Gość: Jędrzej
IP: *.dynamic.chello.pl
11.05.13, 23:44
Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą - ta stara propagandowa maksyma najwyraźniej przyświeca Maciejowi-maksimum w jego wysiłkach wmówienia otoczeniu, że Agnieszka Radwańska jest nieustanną beneficjentką szczęśliwych losowań. Od czterech blisko lat każdy prawie turniej, w którym ona startuje, jest przez Macieja kwitowany wątkiem zatytułowanym "genialne losowanie Radwańskiej w [tu nazwa miasta]". Na ogół jest to brednia (tak, jak np teraz) i Maciej o tym wie. Ale wie też, że posty dotyczące turnieju będą przez nautów umieszczane w tym właśnie wątku, co spowoduje, że jego tytuł będzie przez cały tydzień nieustannie widoczny w czołówce forum. No a potem, w następnym tygodniu, będzie nowy turniej i nowy post Macieja o "genialnym losowaniu" będzie kłuł w oczy. W ten sposób, latami bombardowani przez "informacje" o "genialnych losowaniach" czytelnicy forum bezwiednie przywykną do tezy, że ta zawodniczka tylko notorycznemu szczęściu w losowaniach zawdzięcza swą pozycję.
Ja nie zamierzam ułatwiać Maciejowi jego trywialnego (ale zawsze skutecznego) propagandowego procederu i nie będę z jego bzdurami polemizował w jego wątku. Aga losowała teraz w Rzymie niedobrze; w pierwszym meczu będzie niemal na pewno grać z Kuzniecową, najtrudniejszą przeciwniczką spośród wszystkich, które mogła na tym etapie wylosować. To samo można powiedzieć o Robercie Vinci oraz Na Li, które czają się w kolejnych rundach. Piszę to oczywiście nie po to, by narzekać, ale by nie zostawić maciejowych nonsensów bez komentarza.
www.wtatennis.com/SEWTATour-Archive/posting/2013/709/MDS.pdf