś kto stracił tam bliski i tę zwerbalizowaną radość przeczyta! Odpowiedz Link
jureek Re: Co innego uczunie a co innego 06.03.12, 14:58 wkkr napisał: > dzielenie się nim z np. rodzinami tych którzy zginęli. > Pomyśl jak się musi czuć ktoś kto stracił tam bliski i tę zwerbalizowaną radość > przeczyta! To było pierwsze, co zrobiłem, czyli wyobraziłem sobie, że jestem bliskim kogoś, kto tam zginął. I możesz mi wierzyć, jakoś nie potrafiłem w sobie wzbudzić zawiści wobec kogoś, kogo los oszczędził. Jura Odpowiedz Link
maria421 Re: Co innego uczunie a co innego 06.03.12, 15:13 Ja uwazam ze wlasnie takie "dzieki Bogu ze mnie (czy kogos z moich bliskich) tam nie bylo", jest wyrazem empatii, bo laczy sie z wyobrazeniem tragedii ktorej nam dane bylo uniknac. Odpowiedz Link
jureek Re: Co innego uczunie a co innego 06.03.12, 15:14 maria421 napisała: > Ja uwazam ze wlasnie takie "dzieki Bogu ze mnie (czy kogos z moich bliskich) ta > m nie bylo", jest wyrazem empatii, bo laczy sie z wyobrazeniem tragedii ktorej > nam dane bylo uniknac. Dokładnie tak. Jura Odpowiedz Link
ja.nusz Re: Co innego uczunie a co innego 06.03.12, 15:43 A ja myślę, że ona jest uważana za idiotkę z zupełnie innego powodu - należy do złej partii. Odpowiedz Link
wkkr A ja myslę że partyjniacki sposób myślenia 07.03.12, 08:35 świadczy o intelektualnym prymitywizmie. PS Głosowałem i raczej będę glosować na PO ale to mi zupełnie nie przeszkadza w krytyce polityków tej czy innej partii. Odpowiedz Link
ja.nusz Re: A ja myslę że partyjniacki sposób myślenia 07.03.12, 09:00 Uprawiasz zwykłe czepialstwo. Hallowa najpierw wyraziła współczucie dla rodzin poszkodowanych pasażerów, a dopiero w drugiej kolejności własną ulgę z faktu, że jej bliscy, którzy często podróżują tą trasą akturat w ten dzień tego nie robili. Nie masz najmniejszych podstaw, aby sądzić, że jej współczucie nie jest szczere. Masz natomiast pełne prawo do własnego zdania - jesteś z nim jednak dosyć osamotniona. Odpowiedz Link
jureek Re: A ja myslę że partyjniacki sposób myślenia 07.03.12, 09:33 ja.nusz napisał: > Masz natomiast pełne prawo do własnego zdania - jesteś z nim jednak dosyć osamo > tniona. No to teraz pojechałeś! Z prawdziwego mena kobitę zrobiłeś :) On Ci tego nigdy nie wybaczy. Jura Odpowiedz Link
ja.nusz Re: A ja myslę że partyjniacki sposób myślenia 07.03.12, 09:47 jureek napisał: > No to teraz pojechałeś! Z prawdziwego mena kobitę zrobiłeś :) On Ci tego nigdy > nie wybaczy. > Jura Mogą być dwie przyczyny tej pomyłki: 1. A leży na klawiaturze obok Y 2. Automatyzm, bo marudzi jak baba. PS. A myślę, że nie wybaczy mi czegoś innego - że się czepiam, że on się czepia:) Odpowiedz Link
wkkr Ciebie to się czepiam za prymitywizm w 07.03.12, 09:53 myśleniu. PS Nie znoszę partyjniactwa intelektualnego. Odpowiedz Link
wkkr Re: A ja myslę że partyjniacki sposób myślenia 07.03.12, 09:52 jureek napisał: > ja.nusz napisał: > > > Masz natomiast pełne prawo do własnego zdania - jesteś z nim jednak dosyć > osamo > > tniona. > > No to teraz pojechałeś! Z prawdziwego mena kobitę zrobiłeś :) On Ci tego nigdy > nie wybaczy. > Jura ========= Że co? Końcówką żeńską mnie obdarzył? Za długo na forum jestem by na coś takiego zwracać uwagę. Odpowiedz Link
wkkr Chyba nie zauważyłeś, że 07.03.12, 09:45 na temat jest współczucia nie wypowiadałem się. Czepiam się (a i owszem, w tym wypadku czepiam się bo i powód do tego jest) to że kobieta nie potrafi się powstrzymać przed ogłaszaniem wszem i wobec swojej radość! Gdyby jeszcze miała powód (p. sama by w tym pociągu jechała) to można by było jej wybaczyć, ale ona ciszy się bo jej bliski MÓGŁ jechać pociągiem a nie jechał!!!! PS Ja ostatnio miałem lecieć samolotem ale nie poleciałem i mógłbym się również cieszyć no bo przecież samolot mógł spać... Takie radości to paranoja! Odpowiedz Link
astra18 Re: Co innego uczunie a co innego 06.03.12, 17:30 maria421 napisała: > Ja uwazam ze wlasnie takie "dzieki Bogu ze mnie (czy kogos z moich bliskich) ta > m nie bylo", jest wyrazem empatii, bo laczy sie z wyobrazeniem tragedii ktorej > nam dane bylo uniknac. To właśnie jest przejaw braku empatii, już nie mówiąc o takcie. "Jak to dobrze że był tam ktoś inny a nie ja czy mój mąż" - tak to zinterpretowłam i tak może być odebrane przez bliskich ofiar. Nawiasem mówiąc, pewnie ci bliscy i tak tego nie czytali bo mają naprawdę ważniejsze rzeczy na głowie:( Astra Odpowiedz Link
maria421 Re: Co innego uczunie a co innego 06.03.12, 17:56 astra18 napisała: > To właśnie jest przejaw braku empatii, już nie mówiąc o takcie. > "Jak to dobrze że był tam ktoś inny a nie ja czy mój mąż" - tak to zinterpretow > łam i tak może być odebrane przez bliskich ofiar. > Nawiasem mówiąc, pewnie ci bliscy i tak tego nie czytali bo mają naprawdę ważni > ejsze rzeczy na głowie:( > > Astra Powiedziec "dobrze ze mnie (czy moich bliskich) tam nie bylo" nie oznacza wcale "dobrze ze byli tam inni". Odpowiedz Link
wkkr Informowanie świata o radości z powodu 06.03.12, 22:01 hipotetycznego ocalenia bliskich w obliczu bezmiaru tragedii tych którzy stracili bliskich świadczy o skrajnym egoizmie. Ona nie myśli o tych którzy zginęli, ona myśli "o swoim że gdy.... gdyby .... gdyby... a jednak... NIE i dlatego bezgraniczna radość! A ci co zginęli.... są poranieni... A co mnie to obchodzi! Moje jest najważniejsze!" Tak to wygląda. Egotyzm tej pani był widoczny już wcześnie a teraz rozkwitł. PS Tak jak w czasie żałoby nie mówi się źle o zmarłych, tak samo dobrym zwyczajem jest nie werbalizowanie publiczne radości z powodu ocalenia w czasie tego typu katastrof. Nie można cieszyć się, skakać z radości, dziękować Bogu za o ocalenie w sytuacji gdy obok stoi człowiek i dusi w sobie żal do wszystkiego z powodu straty osoby najbliższej! Takich rzeczy człowiek przyzwoity nie robi. Odpowiedz Link
wkkr Jurek 07.03.12, 08:34 to nie zawiść a żal i smutek... spotęgowany jeszcze szczęściem i radością tych ocalonych. Taka radość to może być sól na rany tych którzy kogoś stracili. PS Jak ci mogło do głowy przyjść że to jest zawiść.... Odpowiedz Link
jureek Re: Jurek 07.03.12, 09:25 wkkr napisał: > Jak ci mogło do głowy przyjść że to jest zawiść.... To jest tak, jakby winić tych ocalonych za to, że moi bliscy zginęli. Nie dziwiłbym się, gdyby sytuacja była taka, że z góry określono, że określona osób ma zginąć i dlatego moi zginęli, bo nie zginęli inni. Przecież takie myślenie to głupota. Piszesz o soli na rany - czy moje cierpienie miałoby być mniejsze, gdyby więcej osób zginęło? Jura Odpowiedz Link
wkkr To jest tak jakby mieć żal do 07.03.12, 09:55 opaczności. "Dlaczego ja....." Radość innych jeszcze też żal potęguje. Odpowiedz Link
jureek Re: To jest tak jakby mieć żal do 07.03.12, 09:57 wkkr napisał: > opaczności. > "Dlaczego ja....." > Radość innych jeszcze też żal potęguje. U kogo potęguje, u tego potęguje. Przyjmij do wiadomości, że u mnie nie potęguje. Jura Odpowiedz Link
wkkr Szlag by trafił! 07.03.12, 14:49 opatrzność!!!!! Wiem... potrafię... a mimo to sadzę takie kwiaty :( Odpowiedz Link
astra18 Re: Co innego uczunie a co innego 06.03.12, 17:31 wkkr napisał: > dzielenie się nim z np. rodzinami tych którzy zginęli. > Pomyśl jak się musi czuć ktoś kto stracił tam bliski i tę zwerbalizowaną radość > przeczyta! Masz absolutnie rację. Astra Odpowiedz Link
wkkr I grubo się mylisz 06.03.12, 21:50 Bo w tym wypadku to "manie" racji to ja mam głęboko w dupie. Odpowiedz Link
maitresse.d.un.francais Re: Idiotka 06.03.12, 22:48 Zgadzam się z wkkrem. Nie wszyscy są Jurkiem i nie wszyscy "nie potrafią w takiej sytuacji wzbudzić w sobie zawiści". Odpowiedz Link
koelscher Re: Idiotka 06.03.12, 22:57 Bo niewazne, co je twoje, wazne to je, co je moje. k-r maitresse.d.un.francais napisała: > Zgadzam się z wkkrem. Nie wszyscy są Jurkiem i nie wszyscy "nie potrafią w taki > ej sytuacji wzbudzić w sobie zawiści". > Odpowiedz Link
wkkr Re: Idiotka 07.03.12, 08:39 koelscher napisał: > Bo niewazne, co je twoje, > wazne to je, co je moje. ====================== Wedle tej zasady Halowa się wypowiedziała. Odpowiedz Link
koelscher Re: Idiotka 07.03.12, 17:47 To jest statemen z gatunku "gowno prawda". Pocwicz czytanie ze zrozumieniem. k-r wkkr napisał: > koelscher napisał: > > > Bo niewazne, co je twoje, > > wazne to je, co je moje. > ====================== > Wedle tej zasady Halowa się wypowiedziała. Odpowiedz Link