Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      No to się przywitam

    31.08.10, 02:31
    Od 10 lat jestem fanką tenisa, od 10 zarywam noce podczas AO i US.

    Rzadko wchodzę na to forum bo niespecjalnie kręcą mnie zachwyty nad Woźniacką
    i Radwańskimi, a to forum głównie o tym - nikogo nie obrażając.

    Ale kocham ten sport, i jak znajdzie się ktoś kto też zamierza przez następne
    dwa tygodnie zarywać noce- chętnie pogadam.

    Pozdrawiam
      • Gość: MACIEJ Re: No to się przywitam IP: *.nycmny.east.verizon.net 31.08.10, 05:16
        Skoro sie juz wszyscy znamy,to zapytam o typy na cwiercfinaly.
        • ex.mila Re: No to się przywitam 31.08.10, 05:58
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Skoro sie juz wszyscy znamy,to zapytam o typy na cwiercfinaly.

          Nie lubię wróżyć z fusów, musze obejrzeć przynajmniej jeden mecz każdego z moich
          faworytów, czyli przed trzecią rundą mogę się o to pokusić, jeśli już.

          Dużo łatwiej jest mi wskazać moje anty-typy, czyli tenisistki i tenisistóww,
          którym ćwierćfinałów nie życzę.

          Ale to może następnym razem.

          Z dzisijejszych meczów najlepszy Hantuchowa - Safina. i cieszę się bardzo, ze ta
          pierwsza wygrała.
          • Gość: MACIEJ Re: No to się przywitam IP: *.nycmny.east.verizon.net 31.08.10, 07:02
            Schiavone zagrala dobry mecz i Clijsters z Arn tez.
            • ex.mila Re: No to się przywitam 31.08.10, 07:11
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > Schiavone zagrala dobry mecz i Clijsters z Arn tez.

              Nie lubię meczów do jednej bramki.

              Wybacz, ze jestem taka enigmatyczna, ale mam oczy na zapałki.

              Poprawię się.

              Jesli chodzi o Clijsters to jedyna zawodniczka z pierwszej dziesiątki za którą
              trzymam kciuki - reszta mnie nie obchodzi, albo są w podzbiorze - skuś baba na
              dziada. Ale pomimo tego nikomu nieznanej Arn życzyłam tego drugiego seta.
              Zasługiwała na niego.

              Trzymam kciuki za Oudin. Niezapomniane emocje podczas ćf rok temu, chociaż za
              cholerę nie mogę sobie przypomniec z kim/ Z jakąś Australijką chyba. Ale to był
              piękny mecz, piekna gra, pogoda i publiczność.
              • Gość: manDdia Bardzo mi miło IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.10, 07:51
                Melanie przegrała wtedy z Karolcią 2-6, 2-6.

                Co do Clijsters, to dobrze że wróciła bo poziom się jeszcze bardziej podniósł i tak jak w innym wątku ft chyba napisała, że poziom drugiej dziesiątki jest bardzo wysoki u pań tak zapowiada się arcyciekawy turniej.

                Też się cieszę, że z pojedynku Safina-Hantuchova wygrała Daniela, bo tenis Rosjanki jakoś mi nie podchodzi. Z jednej skrajności (liderowanie rankingowi) popadła Dinara w drugą (robienie za "dziewczynkę do bicia" w pierwszych rundach). Trzeba jednak dodać, że Safina miała sporą przerwę w grze spowodowaną kontuzją - za rok powinna wrócić w okolice 10 miejsca moim zdaniem.

                Co do Isii - lubię ją oglądać, ale rozumiem takich którzy psioczą nieustannie pod jej adresem ze względu na styl lub co gorsza z innych powodów... Przyznam jednak, że kiepskie mecze Agnieszki kosztują jednak sporo nerwów i być może lepsze jest Twoje podejście, czyli kibicowanie bez sentymentów narodowych, jedynie licząc aspekt formy tenisowej.

                A tutaj:
                www.usopen.org/en_US/scores/schedule/index.html?promo=topnav
                rozpiska gier na dzisiaj.
                W pierwszych 2 rundach wielkoszlemówek rzadko mamy do czynienia z interesującymi pojedynkami na wysokim poziomie (czyt. najwyższym, światowym) ze względu na to rozstawienia najlepszych. Ciekawi powrót do gry Urszuli, ale chyba za wcześnie na wygraną z Czakwetadze, gdyż wciąż Polce doskwierają po wysiłku bóle pleców. Starsza z sióstr nie powinna natomiast mieć problemów z pokonaniem rywalki.
                • ex.mila Re: Bardzo mi miło 31.08.10, 08:07
                  Gość portalu: manDdia napisał(a):

                  > Melanie przegrała wtedy z Karolcią 2-6, 2-6.

                  No to ja pisze o tym jednym meczu wcześniej, kiedy wygrała:-)


                  >
                  > Co do Clijsters, to dobrze że wróciła bo poziom się jeszcze bardziej podniósł i
                  > tak jak w innym wątku ft chyba napisała, że poziom drugiej dziesiątki jest bar
                  > dzo wysoki u pań tak zapowiada się arcyciekawy turniej.


                  Jeszcze bardziej podniósł? Poziom pierwszej dziesiątki jest TRAGICZNY. Tylko
                  Henin i Clajsters ratują poziom kobiecego tenisa - od wielu, wielu lat. Dlatego
                  taki wielki żal,że tej pierwszej już nigdy możemy nie zobaczyć w rozgrywkach.
                  Dlatego licze na dziewczyny z drugiej i tzreciej dziesiątki, bo niesttey jeśli
                  chodzi o poziom kobiecych rozgrywek w US jestem straszną pesymistką.



                  >
                  > Też się cieszę, że z pojedynku Safina-Hantuchova wygrała Daniela, bo tenis Rosj
                  > anki jakoś mi nie podchodzi. Z jednej skrajności (liderowanie rankingowi) popad
                  > ła Dinara w drugą (robienie za "dziewczynkę do bicia" w pierwszych rundach). Tr
                  > zeba jednak dodać, że Safina miała sporą przerwę w grze spowodowaną kontuzją -
                  > za rok powinna wrócić w okolice 10 miejsca moim zdaniem.

                  Ja mam tak jak Domański i Stopa. Im mniej jęczących safin, azarenek, szarapowych
                  i innych ukrainek tym lepiej. Niesttey Azarenka przeszła do drugiej rundy (qrva
                  mac).

                  Pamiętam pierwszy mecz Hantuchowej w Indian Wells. Chyba jedyny tak pięknie
                  wygrany przez nią turniej. I dlatego jej kibicuję, wiem, ze ma ogromny,
                  niewykorzystany potencjał, i coraz mniej czasu żeby go wykorzystać.
                  >
                  > Co do Isii - lubię ją oglądać, ale rozumiem takich którzy psioczą nieustannie p
                  > od jej adresem ze względu na styl lub co gorsza z innych powodów... Przyznam je
                  > dnak, że kiepskie mecze Agnieszki kosztują jednak sporo nerwów i być może lepsz
                  > e jest Twoje podejście, czyli kibicowanie bez sentymentów narodowych, jedynie l
                  > icząc aspekt formy tenisowej.
                  >


                  Klany Radwańskich i Woźniackich, gra dziewczyn i te Isie Pisie to na oddzielne
                  wątki. Nie dzisiaj.

                  Dzień dobry
                  • Gość: fanka tenisa Re:do ex. mila IP: 157.158.10.* 31.08.10, 08:42
                    witam ciepło, też oglądam tenis długo, ponad 10 lat. Mamy w
                    niektórych aspektach podobne zdania, choćby dotyczące Woźniackiej i
                    Radwańskich (którym źle nie życzę, niestety nie potrafię dostrzec
                    ogromnego ponoć potencjału, a dość często wręcz przeciwnie).
                    Safinę lubię jakoś jako dziewczynę, żal mi jej, że tak się męczy ze
                    swoją psychiką. Nie chodzi o dziś, jest w kiepskiej formie, gra pod
                    bandami ze strachu że zepsuje, ale była na fali i przegrywała
                    sromotnie nie mogąc trafić w piłkę. To głupawe, u jednych to
                    denerwuje, u innych nie, życzyłoby sie im, by przestali się bać i
                    grali, jak potrafią. Kim jest też moją ulubienicą, bardziej niż
                    Henin, ale moją nieciekawą przypadłością jest to, że "czysty tenis"
                    jest mniej ważny niż tenis + osoba.
                    • ex.mila Różnież witam ciepło! 31.08.10, 08:59
                      Gość portalu: fanka tenisa napisał(a):

                      > witam ciepło, też oglądam tenis długo, ponad 10 lat. Mamy w
                      > niektórych aspektach podobne zdania, choćby dotyczące Woźniackiej i
                      > Radwańskich (którym źle nie życzę, niestety nie potrafię dostrzec
                      > ogromnego ponoć potencjału, a dość często wręcz przeciwnie).

                      Ja też im źle nie życzę, ale nie uwazam ich za wybitne tenisistki. Jezeli już
                      miałabym którąś wskazać to jest nią Radwańska, nie mogę patrzeć na tę młockę
                      Woźniackiej z końcowej linii (podobnie mam z Szarapową - do tej pory nie
                      rozumiem jak mogła zajść tak wysoko w rankingu) i to jej - ojej, jaka ta siatka
                      jest głupia, miałąm taki piękny wolej w głowie przecież, a tu klops - i te jej
                      zenujące wywiady o tym, w kostiumach jakich projektantek lubi występować
                      najbardziej). (błagam, nie dzisiaj! nie chcę wyjść na jakąś anty-fankę, babę,
                      która się mści, czy coś:_)





                      > Safinę lubię jakoś jako dziewczynę, żal mi jej, że tak się męczy ze
                      > swoją psychiką.

                      To ja tam mam ze Zwonariową. W myślach nazywam ją płaczką- ale z sympatią. Wiem,
                      ile godzin przeleżała u terapeuty na kozetce. (O zwonartowej też oddzielny wątek
                      mogę).


                      Kim jest też moją ulubienicą, bardziej niż
                      > Henin,

                      Ja nigdy nie wiedziaałm, której mam kibicować... Kochałam Moreusmo i byłam
                      załamana kiedy odeszła.

                      Poza Belgijkami z pierwszej 30 rankingu kibicuje tylko Dementiewej. Jestem tym
                      załamana, bokocham kibicowac, a nie mam komu:-(


                      że "czysty tenis"
                      > jest mniej ważny niż tenis + osoba.

                      O to właśnie chodzi w sporcie i kibicowaniu!!! :-)) Nie oszukujmy się:-)))
                      Dzięki, e to napisałaś:_))
                      • Gość: ft Re: Różnież witam ciepło! IP: 157.158.10.* 31.08.10, 11:41
                        Co do Amelie, to ta cudowna i okropna dziewczyna powodowała u mnie
                        prawie nieustanne "herzklekoty". Tak wspaniale grająca i tak często
                        sparaliżowana tremą. Okropne było, jak przegrywała czasami
                        z "tenisowymi niedojdami", najgorzej było oczywiście zawsze
                        podczas "garoska". Zobaczyć ją jescze w formie, jak załatwia na
                        perłowo dzisiejszą czołówkę, to byłoby COŚ !!!
                        • ex.mila Re: Różnież witam ciepło! 02.09.10, 07:06
                          jakbyś czytał/a mi myślach.


                          No i mamy przechlapane, bo żadnej artystki na miarę Amelie ani widu ani słychu.
                          Same rzemieślniczki, rzeźbią w tym korcie, i rzeźbią, i rzeźbią..ziew.

                          Zawsze jak zaczyna się turniej wielkoszlemowy pierwsze co robię to sprawdzam czy
                          będą występować jacyć utalentowani debiutanci. kibicuję wszystkim ponież
                          rocznika 1990. Jak widzę 1987 to już wiem, ze żaden nowy talent, ewentualnie
                          nowo narodzony coraz lepszy rzemieślnik.

                          A jak chcę olśnień, talentów, na miarę Gugi i Amelie! Chcę być na korcie razem z
                          nimi, podawać im piłki i wycierać pot z czoła.

                          Nie ma nikogo takiego w kobiecym tenisie w chwili obecnej, a jak z męskiego
                          odejdzie Federer to przekwalifikuję się na golfa.
                  • Gość: manDdia I tu się różnimy bardzo IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.10, 16:50
                    Ja oglądam tenis od początku lat 90-tych ubiegłego wieku i wg mnie teraz jest "najmocniejszy" okres żeńskiego tenisa w historii. Ciekawie też było, gdy debiutowały siostry Williams oraz Henin i Clijsters, ale dopiero teraz reszta tenisistek tak nie odstaje. Dziś dowolna zawodniczka z pierwszej 20-tki może ograć praktycznie każdą rywalkę poza Sereną, która gdy jest w formie i nie chce liniowym sędzinom nic wsadzać do ust to jest nie-do-po-ko-na-nia.
                    Mnie trochę gra Karoliny przypomina styl Steffi - gra z tyłu kortu, przebijanie po rogach. Tylko że tenis w międzyczasie się bardzo zmienił - począwszy od sprzętu, szybkości wymian a skończywszy na kondycji i podejściu do rywalizacji przez większość zawodniczek. Dzisiaj pani Graf nie brylowałaby tak bardzo. Wtedy elektryzowały mecze pomiedzy nią a Arantxą i Conchitą teraz jest takich dużo więcej. Nawet jak pomyślisz o typach na finał to trudno typować - mamy wyrównanie stawki. Wg Ciebie jest spowodowane obniżeniem lotów topowych tenisistek, wg mnie podniesieniem poziomu zawodniczek w pierwszej setce.
                    • ex.mila zgadzam się z tobą 02.09.10, 07:18
                      30 równych sobie rzemieślniczek, bez polotu, ale z fajnymi rakietami.

                      Może jestem niesprawiedliwa, może wśród pierwszej trzydziestki są jakieś
                      prawdziwe perły (poza belgijkami) Wskaż mi je proszę.

                      Oczywiście wśród tych rzemieślniczek też mam swoje faworytki. lubię Dementiewą
                      za niezłomność, Penettę za to, ze chodziła z Carlosem Moyą 9którego uwielbiam),
                      Schiavone, za udowodnienie sytarszym tenisistkom, ze nigdy nie mów nigdy..czekaj
                      muszę zajrzeć do rankingu, zeby sobie przypomnieć..

                      No dobra

                      Zwonariewą za to, ze przyznaje się do kozetki, i za te jej karteluszki, po
                      których przeczytaniu łzy zamieniają się w szeroki uśmiech

                      Nali bo w przeciwieństwie do ŻI Zeng nienawidzi komunistów

                      Bartoli, bo tak śmiesznie serwuje, ze nie da jej się nie kochać


                      Pietrovej nie jestem w stanie polubić, chociaż wiem, że zaczynała w Krakowie i
                      mówi dzień dobry, do widzenia i dziękuję. Ale to jedna z tych kortowych
                      awanturnic, których nie znoszę


                      Dotarłąm do szesnastej w rankingu pomijając te, które mnie nie obchodzą

                      Ale bardzo kibicuję Dokic, 82 w rankingu.

                      na razie opadłam z sił, ale chetnie pociągnę ten temat dalej następnym razem
                      • Gość: manDdia Ja tak mam u panów IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.10, 09:20
                        Od ładnych kilku lat już nie oglądam tych fliperów a to z dwóch powodów.
                        Raz, że brakuje mi osobowości typu Edberg, Rios, Becker, Sampras, Chang czy "o-niech-to,-znowu-ten-nudny-tenis-Agassi". Do dziś nie wiem (to a propos mojego ulubieńca) jakim cudem Marcelo przegrał ten finał Australian Open z Petrem, gdzie był stawiany w roli faworyta. Pobudka w środku nocy okazała się dość nieprzyjemna i szok został na długo. I tak jednak Czilijczyk dostarczył mnóstwo wrażeń w swej karierze (wliczając nieodpowiednie zachowanie) rozpoczynając erę latynoamerykańskich graczy białego sportu na najwyższych pozycjach rankingu ATP (sam będąc ich pionierem) a pojedynki np. z Musterem pamięta się do dziś...
                        Dwa - wolę żeński tenis, a oglądając odpowiednik mężczyzn to chcąc-nie chcąc obniża się wartość umiejętności pań ze względu na mniejszą moc uderzeń i wolniejsze dobieganie do piłek. Co wcale nie znaczy, że kobiecy jest kiepski i nudny.

                        1. Serena - aktualna hegemonka kobiecych kortów - lubię za profesjonalizm sztuki tenisowej. Nienawidzę za wymuszanie u sędziów werdyktów (jak i Ty).
                        2. Carolina - obojętna mi jej gra, ale pokazuje że liczy się efektywność a nie popisy i sztuczki. Atletka i wysportowane dziecko sportowej rodziny. Miła i uśmiechnięta (co jednych drażni a drugich wręcz przeciwnie) - poza kortem sympatyczna.
                        3. Kim - belgijski parowóz rozjeżdżający w większości przypadków rywalki na miazgę. Siła i kondycja do pozazdroszczenia. Średnio, ale jednak lubię.
                        4. Venus - moja ulubiona obecnie tenisistka cyklu WTA. Ciut mniej tytułów niż młodsza siostra, jednak bardziej elegancka w zachowaniu. Czy dociągnie do IO w Londynie? Oby! Zwycięstwa przychodzą jednak coraz trudniej...
                        5. Jelena Janković - artystka, dosłownie i w przenośni (zmiana bielizny na korcie), humorzasta i rozdyskutowana z arbitrami, ale i tak lubię za... hmmm, nie wiem już.
                        6. Sam - przyszłość tenisa jeśli chodzi o muskulaturę. Mnie to pasuje - czasy dziewcząt o wyglądzie Bartoli niech odejdą. Gorzej u niej z precyzją i koncentracją. Lubię.
                        7. Francesca - największa niespodzianka pierwszej dziesiątki. Rok temu wydawało się, że to Flavia została królową kortów Italii a tu jednak fantastyczny występ rodaczki z półwyspu Apenińskiego, która przebojowo przedarła się przez rywalki na paryskiej mączce swymi wysoko liftowanymi zagraniami usypiającymi po których następowało mocne zepchnięcie do defensywy agresywnymi uderzeniami. Teraz inaczej wygląda jej zwycięstwo nad krakowianką w Melbourne. Bardzo lubię.
                        8. Wiera - najmniej stabilna psychicznie zawodniczka z czołówki. Bicie się po kolanach i lepienie plastrami nie przynosiło poprawy a oprócz tego przegrała kilka pojedynków, których właściwie już nie powinna. Sinusoida wiary w zwycięstwo. Raczej nie lubię.
                        9. Na - solidna rzemieślniczka z państwa środka, nie budzi u mnie emocji. Podobnie jak u Agi druga piątka to chyba szczyt możliwości na ten sezon.
                        10. Agnieszka - najdziwniejszy okaz Top 10 WTA. Jej gra, na wpół juniorska wydawać by się mogło, potrafi skutecznie wymanewrować dużo silniejsze rywalki w pole. Mam kilka zastrzeżeń (nie przygotowanie akcji pod siatką a pomimo tego biegnięcie do niej często kończone śmiesznym kucaniem i zasłanianiem lica; kucanie to - ostatnio zanika - pojawia się też jeszcze przy końcowej linii, gdy to panna Radwańska wyciąga dolne piłki). Trzeba jednak przyznać, że ze swojego arsenału umiejętności wyciąga to, jak się też przedstawia nasz najzagorzalszy jej umiejętności przeciwnik na forum, czyli... maksimum.


                        Oto dziesięć mistrzyń - pozdrawiam!
                        • ex.mila Re: Ja tak mam u panów 02.09.10, 09:57
                          po pierwsze - bardzo żałuję, że byłam obrażona na to forum i czytałam je
                          wybiórczo (to miało związek z tym, ze wydawało mi się, ze jest to form
                          poświęcone Radwańskim i Woźniackim)

                          po drugie - nie wiem czy mam komentować pierwsza dziesiątkę pań- czyli odnosić
                          się do tego co napisałaś o poszczególnych tenisistkach, czy komentowac kolejną
                          dziesiątkę, czy może raczej zacząc od komentowania pierwszej dziesiatki panów, i
                          próby przekonywania cię, że nie jest z nimi tak źle

                          po trzecie- coś dziwnego stało się z forum, więc na razi poczekam az sie uspokoi.
                          • Gość: manDdia Ożywiłaś forum i chyba zmieniają formułę IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.10, 10:23
                            1. Ciężko nie komentować na forum wydarzeń związanych z naszą najlepszą tenisistką, a że jej styl gry jest niecodzienny to i wzbudza sporo kontrowersji. Podobnie rzecz ma się z Karolcią, której zachowanie (na korcie i poza nim) zawsze wychwalają nasi duńscy przyjaciele a nie w smak jest to zaś sporej części pozostałych użytkowników, którzy posądzają ekspertów tenisa z północnego-zachodu o nadmierny "Pi-aRyzm". Prawda jak zwykle pewnie leży po środku...
                            2. Wolna ręka. Pisz o czym masz ochotę a i tak będzie to jak kropla w morzu potrzeb czytelniczych. Bywają dni, że nikt nic nie napisze...
                            3. Jakoś dziwnie się pisze, ale skoro post zostaje na forum to niech im będzie...
                            • ex.mila Re: Ożywiłaś forum i chyba zmieniają formułę 02.09.10, 11:14
                              Gość portalu: manDdia napisał(a):

                              > 1. Ciężko nie komentować na forum wydarzeń związanych z naszą najlepszą tenisis
                              > tką, a że jej styl gry jest niecodzienny to i wzbudza sporo kontrowersji. Podob
                              > nie rzecz ma się z Karolcią, której zachowanie (na korcie i poza nim) zawsze wy
                              > chwalają nasi duńscy przyjaciele a nie w smak jest to zaś sporej części pozosta
                              > łych użytkowników, którzy posądzają ekspertów tenisa z północnego-zachodu o nad
                              > mierny "Pi-aRyzm". Prawda jak zwykle pewnie leży po środku...


                              To nie jest Karolcia tylko Caroline. Nie Woźniacka tylko Wozniacky, co wam sie
                              ubrdało, że poza tym, że mówi po polsku ma cokolwiek z Polską wspólnego.

                              A co do Radwańskiej. jak widzę ją naprzeciwko szarapowej (uhaha) czy kuzniecowej
                              9uhaha) to zawsze kibicuję tej pierwszej, chociaz jeszcze ani razu mnie nie
                              zawiodłla i zawsze solidnie przegrywała.


                              > 2. Wolna ręka. Pisz o czym masz ochotę a i tak będzie to jak kropla w morzu pot
                              > rzeb czytelniczych. Bywają dni, że nikt nic nie napisze...

                              Są wpisy ekspertów, i taki tam bełkot jak mój, bez sensu.

                              > 3. Jakoś dziwnie się pisze, ale skoro post zostaje na forum to niech im będzie.
                              • Gość: manDdia Przebijam piłeczkę do Jakuba IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.10, 11:21
                                www.sport.pl/tenis/1,64987,6192549,Caroline_Wozniacki__Mowcie_mi__Karolina.html
                                • ex.mila Re: Przebijam piłeczkę do Jakuba 02.09.10, 11:38
                                  Gość portalu: manDdia napisał(a):

                                  > www.sport.pl/tenis/1,64987,6192549,Caroline_Wozniacki__Mowcie_mi__Karolina.html


                                  Nie ma problemu, zeby zmienila sobie obywatelstwo z duńskiego na polskie.
                                  Karolina to ma na imie moja siostra - rodzona. i sama wybrałam dla niej to imię.

                                  Teraz jest Dunką - Caroline Wozniacki, a nie żadną Karolinką.
                                  • Gość: manDdia Re: Przebijam piłeczkę do Jakuba IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.10, 11:52
                                    To teraz z niecierpliwością czekam jak będziesz pisać rosyjskie nazwiska tenisistek, lub jeszcze lepiej chińskie i japońskie. Mnie osobiście nie przeszkadza spolszczanie nazw, zwłaszcza gdy prosi o to nas jego właścicielka.

                                    Ciężko usłyszeć w komentarzach informacyjnych w Polsce, że ktoś jest w New Yorku a nie Nowym Jorku, ale skoro lubisz takie zabawy...
                                    • ex.mila Przepraszam, masz rację 06.09.10, 03:03
                                      Po prosyu nie znoszę tego udomawiania Caroline Woźniacki - nie mamy polki na
                                      czele listy to udomowimy Dunkę. I mam na mysli komentatorów sportowych,
                                      dziennikarzy, a nie zwykłych internautów. jak czytam na portalach sportowych
                                      Isia, Karolcia to nóż mi się w kieszeni otwiera. Nikt o Mai Włoszczowskiej nie
                                      mówi - Najusia, o Justynie kowalczyk - Justysia. to sportowczynie, tenisistki, a
                                      nie gwiazdy plotka.

                                      jesli cię uraziłam przepraszam - naprawdę nie chciałam. Naprawdę - uwazam ze
                                      jesteś osobą wybitnie inteligentną, sympatyczną i doskonale znającą się na tenisie.

                                      Ale tak jak na Karolcie i Isie mam uczulenie na pieniążki i bułecki.

                                      Po prostu.
                                      • Gość: manDdia Re: Przepraszam, masz rację IP: *.adsl.inetia.pl 06.09.10, 06:05
                                        Nie masz za co przepraszać bo i mnie niczym nie obraziłaś. Mamy/mieliśmy inne podejście do tematu i to wszystko. Z tą moją doskonałą znajomością to lekka przesada - jeśli ktoś tu ma matematyczny wzór na tenis to chyba Jędrzej najpewniej, znający wszystkie niuanse w najdrobniejszych szczegółach czym udowodnił swym zakładem z Maciejem-maksimum, po którym to został Szanownym Panem Jędrzejem. Co do innych komplementów to serdecznie dziękuję i nawzajem.

                                        Napisz lepiej kogo widzisz w finale i kto będzie czempionką? Ja typuję:
                                        Clijsters - Zwonariowa.
                                        Wygra pierwsza
                                        • Gość: MACIEJ Nie rozsmieszaj z tym zakladem. IP: *.nycmny.east.verizon.net 06.09.10, 06:12
                                          Chcialem go wciagnac w typowanie ktore zawsze wygrywalem i poszedlem w zaklad,ktory
                                          matematycznie nie byl do wygrania.
                                          Chyba widziesz,ze nikt nie typuje poza mna i kazdy jak na nabozenstwo czeka na moje opinie.
                                        • ex.mila Re: Przepraszam, masz rację 06.09.10, 06:21

                                          > Clijsters - Zwonariowa.
                                          > Wygra pierwsza

                                          Po pierwsze primo - nie miałam zamiaru cię zagłaskiwać, po prostu cieszę się, że
                                          jesteś, i mogę się od ciebie dowiedzieć mnóstwa ciekawych rzeczy

                                          Po drugie sekundo - bardzo mocne i ciekawe ćwierćfinały. Obstawiam że Petcovic
                                          wygra ze Zwonariewą, w końcu dwie rundy miała niby wolne.

                                          Po trzecie tertio - finał Woźniacka - Stosur (pokona Clijsters) i nie będę
                                          miałą komu kibicować. Wygra Woźniacka, ale ani mnie to nie zmartwi ani nie ucieszy.

                                          Dawno nie było po mojemu i tym razem też się nie zapowiada... Chciałabym żeby w
                                          finale Dementiewa skopała tyłek Woźniackiej:-)
      • ex.mila Nie wiem jak mogę zadac to pytanie 31.08.10, 09:21
        bo nie wiem

        1.czy znacie adresy stron gdzie mozna śledzić mecze ze wszystkich kortów za free

        2. czy to jest legalne


        Jak na pytanie drugie odpowiedź brzmi - nie, to cofam pytanie nr jeden:-)
        • Gość: maciej Re: Poziom polskich komentatorow w Tv IP: *.rev.stofanet.dk 31.08.10, 12:24
          jest zenujaco niski, tak w slownictwie jak i znajomosci tego sportu,
          ot cos takiego jak ta tu wymiana zdan,
          nie sadze aby bylo to wynikiem niezbyt wysokiego poziomu na kortach,
          raczej typowo polskie pochodzeniowe prostactwo,
          w krajach, ktore znam, kibice ciesza sie z sukcow swoich
          przedstawicieli a ciesza sie tymbardziej, jesli sa to "wyskoki
          natury" ot jak tenis w Polsce czy w Danii, jedynie chyba tylko w
          Polsce spoleczenstwo, wiec i kibice pluja we wlasny talerz tak
          konsekwentnie .............


          • Gość: ft Re: Poziom polskich komentatorow w Tv IP: 157.158.10.* 31.08.10, 14:20
            " nie zachwyca ?, jak to nie zachwyca, musi zachwycać !"
            Czy brak zachwytu to plucie w talerz ?
            A co, obowiązuje uraniłowka ? Wszyscy muszą się zachwycać ? Nikt
            nikogo nie obrażał.
            • Gość: isurus oxyrinchus Tradycyjny bełkot kolesi z rev.stofanet.dk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 15:41
              Optymist regularnie wali łbem o chodnik w zachwycie (wystarczy gdy
              Wozniacki puści bąka), z kolei dziadek arthur piekli się i laską
              wymachuje (dawniej był nawet bardziej agresywny, widać zdrowie już
              nie to), a ostatnio doszlusował jeszcze niejaki maciej z małej (w
              przeciwieństwie do MACIEJA z Ameryki znanego też jako maksimum). Ten
              mały maciej z Danii bardzo zresztą przypomina swoimi agresywnymi
              wyskokami dziadka arthura, może wnuczek jego albo inszy pociotek lub
              nawet ten sam typek w przebraniu. Miłośnicy Wozniacki zresztą albo
              na klęczkach się znajdują albo od razu plują na nie zachwycających
              się Caro, najczęściej jedno i drugie naraz robią, podlewając to
              sosem bełkotliwej wymowy. Trudno się zachwycać ich wystąpieniami
              podobnie jak tenisem Wozniacki.
              • Gość: optymist Re: Tradycyjny bełkot Isurus Oxyrinchus IP: *.24.117.171.generic-hostname.arrownet.dk 31.08.10, 16:23
                Widze ,ze ty jednak naprawde zwariowales na punkcie Caroline
                Wozniacki.Nie bede cie komentowal ani krytykowal w trosce o twoje
                zdrowie! A tak na marginesie ,zamow sobie wizyte u lekarza
                psychologa.
                • Gość: maciej Re: Tradycyjny bełkot Isurus Oxyrinchus IP: *.rev.stofanet.dk 31.08.10, 17:45
                  nie chodzi o zachwyt nad ta czy tamta, jednak jest roznica i to
                  kolosalna miedzy "lagodnym i pogodnym" patrzeniem na swoich a
                  opluwaniem swoich gdy cos ociagna, co jest typowym polskim,
                  narodowym hobby,
                  plujecie na wszystkich i na wszystko, nie tylko w sporcie
                  • ex.mila widzę, ze tu jakieś osobiste zaszłości 02.09.10, 07:20
                    więc nie będę się w***ć między wódkę a zakąskę
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja