chogolisa.2
21.05.09, 18:12
i to wcześniej niż myślałam. Dwa pierwsze mecze + upał wystarczyły.
Nie chciało mi się męczyć. Na poziom tego turnieju nie znajduję słów.
Jedno: żenujący!!!
Wytłumaczona jest tylko Szarapowa. Liczyłam się z tym, że przy
walącej ile fabryka dała Bondarience będzie jej ciężko. I było.
Cieniutka jeszcze jest.
Tenisisto! chciałeś czegoś ciekawego, to proszę:
Od pierwszego dnia turnieju grasował przy wejściu na korty osobnik
bardzo przypominający J. Tomaszewskiego, tylko ciut młodszy.
Miał sporą torbę, a w torbie książki i płyty i kogo mógł to
nagabywał i zachęcał do kupienia. Tym osobnikiem faktycznie był
Krzysztof Logan Tomaszewski. Dzisiaj zastałam nagabnięta (vipów
obskoczył w pierwszych dniach)i.... porozmawialiśmy chwilę. Dałam
sie namówić na kupno płyty. Pieniędzy sam nie inkasował, miał
asystentkę. Siadłam na trybunie mając bardzo mieszane uczucia, bo w
tym momencie do prowizorycznego studnia T. Tomaszewski wprowadzał
ojca; sąsiad zapytał ile zapłaciłam; zaplaciłam połowę mniej niż on
w poniedziałek. To tym bardziej pomieszało mi uczucia.
Ponoć każdy orze jak może, ale.....