Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Tenis czy ksiegowosc?

    24.06.14, 19:05
    Poczytuje niekiedy forum bo gram w tenisa od lat.

    Ale, przyznam sie, wiele watkow przypomina mi raczej ksiegowosc. Ilosc punktow, klasyfikacja, statystyki przeszlosci...

    Znam i uzywam matematyke w moim zyciu zawodowym. Ale zapewniam was, ze tenis to sport i z ksiegowoscia ma niewiele wspolnego.

    PF
    Obserwuj wątek
      • maksimum Re: Tenis czy ksiegowosc? 24.06.14, 19:10
        Ja tez gram i moje dzieci graja,a ksiegowym nigdy nie bylem.
        • maksimum Re: Tenis czy ksiegowosc? 24.06.14, 19:27
          Ja mieszkam w Stanach,wiec odpadam,ale pogadaj z Jedrkiem,bo on czesto na weekendy do Paryza jezdzi.
          • polski_francuz O ksiegowosci? 24.06.14, 19:37
            O czym tu mowa, mate? O traktowaniu tenisa. I zapewniam Cie, ze nawet Amerkancy inaczej tenis traktuja. Gralem z kilkoma z nich w Australii. Lubia wygrywac. Trzeba wygrac, udusic i zwloki wyrzucic:)

            Chcesz isc po tropie nacjonalnosti to jedz do Rosji. Tam sie dobrze porozumiesz.

            PF
            • Gość: MACIEJ Re: O ksiegowosci? IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 24.06.14, 22:33
              Tak wlasnie ucze swoje dzieci.
              Pierwszych kilka lat podstaw tenisa,a jak juz zaczeli grac w szkole to uczylem ich jak wygrywac,bo to najtrudniejsze.
              Mozna miec umiejetnosci a nie umiec wygrywac i wtedy cala przyjemnosc szlag trafil.
        • Gość: j. Re: Tenis czy ksiegowosc? IP: *.dynamic.chello.pl 25.06.14, 01:50
          maksimum napisał:

          > ksiegowym nigdy nie bylem.

          Co nie przeszkadza Ci bez ustanku "księgowe" sprawy poruszać: numerki, rankingi, porównania stale są w Twych postach obecne. Silą rzeczy robisz to nie zawsze sensownie - ale to, jak się zdaje, nigdy Ci nie wadziło.
      • Gość: Wypowiedź Eksperta Re: Tenis czy ksiegowosc? IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.14, 23:20
        a czego się spodziewasz po kibolach Radwańskiej od których aż huczy na tym forum?

        Radwańska nie gra w tenisa tylko prowadzi księgowość czyli liczy punkty.

        gra to co jej się bardziej opłaca, a nie to co jest lepsze w tenisie. znalazła sobie nieliczne grono wyznawców którzy też liczą ile punktów zdobywa bo to jak gra w tenisa ich nie interesuje.

        a przecież nawet Majoli powiedziała że Radwańska gra tenis procentowy. czyli obliczony na średnią wypadkową skuteczność i rachunek prawdopodobieństwa. a nie tenis w którym ryzyka się nie kalkuluje.

        tenis ma najwięcej wspólnego z osobowością a najmniej z taktyką rozumianą jako opłacalna strategia gry na punkty. możesz po tym jak kto gra w tenisa określić czy jest nieobliczalny, czy przewidywalny, ma ciekawe pomysły czy ich nie ma, odważny czy złośliwy. oczywiście bez umiejętności pewne cechy okażą się dla tenisisty samobójcze. dlatego oceniając tenis Radwańskiej możemy przyjąć dwa założenia, albo nie ma umiejętności, albo nie ma charakteru.

        a o tenisie to co tu mówić. zrobili wołowate piłki które się zawsze odbijają tak samo, nadają się tylko do walenia i przepychania na drugą stronę, dynamika graczy została w 100% ograniczona, nawierzchnie podbijają piłkę w górę zamiast oddawać boczne wsteczne i wszystkie inne rotacje, i tenis zrobił się popisem serwisu na pałę i sprawności. warto oglądać starsze mecze kiedy zawodnicy kreowali grę na korcie i wszystko mogło się zdarzyć. niby sprzęt był cięższy, sztywniejszy (rakiety), a spektrum możliwości ewoluowało. teraz nie ma się czym zachwycać, ale zacznij o tym rozmawiać to zaraz usłyszysz że Rios zapytał dziennikarza czy jego mama była prostytutką. a przecież pytanie było całkiem zabawne.


      • Gość: j. Re: Tenis czy ksiegowosc? IP: *.dynamic.chello.pl 25.06.14, 01:35
        polski_francuz napisał:

        > [...] zapewniam was, ze tenis to sport i z ksiegowoscia ma niewiele wspolnego.

        Na gadaniu i pisaniu postów sport także nie polega, to przecież jest aktywność fizyczna. Czy to oznacza, że fora sportowe są pozbawione sensu? Odrębna sprawa rekreacyjne uprawianie sportu, odrębna pisanie o tym, a jeszcze czym innym jest pisanie o rozgrywkach profesjonalistów.

        Tenis na rachunkach nie polega, ale rachunki są stale obecne w procesie organizowania profesjonalnych rozgrywek tenisa wyczynowego: rankingi, rozstawienia etc. Jeśli Cię ten aspekt nie interesuje, możesz pomijać wątki na forum, które go poruszają. Sęk w tym, że kwestie rankingów czy rozstawień są jednak w postach innych nautów stale obecne - znaczy, że budzą zainteresowanie. Taki Maciej aka maksimum wręcz nie potrafi podać wyniku meczu bez równoczesnego przytoczenia numerów rankingowych jego uczestniczek. To jest liczący się aspekt rozgrywek, więc należy i o nim czasem pisać. Oczywiście, można pisać trzy po trzy, tak jak np Maciej ostatnio o rozstawieniu Janowicza z nrem 15 w Wimbledonie: To pewno za wymiane koszulek na poprzednim Wimbledonie z Kubotem bo w rankingu jest #24. Ale jeśli ktoś chce coś z tego zrozumieć, skąd się bierze ranking w ogóle, albo jak rozstawiają mężczyzn w Wimbledonie, od rachunków nie ucieknie.
        • jakubgrabowski0 Re: Tenis czy ksiegowosc? 04.07.14, 12:02
          Też mam takie wrażenie.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka