Gość: Luka
IP: *.dynamic.chello.pl
01.01.14, 11:36
Chyba wszyscy zastanawiają się jaki będzie 2014 rok dla tenisistów. Mało kto ma odwagę podzielić się swoimi przemyśleniami, zdecydowanie więcej chętnych woli czekać, żeby potem łapać za słowa i krytykować. Specjalistów od krytykowania piszących jest tu urodzaj, niektórzy zajmują się wyłącznie tym, nie potrafiąc napisać nic konstruktywnego w temacie tenisa od siebie.
Maciej nieustająco wierzy w amerykański tenis, Bouchard i młodziutką Konjuh. Męski tenis na tym forum mało kogo interesuje, nawet jak Polacy odnoszą jakieś sukcesy, bo przecież ważniejsze, żeby Woźniacka nie pięła się wyżej w rankingu, bo nie daj Boże może się jeszcze wypiąć przed Radwańską, a tego klaskacze by nie zdzierżyli.
Po części podzielam fascynacje Macieja, bo wierzę w młodość, w nowe, prawdziwe talenty i cieszy mnie każdy sukces, jeśli zasłużony i osiągnięty w otwartej walce. Otwartej walki będziemy oglądać coraz więcej, bo czas przebijaczy minął i trzeba mieć nadzieję, że bezpowrotnie. Na dzisiaj najbardziej fascynuje temat AO, czy znowu Novak, czy znowu finał dwóch najlepszych, czy znowu na wyniszczenie, czy będzie inaczej. Dziwnie, ale sądzę i mam nadzieję, że będzie inaczej. Faktem, że zarówno dla Rafy, jak i Djoka AO będzie miało szczególne znaczenie, bo jeśli myślą, a z pewnością myślą o klasycznym szlemie, to przymierzą się właśnie teraz, bo jak nie teraz, to kiedy. Za rok i z każdym następnym będzie znacznie trudniej, więc zrobią wszystko co w ich mocy, żeby ten pierwszy, ważny triumf odnieść. U pań walka będzie równie ostra, bo jest parę mocnych, które potrafią walczyć z Królową, a nawet wygrywać. Zważywszy ambicje i dyspozycję, pierwsza dziesiątka jawi się dużo ciekawiej, niż przed rokiem, a w setce dawno już nie było tylu świetnie grających zawodniczek, no i te młode, jeszcze bez sukcesów, doświadczenia, ale imponujące umiejętnościami, więc żadnej myślącej o tytule nie będzie łatwo.
Coś mi się zdaje, ze ten rok przetasuje i przewietrzy nieco ranking, chyba jeszcze poza ścisłą czołówką, zanosi się w każdym razie bardzo obiecująco.
Liczę na kolejne sukcesy JJ-a, świetne mecze Miśka Przysiężnego, Kubota i Grzegorza, na awans Kasi Piter do pierwszej setki, na piękną grę Kurami Nara i Wictorii Duval, no i marzy mi się zobaczyć wielki mecz Sióstr William, tylko tyle i aż tyle.