Kadencja Prezesa NBP

28.11.18, 09:17
Glapinskiego trwa, zgodnie z konstytucja 6 lat, czyli do roku 2022.
Prezes Glapinski ma 68 lat.

Astra, Azerka, jak myslicie, czy da sie moze jakas ustawe wprowadzic ustanawiajaca wiek emerytalny dla Prezesa NBP zeby go zdjac ze stanowiska?

    • a000000 Re: Kadencja Prezesa NBP 28.11.18, 17:05
      maria421 napisała:

      > Glapinskiego trwa, zgodnie z konstytucja 6 lat, czyli do roku 2022.
      > Prezes Glapinski ma 68 lat.
      >
      > Astra, Azerka, jak myslicie, czy da sie moze jakas ustawe wprowadzic ustanawiaj
      > aca wiek emerytalny dla Prezesa NBP zeby go zdjac ze stanowiska?

      Gdyby należał go grupy osób o odmiennym niż wszyscy osobno ustalanym wieku emerytalnym - to całej grupie można by zmienić - wówczas indywidualna kadencja byłby przerwana pod warunkiem, że dane stanowisko kadencyjne wymagałoby, aby pracownik nie był emerytem.

      W przypadku prezesa NBP - albo wyrok sądu, albo rezygnacja własna.
      Sądzę, że akurat ta osoba pazurami stołka trzymać się nie będzie (jak sędziowie) i gdy prezydent tego zażąda - odejdzie sam.

      • maria421 Re: Kadencja Prezesa NBP 28.11.18, 17:13
        a000000 napisała:


        > Gdyby należał go grupy osób o odmiennym niż wszyscy osobno ustalanym wieku emer
        > ytalnym - to całej grupie można by zmienić - wówczas indywidualna kadencja byłb
        > y przerwana pod warunkiem, że dane stanowisko kadencyjne wymagałoby, aby pracow
        > nik nie był emerytem.

        Azerko, przeciez mozna jakas nowa ustawe wprowadzic o wieku emerytalnym dla prezesow bankow i uprzec sie ze to dotyczy tez I prezesa NBP , nie?

        > W przypadku prezesa NBP - albo wyrok sądu, albo rezygnacja własna.

        Wlasnie dlatego, ze konstytucyjnej kadencji przerwac nie mozna....

        > Sądzę, że akurat ta osoba pazurami stołka trzymać się nie będzie (jak sędziowi
        > e) i gdy prezydent tego zażąda - odejdzie sam.

        A co ma w tym prezydent do zadania? Przeciez prezydent nie moza wydac polecenia ustapienia ze stanowiska komus, kto ma konstytucyjnie zagwarantowana kadencje.

        • a000000 Re: Kadencja Prezesa NBP 28.11.18, 19:07
          maria421 napisała:

          > Azerko, przeciez mozna jakas nowa ustawe wprowadzic o wieku emerytalnym dla pre
          > zesow bankow i uprzec sie ze to dotyczy tez I prezesa NBP , nie?

          ale prezes może być emerytem, sędzia - nie. Glapiński osiągnął już wiek emerytalny, i jeśli pójdzie na emeryturę - nie przeszkodzi mu to w byciu prezesem.


          > Wlasnie dlatego, ze konstytucyjnej kadencji przerwac nie mozna....

          nie przyrównuj stanowiska sędziego do stanowiska prezesa, bo te stanowiska mają inne wymogi.



          > A co ma w tym prezydent do zadania? Przeciez prezydent nie moza wydac polecenia
          > ustapienia ze stanowiska komus, kto ma konstytucyjnie zagwarantowana kadencje.
          >

          ale może poprosić, przekonać, apelować o wzgląd na interes państwa.... Glapiński raczej by ustąpił, sędziowie - jak widać - interes państwa mają tam gdzie mają.
          • maria421 Re: Kadencja Prezesa NBP 28.11.18, 19:23
            a000000 napisała:

            > ale prezes może być emerytem, sędzia - nie. Glapiński osiągnął już wiek emeryta
            > lny, i jeśli pójdzie na emeryturę - nie przeszkodzi mu to w byciu prezesem.

            Nie? przeciez to PiS uzaleznil dalsze orzekanie sedziow ktorzy osiagneli wiek emerytalny od zgody prezydenta.

            > nie przyrównuj stanowiska sędziego do stanowiska prezesa, bo te stanowiska mają
            > inne wymogi.

            Obe te stanowiska sa umocowane w Konstytucji RP ktora okresla ich kadencje.

            > ale może poprosić, przekonać, apelować o wzgląd na interes państwa....

            Nie moze tego zrobic, bo byloby to przekroczenie jego uprawnien jako wladzy wykonawczej.

            Glapińsk
            > i raczej by ustąpił, sędziowie - jak widać - interes państwa mają tam gdzie maj
            > ą.

            Skad ta Twoja pewnosc ze Glapinski jest taki krysztalowy? Bo jest wieloletnim zaufanym Kaczynskiego?
            Azerko,Ty naprawde dzielisz ludzi wedlug PiSowskich kryteriow :-(
            • a000000 Re: Kadencja Prezesa NBP 28.11.18, 20:34
              maria421 napisała:

              > Nie? przeciez to PiS uzaleznil dalsze orzekanie sedziow ktorzy osiagneli wiek e
              > merytalny od zgody prezydenta.


              a kto decyduje o tym kto dostaje nominację na sędziego??? czyż nie prezydent? Dlaczego więc Cię dziwi, że skoro sędzia odchodzi w stan spoczynku, to o dalszym jego orzekaniu decyduje ten sam prezydent?


              > Obe te stanowiska sa umocowane w Konstytucji RP ktora okresla ich kadencje.


              i co z tego? kadencyjność to nie jest wymóg dla osoby, tylko dla stanowiska. Osoba na stanowisko sędziego ma kolejne wymogi - czynny sędzia. Osoba na stanowisko prezesa NBP takiego wymogu nie ma.
              To stanowisko trwa kadencję, a osoba która stanowisko obejmie, musi spełnić szereg konkretnych wymogów , inne dla sędziego inne dla banku.


              > Nie moze tego zrobic, bo byloby to przekroczenie jego uprawnien jako wladzy wyk
              > onawczej.

              niekonicznie. Gdyby nakazał, to masz racje. Ale gdy przekonuje i namawia - to nie masz racji.
              Prezydent to nie kukła - może poruszać się w świecie polityki.


              > Skad ta Twoja pewnosc ze Glapinski jest taki krysztalowy?

              pewności nie mam, dlatego piszę CHYBA. I nie mam pojęcia, czy kryształowy, czy tylko mądry i tkwi na stołku wbrew interesowi państwa.


              >Bo jest wieloletnim zaufanym Kaczynskiego?

              fobię masz, czy jak? nie boisz się szafy otworzyć, bo zza drzwi Kaczyński wyskoczy????

              Glapiński wydaje mi się być koncyliacyjnym gościem, więc spodziewam się, że jeśli jego osoba stanie się w jakiejś mierze kontrowersyjna, to uczyni co należy, pro publico bono.
              tak sądzę, może się mylę, bo beczki soli nie zjedliśmy....




              > Azerko,Ty naprawde dzielisz ludzi wedlug PiSowskich kryteriow :-(
              • maria421 Re: Kadencja Prezesa NBP 29.11.18, 08:55
                a000000 napisała:

                > a kto decyduje o tym kto dostaje nominację na sędziego??? czyż nie prezydent?
                > Dlaczego więc Cię dziwi, że skoro sędzia odchodzi w stan spoczynku, to o dalszy
                > m jego orzekaniu decyduje ten sam prezydent?

                Mowisz zupelnie jak Falandysz za czasow prezydentury L. Walesy. On tez uwazal, ze skoro prezydent powolal czlonkow KRRiT, to moze ich odwolac.
                Tylko ze wtedy nie bylo jeszcze obecnej konstytucji.

                > i co z tego? kadencyjność to nie jest wymóg dla osoby, tylko dla stanowiska. Os
                > oba na stanowisko sędziego ma kolejne wymogi - czynny sędzia. Osoba na stanowis
                > ko prezesa NBP takiego wymogu nie ma.
                > To stanowisko trwa kadencję, a osoba która stanowisko obejmie, musi spełnić sze
                > reg konkretnych wymogów , inne dla sędziego inne dla banku.

                Azerko, co Ty wypisujesz????
                Gdyby to stanowisko mialo okreslona kadencje, to by to oznaczalo, ze po skonczonej 6 letniej kadencji to stanowisko mogloby byc zlikwidowane!
                Kadencja to okres czasu na jaki dana osoba zostaje powolana na stanowisko , ktore jest trwale.

                > niekonicznie. Gdyby nakazał, to masz racje. Ale gdy przekonuje i namawia - to n
                > ie masz racji.
                > Prezydent to nie kukła - może poruszać się w świecie polityki.

                W takich sprawach prezydent powinien byc neutralny.

                > fobię masz, czy jak? nie boisz się szafy otworzyć, bo zza drzwi Kaczyński wysko
                > czy????
                >
                > Glapiński wydaje mi się być koncyliacyjnym gościem, więc spodziewam się, że jeś
                > li jego osoba stanie się w jakiejś mierze kontrowersyjna, to uczyni co należy,
                > pro publico bono.
                > tak sądzę, może się mylę, bo beczki soli nie zjedliśmy....

                Przyjelabym to tlumaczenie, gdybys nie przeciwstawiala Glapinskiemu sedziow, ktorzy, wg. Ciebie "bronili stolkow" a nie prawa.

                • a000000 Re: Kadencja Prezesa NBP 29.11.18, 10:24
                  maria421 napisała:

                  > Mowisz zupelnie jak Falandysz za czasow prezydentury L. Walesy. On tez uwazal,
                  > ze skoro prezydent powolal czlonkow KRRiT, to moze ich odwolac.
                  > Tylko ze wtedy nie bylo jeszcze obecnej konstytucji.

                  ODWOŁAĆ. Wałęsa odwoływał. Teraz nie chodzi o odwołanie, tylko o zgodę na dalsze orzekanie. Skoro to prezydent powołuje na początku kariery, to dlaczego na końcu kariery (o którym to końcu decyduje ustawa określając wiek emerytalny) ten sam prezydent nie może ponownie dopuścić do dalszego orzekania? To wydaje się logiczne. Stanowisko SĘDZIEGO jest stanowiskiem specyficznym gdyż nań POWOŁUJE prezydent. Logicznie - taki emeryt straciwszy prawo do orzekania, aby je przedłużyć, powinien stanąć przed tym samym prezydentem, co na początku kariery. I nie pisz mi, że to będzie zupełnie inna osoba , bo się załamię.


                  > Gdyby to stanowisko mialo okreslona kadencje, to by to oznaczalo, ze po skonczo
                  > nej 6 letniej kadencji to stanowisko mogloby byc zlikwidowane!

                  nic podobnego! STANOWISKO jest odnawialne. Właśnie likwidowałoby się, gdyby było przywiązane do osoby.


                  > Kadencja to okres czasu na jaki dana osoba zostaje powolana na stanowisko , kto
                  > re jest trwale.

                  Trwałe, ale nie w każdy przypadku. Są okoliczności, które taką kadencję przerywają. Oczywiście, te okoliczności powinny być opisane i znane przed objęciem przez urzędnika stanowiska.
                  W przypadku SN. Od dawna wiadomo, że sędzia - emeryt kończy pracę zawodową i udaje się w stan spoczynku. Skoro pierwszym prezesem jest sędzia - to emerytura przerywa jego działalność zawodową, czyli przerywa kadencję.
                  DLACZEGO pani Gersdorf nie poprosiła prezydenta o przedłużenie pracy??? aby jątrzyć???



                  > W takich sprawach prezydent powinien byc neutralny.


                  Moim zdaniem, neutralność nie wchodzi w grę, gdy mamy do czynienia z interesem państwa.


                  > Przyjelabym to tlumaczenie, gdybys nie przeciwstawiala Glapinskiemu sedziow, kt
                  > orzy, wg. Ciebie "bronili stolkow" a nie prawa.

                  powiadasz, że sędziowie bonią prawa?????? kpisz czy o drogę pytasz???? A może też powiesz, jak to pani Gersdorf ogłosiła z sejmowej trybuny, że suwerenem jest konstytucja????

                  • maria421 Re: Kadencja Prezesa NBP 29.11.18, 10:57
                    a000000 napisała:

                    > ODWOŁAĆ. Wałęsa odwoływał. Teraz nie chodzi o odwołanie, tylko o zgodę na dalsz
                    > e orzekanie. Skoro to prezydent powołuje na początku kariery, to dlaczego na ko
                    > ńcu kariery (o którym to końcu decyduje ustawa określając wiek emerytalny) ten
                    > sam prezydent nie może ponownie dopuścić do dalszego orzekania? To wydaje się l
                    > ogiczne. Stanowisko SĘDZIEGO jest stanowiskiem specyficznym gdyż nań POWOŁUJE p
                    > rezydent. Logicznie - taki emeryt straciwszy prawo do orzekania, aby je przedłu
                    > żyć, powinien stanąć przed tym samym prezydentem, co na początku kariery. I nie
                    > pisz mi, że to będzie zupełnie inna osoba , bo się załamię.

                    Azerko, czyzbys nie wiedziala ze prezydent powoluje sedziow na wniosek Krajowej Rady Sadownictwa, w ktorej sklad wchodzi tez przedstawiciel prezydenta, czyli prezydenckie powolanie na sedziego jest w zasadzie tylko formalnoscia?
                    Wiec skoro to KRS decyduje o tym kto ma byc sedzia, to dlaczego sam prezydent mialby decydowac o tym czy dany sedzia moze dalej orzekac?

                    > nic podobnego! STANOWISKO jest odnawialne. Właśnie likwidowałoby się, gdyby by
                    > ło przywiązane do osoby.

                    Stanowisko jest STALE, osoby pelniace to stanowisko sa wybiarane na okreslona kadencje.
                    Gdyby stanowisko bylo "odnawialne", to po kazdej "kadencji stanowiska" mozna by stanowisko wyleliminowac.

                    > Trwałe, ale nie w każdy przypadku. Są okoliczności, które taką kadencję przeryw
                    > ają. Oczywiście, te okoliczności powinny być opisane i znane przed objęciem prz
                    > ez urzędnika stanowiska.

                    Osoba piastujaca konstytucyjnie okreslona kadencje moze sama ustapic z tego stanowiska.
                    Nikt nie moze jej do tego zmusic.

                    > W przypadku SN. Od dawna wiadomo, że sędzia - emeryt kończy pracę zawodową i ud
                    > aje się w stan spoczynku. Skoro pierwszym prezesem jest sędzia - to emerytura p
                    > rzerywa jego działalność zawodową, czyli przerywa kadencję.
                    > DLACZEGO pani Gersdorf nie poprosiła prezydenta o przedłużenie pracy??? aby jąt
                    > rzyć???

                    Azerko, kadencja pani Gersdor trwa SZESC lat. To nie pani Gersdorf jatrzyla, to PiS chcial jej sie pozbyc lamiac konstytucje.
                    TSUE nakazal zawieszenie ustawy, pani Gersdorf jest nadal I prezesedm TK, pogodz sie z tym, tak jak PiS juz sie z tym pogodzil.

                    > Moim zdaniem, neutralność nie wchodzi w grę, gdy mamy do czynienia z interesem
                    > państwa.

                    O tym , co jest w danym momencie interesem panstwa, nie moze decydowac sam prezydent. Nie ma takich uprawnien.

                    > powiadasz, że sędziowie bonią prawa?????? kpisz czy o drogę pytasz???? A może
                    > też powiesz, jak to pani Gersdorf ogłosiła z sejmowej trybuny, że suwerenem je
                    > st konstytucja????

                    Oczywiscie ze sedziowie bronili PRAWA, najwyzszego prawa jakim jest KONSTYTUCJA RP, ktora PiS bezpardonowo lamal.

                    Azerko, to naprawde nie jest tak, ze PiS ma zawsze racje, a wszyscy inni sie zawsze myla, ba! nie tylko sie myla, ale maja zle intencje, bo przeciez tylko PiS wie co jest dobre dla Polski i Polakow ...


Pełna wersja